Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,201
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Wciąż kocham męża
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Zdradzona z opiekunką
Wciąż kocham męża
wyjsc z dołka
Zdradzona przez mężaNie wiem z kim mąż zdradził mnie bardziej z inną kobietą czy z własną matką. Matka zawsze była między nami ingerowała we wszystko, a on otwarcie mówił, że będzie stał za tą która ma rację. Z reguły racja była po jej stronie stąd kłótnie, awantury którym ja byłam winna, bo ona chciała zabrać dziecko na zakupy, a ja nie pozwalałam. Bo babcia kupiła taką bluzkę, a ja nie ubrałam dziecku do szkoły, bo kupiła mojemu mężowi majtki....a ja w nią nimi rzuciłam... i tak w kółko przez 15 lat. Jego miłością była firma, której nigdy na niego nie przepisała, mówiła że z mojego powodu.Zaczął pić, obrywałam ja. Postawiłam się, że odejdę poszłam na grupę dla osób współuzależnionych. Przestał pić, ale nie leczył się, nie pracował nad sobą. Uciekł w pracę, nie pomagał w domu, znowu kłótnie. Od około dwóch lat kiedy nie pije zaczął żywcem cytować matkę i przyjął jej wrogi stosunek wobec mojej osoby. To ja byłam winna bo zabrałam mu alkohol, bo nie pracowałam w firmie jego matki na jej warunkach, bo byłam złą matką, zerem we wszystkim.... co tu dużo pisać przemoc psychiczna i emocjonalna. Nieodzywanie się całymi tygodniami, ośmieszanie, lekceważenie. Zaczęłam przeszkadzać mu w sypialni. Kiedy zaszłam w nieplanowaną ciąże wyprowadził się z sypialni, podczas ciąży już ze mną nie był. Miałam taką dziewczynę do pomocy młodą, ufałam jej. Zwolniłam, kiedy zaczęła przy nim do mnie fikać, a on powiedział, że dzieciom matkę trzeba zmienić a nie opiekunkę. Wyprowadziłam się zaraz po porodzie kiedy usłyszałam, że mnie nie kocha i nigdy kochał nie będzie, że nas już nie ma i że nie jestem mu już do niczego potrzebna. Teraz walczy w sądzie o dzieci dla... swojej mamusi, o jak najniższe alimenty. ... Minęło kilka miesięcy mi opadła adrenalina. Jest mi bardzo bardzo ciężko. Śpie po 2 godziny, pracuję i jednocześnie zajmuję się trójką dzieci, w tym niemowlakiem mieszkamy sami w mieszkaniu, które kupiłam na kredyt. Mąż w sądzie i wobec mnie zachowuje się jak dziwka swojej matki. Bezwzględny. Wiem już ze sprawa o majątek potrwa latami. odpisuje do mnie tylko jesli sprawa dotyczy majatku. podal mnie na policje za kradziez rzeczy, ktore zabralam podczas wyprowadzki. najlepiej jak bym nie dala rady i oddala im dzieci..... oni maja pieniadze, ja nie. zdrowie tez nie dlugo do reszty strace. Moze to moja wina. zaim sie wyprowadził ze sypialni, po którejs z kłótni powiedziałam do niego: idz ty dziwko swojej matki. walczylam o niego tyle lat i przegralam on mnie nie chce
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
jagodalesna dnia styczeń 25 2019 20:49:13
Przez tyle lat pozwalałaś się tak traktować? Kto Cię tak wytresował? Rodzice? Jaki był Twój dom rodzinny?

"walczylam o niego tyle lat i przegralam on mnie nie chce"
A Ty siebie chcesz? Czy Ty siebie szanujesz? Czy masz do siebie zaufanie?
Czy terapia coś Tobie dała?

Czy finansowo sobie radzisz, czy jesteś od niego zależna?

Yorik dnia styczeń 25 2019 22:40:31
Klasyczny układ toksycznej matki, uzależnionego synka i kopciuszka, który dziecku dał sobie zrobić dzieci. Od wieków to samo.

ROza12345 dnia styczeń 26 2019 15:39:20
Moja matka całe życie skakała koło mojego ojca jak szalona. Tak jest zresztą do dziś. Są razem, ale awantur nie było ja ich nie pamiętam.
Ale przyznaję mąż był bardzo podobny do mojego ojca z charakteru, choć ojciec przy nim to prawdziwy anioł. Mamy nigdy nie wyzywał.
Moje i męża relacje pogorszyły się od kiedy poszłam na terapie. Nie chciałam mu już usługiwać, zajęłam się bardziej sobą niż nim. Kiedy odchodziłam usłyszałam, że słuchałam koleżanek z terapii i teraz mam...
Mam od niego śmieszne alimenty po 200 zł na dziecko, bo on wykazuje że nie ma dochodu wszystko jest na mamusie. Ja pracuje w domu, ale powoli zaczynam się sypać. Nieprzespane noce, ciągle szarganie mnie po sądach. Oczernianie, że odeszłam do innego.. że miałam za dobrze...
Wiem, że problem jest we mnie, bo jakim cudem po takich świństwach, które mi zrobił ciągle o nim myślę?? Jak sobie pomyślę, że będzie z kimś innym aż mnie ściska...
Ludzie ja zainwestowałam całą siebie w te małżeństwo, nikt normalny by tam z nimi nie wytrzymał. A ja byłam i wierzyłam, że go zmienię. A było coraz goźej.
Myślę, że mąż miał te cechy, których mi w sobie brakowało. Przy nim czułam się kimś, bez niego nie..... bałam się go stracić tak bardzo, że zatraciłam szacunek do samej siebie. Co ja mam z tym teraz zrobić??? Jak mam żyć???
Słyszę widzę tylko, że on mnie nie chce.... i nie radze sobie z tym uczuciem

poczciwy dnia styczeń 26 2019 17:34:41
Kobiety uzależnione muszą przejść swego rodzaju detoks.
To tak jakby narkomana odciągnąć nagle od narkotyków.
Tyle lat byłaś na haju i nagle musisz wrócić do rzeczywistości bez substancji uzależniającej, która Ci towarzyszyła tyle lat.
Masz typowe objawy odstawienia.
Zobacz jak skrajne emocje Ci towarzyszą. Raz dostrzegasz brak jego szacunku w stosunku do Ciebie aż tracisz szacunek do samej siebie aby za chwilkę tonąć w rozpaczy, że go straciłaś.
Zdrowienie z toksycznej relacji trwa bardzo długo. Musisz być wytrwała. Jesteś na dobrej drodze. Świadomość tego, że zatraciłaś szacunek do samej siebie to już bardzo dużo. Nie poddawaj się.

ROza12345 dnia styczeń 26 2019 19:20:16
Nie mogę na niczym się skupić, chodzę jak w matni. Obwiniam się, że gdybym tego a tego mu nie powiedziała, to nadal by mnie kochał. A on po prostu pozbył mnie się bez skrupułów ze swojego życia, z naszego domu. Próbowałam z nim rozmawiać po wyprowadzce. Jedyny temat jaki go interesuje to kwestie finansowe, co zrobić żeby nic mi nie dać. Mam wrażenie, że dzieci też go nie interesują. Interesuje go jeszcze wygrana ze mną i przerzucanie na mnie winy. Wszyscy znajomi usłyszeli i nawet widzieli go płaczącego, bo go porzuciłam. Bo znalazłam sobie kochanka. Ludzie po jego opowieściach myślą,że najmłodsze dziecko to nie jego, bo przecież niemożliwe. A on się nami wcale nie interesował kiedy się wyprowadziliśmy przez prawie 3 miesiące, nie dzwonił, zjawił się dwa dni przed rozprawą, żeby zdobyć dowody, że interesuje się dziećmi. Robi z siebie ofiarę. Nikt nie zdaje sobie sprawy, jakie piekło zrobił mi z życia, kiedy urodziłam. Wtedy potrzebowałam pomocy, a on wtedy właśnie zaatakował. Myślę, że liczył na to, że sobie coś zrobię.

Komentarz doklejony:
Nie potrafię przyjąć do wiadomości, że człowieka którego kochałam zwyczajnie już nie ma. Tłumaczyłam mu dlaczego tak się stało, że jest uzależniony od matki, ale on nic nie zrozumiał.Dalej przerzuca na mnie winę i w to święcie chyba wierzy. On szuka osoby, która będzie pasowała, jego matce. Ja jestem skreślona. Powtarza cytując słowo w słowo matkę. Zastanawiam się, czy on ma w ogóle rozum. Kiedy pił był w konflikcie z matką, potrafił się postawić. Od kiedy nie pije jest jak by nie miał mózgu.

Komentarz doklejony:
I ta bezsilność!!!!
Ze mi się nie udało uratować mojego małżeństwa.
Ja nadal sobie życia bez niego nie wyobrażam
a on mnie skreślił.

amor dnia styczeń 27 2019 08:12:10
ona chciała zabrać dziecko na zakupy, a ja nie pozwalałam. Bo babcia kupiła taką bluzkę, a ja nie ubrałam dziecku do szkoły, bo kupiła mojemu mężowi majtki....a ja w nią nimi rzuciłam... i tak w kółko przez 15 lat

z tego co piszesz wygląda na to, że dość aktywnie i czynnie uczestniczyłaś w tym konflikcie, nakręcając go wspólnie z teściową;

czym niby Wy obie w tych zachowaniach się różnicie?
założę się, że Twoja teściowa podobnie jak i Ty tez robi z siebie ofiarę i nie chce przyjąć na klatę swojego złego zachowania i wynikłych z niego konsekwencji ;

Miałam taką dziewczynę do pomocy młodą, ufałam jej. Zwolniłam, kiedy zaczęła przy nim do mnie fikać, a on powiedział, że dzieciom matkę trzeba zmienić a nie opiekunkę.

jak widać nie tylko z teściową potrafisz się skonfliktować, jeśli tylko ktoś nie przyzna Ci racji , a weźmie stronę małżonka, lub nie tańczy wokół Ciebie tak, jakbyś sobie tego życzyła;
zaczęła przy Tobie fikać? co musiało się dziać, że młodziutka dziewczyna, której pewnie zależało na pracy, zaczęła oponować?

Pamiętam jak zwróciłam uwagę synowi, żeby wziął się do nauki, nie krzyczałam powiedziałam - Jesteś leniwy. Syn poskarżył opiekunce, a ta przy moim mężu na mnie z papą że go dołuje. Zaniemówiłam, nigdy się tak nie zachowywała. Powiedziałam wprost, że nie życzę sobie, żeby po tym jak się do mnie odzywa przychodziła. Na to mąż przy synu i opiekunce, że dzieciom matkę trzeba zmienić, a nie opiekunkę. Wyleciała z hukiem, w domu kolejna awantura.

opiekunka zwróciła Ci uwagę na bardzo istotną rzecz, na przyklejanie dziecku łatek, co jest dla niego szkodliwe;
zastanowiłaś się nad tym czy nie ma racji? potrafisz przyjąć krytykę? dziecko żali się opiekunce na Ciebie , a Ty dziwisz się, że ona interweniuje w tej sprawie przy ojcu?
wywaliłaś 16-latkę, bo była dla Ciebie, zaraz po jego matce, kolejną rywalką o męża?

Minęło kilka miesięcy mi opadła adrenalina. Jest mi bardzo bardzo ciężko. Śpie po 2 godziny, pracuję i jednocześnie zajmuję się trójką dzieci, w tym niemowlakiem mieszkamy sami w mieszkaniu, które kupiłam na kredyt.

Decydując się na rozwód z maleńkim dzieckiem, nie wiedziałaś, że tak będzie?
to był świadomy krok, czy foch? bo:
Wyprowadziłam się zaraz po porodzie kiedy usłyszałam, że mnie nie kocha i nigdy kochał nie będzie, że nas już nie ma i że nie jestem mu już do niczego potrzebna

z tego powodu wzięłaś rozwód? licząc jednocześnie w tle na to, że on Cie zatrzyma?
chciałaś rozwodu i nie chciałaś rozwodu?
przecież to zwykła obrzydliwa manipulacja; zwykłe sprawdzanie, ile facet tego tłuczenia mu garnków na głowie jeszcze wytrzyma;

walczylam o niego tyle lat i przegralam on mnie nie chce

w jaki niby sposób walczyłaś? z jego własną matką? i z nim?
to o co Ty walczyłaś?

Moze to moja wina.

to nie jest żadna Twoja wina, tylko to są rzeczy za które jesteś odpowiedzialna;

Jego miłością była firma, której nigdy na niego nie przepisała, mówiła że z mojego powodu.

jeżeli to był jej majątek na który pracowała przez całe swoje życie, co jest w tym dziwnego, że nie chciała, widząc jaki jest stosunek synowej do niej, zostać bez zabezpieczenia finansowego na stare lata, wywalona do jakiegoś podrzędnego domu starców? przecież w tym momencie kobieta pewnie prawdę mówiła o swoich obawach;

Słyszę widzę tylko, że on mnie nie chce.... i nie radze sobie z tym uczuciem

walczylam o niego tyle lat i przegralam on mnie nie chce

z czym sobie konkretnie nie radzisz? z uczuciem odrzucenia, czy przegranej?

widząc, że małżeństwo unieszczęśliwia Ciebie i drugą osobę, to w jakim celu chciałabyś go mieć nadal obok i po co?

ROza12345 dnia styczeń 27 2019 08:59:32
Nie masz pojęcia o czym mówisz. Nie odeszłam bo powiedział, że mnie nie kocha odeszłam bo kiedy poinformowałam go o tym że odejdę zaczął na mnie nastawiać dzieci. On chciał razem z mamusią pozbyć się mnie z domu. Wskazujesz, że nie miałam w sobie pokory, to prawda, ale bycie w domu w którym dzieci są świadkami upokarzania, poniżania matki to nic dobrego. Wiem, że popełniłam wiele błędów, ale ja przynajmniej walczyłam o rodzinę, chciałam pojednania do samego końca, on nie chciał

Komentarz doklejony:
Odpisałeś patrząc z perspektywy faceta. Ale czy mąż ma prawo nastawiać dzieci przeciwko matce? Opowiadać jaka jest głupia, pojebana, idiotka, kretynka.....
Czy mam prawo mówić przy dzieciach, że trzeba zmienić im matkę?
Czy to normalne, że nie dokłada się do domowego budżetu? Nie pomaga w opiece nad dziećmi, bo ważniejsza jest mamusia jej firma z której nigdy rzekomo nic nie zostaje? A ty robisz przy dzieciach, pracujesz i jeszcze wysłuchujesz że jestes do niczego pod każdym względem ???

Komentarz doklejony:
Wiem, że walcząc z nimi przegrałam. Ale relacja gdzie wszystko kręci się wokół teściowej to koszmar. Nawet jak namówiłam męża na dwudniowy wyjazd nad jezioro z dziećmi to dzwonił do mamusi, a ta zabroniła mu zostać. Wracaliśmy tego samego dnia. On z nią wszystko ustalał, omawiał, jak katarynka powtarzał jej teksty na mój temat i w nie wierzył. Bolało, bo prosiłam , żeby mi ufał, a on wolał wierzyć matce

amor dnia styczeń 27 2019 09:24:09
ale bycie w domu w którym dzieci są świadkami upokarzania, poniżania matki to nic dobrego

o czym Ty mówisz w sytuacji w której sama upokarzałaś własnego syna?
nie byłaś w stanie wsłuchać się we własne dziecko i dopiero obca osoba musiała interweniować, za co małolata wywaliłaś z pracy, robić jej przy okazji opinię puszczalskiej?
upokarzanie Ciebie, bardzo Cie boli, a innych już nie ma znaczenia, nie istnieje, bo Ty tego bólu nie czujesz?
to samo z rzucanie teściowej w twarz bielizny, która kupiła synowi, czy robienie fochów o prezenty babci dla wnuków;

jakbyś Ty się czuła, gdyby tak Tobie synowa w twarz rzucała prezentami i odwalała przy tym koszmarne sceny?

ja nie mówię, że Twój mąż nie ma w tym swojego udziału, ja mówię o tym, że TY też go masz;

Komentarz doklejony:
Ale relacja gdzie wszystko kręci się wokół teściowej to koszmar

wszystko się kręci, czy Ty się kręciłaś? i nakręcałaś

Karina123 dnia styczeń 27 2019 09:33:24
ROza12345, poszukaj fundacji instytucji dla kobiet ktore doswiadczyły przemocy psychicznej fizycznej ect. można uczestniczyć w terapii indywidualnej lub grupowej
tak znajdziesz wsparcie i zrozumienie. NIGDY do niego nie wracaj. Dołki niepewność chęć powrotu takie mysli bedą Ci towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas.
Trzymam za Ciebie kciuki. Niemozliwe nie istnieje.

ROza12345 dnia styczeń 27 2019 09:42:20
To co ja mam według ciebie zrobić? Jest szansa, żeby odzyskać męża?? Jeśli to ja zawaliłam

Komentarz doklejony:
amor wskazuje na moje błędy. Błędem było największym, że weszłam w tę relację z takim ubezwłasnowolnionym człowiekiem. Błędem było kiedy zaczął przejawiać niedojrzałe kretyńskie zachowania. To ja chciałam, to ja kochałam, to mi zależało.
On ma mnie i dzieci głęboko w czterech literach, mamusia obiadek ugotuje, wyda wytyczne na kolejny dzień., JA im tłumaczyłam, że tak nie może być a oni patrzyli się na mnie jak na wariatkę. Takich ludzi nie zmienisz, bo taki człowiek w ogóle rodziny nie powinien zakładać, bo nie rozumie czym ona jest. A ja nie mogę się pogodzić, że zostałam sama, że mnie odrzucił, że tyle lat to znosiłam i co z tego mam?? Czuje się przegrana jako kobieta, żona, człowiek, odarta z godności...

Komentarz doklejony:
To jest ten ból który mi towarzyszy.. on wiedział że się wyprowadzam nie zrobił nic,,,..ze względu na dzieci choćby ale dzieci nawet nie miały znaczenia.. Jak można potraktować tak kogoś z kim żyło się 15 lat? Czy to narcyz czy psychopata????

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradziłam.ale żałuje i wiem ze tylko jego kocham
nadal go kocham
Kocham mimo wszystko
Zakochał się odszedł . A ja bardzo kocham i czekać chcę
Ona mnie zdradzila, a ja ja wciaz kocham
gdy ona chce czasu a ja tesknie i kocham ,pomozcie mi
a ja go nadal kocham i nie wiem co robić
zdradza a ja go kocham:(
zdradziłem żonę nie potrafie z tym życ i kocham nadal żone
16 lat ślubu dzieci 8 i 14 lat i ją dalej kocham
NIE RADZE SE Z TYM A JEDNAK NADAL GO KOCHAM
a ja go nadal kocham
Kocham Ją, ale nabieram przekonania, że to nie ma sensu
Najgorsze jest to że go kocham:(
nadal ją kocham
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info