Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,381
Najnowszy Użytkownik: Kasienkamalenka
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada po 10 latach!
Zdradzony przez żonęWitam, jesteśmy z żoną od 10 lat razem, od 9 w związku małżeńskim.
Mamy trójkę wspaniałych dzieciaków.
Zacznę może od tego że ponad dwa lata temu wyjechałem zagranicę zarobić na wykończenie mieszkania które wspólnie kupiliśmy. Na początku było wszystko ok, decyzję podjęliśmy wspólnie, miało być pół roku zrobiły się z tego dwa lata. Po pewnym czasie zauważyłem że żona zaczęła się ode mnie oddalać dokładnie jakieś pół roku temu. Przyjeżdżałem dosyć często co 5-7tyg i widziałem zmiany ale chyba nie dopuszczałem myśli że coś jest nie tak. Przed świętami wszystko się posypało, żona nie okazywała mi uczuć, stała się obojętna gdy zapytałem co się dzieje odpowiedziała że walczy ze swoimi uczuciami do mnie od jakiegoś czasu i nie jest pewna swojej miłości do mnie podkreślając że nikogo trzeciego nie ma i żebym dał jej czas do namysłu. Dwa tygodnie po świętach wyjechałem pozamykać swoje sprawy ale... dane mi było zostać tylko dwa dni, dowiedziałem się że ktoś jednak pojawił się w jej życiu. Wróciłem natychmiast i powiedziałem żonie ze o wszystkim wiem i ma mi powiedzieć jak to wygląda i co dalej. Okazało się że mój serdeczny kolega postarał się wesprzeć moją żonę emocjonalnie i niestety każde z nich się zaangażowało do tego stopnia że zaczęli sobie wyznawać miłość. Żona mnie zapewniła ze do żadnego fizycznego zbliżenia nie doszło, jakoś jej wierzę nie wiem dlaczego. Po kilku dniach wyprowadziłem się do swojej Mamy, zaznaczę ze po tej sytuacji cała rodzina mojej żony stanęła za mną i mnie wspierają cały czas. Zapytała mnie po niecałym tygodniu czy dałbym jej szansę żeby zacząć wszystko od nowa po czym dodała UWAGA nie wiem kogo wybrać! Trwało to u nich 2miesiace.
Trochę w tym mojej winy bo naciskałem na nią i nie dałem jej czasu w tych emocjach normalnie pomyśleć. Wyjechałem do pracy i podjąłem decyzję o rozwodzie, ona to zaakceptowała, wszystko dogadane, DWA DNI CISZY. Coś w niej pękło uświadomiła sobie ze zrobiła źle, przepraszała mnie, płakała do słuchawki i powiedziała że zakończy to z nim raz na zawsze nawet jak nie będziemy razem. Powiedziała że to ja teraz rozdaje karty i wszystko zależy ode mnie, chce zacząć wszystko od nowa, odbudować uczucia do mnie ale ja nie wiem co mam robić. Moim zdaniem powinna ponieść jakieś konsekwencje ale problem jest w tym że ja ją bardzo kocham i wiem że potrafiłbym jej wybaczyć i ona o tym doskonale wie. Dodam jeszcze że po tym wszystkim uświadomiłem sobie że przez te lata byłem dla niej straszny. Nie miała we mnie wsparcia, mało słuchałem, nie kodowałem jej potrzeb teraz wiem że to też moja wina że doszło do takiej sytuacji. Jeżeli chodzi o sprawy łóżkowe to zawsze było lepiej niż dobrze, nawet przed wyjazdem mieliśmy wspaniałą noc pomimo tej całej sytuacji. Dziwne to wszystko, teraz już emocje opadły a ja nie wiem jak mam to rozegrać. Z jednej strony chce do niej wrócić ale nie wiem czy nie jest za wcześnie. Proszę o jakieś wskazówki. Pozdrawiam
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
aster dnia styczeń 31 2020 08:09:10
Dodam jeszcze że po tym wszystkim uświadomiłem sobie że przez te lata byłem dla niej straszny. Nie miała we mnie wsparcia, mało słuchałem, nie kodowałem jej potrzeb teraz wiem że to też moja wina że doszło do takiej sytuacji.

Weź to pod uwagę, podejmując jakiekolwiek kroki.
A to, że jej rodzina stanęła za Tobą to niby lepiej się z tym czujesz, czy jak?
Ciebie nie było w tym związku.

Cypisrumcajs dnia styczeń 31 2020 08:18:30
Powiem tak, mam pełne wsparcie ze strony jej rodziny, naciskają na mnie abym tego nie kończył a nawet jak się zdecyduję na taki krok to teściowa powiedziała że mi pomoże i chce żeby dzieci były że mną.

Komentarz doklejony:
Co do mojego zachowania wobec żony przed tym wszystkim to powiem tak, mam problem z okazywaniem uczuć tak oficjalnie ale pewne rzeczy wynosi się z domu. U mnie w rodzinnym domu nie było okazywania uczuć. Dostałem kopa takiego w tej sytuacji że nie wiem może to dziwne, ale moje uczucie do żony wróciło że zdwojoną siłą.

aster dnia styczeń 31 2020 08:33:26
Dostałeś kubeł zimnej wody na głowę, przemyśl wszystko na chłodno jeszcze raz.
To są Wasze sprawy,bardzo poważne nie wciągaj w to rodziny. Przede wszystkim potrzeba Wam rozmowy, może jakaś terapia.

poczciwy dnia styczeń 31 2020 08:50:46
Nie wie kogo wybrać? Zatem pomóż jej dokonać tego wyboru.
Daj jej pewną propozycję, która będzie konsekwencją a zarazem pokaże jej prawdziwe intencje.
Mianowicie niech przyzna się przed sądem do romansu, weźmie winę na siebie i w ten sposób otrzymasz separację bądź rozwód z jej winy a później z perspektywy czasu zobaczycie obydwoje czy jest szansa to jeszcze poskładać.
Będzie to uczciwa propozycja.
To tylko formalność, ale i pewna forma Twojego zabezpieczenia na przyszłość.

Komentarz doklejony:
Za papierkiem bądź jego brakiem nie idzie szczęście.

dirty dnia styczeń 31 2020 09:07:11
Wsparcie rodziny w jakie ma znaczenie?
2:1 dla Ciebie ? Nie bardzo rozumiem ten niby atut? Co na nim zyskujesz moralnie lepszy; ona bardziej będzie chciała, a Ty ucieszysz się z takiego wyboru?

Uświadamiasz sobie, ze byłeś straszny. Ok błędy w małżeństwie, relacji układzie są dość oczywiste i zazwyczaj dwustronne tylko one maja znaczenie w momencie;
- gdy ludzie decydują się na odbudowę i w pracy nad zdrada, relacja, małżeństwem trzeba zdiagnozować problemy, przyczyny;
- dla Ciebie by przejrzeć się w lustrze również sprawcy, a nie wyłącznie ofiary, (która wspomaga m.in. Poczucie krzywdy, znajomi czy opisana rodzina) oraz dla wniosków do nowej relacji tej czy innej

Na czym polega wybór żony? Co zrobiła by odbudować? Czy wyłącznie gra na czas i dalej próbuje, a tu się asekuruje.

Czy metoda Poczciwego to dobry pomysł? Rzecz dyskusji - jest tam element upokorzenia w moim odczuciu, a to nie dobra podstawa do odbudowy i wyciagnięcia wniosków z błędów przeszłości ( taka mojsza jest bardziej mojsza; Ty upokorzyłas Tomka upokorze będzie 15:1 dla niej ale ten 1 mega mocny).
Wydaje się, ze są inne metody by zdjąć różowe okulary - a i tak czas i czyny weryfikuje intencje. Choć rozkładanie czerwonego dywanu dla małżonki to kolejna skrajność.

Cypisrumcajs dnia styczeń 31 2020 09:37:46
Wiem że źle robiłem przed tą sytuacją, ale jestem pewny swoich uczuć do Niej, nie mogę sobie z tym poradzić. Powiedziała mi dzisiaj że nie da mi rozwodu ale to ja mam asa w rękawie w postaci dowodów romansu czy jak to nazwać. Najbardziej to szkoda mi dzieci w tym wszystkim, sam wychowywałem się bez ojca i wiem co to znaczy, tym bardziej że syn jest mega za mną i wiem że chciałby zostać ze mną. Co innego córki, rozpad małżeństwa i jeszcze rozerwać rodzeństwo? Raczej tego nie zrobię. Widzę u Niej chęć walki tylko ma mi za złe że wciągnąłem w to rodzinę ale niech mnie też zrozumie że doznałem szoku, nie myślałem o tym wszystkim tak jak teraz, wiem że potrafię się zmienić i zapomnieć o tym wszystkim tylko jak długo to potrwa. Ustaliliśmy że jak zdecydujemy się spróbować zacząć wszystko od nowa to nie będziemy z tym zwlekać i podjęliśmy decyzję o terapii. Tylko jest jeden paradoks tej całej sytuacji, przez cały związek to żona dbała o nas a ja nie dawałem jej tego czego oczekiwała, i teraz znów Ona ma mi pokazywać zaangażowanie? Dziwnie się z tym czuję ale myślę że razem musimy zawalczyć o siebie.

Komentarz doklejony:
Jeszcze chciałem dodać że po tym wszystkim co się wydarzyło zostawiłem w domu list do Niej, bardzo obszernie opisałem moje błędy, uczucia, wspomnienia i wyraziłem swój szacunek do Niej za te wszystkie lata, bo jak już pisałem kiepsko u mnie z wyrażaniem uczuć ale tak było zawsze i chyba to Ja ruszyło. Niespodziewala się że tyle rzeczy wiem o Niej i pamiętam i doceniam tylko muszę to okazywać tu i teraz. Nad tym też muszę popracować.

aster dnia styczeń 31 2020 09:55:45
ale to ja mam asa w rękawie w postaci dowodów romansu czy jak to nazwać

i co z tym zrobisz jeśli chcesz ratować? Bo widać u Ciebie takie intencje.
Ty wiesz co źle robiłeś, ale ona ostro popłynęła.
Jak chciałbyś, żeby Twoje życie wyglądało za 5-10 lat?

Cypisrumcajs dnia styczeń 31 2020 10:04:13
Jeżeli zobaczę że naprawde jej zależy na odbudowywaniu wszystkiego, to zapewne nic, usunę wszystko bo wiem że muszę sobie poradzić z rozpamiętywanie tego w nieskończoność i najlepiej przy niej usunąć wszystko co mam na nią. Wiem że tego się boi najbardziej, że przy najbliższej kłótni będę wracał do tego.

aster dnia styczeń 31 2020 10:10:23
Nie usypiaj jednak swojej czujności. Będziesz wiele błędów jeszcze popełniał i co ona znowu popłynie?
Wiem że tego się boi najbardziej, że przy najbliższej kłótni będę wracał do tego.

Nie tędy droga, bo się rozpadniecie wcześniej czy później.

msz dnia styczeń 31 2020 11:10:43
Autorze...Zwolnij...Chcesz zobaczyć, zanalizować i naprawić swoje i jej braki w ciągu kilku chwil??Chcesz Siebie, relację naprawić w ciągu kilku dni. Człowiek, który chce pochylić się nad swoim życiem musi włożyć ogrom pracy by ujrzeć siebie nawet wtedy gdy nie targają nim żadne emocje. Samo ego będzie broniło dostępu do rzeczywistości i będzie szukać sprzymierzeńców do bronienia swojej racji. A co dopiero człowiek którym targają tak silne emocje. Jej intencji też nie sprawdzisz w kilka dni.
Myślisz, że coś nadrobisz??Spokojnie z decyzjami czy nawet listami. Już pomijam fakt, że taki list może działać na twoją niekorzyść, ale nie chcę o tym pisać. Każdy z Was musi wiedzieć, zę drugi widzi i chce naprawić swoje błędy. Ale na razie wystarczy krótki komunikat: "na razie nie jestem w stanie powiedzieć Ci nic mądrego". Jak jej zależy to też nie zrobi głupstw. A jak nie to zbiór wyborów się trochę zawęzi - a może porzerzy...sie zobaczy...narazie nie prowokuj bez sensu...Spokojnie z wyobrażaniem sobie przyszłości z kim dzieci itp..spokojnie z szukaniem sprzymierzeńców...Po prostu zadbaj o siebie maksymalnie wypełniając czas jakim dysponujesz...Skupiaj się na pasjach czy nawet przyziemnych sprawach...Jak idziesz na ryby to gadaj o rybach a nie o żonie...Idź do kina, na basen, siłownię...Z dzieciakami na łyżwy czy gdziekolwiek...Żale i myśli narazie lepiej wylewaj tutaj....Na poważne rozmowy z nią przyjdzie czas...
Jak wyglądało podejmowanie decyzji o terapii??

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada - brak juz siły
Czyżby zdrada czy moje fantazje
Zdrada a rozwód
Zdrada i twierdzenie że nic wielkiego się nie stało
Zdrada
Zdrada
Zdrada czy urojenie?
Zdrada po 18 latach
Zdrada emocjonalna boli tak samo
zrobiła to po latach ponownie
Zdrada po alkoholu
Zdrada emocjonalna
Zdrada w rodzinie - anonimowy wywiad do pracy magisterskiej
Zdrada Sam się w tym trace
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zalamana
Ma innego jestem nap...
Najlepszy przyjaciel...
Zdradziła mnie z Kuz...
42 lata razem, kogoś...
nie wierny partner i...
Zdrada - brak juz siły
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy po raz kolejny s...
Badoo
Jestem kochankiem
Już nie zaufam żadne...
Recydywa, co robić d...
Czy zemsta i zniszcz...
Jak wrocic do swiata...
Zabił mnie ...
Jak mam to odebrac?
Dowiedziałem się kil...
Kłamstwa
Zona pod przykrywką
Nóż w sercu
Nie daje rady
Kolejny zdradzony
Żona i stado murzynów
A taka grzeczna i po...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Romanos
27/03 13:50
Ja natomiast dodam, zeby byc ostroznym, ale nie popadac w paranoje tudziesz w myslenie "magiczne" i cos z pewnoacia ichroni nas przed zachorowaniem. Nienuchroni i predzej lub poNiej kazdy cz

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info