Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ tata

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 59
Użytkownicy Online: Rozalia

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,948
Najnowszy Użytkownik: Oszukana37
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Stara się ale ja mu nie ufam już
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Potrzebuję POrady
Stara się ale ja mu nie ufam już
Zdradzona przez mężaJakiś miesiac tem pisałam tu o zdradzie którą przeżyłam w maju tego roku .Teoretycznie niby wszystko mniało się zakończyć w czerwcu jak się dowiedziałam i zadzwoniłam do kochanki która jeszcze beszczelnie wiedząc z kim rozmawia pytała ; ale o co chodzi nie rozumiem ? .. Do września jeszcze było 4 powroty do niej za każdym razem myślałam ze to już ostatni raz ze więcej tego nie zniose wezme dziecko i się wyprowadze .Zawsze prosił błagał różnych argumentów za każdym razem używał . to spróbujmy dla dobra dziecka to klękał i zaznaczał ze przed nikim nie klękał itp sytuacje .Pach wychodziła zdrada szarpał sie z emocjami kazał się sie wynośić wieczorami a o poranku przepraszał i tak przez 6 miesięcy .Ze skrajności w skrajność ...Oczywiście do telefonu cały czas nie miałam rzadnego dostępu jedynie mogłam wykożystać momenty gdy np wypił sobie coś i zasnoł wtedy robiłam zdjecia esemesów PO co ?! Bez zdjeć kłamał mnie w żywe oczy ze to skończone ... więc za każdym razem gdy chciałam mu powiedzieć ze kłamie musiałam mieć dowód ( jest prawnikiem podejrzewam że to już zboczenie zawodowe z takim zachowaniem ).Zakończył 20 sierpnia oficjalna wersja dla mnie jaka była rzeczywista tylko tamta wie ... Opisałam tylko po krótce to wszystko bo w poprzedniej wiadomości zawarłam szczegóły - PotrzebyjęPorady ...Teraz jest tz sielanka z jego strony stara sie dba o mnie i dziecko .Stara sie aby było jak dawniej ...czy zamiótł pod dywan to wszystko Tak ale swytuacja w pracy wymusiła na mim powród do wypartych win ...Trochę bardziej się przebudził zaczoł mi płakać ze przepraszam i tp ...czy szczeże nie sądze doskonale umie grać .Teraz rodzi mi się w głowie pytanie czy ktoś z was ponownie umie zaufać czy jest to możiwe w konkretnych przypadkach .Dodam że oni wciąż pracują razem codzienie sie widują w tej pracy muszą bo wymieniaja się aktami .Tamta zakochana do dziś .Juz słyszałam że jak mnie wyżuciłby z dzieckiem to ona w 2 sekundy by już tu była .Sam mi to przekazał kolega z pracy z nią na ten temat rozmawiał ...Jedyne co kaze mu utrzymywać spory dystans w pracy do niej to to ze wszyscy już wiedzą i bacznie się im przyglądają więc tu już nie wykombinują za bardzo nic ...On twierdzi że nic od niej nie chce już że to było tylko zauroczenie i że mnie kocha ...taaak za kazdym razem prawie to samo mówił jak się dowiadywałam że to trwa .Ba statnio mi powiedział że Ona go szantazowała że wszystkie esemesy pokaże mi i go zostawie ... I biedny wtrwał w tym wszystkim tylko po to abym sie nie dowiedziała ...Wierutne brednie ale zaznaczam to mówił jak to tak a nie inaczej odbieram .I zastanawiam sie teraz czy wogóle można z kimś zerwać z kim łączyły silne emocje i widywać go w pracy bez wspomniej ? Zaznaczam że tamta też bardzo mu się fizycznie podobała i pewnie podoba nadal ....Zastawawiam sie wciąż nad wyprowadzką gdzie pozornie teraz przy jego staraniach nie mam podstw nawet na piwo z kolegami nie wychodzi cały czas dom dziecko my .To nawet już na dłuższą mete jest też męczące tym bardziej ze ja pracuję w domu muszę gdzieś czasem na dłużej wyjść to mam pszydział czasowy 1.5 h i mam byc w domu ...Na szczescie mam wrażenie że do całej sytuacji już złapałam dystans tylko szarpie sie sama ze sobą czy dobrze robie że zostaje .Nie oczekuje odpowiedzi od was nie o to mi chodzi .Jak poradziliście sobie z taką sytuacja więm że wielu z was miało bardzo podobne przypadki w końcu romans w pracy jest chyba jednym z najczęstrzych .
Komentarze
impac1 dnia listopad 01 2018 00:18:42
...ale łatwo wpaść we wnyki własnej litości wobec psychofaga - że mu pomożesz, uświadomisz, wytłumaczysz, że on W KOŃCU zrozumie, że pójdzie na terapię, że wszystko się ułoży, że DLA CIEBIE SIĘ ZMIENI i inne tam scenariusze godne "M jak puszczę pawia"... Daruj sobie, dziewczyno. Akurat psychoterapia osób z zaburzeniami typu narcyzm, borderline i "pobliskie" osobowościom eksploatującym - rokuje po prostu przygnębiająco KIEPSKO, tym bardziej, że jakakolwiek szansa powodzenia zależy od aktywnej woli toksyka, a uwierz mi, jedyną wolę, jaką on wykaże po Twych gorących apelach o terapię, będzie wola ZAMYDLENIA CI OCZU - nawet jak pójdzie na tę terapię, to po to tylko, żeby mieć dupokryję, że niby coś robi dla Ciebie. Rozumiesz, RUCH POZOROWANY celem podtrzymania pajęczyny iluzji na Twoim mózgu to jedyne wysiłki, jakie psychofag kiedykolwiek podejmie dla tej i jakiejkolwiek innej relacji. Jeśli czuje, że ofiara mu się wysmyka, odstawi niezły cyrk, zamieni się w drama queen, ale to wszystko jest obliczone na Twoją naiwność Polyanny (no dobra... za którymś razem jest to już po prostu zwykła głupota) i możliwość popastwienia się nad Tobą jeszcze troszkę. Psychofag sam z siebie odpuszcza tylko wtedy, gdy jesteś smętnym cieniem samej siebie, wydmuszką, z której już nic nie udoi, a i to pod warunkiem przygruchania sobie nowego, atrakcyjnego obiektu do dojenia... Wot, sora, dlań płynność seksualna i materialna (najlepiej cudzym kosztem) uber alles!

Partnerki psychofagów popełniają błąd przypisywania swoim misiaczkom NIEPOCZYTALNOŚCI w momencie krzywdzenia otoczenia, mianowicie - że on to robi nieświadomie, że w głębi duszy jest dobry i wrażliwy, tylko go skrzywdzono, on tak naprawdę ŻAŁUJE, blablabla.

Bitch, please. On NIE ŻAŁUJE, on to robi INTENCJONALNIE, tylko RŻNIE GŁUPA, bo taki lajfstajl mu w pełni odpowiada i jest ze wszech miar OPŁACALNY. Psychofag zresztą nie jest zdolny do jakiejkolwiek INTROSPEKCJI I AUTOREFLEKSJI, on po prostu ma w tyłku fakt, że inni cierpią.

Nic go jednak bardziej nie ROZJUSZA, niż dotychczasowa ofiara, która nagle pójdzie po rozum do głowy, przestaje być ofiarą i stwierdza, że sorry zią, ale paszoł won k jobanoj matieri. No ale... zaraz zaraz... jak można Pańcia nie chcieć??? Teraz to się dopiero zacznie The Real PSYCHOFAG Show, ooo, efekty specjalne, fajerwerki, serenady pod oknem, padaczne odpalanie Ci przed oczami WASZEGO ooak (one-of-a-kind) romansidła... Dżiiiiiz... Jak już intelektualnie przetrzeźwiałaś, to znasz spoiler tej uroczej historii, prawda? Kop w zad z poczwórnym wzmocnieniem. Na cholerę Ci to? Pozbierajże czule na szufelkę resztki swojej godności i ewakuuj się z tego dziadostwa. Żadnych kolejnych szans, żadnych powrotów, nie nobilituj też dziada zbytnimi rozkminami, co teraz porabia, czy cierpi, z kim się zadaje... Zajmij się wreszcie sobą.

Maja3 dnia listopad 02 2018 16:58:10
Zgadam sie impac1 .Szybko cos mi nie grało .Nie spisałam to na jego cechy charakteru a raczej na zaburzenie psychiczne .Wiele było czynników w których zastanawiałam sie czy to człowiek czy maszyna w prost słyszałam że nie załuje ba nawet w pewnym momęcie padło stwierdzenie że sobie na to sama zapracowałam .Jednak głupia nie jestem i nikomu w poczucie winy nie pozwolę sobie wepchać ...Dziękuje za podsuniecie diagnozy bardziej podpinałam pod socjopate czemu z resztą nie zaprzeczał w pewnym momencie bo wiedział na co go w życiu stać jak się pózniej okazało smiley Nic ja się zbieram po tym wszystkim dziecko i ja stawiam na pierwszym miejscu . Jemu coraz cześciej zaczynam mówic nie na różnych płaszczyznach życia .Odsówam się coraz bardziej i co dziwne i też wskazuje na pewne zaburzenie nie czuje tego dla niego jest teraz super ...Jak można nie widzieć że ktoś dystansuje się emocjonalnie no chyba że doskonale gram smiley to mi samej trudno ocenić .Psychofag to dosyć trudy przypadek .Ja już kilka razy w oczach rodziny byłam zrobiona na wariatkę teraz tamta jest wariatką i to słyszę niustannie od niego smiley.Gra schematycznie więc idzie większość ruchów przewidzieć .Ale człowiekowi otwierają sie oczy po takich sytuacjach a najgozej że poukładałam jego życie w głowie od kiedy go znam i wszystkie elementy układanyki zaczeły pasować .Zerwał z dziewczyną bo jak to określił nie kochał jej ( jak się po czesci koazało wpływ na decyzje był taki że była po prostu biedna ) .W miedzyczasie był fliżt z córką prezesa dla której chciał jak się domyślam zostawić swoją ubogą ksieżniczkę .Pech chciał że córka prezesa miała już gościa o czym mu na samy końcu powiedziała gdy ten już myślał ze są parą .Ja pojawiłam się tydzień po fakcie w jego życiu ...Wyśniona wymażona cód miód orzeszki .Nie byłam łatwa 2 lata się starał nie pozwoliłam mu się wprowadzić do domu widywałam sie sporadycznie iwedział ze chcę mieć dziecko ...I pach ujmując mniej delikatnie zrobił dziecko .Całą ciąze przemieszkłam sama na własne życzenie bo coś mi nie grało .I proszę 10 miesięcy od urodzenia dziecka i wspólnego mieszkania wyszło co mi nie grało ...To czuć w ludziach a ja głupia nie ufałam swojej intuicji na samym początku .Po pierwszej zdradzie tez teraz już ufam tylko sobie ...

amor dnia listopad 02 2018 18:37:23
Maja3 miałaś, przy tak ciężkich przejściach, kiedykolwiek jakieś epizody autoagresji?

Maja3 dnia listopad 02 2018 21:45:43
Nie jedyny przejaw któr można pod to podpiąć to to że wrociłam do palenia papierosów po 3 letniej przerwie i na początku gdy wyszło na jaw wszystko wypiłam 1x pół szklanku rumu aby zasnąć ( tylko to było w domu .( Pozniej sięgnełam po ziołowe leki uspokajające .Zdażały mi sie wymioty ale zawsze tak mam w silnym stresie że po prostu potrafie z żoładkiem tylko napełnionym wodą wymiotować ,,,teraz waże poniżej 50 KG to zdecydowanie mniej niż powinnam to też można podpiąć pod podswiadome przejawy autodestrukcji ale jeśli ktoś przez to przeszedł to wie sam że nic przez gardło nie przejdzie na oddychanie ma się ledwo siły smiley . Czasem sobie też myślę że objawem autoagresji jest własnie to czekanie na to co bedzie dalej gdy intuicja mi podsuwa różne rozwiazania a partner ztwaza ILUZJE idealnego związku po tylko 2 miesiacach od żekomego zerwania ( zaznaczająć że codziennie widzą się w pracay ) smileysmiley

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż Fałkowice
www.osp-fakowice.bulok.info
Najgorsze jest to że już nie ufam
Bo po jego zdradzie się nie starałam /gorolka/
Stara zabawka
Taka stara i taka głupia...
historia stara jak świat
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Potrzebuje porozmawi...
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
nie.do końca zdrda
Moje życie z patolog...
Znów
Odszedł
Nadziej na lepsze
Zdradzony chyba na w...
Nie radzę sobie - po...
Prezent na 10 roczni...
Kolega z pracy. Brat...
Zdradzony
Stara się ale ja mu ...
Zdrada?
Wojowniczka
Zdradzona poraz drug...
Zdrada czy dać druga...
10lat razem i...
Mąż zdradzał mnie z ...
Chce zdradzic
Odszedł do starszej ...
Zdradziła mnie dla z...
Zdradzona i wciąż os...
Nie spodziewal sie...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Mariusz69
02/11 22:09
/join Awaria2

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info