Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 3 zobacz kto)
~ Rozalia
~ tata
~ melania83

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 62
Użytkownicy Online: Rozalia

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,948
Najnowszy Użytkownik: Oszukana37
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Prezent na 10 rocznicę ślubu
Zdradzona przez mężaJesteśmy małżeństwem 10 lat. Mąż zdradził mnie krótko po rocznicy z żoną najlepszego przyjaciela. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci oni też. Byliśmy wspaniała paczką. Teraz to tylko zgliszcza. Został żal , gniew i smutek.... jak się dowiedziałam? Od mała do wiela. Od dłuższego czasu miałam jakiś dziwny niepokój w sobie. Jakaś lampka się włączyła. Nie wiem może tak to bywa? Pewnego razu po imprezce u przyjaciół przysnelam u nich na kanapie. W pewnym momencie usłyszałam cmokanie. Przebudzilam się I widziałam jak mój mąż całuje się z żoną najlepszego przyjaciela. Chcieli mi wmówić ze sobie coś ubzduralam. Ale nie dałam się nabrać. Później już jakoś samo szlo... mąż miał telefon komórkowy cały czas przy sobie. Jak nigdy. Później znalazłam długie czarne włosy w naszym łóżku! ( Jestem blondynka)juz wtedy wiedziałam ale nie miałam dowodu, dostałam się na jego facebooka. Choć zmienił hasło udało mi się odgadnąć, i wtedy dostałam strzal prosto w serce, cała dygotałam, chciało mi się wymiotów. Dlaczego my? Mieliśmy małe spinki ale aż na tyle? Zakochał się w niej.... czytałam z niedowierzaniem jakie mieli i maja plany.....nie omieszkalam jechać w nocy I oznajmić przyjacielowi męża o wszystkim. Szok I niedowierzanie.przyznali się
Mąż mi opowiedział wszystko co, kiedy, gdzie, jak. Staram mu się wybaczyć. Ale ciągle ich sobie wyobrażam, porównuje się do niej dlaczego ona była lepsza.... chce mezowi zaufać ale jak to zrobić po tylu kłamstwach? Przecież cala paczka się spotykaliśmy. ... a oni nam w oczy patrzyli jak gdyby nigdy nic!!!! Kilka razy mąż mnie jeszcze pozniej oklamal bo jeszcze krótko pisali ze sobą! Teraz usunął jej nr telefonu i nie ma jej w znajomych na facebooku. Ciągle mnie dręczą obawy.... ze się znowu zacznie. Ze może się jednak spotykają
Jak na nowo zaufać ? Jak z tym żyć. Mąż mówi mi ze systematycznie o niej zapomina ale czy to możliwe? Najgorsze ze zdradził i emocjonalne i fizycznie. Mam napady złości i placzu. Są dni ze jest ok a później wszystko wraca. Jak się podniesc? Zdarza mi się dogryzac mezowi.albo się porównuje przy nim z nią. Wytyka mu. Wiem ze to niczego nie naprawi i ze to źle. Ale nie mogę się powstrzymać. Jak tego unikać. Mąż się stara i che naprawić to co zepsuł. Daliśmy sobielizna czas do końca roku jak to będzie. Ja jestem na chwilę obecną wrakiem.chcialam iść na terapię mąż twierdzi że nie ma czasu. ....
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Luki81 dnia październik 31 2018 11:59:42
Jak się podnieść? - po prostu musi minąć dużo czasu. To pozwala przyzwyczaić się do świadomości że ta druga osoba nie jest tak idealna jak sobie myśleliśmy. Jeżeli oboje będziecie chcieli i starali się uratować to małżeństwo to już połowa sukcesu. Druga połowa...no cóż- nie każdy w tym wytrzymuje. Z tego co piszesz to maz delikatnie mówiąc wypiął się na pomysł terapi. Gdyby mu tak konkretnie zależało zgodził by się bez wahania bo w tym momencie to jest najważniejsze. Jeżeli Ty tego potrzebujesz to powinien się podporządkować. W końcu on narobił bałaganu i wypadało by włożyć trochę trudu żeby go posprzątać. Co do tego że mu dogryzasz- to normalne. Jakoś musisz odreagować. U mnie minęło ok trzy lata. Jest ok. Demony nie wracają ( no może czasami). Co do zaufania- jest ,ale ograniczone i już takie jak przedtem nigdy nie będzie. Któryś z chłopaków napisał tu kiedyś taki fajny tekst: " jest ok. ale jeszcze dzisiaj z nią(żona) nie gadałem" , czy coś w tym stylusmiley W sumie idzie z tym żyć. Każdy ma jednak inny charakter i przede wszystkim muszą tego chcieć obie strony. Najwięcej musi tu pracować zdradzający. Sama tego wózka nie uciągniesz.

normalnyfacet dnia październik 31 2018 12:17:46
Widocznie mąż nie widzi zagrożenia tz. on jest pewien że mu wybaczysz i zostaniesz, nie powiesz żegnaj. Dlatego się nie stara zrozumie co Ty przechodzisz - spytaj go czy gdybyś to Ty go zdradziła to poszedłby na taką terapię czy od razu do sądu?( a żadna odpowiedz nie będzie dla niego miła) może to go ruszy i wyrwie z tego :bezpiecznego" miejsca.
Natalia robisz teraz błąd nie wiem dokładnie kiedy dowiedziałaś się o zdradzie ale zdaje się że zakopujesz problem pod dywan i zbyt szybko przechodzisz do fazy "wybaczyć" ta faza jest bolesna i musi boleć obie strony a nie tylko jedną. Musicie przeżuć ten problem chociaż smak tego będzie paskudny ale to on zdecyduje czy będziecie razem czy też jednak padnie - żegnaj.

poczciwy dnia październik 31 2018 13:12:34
Od dłuższego czasu miałam jakiś dziwny niepokój w sobie. Jakaś lampka się włączyła.

Przeważnie intuicja nas nie myli w takich przypadkach.
Te symptomy, które opisujesz ( tel przy doopie, wmawianie jakichś bredni, oszustwa) to klasyk, pewien schemat, który jest powielany w każdej podobnej sytuacji.
Dlaczego my? Mieliśmy małe spinki ale aż na tyle?

Wszystkich wokół zdrada dotyka, ale nas to nie dotyczy. Wszyscy z nas myśleli dokładnie tak samo. Wynika to z tego, że żyjemy pewnym obrazem,złudzeniem, idealizujemy swojego partnera/partnerkę, związek , w którym trwamy. Nie ma to niestety nic wspólnego z rzeczywistością i realnym spojrzeniem na otaczający nas świat, w dodatku pełen pokus.
Mąż mi opowiedział wszystko co, kiedy, gdzie, jak. Staram mu się wybaczyć.

Bardzo fajnie, że starasz się mu wybaczyć. Świadczy to tylko Twojej sile i chęci pracy nad Wami, tylko nie przeszarżuj - w sensie nie na siłę.
Pytanie podstawowe jest takie: Na jakiej podstawie chcesz dokonać tego aktu a tym samym dać Wam szansę? Czy aby nie za wcześnie? Czy nie kieruje Tobą póki co nie miłość a strach? Obawa przed zmianą dotychczasowego życia?
Ten strach obezwładnia podstępnie, ciężko czasem rozróżnić prawdziwe powody naszej chęci naprawy już w tej chwili. Czy to aby na pewno z miłości? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, niewątpliwie potrzebujesz czasu. To trudne decyzje i jakakolwiek ona by nie była dobrze je podjąć opierając się na pełnej realnej wiedzy o nas samych, o partnerze i naszym związku a nie na podstawie silnych emocji i naszych złudzeniach.
Te złudzenia i idealizacja już się nie sprawdziły. Pora spojrzeć prawdzie w oczy i wówczas dokonać jakiegoś wyboru.
Ale ciągle ich sobie wyobrażam, porównuje się do niej dlaczego ona była lepsza....

Ona nie była lepsza. Po prostu była inna. Nowa, fascynująca, nieodkryta,enigmatyczna a tym samym bardziej pociągająca, pożądana. Ot cała filozofia.
Jak na nowo zaufać ? Jak z tym żyć.

Żyć się da. Czasem to punkt zwrotny w naszym życiu, który pomaga nam lepiej zrozumieć otaczający nas świat, relacje międzyludzkie, własne niedociągnięcia. Po prostu stajemy się bardziej świadomi, pod warunkiem, że nie będziemy chcieć tkwić całe życie w poczuciu bycia ofiarą.
Z zaufaniem trochę gorzej. Ono pewnie i jest do odbudowania ale to kwestia indywidualna zależna od wielu czynników mi.in:
1. Chęci zdradzającego do zrozumienia uczuć drugiej strony oraz oczekiwań po traumatycznym zdarzeniu
2. Zaangażowania obu stron w odbudowę a raczej budowę relacji od podstaw
3. Pełnej transparentności, prawdomówność, chęć rozwiązania problemu a nie ucieczka od niego
4. Przepracowania problemu od przyczyn aż po sam skutek

To bardzo ciężkie i trudne zadanie, ale do zrealizowania, przy pełnej świadomości obojga i chęci ciężkiej pracy.
Mąż mówi mi ze systematycznie o niej zapomina ale czy to możliwe?

Oczywiście, że możliwe, pod warunkiem, że jest szczery. Tylko jak zweryfikować te prawdomówność?
Są dni ze jest ok a później wszystko wraca. Jak się podniesc?

Sinusoida emocji i samopoczucia niestety będzie jeszcze długo występować. To naturalne. Czas zrobi swoje.
Mąż się stara i che naprawić to co zepsuł.

W jaki sposób stara się to naprawić bo to najistotniejszy element? Napisz proszę coś więcej w tym zakresie.
Ja jestem na chwilę obecną wrakiem.chcialam iść na terapię mąż twierdzi że nie ma czasu. ....

To tłumaczenie nie napawa optymizmem. To coś w stylu ok ja dałem ciała, przeprosiłem, ale to Ty masz problem więc sobie poradź sama, ja nie potrzebuję pomocy terapeuty.
Zachowanie wynikające z czystego egoizmu lub niezrozumieniu skali problemu i chęci jego zrozumienia, przez Twój pryzmat.
Na koniec; nie podejmuj żadnych decyzji na podstawie emocji, zarówno w jedną jak i w druga stronę. Emocje są złym doradcą. Miej oczy szeroko otwarte i nie daj sobą manipulować gdy fakty stanowią inaczej.

amor dnia październik 31 2018 13:28:54
Daliśmy sobielizna czas do końca roku jak to będzie. Ja jestem na chwilę obecną wrakiem.chcialam iść na terapię mąż twierdzi że nie ma czasu. ....

czemu i po co uzależniasz skorzystanie z terapii (której czujesz, że bezwzględnie potrzebujesz) od osoby męża?

facet okopał się egoizmie; jego nie boli; Twój stan ma w czterech; a Ty dajesz Wam czas do końca roku, bo niby razem tak uzgodniliście?
komu ten czas jest potrzebny i do czego?

widzisz ten absurd? ma Twój stan w czterech; on nie chce pracy nad tym, co się wydarzyło i nad naprawą; jaśnie pan nie ma na to czasu; a jednocześnie sprytnie wywalczył dla siebie więcej czasu ; gość Cię ciągnie jak na sznurku i rozgrywa sytuacje, jak chce; a gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?

Komentarz doklejony:
ma za mało czasu; potrzebuje więcej czasu; ja na Twoim miejscu byłabym ostrożna i zwróciła uwagę na to, czy on właśnie na czas nie gra;

Komentarz doklejony:
daj sobie na ta chwile spokój z jakimkolwiek wybaczaniem; bo nie masz żadnych podstaw; wychodzisz z tym wybaczaniem przed szereg;

34 kroki, czyli odcięcie się emocjonalne i zabezpieczenie finansów, jako number one; na już kontakt z prawnikiem, jak zabezpieczyć np jakieś nieruchomości, o które nie będziesz się później szarpać po sądach;
ruszasz do działania i zbierasz dowody tego co się wydarzyło, zanim on je pozaciera; i zabezpieczasz je;
drugim torem; aby pomóc sobie dźwignąć się psychicznie idziesz do psychologa na już;

Luki81 dnia październik 31 2018 13:58:04
Amor ma rację. Gość owinął sobie , Ciebie wokół palca. Nie dość,że narobił bajzlu to jeszcze warunki dyktuję. Nic nie piszesz o tym co się dzieje z drugiej strony ,tzn u "przyjaciółki" i męża. To też ważne. Bo jeśli mąż tamtej zasadzi jej kopa to może być tak , że twój mąż stanie się gałęzią która ona chwyci. Zastanów się i postaw chwilę w jego sytuacji. Miał sobię rodzinkę ( czyli Ciebie i dzieci) i kochankę, z którą praktycznie prawie legalnie się spotykał . Układ z jego punktu widzenia pewnie idealny. A tu się wydało. Nie dosyć że odstawiony od kochanki, to jeszcze zona po terapeutach chce chodzić. Generalnie wydaje mi się,że gość nie bardzo rozumie powagę sytuacji. Moim zdaniem, sprawdź czy faktycznie nie mają kontaktu i współpracuj w temacie z mężem" przyjaciółki" .

Natalia1988 dnia listopad 01 2018 08:23:42
Cześć mieliście racje. ..wyszlam przed szereg. Max wysłał hej życzenia urodzinowe nie mówiąc mi nic.Natomiast jej mąż wiedział. ..jestem zła ze dowiedziałam się ostatnia. Przecież mógł mi powiedzieć pi co ta nieszczerosc? Powoli się zaczelo kulach a tu jeszcze jeden suprise. .. mąż zapewniał ze nie ma jej nr telefonu. Sprawdziłam i co? Jest coś takiego jak mój sejf w komórce, a tam co? Jej nr telefonu zapisany i zdjęcia! !!!! Wyszlam w nocy z domu. ... spałam u szwagierki. ...a on nawet się nie martwił gdzie jestem. Powiedział ze za to co zrobilam (włamanie do telefonu ) to koniec z nami . Jak dzieciak....

Komentarz doklejony:
A z tego co wiem to u naszych "przyjaciol"ok. Z resztą mój mąż jest z nim w kontakcie. Chore to.po co podtrzymywać ten trójkąt? Najgorsze ze oni mieszkają blisko nas.

poczciwy dnia listopad 01 2018 08:34:39
Natalia
Powiedział ze za to co zrobilam (włamanie do telefonu ) to koniec z nami . Jak dzieciak....

To nic innego jak manipulacja Tobą. Próbuje przerzucić na Ciebie odpowiedzialność za własne wyskoki i postępowanie.
Problemem dla niego nie jest to, że on Cię oszukuje a to, że miałaś czelność go sprawdzić i dowiedzieć się prawdy.
Skoro tak powiedział to niech będzie konsekwentny i wykona ten ruch zmierzający do końca. Gwarantuję, że tego nie zrobi, ponieważ jedyną jego intencją było wzbudzić w Tobie strach i poczucie winy. Na zasadzie, będzie po mojemu a jak Ci nie odpowiada taka rola to ja Ciebie nie potrzebuję i ukarze Cię....zwyczajny szantaż emocjonalny.
Nie pozwól się w ten sposób traktować. Każde Twoje złamanie się będzie dla niego tylko sygnałem, że może robić co mu się żywnie podoba bez poniesienia jakichkolwiek konsekwencji.
On Cię po prostu kompletnie nie szanuje. Zacznij zatem szanować siebie i powinnaś podjąć jakieś zdecydowane kroki, które uświadomią mu, że nie godzisz się na takie traktowanie, nie będziesz wobec takiego zachowania bierna.
Niech zda sobie sprawę, że za chwilę może dostać wilczy bilet a jego próby manipulacji za chwilę przestaną być skuteczne.

Romanos dnia listopad 01 2018 11:19:40
Natalia,
A co powinno sie jego zdaniem stac jemu za to co on zrobil i nadal robi?
Byl laskaw powiedziec?

Jak napisal Poczciwy; on Toba mnipuluje.
Jest to o tyle latwe, ze zna Twoje dotychczsowe reakcje na jego postepowanie, ale...
To mozna zmienic smiley
Przyjrzyj sie temu jal postepujesz po jego "akcjach" i zacznij po prostu sila woli postepowac inaczej...
Byly lzy? Zmuszaj sie do smiechu...
Bylo przejmowanie sie? Niech widzi wzruszenie ramion...
Nawet jesli sa w Tobie okreslone emocje, on musi widziec cos innego.
Takby nie byl niczego pewien nawet w momencie gdy dzie sobie obcinal paznokcie smiley

Luki81 dnia listopad 01 2018 15:19:43
Czasami brak mi słów jak ludzie potrafią być bezczelni. On ma problem bo sprawdzilas mu telefon, ale nie ma problemu zdradzać cię, okazywać Ci brak szacunku,miłości itp. Facet musi albo byc baaaardzo pewny siebie i Ciebie z resztą też. Wydaje mu się że jest pępkiem świata a Ty cokolwiek by nie zrobił będziesz za nim biegać.

amor dnia listopad 01 2018 17:28:24
Powiedział ze za to co zrobilam (włamanie do telefonu ) to koniec z nami . Jak dzieciak....

słowa głupie i faktycznie dziecinada, ale takie jego silne emocje, związane z tym zdarzeniem, są też na swój sposób zrozumiałe.; Bo każdy z nas ma i wręcz powinien mieć swoją intymną sferę.; tą sferą mogą być nasz prywatne rozmowy z przyjaciółmi w cztery oczy, portfel, torebka, notes, nastolatki pamiętniki; takie nasze osobiste miejsca; ; to tak , jak wpada teściowa prostaczka i grzebie młodym w domu po półkach; to wkurza i irytuje;

kochać i być w zdrowej relacji, to wcale nie oznacza pokazywać zawsze i każdym momencie całą pupę; każdy z nas takich miejsc potrzebuje, czy relacji z innymi; takich tylko swoich; którymi może jeśli chce i potrzebuje się z nami podzielić, ale wcale nie musi; gdzie ma pewność, że inni nie będą bezczelnie w niej grzebać; a już nie daj boże co chwilę przekraczać te granice ze wścibstwa, własnych lęków, czy próby całkowitego kontrolowania życia drugiej osoby i zawłaszczania ; bo to jest wtedy zwykły brak szacunku; przekraczanie granic, która przekraczane być nie powinny;

dlatego naprawdę warto wziąć to pod uwagę w kwestii zbierania materiałów i sprawdzeniu na czym stoimy; i lepiej zrobić to naprawdę po cichu; wtedy kiedy naprawdę są ku temu realne podstawy, a nie tylko lęki i zawłaszczane; i też jeśli odpalać, bo okazuje się, że jesteśmy oszukiwani i zajdzie taka konieczność; to zrobić to sensownie;

bo jest znacząca różnica w postawie; ktoś kłamie w żywe oczy, sięgamy w czyjeś intymne strefy, bo tych dowodów naprawdę potrzebujemy, i odpalamy z pozycji ; kłamiesz i zmusiłeś/zmusiłaś mnie przez to abym zniżył się do tak niskiego i prymitywnego poziomu, jak grzebanie w Twoich prywatnych miejscach i okazania Ci tego czarno na białym; robię to, aby postawić Ci jasną i konkretną granicę; pokazać, że zniszczyłaś/zniszczyłeś tym samym zaufanie i już go nie ma;

a w postawie; gdy coś co chwilkę wyskakuje jak królik z kapelusza z jakimiś skrawkami czegoś , co nawet nie stanowi żadnego dowodu; jest skrawkiem niczego; ewentualnymi poszlakami; które mogą, a nie muszą mieć potwierdzenia; i może istnieć sto logicznych wytłumaczeń, dla zaistnienia czegoś; o niczym znaczącym nie świadczących;

ktoś się tym emocjonuje; co chwila wszędzie grzebie; uczy tym samym, że nie można tej osobie ufać, trzeba przed nią wszystko ukrywać, bo z każdej igły zrobi widły; nie można mieć swojej prywatności; wymusza dawanie jej; i do tego dawanie wszystkiego; wglądu we wszystko; nie można jej mówić prawdy, bo i tak nie uwierzy, bo będzie sobie dorabiać dziwne historie i przyjmować tylko własne wyobrażenia i przekonania, jako prawdę objawioną; i jeszcze drugą osobę tymi swoimi lękami, konfabulacjami i rojeniami wynikającymi z ograniczonych i sztywnych przekonań zadręczać;

bo z drugiej strony na tą sprawę można spojrzeć inaczej; że złożenie życzeń kobiecie, z którą coś go łączyło i którą kolokwialnie mówiąc bzykał, dobrze o nim świadczy; że nie jest jakimś bucem i burakiem, który pobzykał i nawet dziewczynie teraz cześć nie powie, bo mu się pod tyłkiem zaczęło palić;

powinien był Ci o tym powiedzieć w tej sytuacji, ale też taka prawda, że wielu zdradzonych jest w tak silnych emocjach, że nie da się im powiedzieć prawdy; bo jej nie przyjmują; od razu widząc we wszystkim zagrożenie; albo wymuszają na drugiej osobie własne zachowania, które mogą być silnie sprzeczne z tym tym co druga osoba czuje wewnętrznie i są niejako wymuszeniem, by ktoś zachował się tak, jakby sam nigdy się względem drugiego człowieka nie zachował; takie rzeczy czuje się intuicyjnie komu można, komu nie; takiego braku zaufania partnera uczy się przez lata; tresując go, przez własne nieogarnięte lęki;

i w silnych emocjach po zdradzie, jak ktoś, coś nas nie powstrzyma , to robimy mnóstwo takich błędów; które później się mszczą, po czasie jak emocje opadną; bo utrudniają, albo czasem już kompletnie uniemożliwiają odbudowanie bliskość, czy nawet dojście do porozumienia w najdrobniejszych sprawach;

więc chyba lepiej, jak odpalać to konkret; kiedy już mamy czarno na białym, zważyliśmy wagę tych dowodów, podjęliśmy jednoznaczną decyzję, co chcemy z nimi zrobić; wiemy czemu to odpalenie ma służyć; i nie służy ono jedynie szantażom, wymuszaniu na innej osobie zachowań, bez jasnej naszej decyzji w tle; a postawieniu jasnej granicy, tego na co się nie godzimy; z wyciągnięciem pełnych konsekwencji za postawieniem jej idącymi; jasną decyzją, co do której jesteśmy pewni, że sami nie zaczniemy jej naginać;

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż Fałkowice
www.osp-fakowice.bulok.info
Tragedia w 12rocznicę ślubu.
zdradził przed pierwsza rocznica ślubu
Żona zdradziła po 5 latach ślubu
16 lat ślubu dzieci 8 i 14 lat i ją dalej kocham
Rozstanie w rocznice
zdrada na rocznicę
Prezent pod choinkę - zdrada
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Potrzebuje porozmawi...
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
nie.do końca zdrda
Moje życie z patolog...
Znów
Odszedł
Nadziej na lepsze
Zdradzony chyba na w...
Nie radzę sobie - po...
Prezent na 10 roczni...
Kolega z pracy. Brat...
Zdradzony
Stara się ale ja mu ...
Zdrada?
Wojowniczka
Zdradzona poraz drug...
Zdrada czy dać druga...
10lat razem i...
Mąż zdradzał mnie z ...
Chce zdradzic
Odszedł do starszej ...
Zdradziła mnie dla z...
Zdradzona i wciąż os...
Nie spodziewal sie...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Mariusz69
02/11 22:09
/join Awaria2

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info