Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ tata

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Użytkownicy Online: Rozalia

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,983
Najnowszy Użytkownik: Anna1
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Dmucham na zimne
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęDzień dobry bracia i siostry w niedoli :)

Niemal 10 lat temu byłem na tutejszym forum stałym bywalcem pod nickiem Rogaty. Swoją historię dawno opisałem i wracam tutaj pełen obaw czy los znów nie rzuca mnie w podobne piekło. Siłą rzeczy ślad zdrady w psychice zostaje, bynajmniej tak jest u mnie, i znów w myślach wracają koszmary, porównania i tysiące pytań bez odpowiedzi. Ze zdradą sprzed lat długi czas się borykałem i dopiero po 5 latach rozstaliśmy się definitywnie, bez szans odwrotu i bez ani jednego, choćby przypadkowego spotkania. Ogromna ulga i wolna droga aby życie układać na nowo, co oczywiście zrobiłem znajdując nową miłość.

Kilka lat z nową partnerką minęło i w mojej głowie alarm, głośny tak że zbudził demony sprzed lat. Zanim jednak opiszę cóż takiego się stało, kilka słów o ukochanej. Za sobą nieudane małżeństwo ma, które rozpadło się w skutek zmiany żony na nową wybrankę serca, z którą nota-bene jest do dziś, już w formalnym związku. Początku zdrad jej męża dopatruje się w wyjazdach integracyjnych z pracy, i zapewne tak było. Oboje mamy podobny pogląd na temat takich wyjazdów, uważając je za nic innego jak maskowane kur...two, jeśli brak w tych wyjazdach propozycji dla partnera aby jechać razem.

W połowie września moja ukochana zmienia pracę na nową i w piątek informuje mnie o tym, że w niedzielę nie zobaczymy się bowiem jedzie z koleżankami w góry. Od razu wyjazd integracyjny mi się na myśl nasuwa i też co się na takich wyjazdach wyprawia i bardzo mi przykro gdy o tym słyszę. Z trudem przełykam ślinę i pokornie proszę, że chciałbym jechać z wami ale okazuje się to niemożliwe. Drążąc temat pytam kto jedzie, ile osób, dokąd i o której godzinie wyjazd. W odpowiedzi otrzymuje sprzeczne informacje i jadą tylko koleżanki ale nie wiadomo ile osób jedzie, nie wiadomo dokąd i jeszcze nie wiadomo o której godzinie wyjazd. Jedyną rzeczą wiadomą było, że ja z nimi jechać nie mogę...
Wzburzony takim przedstawieniem sytuacji proszę aby ukochana zostawiła mnie samego i wyszła (mieszkamy oddzielnie). Kolejnego dnia dopytuję czy coś się rozjaśniło w sprawie wyjazdu i słyszę to samo, i nawet przed północą nie otrzymuję odpowiedzi o której wyjazd. Nocą wyczekuję przed jej domem aby sprawdzić o której wyjechali i przede wszystkim z kim? Sterczałem tam zbyt długo, rozjaśniło się i zostałem zdemaskowany i okazało się też że w góry nie jedzie.
Wieczorem otrzymuje od ukochanej zdjęcia trzech koleżanek, po to aby utwierdzić mnie że mówiła prawdę, a w poniedziałek widzę na fejsie inne zdjęcia w szerszym już gronie i z towarzystwem mieszanym. Oczywiście ukochana brnie w kłamstwa przecząc, że o mężczyznach nic nie wiedziała.
Mija kilka dni i odwiedziny ukochanej (jak mi się wydaje - rzekomo po rower) po których oczekuję przeprosin i uczciwych już wyjaśnień. Ukochana zastaje mnie przy składaniu szafy w zabudowie i wie, że będę potrzebował pomocy aby wnieść długą płytę, manewrując po korytarzu ale o dziwo bierze rower i jedzie sobie na samotną przejażdżkę (tak mnie informuje). Przykro mi ale cóż...
Wpada na chwilę zostawić rower i jedzie do siebie ale zapomina zabrać ze sobą plecaka. Nie zainteresowałbym się tym plecakiem ale zastanowił mnie jego kształt i zaglądam do niego, a w nim piłka. Pytam ukochanej (przez fejsa) - po co jej ta piłka i w odpowiedzi słyszę, że grała w siatkówkę z koleżankami, dopytuje czy na pewno z koleżankami i wzburzona odpowiada, że tak. Na fejsie jednak pojawiają się zdjęcia na których widać, że niektóre koleżanki z wąsami albo z brodą i zdaje się po tym zapracowałem sobie na ograniczony wgląd na jej oś czasu, oczywiście nie świadom tego będąc.

Po wszystkich tych kłamstwach, oszustwach i takim mnie traktowaniu, awantura wybuchła pełną parą, a demon zdrady zbudził się z długiego snu. Słysząc kolejne kłamstwa i absurdalne tłumaczenia które często przeczyły samym sobie, nie oszczędzam w słowach wyzywając od najgorszych i tym gorzej im bardziej mnie to boli, a boli okropnie. Jednocześnie ostrzegam, że to koniec naszego związku jeśli się nie zmieni i niech zabiera swoje rzeczy. Oczywiście ukochana zmian nie przewiduje i zabiera swoje rzeczy prosząc o pomoc synów, przez co bezmyślnie ich w ten wir wciąga. Wtedy też dowiaduję się od jej syna, że to nie wyjazd integracyjny z pracy ale z grupą osób którą poznała na fejsie i do której grupy się zapisała. Dowiaduje się też że grupa otwarta dla aktywnych osób i w góry mógł jechać każdy kto chciał (poza mną). Jej starszy syn proponuje mi, że ukradkiem przejrzy jej telefon i da mi znać co znalazł lecz mówię, że nic nie znajdzie gdyż ja już to zrobiłem. Informuje mnie też o tym, że tym razem z młodszym synem (alibi?) wybiera się na z grupą spotkanie aby aktywnie czas spędzić (przede wszystkim rower). Następnego dnia dowiaduje się, że aktywne czasu spędzanie polegało na biesiadowaniu w jakiejś pizzerii.
Po raz drugi wyciągam rękę aby się pojednać i zapraszam na kawę. W kółko słyszę te same tłumaczenia ale doszło nowe. Otóż ukochana ręce daje sobie obie uciąć, że o wyjeździe facetów w góry nic nie wiedziała, a nie mogłem z nimi jechać ponieważ obawiała się, że mogę urządzać sceny zazdrości. Doprawdy logiki w tym co kot napłakał...
Kilka dni milczenia z jej strony (foch) gdy ja ciągle do niej piszę i trzecie moje wyciągnięcie ręki z zaproszeniem na kawę. Tym razem już nic nie tłumaczy i tylko słucha, zatem rozmowa jak ze ścianą ale zostaje na noc. Starałem się na spokojnie wytłumaczyć jak mnie potraktowała i co wyprawia i zdawało mi się, że coś z tego zrozumiała.

Kolejne moje zaproszenie na kawę na którym pytam dlaczego na fejsie już nie widzę zdjęć które dawniej widziałem i tłumaczy, że byłem po części zablokowany twierdząc, że już mnie odblokowała. Aby uwiarygodnić swoje tłumaczenia daje mi w rękę swój telefon, a ja zauważam tam nowe, inne zdjęcia z grupy "rowerowej" i zdziwiony pytam czy ona jeszcze w tej grupie jest? W odpowiedzi słyszę, że jest i nie zamierza jej opuścić, a że dzięki tej grupie tyle kłamstw mi zaserwowała stawiam warunek, tzn daje jej wybór - grupa albo ja? Wybiera grupę i wyrzucam ją za drzwi.

Kilka dni milczenia z jej strony, a ja wciąż piszę. Raz po dobroci, raz po złości. Zero odpowiedzi...

Zaciekawiony tym co tam na tej grupie się dzieje loguje się na ukochanej konto na fejsie i zaglądam na tą grupę. Czytam rozmowę z administratorką grupy w której ukochana żali się, że 7 nieszczęść na nią spadło, zmiana pracy, eks-małżonek, urząd jakiś i były facet czyli ja. Koleżanka podpowiada jej w wyszukany sposób abym spie...ał! Ukochana informuje, że mogę próbować wejść do grupy na co otrzymuje zapewnienie administratorki, że będą czujni.
Ukochana informuje koleżankę o tym, że z jej strony rozpaczy w rozstaniu z facetem nie ma i że daje radę. Podobne informacje wysyła też do swojej byłej koleżanki psycholog, która gratuluje jej wyboru rozstania. Sprawdzam ustawienia konta i widzę, że owszem zdjęła mi ograniczenia ale nie wszystkie i wciąż niektórych wpisów nie mógłbym zobaczyć, a dokładnie wpisów jej znajomych czyli tych z nowej grupy. To kolejne już kłamstwo z jej strony tłumaczone przeoczeniem i roztargnieniem.

Kolejny raz klękam i zapraszam na kawę. Tłumaczę jak wołu wszystko od nowa, na spokojnie i znowu odnoszę wrażenie, że coś z tego zrozumiała, szczególnie gdy zobrazowałem jej jej uczynki w moim wykonaniu (odwrotne położenie). Ukochana przy mnie usuwa się z grupy zostawiając im informacje, że odchodzi prostować swoje życie. Usuwa też ze znajomych osoby które poznała w tej grupie. I tutaj jesteśmy w aktualnym położeniu.

Mając za sobą zdradę i niekończące się kłamstwa oraz 5 lat zmarnowanych przy osobie która uczciwą być nie potrafi, zadaje sobie pytanie: czy mnie fantazja (skrzywiona zdradą) poniosła czy jest tu coś na rzeczy i co powinienem teraz zrobić?

Dziękuję wszystkim którzy dobrnęli do końca i proszę o rady.

Rogaty vel Rogatek ;)
Komentarze
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia październik 04 2018 18:28:49
Kłamstwo jest kłamstwem. Jeśli masz pewność na jej kłamstwa to Twój niepokój jest słuszny i masz do niego prawo.
Niestety Ty też powinieneś dostać solidnego kopniaka za brak pewności siebie i konsekwencji.
Wyrzucasz kobietę za drzwi, każesz jej wybierać (notabene to pachnie szantażem i manipulacją) po czym jeśli decyzja nie jest po Twojej myśli -miękniesz.
To samo tyczy wyrzucenia za drzwi - wyrzucasz po czym wyciągasz rękę...Halooo to chyba nie Twoja rola, To nie tak.
Pokazujesz kobiecie tym samym swoją słabość. Brakuje Ci szacunku do samego siebie a tym samym tracisz w jej oczach.
Nie stawiasz granic i tu jest Twój problem a jeśli już to robisz to strasznie nieudolnie i niekonsekwentnie.

Rogatek dnia październik 04 2018 18:35:05
Racja jestem słaby i też nauczony aby w sprawach miłości dumę odstawić na bok, co tym bardziej czyni mnie mniejszym. Jednak miłość ponad wszystko w życiu cenię i wszystko, łącznie z honorem i dumą poświęcę. Kiedyś próbowałem z dumą w miłości trwać i wiem, że nie warto ale oczywiście ocena celna...
Kocham tak bardzo, że nie potrafię sobie z tą miłością poradzić. Wywrócił się cały mój świat, a szacunek cały w jej oczach straciłem zanim klęknąłem prosząc o to aby ze mną została. Tego szacunku już brakło w chwili wyborów jakich dokonała, oszukując i kłamiąc.

poczciwy dnia październik 04 2018 18:44:46
Rogatek - Twój ostatni post pokazuje tylko, że nie wykonałeś poprawnie pracy domowej po ostatniej zdradzie. Gdyby tak było nie uzależniałbyś się od drugiej osoby, kochałbyś, ale jednocześnie potrafił być stanowczy,zmieniłbyś sposób postrzegania związków, relacji międzyludzkich. Nie poświęcałbyś siebie w całości.
Wiedziałbyś, że Twoje szczęście nie zależy od nikogo innego jak siebie samego.
Powieliłeś schemat z poprzedniego związku i zaczynasz teraz zbierać tego żniwo.
Pora zacząć pracę nad sobą niezależnie od tego jak ta historia się zakończy.

Rogatek dnia październik 04 2018 18:57:04
Poczciwy - we mnie wciąż tyle poczciwości, że idąc drogą życia niosę wiarę w miłość prawdziwą, a nie na pół gwizdka. Bezgranicznym zaufaniu, lojalności i oddaniu. Tak zbieram tego kolejne żniwa ale związki tak zwane otwarte, gdzie miłość ogranicza się celowo z wizją odpuszczenia, to nie dla mnie i już lepiej pozostać samotnym lub skakać z kwiatka na kwiatek.
Zakładając jednak, że przyłożę się do tego aby ponownie nie zaufać bezgranicznie to co powinienem teraz zrobić?

normalnyfacet dnia październik 04 2018 19:08:15
Witaj
W połowie września moja ukochana zmienia pracę na nową
Czy znasz kogoś z jej nowej pracy? czy w tej całej grupie są też jakieś nowe koleżanki z pracy? jak nie to jak namierzyła tą grupę?
ponieważ obawiała się, że mogę urządzać sceny zazdrości
Czy już takie sceny urządzałeś?
Tak jak ci Poczciwy napisał - musisz być konsekwentny, nie możesz kochać za dwoje.
To ona powinna rozmyć Twoje wątpliwości to jej powinno zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy, no chyba że w rozmowie z koleżanką z grupy napisała prawdę
Ukochana informuje koleżankę o tym, że z jej strony rozpaczy w rozstaniu z facetem nie ma i że daje radę
i jej zbytnio nie zależy. A ze teraz się z grupy wypisała... no wiesz - zima idzie i będzie za zimno na rower. A tak na poważnie coś łatwo wpadasz w szał i za łatwo odpuszczasz

Zahira dnia październik 04 2018 19:12:14
Rogatek,

Zakładając jednak, że przyłożę się do tego aby ponownie nie zaufać bezgranicznie to co powinienem teraz zrobić?


Pora zacząć pracę nad sobą niezależnie od tego jak ta historia się zakończy.


Masz juz odpowiedź...i przeczytaj jeszcze 3x co poczciwy napisał smiley ja od siebie nic a nic nie muszę dodawać,jedynie to że chyba jesteś przewrażliwiony smiley te kontrole,te sprawdzania to jak zakładanie łańcucha na szyję,stąd kłamstwa,dlaczego boi się być z tobą uczciwa? ze strachu? nie mieszkacie razem a boi sie powiedzieć z jakimi ludźmi się spotyka? dziwne trochę...
Nie zapaliło ci lampki to?

Zaciekawiony tym co tam na tej grupie się dzieje loguje się na ukochanej konto na fejsie i zaglądam na tą grupę. Czytam rozmowę z administratorką grupy w której ukochana żali się, że 7 nieszczęść na nią spadło, zmiana pracy, eks-małżonek, urząd jakiś i były facet czyli ja. Koleżanka podpowiada jej w wyszukany sposób abym spie...ał! Ukochana informuje, że mogę próbować wejść do grupy na co otrzymuje zapewnienie administratorki, że będą czujni.
Ukochana informuje koleżankę o tym, że z jej strony rozpaczy w rozstaniu z facetem nie ma i że daje radę. Podobne informacje wysyła też do swojej byłej koleżanki psycholog, która gratuluje jej wyboru rozstania.


Rogatek dnia październik 04 2018 19:18:07
Normalnyfacet - nie znam nikogo z jej nowej pracy ale jak się okazało to ten wyjazd nie był wyjazdem z towarzystwem z pracy. Z nowej grupy rowerowej też nikogo nie znam, a ukochana zadbała o to abym nikogo nie poznał ostrzegając, że mogę chcieć do nich dołączyć.
Z początkiem naszego związku urządziłem (zdalnie) awanturę o to na co pozwala sobie w rozmowach z innym facetem, który wyraźnie zainteresowany był jej towarzystwem. Mieszkaliśmy wtedy daleko i to był okres gdy oboje szukaliśmy partnera, a jak się okazało - frontów miała kilka. Po czym wybrała mnie i do mojego miasta się przeprowadziła.

Odpowiedź na ostatnie pytanie - zdaje się prawdą jest co podejrzewałem, a dodam że podejrzenia były w kierunku pieniędzy, które akurat u mnie się skończyły (problemy finansowe).
Przykre, a oczywiście do tego się nie przyzna :/

Komentarz doklejony:
Zahira, zapomniałaś o istotnym, że kontrole zacząłem w chwili gdy zaczęły się oszustwa i kłamstwa, a to całkowicie zmienia postać rzeczy.

Komentarz doklejony:
Normalnyfacet - grupę namierzyła na innej grupie regionalnej, na Spotted, na 5 dni przed wyjazdem w góry.

normalnyfacet dnia październik 04 2018 20:22:55
Mówisz że wybrała Ciebie i się przeprowadziła do Twojego miasta, minęło kilka lat, jaki jest powód że nie mieszkacie razem? To w perspektywie czasu może rodzić problemy (np. samotne wieczory, nuda, szukanie wirtualnych wrażeń). Czy jesteś człowiekiem porywczym?często się wściekasz? jesteś zazdrosny o jej kontakty?
Nie czepiam się ale staram się odpowiedzieć na Twoje pytania i potrzebuje informacji.
Teraz mogę powiedzieć że na bank byłeś okłamywany a teraz chcę ustalić dlaczego.

Rogatek dnia październik 04 2018 20:36:28
Normalnyfacet - nie mieszkamy razem ponieważ moje warunki mieszkaniowe nie pozwalały na to ale lada moment mogły pozwolić bowiem zmarli moi rodzice i mieszkam teraz sam, przy czym najpierw chciałem zrobić gruntowny remont w którego trakcie jestem (na ukończeniu).
Wydaje mi się, że porywczy jestem aczkolwiek nie możliwym wzburzyć mnie do fizycznej agresji i ukochana o tym wie od mojej byłej żony z którą jesteśmy w kontakcie i dobrych relacjach.
Jestem zazdrosny i szczególnie po doświadczeniach zdrady ale póki co tego nie okazywałem ponieważ nie zauważyłem abym był oszukiwany. Na pewno nie jestem zazdrosny o jej kontakty, bo przecież żyjąc różne kontakty się miewa ale w sytuacji gdy owijane są one kłamstwami to owszem, choć to pierwsza taka sytuacja.
To, że byłem okłamywany to pewne, te kłamstwa potwierdził mi jej syn i sama je potwierdziła lecz nie idąc w kierunku prawdy, a w kolejne.

Zaakcentuję jeszcze, że nie kontrolując jej poczynań nie miałem o niczym pojęcia i dopiero gdy posypały się kłamstwa zacząłem się temu przyglądać. O tym jak nowe towarzystwo poznała dowiedziałem się od jej starszego syna, nie od niej, gdyż z jej usta padło - nie muszę ci się tłumaczyć.

kozman dnia październik 04 2018 21:53:35
jestes cos niezdecydowany. Raz ja wyrzucasz ,a za chwile masz problem ,ze ci nie odpisuje . Zdecyduj sie i zachowaj jakas godnosc

Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Życie na emeryturze
www.andre1152.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
rozstanie
Koleżanka
Nie radzę sobie - po...
Rozstanie w rocznice
Zdrada
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Oprogramowania szpie...
Zdrada czy dać druga...
Moje życie z patolog...
Zdrada na stare lata ;)
Nadziej na lepsze
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info