Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 62
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,104
Najnowszy Użytkownik: gabrys86
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Święta
Twoje miejsce
Reklamy...
wyjsc z dołka
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Zdradzona z opiekunką
Wciąż kocham męża
wyjsc z dołka
Zdradzona przez mężajestem w trakcie rozwodu. Odeszłam bo mnie upokarzał, ponizał i nastawiał na mnie dzieci. słuchał matki. Pod koniec otwarcie mówił, ze nie kocha i nigdy kochał nie bedzie. sam wyprowadzic sie nie chciał, bo to jego dom. chciał wrócic, kiedy dotarly do niego konsekwencje alimenty, podzial majatku. Nie uwierzyłam. Kieruje nim matka a on ma sie za adonisa, pempek swiata. Ja przy nim cale lata szara myszka. Mówia, ze zawsze taki był, ale mi dał sie poznać w czasie rozpraw. To inny człowiek. Inna maska, a może ją zdjął???
To co usłyszałam o sobie i co powyciągał aby na mnie przeżucić winę opisać nie da się. Kocham go nadal. A może to moja fanaberia???
Czy to jest miłość?? Ja nie umie przekreślić 15 lat, on mnie skreślił jakieś 2 lata temu. Patrze na dzieci i rycze. W szczerość jego intencji nie wierzę za dużo widziałam

Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Yorik dnia marzec 25 2019 02:35:21
Roza, czemu dodając nowy wpis zakładasz nowy temat? Czemu ma to służyć?

Zahira dnia marzec 25 2019 10:01:16
Kocham go nadal. A może to moja fanaberia???


Roza,nie przestaje się kochać z dnia na dzień,zanim wyleczysz serce to trochę potrwa,ważne że posłuchałaś rozumu i nie pozwoliłaś dalej się tak traktować,zawsze będziecie blisko siebie bo są dzieci,on w końcu zrozumie,tyle ze już dla niego może być za późno...

Kieruje nim matka a on ma sie za adonisa, pempek swiata.


Mamusią się nie przejmuj one lubią wpieprzać się w nie swoje sprawy,nie świadome że szkodzą tym swoim synusiom,czy tam też i córeczkom bo to działa w obie strony...Moja była teściowa też się doigrała,też wpieprzała się w nie swoje sprawy,najpierw ostrzegłam byłego albo mamusi zamknie mordę,albo ja sama to załatwię,oczywiście bronił mamcię że ona nic nie mówi nie robi,dostał czarno na białym i dalej udawał durnia,ja rozumie bo to matka,szanowałam swoją szanowałam i jego ale są jakieś granice...aż pewnego pięknego dnia a było to niedawno stanęła ze mną twarzą w twarz i wygarnęłam jej wszystko co leżało mi na sercu,przez chwilę zastanawiając się czy warto...grzecznie się przywitałam i lawina poszła,czy lepiej sie poczułam? i tak i nie...sama juz jestem teściową mam zięcia i przyszłą nie doszła synową i jak mi któreś wpada i się żali to im się zdrowo obrywa smiley

Roza, Powodzenia rozwód nie oznacza koniec nie twój koniec,to dopiero początek,początek nowego życia,skup się na tym co ma być nie na tym co było...

iwonakra dnia marzec 25 2019 14:50:20
Witam was serdecznie. Dawno nic nie pisałam ale cały czas byłam z wami. Roza, jestem prawie rok po rozwodzie i Zafira ma rację, to nie koniec, to początek. Początek życia bez zdrady, bez upokorzenia, poniżenia i koniec mamusią męża. Nie bój się. Będzie dobrze. Trzymam kciuki.

amor dnia marzec 25 2019 17:32:23
Roza prawda taka, że jak jedna czy druga strona konfliktu wpadnie w amok, to dopóki on nie minie to tak to wygląda. Jak wpadną obie to jest pobojowisko.

Zastanawiam się tylko skoro on taki był zawsze czy jest ze mną uprawiał mechanicznie, no bo chyba nie z miłości, skoro tak postąpił

miłość to nie jest jakaś stała dana nam raz na zawsze; jak strony jej nie pielęgnują, to ja tracą; i nawet jak jedna ze stron się odsuwa, to ta miłość umiera; choćby druga nie wiem jak czarowała rzeczywistość;

A ja nadal cierpię. Nie ma we mnie zgody na to jak postąpił mój mąż.

Ty się wcale nie musisz zgadzać z jego postępowaniem, ale dobrze byłoby dla Ciebie, abyś zaakceptowała stan rzeczywisty, że jest tak jak jest;

Powiedzcie czy on mnie nigdy nie kochał ? Czy przestał i dlatego tak postąpił? Powiedział, że on potrzebuje innej kobiety.. więc kim ja dla niego byłam

Po co Ty mieszasz miłość w Wasz konflikt? Tak, miłość może minąć, może się też za jakiś czas rozbudzić znienacka. Czemu Ty oczekujesz ciągle, że ona będzie jakąś tam stałą, tym bardziej gdzie obydwoje jesteście w sytuacji, gdzie żadne o nią nie dba? Jakim cudem ta miłość miałaby w takich warunkach istnieć?

Wracam z sądu właśnie o opiekę nad dziećmi. Koszmar co widzę i słyszę. Mąż insynuuje że ostanie dziecko nie jego ? Dowiaduje się na sali dopiero od świadków, od znajomych którym to wmawiał. Ze mnie robi alkoholiczke, przemocowca. Jego mecenaska krzykliwa suka... Mamusia u boku.. kiedy zeznaje kłamstwa on patrzy się na nią ze łzami w oczach jak w obrazek,..Brr................. to co robili do tej pory robią dalej ... koszmar. Dali mu kontakty jeszcze w moim domu. Nie dzwigam tego, nie pojmuję. on zrobi wszystko żeby mi dzieci odebrać i dać mamusi

nie Ty pierwsza i nie ostatnia przekonujesz się przy okazji rozwodu, jakie osoby były obok Ciebie i ile warci są chociażby uśmiechający się do tej pory milutcy znajomi;
przecież jak ktokolwiek był w stosunku do Ciebie fałszywy, to chyba lepiej, że widzisz to teraz wyraźnie i możesz się do tego ustosunkować, niż miałoby to nadal trwać;

W szczerość jego intencji nie wierzę za dużo widziałam

na czym niby teraz ma polegać ta jego szczerość intencji, skoro on idzie teraz po bandzie?
przecież z tego co piszesz wynika, że on w tych swoich intencjach jest bardzo szczery

pit dnia marzec 25 2019 20:56:29
Odeszłam bo mnie upokarzał, ponizał i nastawiał na mnie dzieci. słuchał matki. Pod koniec otwarcie mówił, ze nie kocha i nigdy kochał nie bedzie.

Nie da się uwolnić od problemu nieustannie go rozpamiętując.
Rozpamiętywanie kosztuje nas wiele energii obniżany przez nie koncentrację i motywację, tracimy też możliwość radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
My ludzie mamy tendencję do postrzegania rzeczywistości w czarnych kolorach a co za tym idzie widzimy problemy jako trudniejsze do rozwiązania.
Czy to jest miłość?? Ja nie umie przekreślić 15 lat, on mnie skreślił jakieś 2 lata temu. Patrze na dzieci i rycze.

A może to strach przed przyszłością ? A do tego poczucie odrzucenia ?
Przyszłości nie znamy, wiec trzeba się zastanowić dlaczego się jej boimy ?
Zawsze w takim przypadku pojawia się pytanie "czy ktoś kiedykolwiek jeszcze mnie zechce ? " Poszukaj informacji w tym stanie odrzucenia, możemy się wiele dowiedzieć. Czy z takim partnerem, bez względu czy taki był, czy założył maskę, czy się zmienił mogłabyś tworzyć w tej chwili dobry związek ? Oparty na szacunku, szczerości, wsparciu, porozumieniu ? Po co się biczować za to czego nie ma ? Zwróć uwagę że współczesny świat oparty jest na poczuciu winy. Znęcamy się nad sobą bo od dziecka słyszymy powinieneś w tym słowie znajduje się wina, to jeden ze składników asertywności. Poczucie winy jest destrukcyjne dla naszej osobowości, hamuje nas w rozwoju, ma potężny wpływ na poczucie własnej wartości, ludzie toksyczni bazują często na niej próbując wywierać na nas wpływ.
Spróbuj uczyć się żyć dniem dzisiejszym, nie rozpamiętując zbytnio złych fragmentów z przeszłości, nie bój się też przyszłości bo jest ona dla nas nieznana.
Pozdrawiam.

Komentarz doklejony:
jeden ze składników asertywności, to oczywiście radzenie sobie z poczuciem winy smiley

Karina123 dnia marzec 26 2019 15:17:48
Gratuluję decyzji i życzę wytrwałości. Nie. To nie jest miłość. Miłość wspiera buduje szanuje, nie niszczy. Brawo Kobietko . Tak trzymaj

Zahira dnia marzec 26 2019 15:45:35
iwona,

Zafira ma rację, to nie koniec, to początek. Początek życia bez zdrady, bez upokorzenia, poniżenia i koniec mamusią męża.


To też, ale nie do końca to miałam na myśli...jest takie przysłowie " Miłość to światło a małżeństwo to rachunek za to światło"
Rozwód ma swoje plusy i minusy,to wyzwanie emocjonalne a problemy nie znikają te które są w nas nie te co nas otaczają,bo te akurat można pokonać a te co są w nas i aby nie popełniać tych samych błędów trza trochę, żeby tylko trochę,a sporo pracy nad samym sobą i wtedy można powiedzieć "Zaczynasz na nowo" odkrywasz siebie na nowo.Gdyby mi ktoś powiedział zanim złożyłam pozew,czeka cię to tamto musisz zrobić coś tam i włożyć w to całą energię i siebie...poszłabym na łatwiznę i się nie rozwodziła bo po co mi to? Jestem już 2 lata po rozwodzie emocjonalnie dużo lepiej,z byłym mężem mam poprawne relacje,czego zaraz po rozwodzie nie było ja tego faceta zabić chciałam smiley a dziś umiemy się z tego śmiać i w życiu bym nie pomyślała że kiedyś będę sie z tego śmiać mimo że niektóre wspomnienia są bolesne...

ROza12345 dnia kwiecień 02 2019 06:50:56
A ja usłyszałam dziś w sądzie że nasze małżeństwo było fikcją.
Włożyłam całą siebie w to małżeństwo, walczyłam do końca urodziłam mu czworo dzieci. Porzucił mnie kiedy z najmłodszym dzieckiem byłam w ciąży, ale to ja musiałam odejść a właściwie uciekać bo zabrał by mi dzieci. A dziś słysze to była fikcja

poczciwy dnia kwiecień 02 2019 10:15:41
ROza,

Jesteś już jakiś czas na portalu. Sama w swoim wpisie mówisz, że chłop skreślił Wasze małżeństwo jakieś 2 lata temu. To szmat czasu a ja mam wrażenie, że mimo upływu czasu Ty stoisz w tym samym miejscu. Jeśli będziesz się nieustannie samobiczować, nie przyjmować do wiadomości tego co się wydarzyło to w najlepszym przypadku czeka Cię pobyt na oddziale psychiatrycznym.
Dlaczego po takim czasie jeszcze dziwią Cię słowa gościa, który już niejednokrotnie w ostatnim czasie udowadniał Ci, kim jesteś dla niego? Na co liczyłaś?
Sorki, ale nie Ty pierwsza i ostatnia poświęciłaś się w całości i zostałaś oszukana. Dlaczego boisz się konfrontacji z prawdą i wzięcia w końcu życia we własne ręce. Najwyższy czas.

amor dnia kwiecień 02 2019 10:38:47
Włożyłam całą siebie w to małżeństwo, walczyłam do końca urodziłam mu czworo dzieci. Porzucił mnie kiedy z najmłodszym dzieckiem byłam w ciąży, ale to ja musiałam odejść a właściwie uciekać bo zabrał by mi dzieci. A dziś słysze to była fikcja

rodziłaś dzieci dla konkretnego mężczyzny???
o czym Ty mówisz ROza?

rodziłaś dzieci, bo kobiety rodzą te dzieci, które dana para dostaje w darze;
dzieci nie są własnością danej pary, czy jakiejś grupy społecznej;
to wolne jednostki; i nikt z nas nie jest niczyja własnością;

to samo z jego twierdzeniem, że wasze małżeństwo było fikcją; skoro tak mówi, to najwyraźniej takie są jego odczucia; on ma pełne prawo do swoich własnych odczuć; tak samo jak i Ty do swoich;

jeśli on z Waszej relacji wyciągnął dla siebie tylko tyle, to jest jego problem, że tak głupio zmarnował sobie ten wasz wspólny czas i nie zauważył tego ile kobieta dawała w tej relacji siebie;
jeśli wyciągnęłaś dla siebie z tej relacji więcej, to jest Twój zysk; wcale nie musisz teraz umniejszać waszego życia, tylko dlatego, że on to robi na potrzeby ułatwienia sobie odejścia;
to jest jego problem, że umniejsza wartość swojego dotychczasowego życia;

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Agnieszka
www.agnieszka.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada emocjonalna a...
Proszę o radę
Zdradzony z 5 faceta...
po 35 latach - mąż s...
po 25 latach ...a je...
Po 43 latach dobrego...
!!!! Masakra
Zdrada po 18 latach
10lat...
Internet a zdrada......
samotna :(
Jak sie odnalezc pod...
wyjsc z dołka
Rozwod
Pomóżcie bo zwariuje.
Mąż zdradził drugi raz
Zdradzana podczas ciąży
Zdrada
Zdradzona mężatka
SMsy i Kawki mojego ...
Prosze o pomoc. rade
Prezent na 10 roczni...
Wolność
to moja wina
Czy to powinien być ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

baran138
19/04 10:26
Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia w imieniu własnym oraz Lordzicha ;P

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info