Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,201
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Głupota
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansDobry wieczór wszystkim,

Jeszcze rok, dwa lata temu nigdy bym nie pomyślał, że będę pisał w tym wątku. Jednak stało się. Chociaż nie, nie "stało się", bo to zdejmuje ze mnie winę - zdradziłem moją partnerkę. Czytając na ten temat, oraz przeglądając wątki wygląda to na tak typowo sztampową sytuację, że aż książkową. Miałem dobry, kochający 12 letni związek, wspaniałą partnerkę by wszystko postawić na ostrzu noża za sprawą "koleżanki z pracy". Zaczęło się znów klasycznie: wspólny projekt, rozmowy schodzące na tematy prywatne, a potem maile - tony maili. Dopuściłem wtedy ją bliżej do siebie psychicznie niż moją partnerkę. Z uwagi na rozbicie firmy na wiele krajów nie widywaliśmy się praktycznie, ale codziennie był kontakt, rozmowy, wiadomości. Trwało to około miesiąca! Niesamowicie krótko porównując z innymi przypadkami. Wracając do sztampy: wyjazd służbowy mój zakończony seksem w hotelu, a potem u niej. Zdążyłem poznać jej dzieci, nagle w rozmowach pojawiły się plany na wspólną przyszłość. Po %^%^&^ niecałych 2 miesiącach! Następnie powrót do kraju na dwa tygodnie i kolejny wyjazd, a tam powtórka z rozrywki. Kiedy znów siedziałem w samolocie powrotnym byłem bardziej niż skołowany. Tyle dobra jak od mojej partnerki nie dostałem od nikogo, a ja zachowuję się jak ostatni cham. Nie okazałem nawet tej krzty szacunku, której powinienem. Chciałem wygasić tamten "związek", ale nie potrafiłem. Wciąż siedziała w mojej głowie. No i kolejny punkt sztampy - moja partnerka przypadkowo odkryła korespondencję - pierwszą prywatną i bez żadnych podtekstów "jeszcze". Reakcji można się domyślać - po niej zażądała dostępu do całości wiadomości. Wiedziałem, że będzie zdruzgotana ale przeczytała wszystko. Następnie eskalacja - zaczęła korespondować z moją kochanką - to jeszcze bardziej ją dobiło. Mówiła, że bardzo mnie kocha i jeśli chcę być z nią muszę zakończyć mój skok w bok definitywnie. Napisałem wiadomość, że to skończone. A potem głupi... po 2 tygodniach znów odezwałem się do kochanki! Jak kretyn skończony! W międzyczasie zapisałem się na terapię, ale to nie powstrzymało mnie przed kontaktem. W domu rozmawialiśmy, płakaliśmy razem a ja deklarowałem chęć odbudowania relacji. No i po kolejnych 2 tygodniach partnerka znów zaczęła pisać z kochanką. Dostała tak chamskie i złe wiadomości opisujące ze szczegółami co się działo w hotelu, że to już ją rozbiło do reszty. Tak wiem, wszyscy piszą, że najlepiej wyłożyć cała prawdę kawa na ławę od samego początku, ale czy dokładny opis fizjologiczny pozycji łóżkowych też w to wchodzi? Wiedząc jak słuchanie o tym boli? W każdym razie zerwałem z kochanką po raz drugi tym razem też telefonicznie i od tego czasu rzeczywiście nie ma kontaktu. Oczywiście jestem na etapie braku zaufania, wyrzutów, pytań. Znoszę to wszystko, bo zależy mi na niej i ją kocham mimo tego co zrobiłem. Proponowałem terapię, ale jeszcze nie jest na nią gotowa - tak mówi przynajmniej.

Będę wdzięczny za rozmowę.
Komentarze
Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia kwiecień 29 2019 09:54:41
nevermore,
Cóż, stało się.
Docenić należy, że masz na tyle odwagi aby podzielić się swoją głupotą jak sam nazwałeś swoje zachowanie na forum, gdzie głównie przebywają osoby z tej drugiej strony do Twojej tzw "poranione"
Fajnie również, że wybrałeś się na terapię. Masz świadomość tego, że coś z Tobą jest nie tak, chcesz pracować nad sobą. Promil osób potrafi spojrzeć na siebie w sposób negatywny i krytyczny, zawsze wolą przerzucać odpowiedzialność na innych bo tak po prostu łatwiej.
Widzisz ja z mojej strony mogę Cię zapewnić, że nic już nie będzie takie jak dotychczas.
Twoją partnerkę czekają teraz ciężkie tygodnie/miesiące może lata.
Nie jesteś w stanie jej pomóc a ona nie jest w stanie Ci w żaden sposób zaufać nawet mimo Twoich najszczerszych chęci.
Moja rada dla Ciebie to cierpliwość, nie narzucanie się.
Pamiętaj Twoje słowa nic teraz dla niej nie znaczą. Liczą się gesty, czyny.
Być może przy ciężkiej pracy Was oboje uda się ocalić ten związek, ale będzie to niewątpliwie bardzo ciężkie zadanie.

Yorik dnia kwiecień 29 2019 18:26:40
Dopuściłem wtedy ją bliżej do siebie psychicznie niż moją partnerkę.

Gdy ktoś Cię latami odrzuca, odpycha na różne sposoby a nawet niszczy, można powiedzieć że ma czego chciał, że to naturalna kolej rzeczy, bo nie da się bliskości utrzymać jeśli druga strona robi wszystko żeby jej nie było, nie ma ochoty w nim być a tylko udaje głupa. Ty jednak chyba dopuściłeś bliżej kogoś innego na własne życzenie więc problem raczej jest w Tobie, niedojrzałość?.

Trwało to około miesiąca! Niesamowicie krótko porównując z innymi przypadkami.

Miałem dobry, kochający 12 letni związek, wspaniałą partnerkę by wszystko postawić na ostrzu noża za sprawą "koleżanki z pracy".

Za czyją sprawą ? smiley
Może ten związek wcale nie był taki dobry albo Ty sam nie wiesz czego chcesz?
Taka szybka zmiana wcale nie świadczy o tym, że łączyło Cię z kimś coś ważnego czego nie chciał byś stracić bo było Ci wyjątkowo dobrze;

Rozalia dnia kwiecień 29 2019 18:38:29
Witaj nevermore,
wypowiem się jako zdradzona jakiś czas temu kobieta. Rzeczywiście plus dla Ciebie że tu zajrzałes i interesuje Cie zdanie kogoś kto został zdradzony. Przeżywalam wszystkie te emocje, które teraz obserwujesz i będziesz świadkiem jeszcze długi czas. Nienawiść miesza się z miłością, odraza z czułością, a płacz ze śmiechem. Takie trochę wariatkowo, ale dokonales zabójstwa jej dotychczasowego wyobrażenia o związku,miłości i o Tobie I musi przejść wszystkie etapy żałoby po tamtym związku, bo niestety musisz wiedzieć, że tego co było już nie ma. Moim zdaniem wiele od Ciebie zależy. Od Twojej cierpliwości, wyrozumiałości i otwartości. Ona musi mieć poczucie że to był dla Ciebie ogromny błąd, że jesteś gotów ponieść wszelkie konsekwencje. Dobrze byloby gdybyś sam zaproponował że zmienisz pracę. Skoro napisałeś partnerka, czyli nie żona, więc gdyby zdecydowała odejść będzie jej łatwiej. Macie dzieci? To ważne i mocne spoiwo, dla mnie przykładowo w najgorszym czasie jedyne. Nie napisałeś wiele o swojej kobiecie, ale jeśli byłeś dla Nej ważny, a skoro była z Tobą kilkanaście lat, to pewnie tak, to teraz na serce, duszę i godność w kawałkach. Daj jej przestrzeń, a jednocześnie zawsze bądź obok, żeby wiedziała, że jesteś. Życzę Ci że szczerego serca żebyś dał radę, skoro Cię jeszcze nie wyrzuciła za drzwi (co uważam bardzo by jej pomogło) to może będzie kiedyś szansa. Mam nadzieję że Twój Nick okaże się prawdziwy i rzeczywiście nigdy więcej smiley pozdrawiam

poczciwy dnia kwiecień 29 2019 19:38:51
skoro Cię jeszcze nie wyrzuciła za drzwi (co uważam bardzo by jej pomogło) to może będzie kiedyś szansa.

Może by pomogło a może oddaliło na tyle by żyć już osobno.
Ktoś kiedyś powiedział mi, że jeśli się wyprowadzisz z domu to już tam nie wrócisz.
Coś w tym jest bo w moim przypadku się sprawdziło.

Rozalia dnia kwiecień 29 2019 20:12:14
Poczciwy, to chyba zależy od ludzi. W moim przypadku zabrał wszystko, miał już nigdy nie przestąpić progu, jednak wrócił.

nevermore dnia kwiecień 29 2019 21:34:26
To będzie ciężki post.

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze. Sam nie wiem jak to się dalej potoczy, póki co jest bardzo bardzo źle. Etap rozmów jeszcze się nie skończył, chociaż już minęły prawie 2 miesiace od "wykrycia". Pracuję z domu, więc w praktyce nie pracuję co rozmawiamy cały czas, myślałem nawet iść na miesiąc na L4. Swoje kamyczki dorzuca jeszcze kochanica, wciąż pisząc do niej, że chce porozmawiać. Chciałem nawet jeszcze raz oficjalnie zakończyć boczniaczkę przy mojej partnerce, ale nie odbiera telefonów. A do Niej samej pisze! Skołowania punkt kolejny.


Odpowiadając na komentarze.
Yorik

Gdy ktoś Cię latami odrzuca, odpycha na różne sposoby a nawet niszczy, można powiedzieć że ma czego chciał, że to naturalna kolej rzeczy, bo nie da się bliskości utrzymać jeśli druga strona robi wszystko żeby jej nie było, nie ma ochoty w nim być a tylko udaje głupa. Ty jednak chyba dopuściłeś bliżej kogoś innego na własne życzenie więc problem raczej jest w Tobie, niedojrzałość?.


I tu zgoda, niestety. Moja partnerka jest najlepszą osobą jaką znam i wiele, bardzo wiele w ten związek włożyła. A ja się odpłaciłem najgorzej jak się da...

Za czyją sprawą ?


Za moją sprawą. Ona była na początku dość zdystansowana, ale na nieszczęście moje "zaloty" były skuteczne. Nie wiem na ile była to kwestia "łapania tatusia nowego" dla dzieci - cała 3, a na ile jej deklaracje były szczere. Z perspektywy wydaje się, że opcja 1 jest bardziej prawdopodobna.

Rozalia -
Dobrze byloby gdybyś sam zaproponował że zmienisz pracę.

Kochanica już nie pracuje wraz z początkiem kwietnia. Zaproponowałem, ale póki co temat ten nie jest wiodącym

Macie dzieci?


Nie, nie mamy. Ale największy problem właśnie tutaj tkwi. Kiedy się wydało (2 połowa lutego) to nasze życie łóżkowe się mocno zintensyfikowało. I partnerka zaszła w ciążę bliźniaczą. I przez tą całą sytuację poroniła... Alkohol, leki gdy jeszcze nie wiedziała plus stres, brak snu, niedojadanie. To niszczy, ją i mnie. Szczerze wrogom nie życzę takich wyrzutów sumienia! To bez wątpienia najgorszy okres w moim życiu i to na własne życzenie.

p.s. To forum ze swoją anonimowością jest bardzo bardzo dobrym wentylem bezpieczeństa dla mnie teraz.

murka dnia kwiecień 29 2019 21:57:46
nevermore, może to nie jest reguła, ale, to nie ma sensu. Przyjdzie moment chłodnej analizy i przegrasz. Ty nie wiesz czemu to zrobiłeś. Ona nie musi chcieć tego zaakceptować. Powiem tak, nawet jeśii ona ma 100% chęci pozstani z TOBA I WOLĘ WALKI to może nie wystarczyć. Prxyjdzie prozaiczny wtorek, kiedy ona pomyśli dlaczego? czemu pownnam i lezysz gościu bp na to zasłużyłeś. wyrok odroczony w czasie i tyle...

matrix dnia kwiecień 29 2019 22:08:19
nevermore
W waszym związku nie ma teraz miejsca na osoby trzecie , oboje musicie ją odstawić , blokady itp. na jaką cholerę Twoja żona podejmuje z nią tematy, przecież to dodatkowo ją zdołuje , widzisz i nie grzmisz , działaj chłopie.Jak kochasz żonę i chcesz to odbudować to daj jej poczucie bezpieczeństwa i nigdy nie ściemniaj.

Rozalia dnia kwiecień 29 2019 22:09:05
Bardzo mi przykro z powodu straty, to dla Was obojgu musi być trudne. Co mi się rzuca w oczy, ta nieszczęsna kochanka, zapewnij spokój swojej kobiecie, zmień jej numer, a jeśli to niemożliwe stań na głowie, aby tamta pani dała jej spokój, są do tego odpowiednie środki prawne. Druga sprawa, jak pewnie zauważyłeś, to forum, na którym piszą osoby zdradzone, być może przyjdzie czas, że Twoja partnerka tutaj zajrzy, jako osoba skrzywdzony, może sobie nie życzyć pewnych szczegółów, nawet anonimowo.

Komentarz doklejony:
Ps. Nie chcę kopać leżącego, ale..... ta twoja boczniara..... niby tak krótko, ale jednak poznałeś jej dzieci, niby nic ważnego, a pojawiły się plany, same się pojawiły? Niby nic, a zamęcza Twoją kobietę.... pomijając choroby psychiczne, dlaczego się tak zachowuje? pomyśl o tym, bo może tak naprawdę oszukałeś dwie kobiety, a nie jedną.

nevermore dnia kwiecień 29 2019 22:31:18
murka
Przyjdzie moment chłodnej analizy i przegrasz.

Już te momenty przychodzą i widzę jak wszystko się wymyka. Wola walki jest głównie teraz u mnie. Tam widzę pustkę i żal. Nie wiem czy uda się to odbudować. Nie wiem.

martix

na jaką cholerę Twoja żona podejmuje z nią tematy

Mówię jej to, ale tu jest problem braku zaufania. Chyba chce konfrontować moją narrację z jej. Tylko, że to przefatalnie na nią wpływa. Zmienić numer/blokada to jest opcja, ale jest stalkowana na portalach społecznościowych itp. - tu też wykasowanie konta dałoby radę.

Rozalia

Dziękuję za dobre słowo. Środki prawne pomiędzy krajami mogą być dość problematyczne. Co do forum partnerka wie o tym, że piszę i to popiera mówiąc, że ta rozmowa może mi dobrze zrobić i trzeźwy osąd z zewnątrz może tylko pomóc. Co do boczniary. Poznałem dzieci, przelotnie ale tak. Co się potem okazało nie były w szoku jak matka przyprowadziła faceta do domu. Co powinno już mi już zapalić czerwnoną lampkę! Potem okazało się, że od ostatniego dziecka (2 lata) byłem 8 (słownie ósmym) jej kochasiem. Gdybym wiedział wcześniej może bym się zatrzymał w tym wszystkim?

Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Głupota
Głupota nie ma granic
Tolerancja czy głupota?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info