Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 58
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,233
Najnowszy Użytkownik: Kabuz88
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Moja historia
Zdradzona przez mężaMęża poznałam mając 18 lat. Wakacyjna miłość. Ja dostałam się na wymarzone studia on poszedł do wojska. Pisaliśmy do siebie. Na 3 roku studiów zamieszkaliśmy razem. Z nim przespałam się poraz pierwszy. Na ostatnim roku świadomie zaszła w ciążę. Wzięliśmy ślub.
Gdy córka była noworodkiem zdradził mnie pierwszy raz. Przeżyłam to strasznie. Bardzo chciałam do niego wrócić, kochałam go. Po trzech latach kolejna zdrada. Przez rok nie mieszkaliśmy razem. Znowu uwierzyłam w zapewnienia o miłości, że tylko że mną chce być. Dostaliśmy mieszkanie. Pracowałam w zawodzie. Jednak ciągle coś się działo. Komornik, jego problemy z uzależnieniem, ciężko pobił nasze dziecko.... Ciągle zmieniał pracę. Byłam żoną, kochanką, matką, żywicielem rodziny. Nauczyłam się zadowalać ochłapami "miłości". Nauczyłam się nie widzieć pewnych rzeczy. Byłam przy nim w zdrowiu i chorobie, na dobre i na złe. Wszyscy dookoła mówili mi że to zły człowiek, że powinnam go zostawić. Denerwowało mnie to... Przecież to mój mąż. Wierzyłam w to, że się zmieni bo przecież ja go tak bardzo kocham, że to w końcu doceni...
trzy m-ce temu moja 16 letnia córka powiedziała mi ze łzami w oczach że "ojciec się z kimś spotyka, że mała córeczka tej kobiety powiedziała jej że jej tatuś przychodzi do nich codziennie". Szok. Gdy go o to spytałam powiedział, że ma czyste sumienie. Następnego dnia dobrowolnie się do niej wyprowadził. Przez miesiąc musiałam patrzeć na nich bo tą kobietą była moja sąsiadka z klatki obok. Widziałam na jej balkonie jak suszy się jego bielizna.
gdy zaczęłam mu się sprzeciwiać bo chciał zabrać kolejne rzeczy z domu usłyszałam tyle przykrych słów... Przysłał mi ich wspólne zdjęcie... Dobrze wie jak to mnie rani...
Myślałam że będzie mniej boleć ale jest inaczej... Ciągle myślę dlaczego... Co jest ze mną nie tak.... Czym na to zasłużyłam. Nie chciałam bogactwa, pięknego domu. Chciałam tylko żeby mnie szanował, kochał. A może ja nie potrafię funkcjonować w normalnym związku? Najbardziej boli mnie to, że córka ma mi za złe że nic nie zrobiłam żeby jej pomóc gdy na nią krzyczał, poniżał, że ciągle go tłumaczyłam... Dociera do mnie to wszystko ze zdwojoną siłą.... Dzisiaj dowiedziałam się, że odebrał pozew o rozwód.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
XENA78 dnia sierpień 01 2019 17:32:30
Proszę o komentarze potrzebuję rozmowy z kimś kto ma to już za sobą

amor dnia sierpień 01 2019 17:46:28
Xena78 opisujesz niezłe piekło przez które przechodziłaś razem z dzieckiem. Aż prosi się, aby powiedzieć Ci "kobieto wreszcie masz szansę zacząć żyć normalnie i być szczęśliwą, nie zmarnuj jej".
Myślałaś o tym, aby skorzystać z terapii wspierające dla osób doświadczających przemocy? O poszukaniu jakiejś grupy wsparcia w swoim regionie?

Tajnylogin dnia sierpień 01 2019 17:50:00
szczerze Ci współczuję. Ostatnio moja żona mnie zdradziła i tez mi z tym ciężko. Porozmawialiśmy trochę w moim temacie i jakoś lepiej się czuje. Jedno jest pewne, to nie twoja wina jeżeli dbasz o rodzinę i ją kochasz. Jeżeli z całego serca prowadziłaś dom to raczej jest jego wina. Potrzebował czegoś nowego. Skup się na sobie. Postaraj się pomyśleć czy będzie ci bez niego gorzej czy lepiej. Nie jestem specem bo jak wspomniałem jestem świeżo po incydencie ale trzeba miec głowę wysoko i nie można się poddawać i obwiniać.

XENA78 dnia sierpień 01 2019 18:27:41
Mieszkam w dość małej miejscowości i ciężko jest o grupy wsparcia. Byłam na kilku spotkaniach z psychologiem ale to nie to. Dużo więcej dają mi rozmowy z bliskimi. Poznałam też bliżej dziewczynę która jest już po rozwodzie. Wogóle okazało się że jest tyle osób wokół mnie które wyciągnęły do mnie rękę. Wiem że muszę uwierzyć w to że będzie lepiej....

amor dnia sierpień 01 2019 20:06:10
Wiem że muszę uwierzyć w to że będzie lepiej....

wierzyć, to jedno, ale bez Twojego konkretnego działania w tym kierunku, aby poprawić swoją sytuację, to samo się nie wydarzy;

Ciągle myślę dlaczego... Co jest ze mną nie tak....

a potrafisz nazwać to i określi?; co to jest?; co konkretnie z Tobą jest nie tak?

XENA78 dnia sierpień 01 2019 20:42:41
Amor właśnie się zastanawiam co jest ze mną nie tak? Może oczekiwałam jednak za wiele?

amor dnia sierpień 01 2019 21:25:40
właśnie się zastanawiam co jest ze mną nie tak? Może oczekiwałam jednak za wiele?

jeśli od dziecka wymagasz, że poprowadzi samolot, lub od durnia, że wyłoży Ci podstawy fizyki kwantowej, to tak... to oczekiwałaś zbyt wiele;

pytanie dlaczego to robisz? dlaczego widząc wyraźnie, że facet nie jest w stanie ofiarować Ci tego czego potrzebujesz, ciągle tego od niego oczekujesz?
co Ci daje, ten ciągły brak akceptacji dla tego prostego faktu, że ktoś nie może Ci dać z siebie czegoś, czego w sobie nie ma?

masz teraz znakomita okazję, by zacząć nowe rozdanie i iść do przodu, zacząć wreszcie próbować realizować swoje marzenia i plany;
co Ci daje to zatrzymywanie się w miejscu i cofanie w tył?

dirty dnia sierpień 01 2019 21:42:55
Xena - nie wiem co mówią Ci osoby bliskie - ale zakładam, ze dają wsparcie i trochę kwestie klepania po plecach, empatii, współczucia - to daje ulgę ale kompletnie nie rozwija... nie prowadzi do nikad.
Absolutnie nie namawiam do odsuwania się od nich ale szukania ludzi również (forum, psycholog, grup wsparcia ), którzy nie będą wyłącznie mili. Będą dotykać obszarów z którymi musisz również się sprostać ... pytań niezbyt wygodnych (choćby o akceptacji przemocy wobec dziecka ?? , dlaczego go tłumaczyłas ?? - to jest cały obszar w Tobie z którym warto byś teraz właśnie w tym kryzysie się zaczęła zmagać ... po co by iść dalej jak pisze Amor rozpocząć nowe rozdanie ...
Poruszanie tych obszarów będzie czasem raniło, drażniło może bolało ... stad zazwyczaj rodzina i najbliżsi nie są w stanie tego dać - bo kierują się głównie współczuciem nie widząc dalszej perspektywy ale tez zwyczajnie brakuje im doświadczenia i wiedzy psychologicznej ...

Zabrzmi to banalnie - ale może to najlepszy dar od losu jaki Cię spotkał ... wyjście ze związku toksycznego - choć dzie czujesz, ze zostałaś go pozbawiona.

Mazuta dnia sierpień 02 2019 06:40:00
Nikt nie zasługuje na takie traktowanie. To jest pewne. Byłaś w toksycznym związku od którego się uzaleznilas, uwierzylas że tak musi być bo to twój mąż i dasz radę go zmienić. Niestety nie da się zmienić drugiego człowieka on sam nie da rady zmienić się bo on to on. Dopóki nie spojrzysz na swój związek takim jakim był naprawdę (przemoc, ponizanie, uzależnienie) nie zrozumiesz że zasługujesz na coś lepszego. Szczera rozmowa z córką to może wam pomóc, jej chociaż trochę zrozumieć dlaczego stawiałas ojca ponad bezbronne dziecko, a tobie dlaczego ja to wszystko tak boli.
Terapia to najlepsze na co możesz się zdecydować, sama tego nie ogarniesz bo to że tkwilas w tym chorym związku siedzi głęboko w tobie i sama możesz nie mieć tyle odwagi żeby zadać sobie odpowiednie pytania. Ciężka praca przed tobą ale wsparcie rodziny oraz twoja chęć uwolnienia się z tego może wiele dać.
Ja ponad rok chodziłam na terapię dla osób wspoluzaleznionych i na początku wydawało mi się to bez sensu, były momenty kiedy miałam ochotę wyjść z terapii i nigdy więcej tam nie iść. Ale po czasie wiem że było warto, że ja to ja i to ja decyduje jak wygląda moje życie.
Głowa do góry i nie zniechęcaj się. Z czasem będzie lepiej, chociaż nie zawsze ale na pewno będzie inaczej.

XENA78 dnia sierpień 02 2019 06:55:28
Mazuta, Dirty dziękuję.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
No to i moja historia
niekończąca się historia
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
to moja wina
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
typowa historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Piekna bajka, straszna historia
Moja terapia.
Moja dziwna historia
Moja historia.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Podejrzenie zdrady
Byłem szczęśliwy
I co dalej...
Nie śpij, bo Cię okr...
Jak z tym skończyć
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Bezradna
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

isteata
06/10 22:27
Jeśli ktoś stosuje aż tak mocne zabezpieczenia (linie papilarne + hasło i nie jest szpiegiem z KGB czy CIA), to wszystko jasne, że ma wiele do ukrycia przed partnerem.

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info