Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: Maxj, Odyn

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,978
Najnowszy Użytkownik: Zmieszana
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
zdrada jak jedna z wielu
Zdradzona przez mężaNie miałam z kim pogadać. Zarejestrowałam się tutaj żeby wyrzucić ten ból, szok, który mi towarzyszy. Rodzina, znajomi nic nie wiedzą, na dzień dzisiejszy nie chcę tego komunikować, bo sama jeszcze tego nie przepracowałam, poza tym po co im taka wiedza. Jestem w 6 mc ciąży, zagrożonej, leżę w domu cały czas. Ciąża była wpadką (z mężem), dowiedziałam się o niej późno- w ok. 3 mcu. Wcześniej nam się nie udawało, potem nie skupialiśmy się już na tym. Kupno mieszkania, remont, adopcja psów. Jesteśmy 4 lata po ślubie, znaliśmy się/spotykaliśmy przez ponad 11 lat. Odkryłam zdradę mojego męża przez przypadek- jakieś 2 tygodnie po inf. o mojej ciąży napisał do niej (wyjechała do domu za granicę bo nie przedłużyli jej jakiś pozwoleń na pracę i tam została do dziś) czy o nim myśli a potem był wirtualny seks. Na początku się oszukiwałam, że może to był tylko taki seks przez telefon z koleżanką z pracy, żadna dłuższa znajomość. Kupiłam te wyjaśnienia i zostawiłam to. Jednak my baby mamy tak, że lubimy drążyć. Parę dni temu sprawdziłam bilingi. Okazało się, że tych smsów na ten nr było więcej, od dłuższego czasu i nie wyglądało mi to na coś niewinnego. Napisałam mu, że ktoś mi powiedział, że miał z nią romans itp. Kupił to i po powrocie z pracy zaczęłam rozmowę. Powiedziałam co niby wiem, a on dopowiedział resztę. Oczywiście nie wszystko, twierdził że to był tylko incydent, że seksu nie było, trwało to kilka mc. Nie wierzyłam. Powiedziałam, że chcę iść na terapię, bo ja psychicznie jestem rozwalona i musimy razem przez to przejść bo będziemy mieli dziecko, ale do niczego go nie zmuszam to jego decyzja. Poszliśmy, chciałam prawdy, chciałam żeby poczuł, że trzeba odpowiadać za swoje czyny a nie liczyć, że się nie wyda, bo nie jestem idiotką. Zasługuję na prawdę jako żona i matka jego dziecka. I nie można być takim tchórzem, bo na kłamstwie nic się nie zbuduje. No i się dowiedziałam, że był seks, że trwało to ponad pół roku, że spotykali się po pracy, kończył Ok. 23, wracał do domu po 2. Był moim jedynym przyjacielem, nie tylko mężem więc ból i szok jest niesamowity. Jak większość z was myślałam, że mnie to nie spotka, przecież chyba było między nami okej. Okazało się, że jednak nie, że gdzieś się pogubiliśmy ale nie zmienia to faktu, że ja bym mu tego nie zrobiła. Postanowiliśmy zawalczyć o rodzinę, którą chcemy zbudować. Nie jest tak łatwo zabrać walizki będąc w ciąży, mając dwa psy i hipotekę na karku. On chce, to jest dla mnie ważne, czy się uda-czas pokaże. To jest otwarta rana, próbujemy rozmawiać czego mu brakowało, czego mi, jakie we mnie uczucia buzują-ale musiałam się wykrzyczeć, wypłakać, wyrzucić mu co czuje. Na razie będę kontynuować terapię samodzielnie, bo muszę poradzić sobie z emocjami, powracającymi obrazami, szokiem. Nie chce każdego dnia zaczynać powracaniem do tematu, bo tak było przez kilka dni ale to normalne. Nie można tego przemilczeć, bo on musi wiedzieć jak to boli gdy się kocha i ktoś wydziera ci kawałek serca. Dopiero potem można będzie razem określić nasz kierunek.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
dirty dnia listopad 30 2018 00:12:37
Zagubiona - czas będzie płynął i pewne rzeczy będą wracały. Budujcie, nie milcz ale i uważaj na pokusy wejścia w role ofiary na stałe. Granica pewnie jest trudna do określenia ale za jakiś czas warto ja próbować znaleźć/ szukać ...?
Ten etap początkowy, który również trudno zdefiniować jak długo ma trwać ale załóżmy, ze czasem 6 mc może roku - to czas w którym warto rozmawiać, drapać rany, dociekać ... jasne Jakaś refleskja by się powstrzymać gdzieś musi powstać, jednak ta granica to wyznaczenie podziału, odciecia intencji: chęci bycia ofiara, od czyszczenia ran, egzaltowania się cierpieniem, a odbudowywania z gruzów relacji. W tym bałaganie emocji, uczuć, oczekiwań zranień czycha tak wiele zagrożeń, których warto bys świadomym.

Jaka postawę ma obecnie Twój mąż wobec tego co się stało?

Yorik dnia listopad 30 2018 03:01:36
okazja, rutyna i nuda ?

zagubionazona dnia listopad 30 2018 07:43:26
Boję się właśnie tego długiego czasu zbierania się, który mnie czeka i aby nie zrobić z siebie ofiary. Chcę być silną, niezależną kobietą, po ciąży wrócić do pracy, znaleźć coś jeszcze żeby nie utknąć w tym domu w rutynie. Obecnie czuję, że się stara, okazuje więcej uczuć, emocji. Oczywiście jak milion innych facetów odp. nie wiem tak wyszło, nie czułem od ciebie bliskości padły. Na szczęście dla mnie, że wyjechała ale czy jest sens pytać co by było gdyby...? Jak drapać te rany i czego dociekać? Nie chcę już więcej szczegółów, bo te obrazy wykańczają.

Zahira dnia listopad 30 2018 07:59:37
a potem był wirtualny seks.


Czego to jeszcze nie wymyślą smiley jakaś nowa metoda bezpiecznego seksu,antykoncepcji,aż mi się przypomniała scenka z filmu " Człowiek Demolka" ja się chyba już starzeje i nie nadążam smileysmiley

Jednak my baby mamy tak, że lubimy drążyć.


W kryminalnych powinni zatrudniać same kobiety,szybciej by wykrywały zbrodnie smiley Rozpoznawcza,wykrywcza,dowodowa,zapobiegawcza i byłby porządek smiley

Na razie będę kontynuować terapię samodzielnie, bo muszę poradzić sobie z emocjami, powracającymi obrazami, szokiem. Nie chce każdego dnia zaczynać powracaniem do tematu, bo tak było przez kilka dni ale to normalne. Nie można tego przemilczeć, bo on musi wiedzieć jak to boli gdy się kocha i ktoś wydziera ci kawałek serca. Dopiero potem można będzie razem określić nasz kierunek.


Terapia to dobry krok,nie jesteś słaba,nie użalasz się nad sobą,poradzicie sobie,oby mąż docenił co ma i zaczął szanować i sięgnie po rozum do głowy...

Jak drapać te rany i czego dociekać? Nie chcę już więcej szczegółów, bo te obrazy wykańczają.


Chyba ci już wystarczy tej wiedzy?

zagubionazona dnia listopad 30 2018 08:29:35
Zahira chciałabym żeby był to tylko wirtualny seks, wiesz co jest śmieszne - ja jestem analitykiem więc łatwo mi było podkładać sobie te puzzle. Wystarczy wiedzy zdecydowanie, chciałam usłyszeć to od niego. To co usłyszałam na terapii oczywiście zgięło mnie w pół ale musiał poczuć że nie ma odwrotu i trzeba zapłacić za swoje wybory...

dirty dnia listopad 30 2018 12:41:32
Bo faktycznie nie warto pytać o pikantne detale - to ta faza egzaltacji, wbijania się w cierpienie i ofiarę podpowiada nam wejdź tam...
warto postawić na pytania dotyczące czego zabrakło między Wami? Co przespaliście ? Rozmawiać o Waszych obopólnych oczekiwaniach, potrzebach, marzeniach... dociekać co dała tamta relacja (choć nie zatrzymuj się na prostych prawdziwych ale prostych odpowiedziach: emocje ) to co dawała tamta będzie jasno wskazywało deficyty Waszej relacji.
Tu ciagle poruszanie się po polu minowym, bo te wszystkie obszary będą ranić, będą pokazywały Wasze zaniedbania nie tylko jego ... ale toniesz praca, z której po jej wykonaniu możecie wyjść mocniejsi.

zagubionazona dnia listopad 30 2018 14:12:20
Dirty ta bezsensowność tej pieprzonej zdrady jest tak dobijająca bo on mówi że uczucia tam nie było, że mnie nadal kocha wiec po cholerę oszukiwał tyle mc i latał do niej? Jakoś nie mogę uzyskać tej odpowiedzi po co. Widzę, że jest mu ciężko ale mówię żeby nie odpływał w milczenie tylko rozmawiał. No to wtedy mówi, że żałuje że to wszystko się zdarzyło ale ja wciąż nie rozumiem czemu nie był w stanie tego przerwać. Powiedzmy, że ten jej wyjazd i informacja o ciąży były dla mnie szansą żeby sobie przypomniał że ma żonę...ale na krótko bo napisał do niej znowu... tyle że wpadł i na szczęście (?) dla mnie nie mógł się już z nią spotykać. A potem refleksje poszły lawinowo bo nie odpuściłam i tak naprawdę nie wiem i on nie wie co by było gdybym tego nie odkryła. To jest tak paskudne uczucie. Dlaczego tego nie wie? Z jego odp wynika co innego niż to co się działo więc ja sama nie wiem jak mam uzyskać te właściwe odpowiedzi...

Rozalia dnia listopad 30 2018 18:29:13
Witaj zagubiona,
jestem po zdradzie ponad półtora roku. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale to już tak bardzo nie boli. Przychodzą różne myśli i uczucia, ale ten ostry ból z czasem mija. Nie jestem długo na forum, ale zmagalam się z tymi demonami, także będąc w ciąży, więc niejako Cię rozumiem. Z tego co napisałaś, to Wasze pierwsze dziecko, więc jedyne co mogę doradzić, to staraj się myśleć przede wszystkim o sobie i dzieciątku, staraj się wyciszyć, chociaż wiem, że to trudne, a fakt, że masz dużo wolnego czasu i hormony ciążowe nie pomagają. Książki, spacery, rozmowy z koleżankami przez telefon (niekoniecznie o Twoich problemach), no i kompletowanie wyprawki dla dzidziusia, mi to trochę pomagało. Napisałaś, że z rodziny nikt nie wie, ale może masz jakąś zaufana osobę, z którą mogłabyś porozmawiać, to bardzo pomaga. Nie będę Ci nic doradzać, bo tu na forum, jest wiele sensownych osób, które też nie dadzą Ci gotowej rrecepty, ale sugestie na czym się teraz skupić, a co odpuścić. Ja w tym czasie, miałam także milion pytań, oczywiście głównie- DLACZEGO??? i też nie mogłam dostać konkretnej odpowiedzi. Wiem, że ta sytuacja przysparzała mi jeszcze więcej niepotrzebnej frustracji, a do tego miałam poczucie, że już muszę podjąć jakąś decyzję co dalej z moim życiem, małżeństwem.... na szczęście (dzięki temu forum) zrozumiałam, że nic nie muszę. Zyskalam odrobinę dystansu. Jeśli jesteście na terapii to korzystaj. Terapia nie jest przyjemnym doświadczeniem, bo odsłania negatywne cechy także nas, osób zdradzonych, ale moim zdaniem to jedyne sensowne rozwiązanie, aby przepracować taką sytuację jeżeli sami nie dajecie rady. Nie powiem, że będzie dobrze, czy źle, na pewno będzie iinaczej. Jak tylko masz gorszy czas, tu pisz tu, zawsze będzie Ci lżej. Pozdrawiam ciepło smiley Rosa

zagubionazona dnia listopad 30 2018 23:24:16
Rozalia bardzo dziękuje ci za ten komentarz. Rozumiem, że jesteście nadal razem? Czy dziecko coś w waszej bliskości/relacji i w nim zmieniło? Dziś bardzo potrzebowałam jakiś kontaktów z ludźmi i miałam taki dzień, że napisałam pozew rozwodowy, bo jakoś przyszło mi do głowy, że jeśli ta chęć zmiany jest prawdziwa to i tak się uda w małżeństwie czy bez a jestem młoda i tak byłoby łatwiej. Nie wiem czy to właściwa droga i czy jest to logiczne. Pogadam o tym na moim spotkaniu z terapeuta w pn. Na razie sama będę chodzić. Na szczęście wpadła do mnie bardzo pozytywna koleżanka i ten dzień zakończył się miło i z jakaś siłą, że właśnie nic nie muszę, bo nie radzę sobie totalnie z emocjami, ciąża na pewno w tym nie pomaga. Niestety nie mam takiej bliskiej zaufanej osoby. Jestem w tym sama.

poczciwy dnia grudzień 01 2018 17:38:15
Zasługuję na prawdę jako żona i matka jego dziecka. I nie można być takim tchórzem, bo na kłamstwie nic się nie zbuduje.

Zasługujesz, pełna zgoda, tyle że jego punkt widzenia nie musi być tożsamy z Twoim. A co gorsza niestety zazwyczaj nie jest.
Druga część to myślenie życzeniowe. Oni najchętniej chcieliby abyśmy dostali amnezji i nie wracali do tego co było bo zwyczajnie tak im wygodniej.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tak było i będzie zawsze. A nasze pobożne życzenia zostają tylko życzeniami.
Powiedziałam, że chcę iść na terapię, bo ja psychicznie jestem rozwalona i musimy razem przez to przejść bo będziemy mieli dziecko

Z tym dzieckiem słaby argument. Trochę trąci manipulacją i graniem na emocjach.
Czy aby na pewno chciałabyś aby on został tylko z tego powodu? Sama to prowokujesz, aby dokonał wyboru, ale niekoniecznie z powodu uczucia czy chęci bycia z Tobą tak po prostu.
Dziecko oczywiście jest ważnym ogniwem cementującym relację, ale nie może być jedynym powodem. Pomyśl o tym.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Szczęście
www.extraordinary1.bulok.info
Zdrada psychiczna
Zdrada męża z przyjaciolka
Zdrada
Czy to zdrada
Zdrada?
Zdrada męża z koleżanką z pracy
Zdrada
10 lat z Kobietą i 6 x zdrada
Co prawda nie zdrada ale w przyszłości możliwe /Marso96/
Zdrada i jego kłamstwa - czy można odbudować to co było ?
Zdrada po 23 latach małżeństwa a 25 znajomosci
Zdrada przez kobiete
Zdrada czy dać druga szansę
Zdrada.6dni temu runął mi świat .
Zdrada emocjonalna poczucie krzywdy
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Koleżanka
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Nie radzę sobie - po...
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Oprogramowania szpie...
Zdrada czy dać druga...
Moje życie z patolog...
Zdrada na stare lata ;)
Zdrada
Nadziej na lepsze
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info