Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ tata

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 41
Użytkownicy Online: dominikaa

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,985
Najnowszy Użytkownik: Gosia1982
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Tata zdradza mamę- co robić?!
mama/tata zdradza - okiem dzieckaWitam,
W zasadzie nie wiem od czego zacząć, ponieważ nie wiem dokładnie, gdzie znajduje się początek, więc może w takim razie zacznę od końca- od końca mojego świata. W przedostatni piątek września bieżącego roku (a więc sprawa jest bardo świeża), gdy stałam w kuchni zobaczyłam niezablokowany telefon taty. Od jakiegoś czasu miałam dziwne przeczucia względem niego i jego zachowania, ale wszystko to tłumaczyłam (a raczej tłumaczyłyśmy sobie z mamą) bardzo napiętą sytuacją w pracy u taty i kryzysem wieku średniego. Nie wiem, czy to diabeł mnie podpuścił, czy Bóg naprowadził, ale zajrzałam do tego nieszczęsnego telefonu i zobaczyłam to, czego się obawiałam- wiadomości z koleżanką z pracy: "to zbyt ryzykowne"-na wiadomość o jakimś spotkaniu tej dwójki,"będę tęsknić","będę o tobie śnił". Śnić to ja chyba śniłam i jedyne, co utwierdzało mnie w tym, że to jawa, to mój nagle zaciśnięty brzuch i mdłości. Przyznaję się bez bicia- szperałam w tym telefonie, bo tata nie zostawił go na smsach z nią. Aż tak głupi nie jest. Ale przeczucie kazało mi wziąć ten telefon do ręki. Jak widać nie było to mylne przeczucie. Kwestia jest taka, że to jest świeża sprawa, bo te wiadomości były z piątku. Z tego piątku. Myślałam, że to kwestia przedawniona, ale data mówiła sama za siebie. I wtedy wszystko zaczęło układać mi się w całość- zmiana blokady ekranu na telefonie, gdzie wcześniej nigdy go nie obchodziło, gdzie i kto mu w ten telefon zagląda (sam pokazywał mi swój poprzedni wzór), jakieś diety i odchudzania, nieodbieranie telefonów w danych godzinach (chociaż to może być naciągane- ojciec naprawdę ma trudną sytuację w pracy i zostaje bardzo często po godzinach; zresztą nie tylko on),a ostatnio wyciągnął nawet hantle i zaczął ćwiczyć! Możliwym jest to, że dopisuje dodatkowe znaczenie tym rzeczom teraz, kiedy wiem, to co wiem. Ale kwestia zostaje niezmienna- te wiadomości tam były i tak bardzo, jak bardzo wmawiam sobie, że to nie prawda, to wiem, co widziałam. Niestety ojciec usunął je kilka godzin później, więc nie mam żadnego dowodu. Nie wiem, co mam z tym zrobić. Nie mogę powiedzieć teraz o tym mamie, bo ona i tak jest w rozsypce emocjonalnej i fizycznej. Sama ma problemy w pracy, jest nieszczęśliwa w tym małżeństwie, dodatkowo jej siostra ma podejrzenie nowotworu, a i mój brat dokłada jej zmartwień. Sami rozumiecie- no jeden z gorszych momentów. Problemem jest jeszcze jedna kwestia: jakiś rok temu odkryłam list mojej mamy do taty sprzed kilku, bądź nawet kilkunastu lat- kwestia dotyczyła również zdrady. Nie było to na tym samym poziomie, jedynie była to wymiana korespondencji mailowej między obydwiema stronami, lecz były tam zawarte uczucia romantyczne i zapewne erotyczne, które powinny być zarezerwowane tylko dla małżonki. Zresztą wychodzi na to, że tata świetnie dzieli się emocjami z innymi, bo najbliższej rodzinie nie jest w stanie powiedzieć nic. Nie rozmawia z nami praktycznie w ogóle (poza głupotami), ale do tego przywykłam. Raczej boli mnie to, że swoim "kochankom" (nie wiem, jak obie panie z tych sytuacji nazwać) mówi rzeczy, których mamie nie mówił odkąd sięgam pamięcią, a żyje na tym świecie już przeszło 20 lat. Nie powinnam się wtrącać w ich małżeństwo i nie chcę tego robić, ale uważam, że nie mogę też milczeć, bo wiem ile moja mama kiedyś poświęciła temu małżeństwu czasu i nerwów, żeby utrzymać je przy życiu. Tylko niestety powiedzieć jej tego nie mogę. Primo- ze względu na wcześniej opisaną sytuację w jej życiu. Secundo- dlatego, że nie chcę. Tertio- ze względów logicznych: mają wzięty wspólny kredyt, dwa mieszkania na utrzymaniu, dwa samochody, dwójkę dzieci plus psa (także na utrzymaniu), jedno wspólne mieszkanie (drugie jest mamy) i rodzinę, która nie zniesie następnego rozwodu. Szczerze? Nie wiem co mam robić. Nie mogę udawać, że nic się nie dzieje. Wmawiam sobie, że usunięte przez ojca smsy z tą panią z pracy świadczą o tym, że to zakończył, ale to chyba jedynie moje płonne nadzieje. Obawiam się też, że nie mogę go skonfrontować z tą sytuacją, bo nie mam dowodów na swoje słowa, a poza tym obawiam się, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać- jak zwykle. Dlatego zwracam się o pomoc do Was. Szczególnie do kobiet, które były zdradzane. Czy chciałybyście wiedzieć? Czy wolałybyście, żeby zostało to załatwione poza waszą wiedzą? Czy powinnam zbierać jakieś dowody? Nie ukrywam,że jest to dla mnie sytuacja bardzo trudna i męcząca psychicznie, bo nawet jeśli mój tata nie jest najlepszym tatą na świecie, to to nadal jest MÓJ tata. Niestety rzeczywistość bywa okrutna, a ja czuję, że nie mogę siedzieć bezczynnie.
Tak na marginesie- udało mi się zdobyć numer tej kobiety i imię. To jedyne co o niej wiem.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
carlos dnia wrzesień 24 2018 13:24:30
Witaj stonecold.
Sądząc po "objawach" jakie opisałaś- tak Twoja mama jest lub będzie zdradzona

Wmawiam sobie, że usunięte przez ojca smsy z tą panią z pracy świadczą o tym, że to zakończył, ale to chyba jedynie moje płonne nadzieje.

Dokładnie płonne nadzieje

Obawiam się też, że nie mogę go skonfrontować z tą sytuacją, bo nie mam dowodów na swoje słowa, a poza tym obawiam się, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać

Nawet jakbyś złapała tatę "za rękę" na gorącym uczynku powiedziałby że to nie jego ręka- taka filozofia zdradzaczy. Dodatkowo nie ma znaczenia fakt czy to byłabyś Ty, czy twoja mama.

Czy chciałybyście wiedzieć? Czy wolałybyście, żeby zostało to załatwione poza waszą wiedzą?

"Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"- chciałoby się powiedzieć. Niech będzie błogosławiona niewiedza. Wszak r0;kto mniej wie, ten dłużej żyjer1; lub, jak twierdzą złośliwi (nie ja smiley ) oraz naiwni (pewnie ja smiley ), r0;kto mniej wie, ten krócej będzie przesłuchiwanyr1;. Nikt nie odpowie Ci na pytanie czy warto. Sama musisz odpowiedzieć sobie w swoim sumieniu, czy chcesz aby małżeństwo Twoich rodziców żyło w zakłamaniu do końca (rozpadając się lub nie) czy też postawisz na prawdę, która być może zadziała jak catharsis i uleczy/ postawi na nowo relację między rodzicami. Wybór należy do Ciebie.

Ps. Pamiętaj jednak że jeśli sprawa wyjdzie (a prędzej czy później wyjdzie, bo ludzie popełniają błędy) to czy Twoja mama nie będzie miała do Ciebie pretensji o to że jej nie powiedziałaś? I jeszcze jedno na takie rozmowy nigdy nie ma dobrego momentu. Powodzenia smiley


poprawiłam cytaty
hurricane


Yorik dnia wrzesień 24 2018 13:51:38
Bóg naprowadził, ale zajrzałam do tego nieszczęsnego telefonu i zobaczyłam to, czego się obawiałam

Przyznaję się bez bicia- szperałam w tym telefonie, bo tata nie zostawił go na smsach z nią.

jakiś rok temu odkryłam list mojej mamy do taty sprzed kilku, bądź nawet kilkunastu lat- kwestia dotyczyła również zdrady.

Tak na marginesie- udało mi się zdobyć numer tej kobiety i imię. To jedyne co o niej wiem.


Nie chcesz się wtrącać w nie swoje sprawy ale Bóg cie naprowadza ?

stonedcold dnia wrzesień 24 2018 15:58:14
Carlos, dziękuję za radę, choć dylemat nadal pozostaje ten sam. Ja po prostu uważam, że dla mojej mamy to już będzie za dużo. I tak wiele przeszła i nie wiem, czy potrafiłabym jej o tym powiedzieć, bo wiem, jak wielki ciężar to stanowi. Jestem w stanie mniej więcej przewidzieć jak zareaguje i wiem też z jakimi myślami będzie budziła się codziennie po tej wiadomości i nie chcę być za to odpowiedzialna. Wiem, że to utopia- chronienie małżeństwa rodziców, które i tak w połowie jest iluzją, ale chciałabym zaoszczędzić wszystkim niepotrzebnych cierpień, bo wiem, że na pewno można tę sytuację rozwiązać na kilka sposobów. Tylko żadne rozwiązanie nie wydaje się dobre, bo w końcu sama przyczyna tej sytuacji jest zła. Byłabym mądrzejsza, gdyby to nie dotyczyło mnie, a ja się czuję, jak uwięziona w jakimś filmie albo życiu innej osoby. Chciałabym, żeby ojciec sam się określił czego chce i żeby w końcu stanął na wysokości zadania i albo odszedł (choć wolałabym,żeby to mama odeszła od niego- dałoby jej to pewien komfort psychiczny biorąc pod uwagę całe ich małżeństwo) albo żeby w końcu zaczął się starać. Tylko nie wiem na ile takie scenariusze są realne. Poza tym nie wiem, czy warto dawać mu następną szansę. Ile szans może dostawać człowiek, aż w końcu zrozumie, że następnej może nie być? A co do pretensji mojej mamy- sądzę, że nie miałaby do mnie żalu. Ona wiele rozumie i wiem, że wiedziałaby, że chciałam ją chronić. Poza tym nigdy nie musiałaby się dowiedzieć, że wiedziałam. Z góry przepraszam za taką wylewność, ale to miejsce jest jedynym, w którym mogę się podzielić swoimi rozterkami na ten temat nie obarczając nikogo bliskiego tym.

Komentarz doklejony:
Yorik,
Byłam przygotowana na ocenę mojego zachowania przez ludzi i nie liczyłam na zrozumienie wśród wszystkich, aczkolwiek uważam, że to nie ja powinnam mieć wyrzuty sumienia względem tego, co się stało. Wybacz, ale w momencie, w którym ktoś zdradza, to winnym nie jest ten, który ich nakrywa, ale ten, który zdrady się dopuścił. List znalazłam przypadkiem szukając zszywek. Nie był nigdzie ukryty, wręcz wrzucony (i zapewne zapomniany) pomiędzy jakieś duperele, których zazwyczaj nikt nie używa w domu, wzięty pewnie przypadkiem podczas przeprowadzki. Co do wiadomości, to było to po prostu przeczucie i tyle. Staram się nie wtrącać w małżeństwo moich rodziców, ale mam też prawo wiedzieć, co się dzieje, bo nie żyje poza nim. Obydwie sytuacje były kompletnie przypadkowe i uwierz mi, że gdybym mogła, to zrobiłabym wszystko, żeby nigdy do nich nie doszło. Nie, żebym ja o tym nie wiedziała, ale żeby mój tata nigdy się ich nie dopuścił.
Pozdrawiam

amor dnia wrzesień 24 2018 16:12:29
Szczególnie do kobiet, które były zdradzane. Czy chciałybyście wiedzieć? Czy wolałybyście, żeby zostało to załatwione poza waszą wiedzą? Czy powinnam zbierać jakieś dowody? Nie ukrywam,że jest to dla mnie sytuacja bardzo trudna i męcząca psychicznie,

Nie jesteś od tego, aby rozwiązywać problemu dorosłych. To jest ich zadanie.

Ja chciałabym najbardziej , aby moje dziecko się nie męczyło z tą wiedzą jaką posiadło.
I aby pod żadnym pozorem nie bawiło się w detektywa, bo treści na jakie może trafić nie są przeznaczone dla niego i może ich zwyczajnie nie udźwignąć. Czy nawet potem nie udźwignąć rezultatów całej sprawy i zwyczajnie nie wiedzieć co z nimi zrobić, albo co najgorsze, zacznie się niepotrzebnie rezultatami obwiniać. Tym bardziej, że takie rzeczy są bardzo trudne nawet dla dorosłych.

Nie chciałabym aby milczało, a tym samym czuło się źle z tym, że przez milczenie pozwala na krzywdzenie mnie. Chciałabym aby zrzuciło z siebie ten ciężar. I myślę , że najlepiej by było, aby w pierwszej kolejności zwróciło się ze swoim problemem do tego rodzica u którego w telefonie te treści zauważył, bo tylko ten rodzic wie co to są za treści, czego dotyczą i z czym są związane. I tylko on jest w stanie z dzieckiem o tym porozmawiać i powstały problem rozwiązać. I to jest nawet jego zadanie i jego odpowiedzialność.

Komentarz doklejony:
Jak na razie nie wiesz co to dokładnie są za treści i czego dotyczą, to może w mamie tylko niepotrzebna panikę wzbudzić i skonfliktować rodziców.
Więc w moim odczuciu powinnaś porozmawiać o tym z tatą. I on powinien problem rozwiązać, bo nie Ty jesteś od tego aby takie problemu sama rozwiązywać. Tym bardziej jeśli to dotyczy życia rodziców.
Bo zdradzający rodzić nie Ciebie zdradza, tylko swojego partnera i to z nim powinien takie rzeczy rozwiązywać. Ty w żaden sposób nie powinnaś się mieszać w życie dorosłych, a i oni nie powinni mieszać Cię w swoje.
Ciebie oboje kochają, nawet jeśli między nimi coś się nie układa.

Komentarz doklejony:
Jeśli byś się pokłóciła z najlepszą przyjaciółką, albo ze swoim chłopakiem, to pewnie też byś nie chciała, aby wtrącali się w to Twoi rodzice, którzy nie znają dokładnie sprawy;

czy inne osoby (które by tylko jeszcze więcej namieszały);

stonedcold dnia wrzesień 24 2018 16:52:04
amor,
Dziękuję za radę. Słowa naprawdę mądre i wiem, że ma Pani rację i bardzo chciałabym, żeby rozmowa z tatą była możliwa, ale boję się, że to nie wyjdzie. Faktycznie- nie jest to moja odpowiedzialność, ale ze strachu przed konsekwencjami poczynań mojego taty jakoś mimowolnie czuję się za całą sytuację odpowiedzialna. Bo wiem, że on i tak z tym nic nie zrobi. Ucieknie, jak zawsze. I wróci tylko po to, żeby zbadać grunt- czy wszystko się uspokoiło i czy już nikt nie będzie mu niczego wypominał. On nigdy nie rozmawia. Nie tylko ze mną, ale z nikim. A jak już rozmawia, to obwinia o wszystko ludzi wokół, a w szczególności moją mamę. Ona według niego jest odpowiedzialna za wszystko, co się złego w jego życiu zdarzyło. Za zdradę pewnie też ją obwini. Chciałabym wiedzieć, że mogę z nim porozmawiać, jak z dorosłym człowiekiem. Chciałabym wiedzieć, że weźmie odpowiedzialność za swoje czyny. Ale obawiam się, że i tym razem ucieknie zostawiając mnie z jeszcze większym chaosem. Wiem, że to nie mnie zdradził (choć i tak czuję się, jakby i we mnie to jego zachowanie było wymierzone), ale boję się, że w momencie, kiedy zacznę z nim rozmawiać, to zdradzi i mnie- nie robiąc z tą sytuacją nic, jak ma to w zwyczaju. Tak, czy inaczej dziękuję za pomoc smiley

Romanos dnia wrzesień 24 2018 17:00:20
stonedcold,o świata"
Ty nie jesteś od tego by chronić swoich rodziców przed "złem całego świata". To oni są od tego, by mądrze chronić Ciebie nawet gdy masz już 20 lat...
Sama chciała byś wiedzieć?

amor dnia wrzesień 24 2018 17:16:21
Stonedcold nie dowiesz się jak będzie dopóki nie spróbujesz.
Zrozum jedną najważniejszą rzecz, jaką powinnaś zapamiętać, nie jesteś w stanie pomóc rodzicom, czy rozwiązać ich problem, bo on nie jest Twój tylko ich.

I tylko oni wiedzą, co będą chcieli z tym zrobić. Zakładasz tragedię, a oni równie dobrze mogą się sami ze sobą dogadać. To jest ich sprawa i ich zadanie. Nie Twoje.

Nie jesteś w stanie i nie powinnaś rozwiązywać problemu za żadne z nich.

To, że oni będą się obwiniać to jest już ich sprawa i ich wybór, jeśli wybiorą ucieczkę we wzajemne obwinianie się, zamiast rozwiązania problemu.
To są ich decyzje. Są dorosłymi ludźmi i to ich zadaniem jest rozwiązywać takie ich problemy.

Ty nawet nie powinnaś próbować rozwiązywać ich problemów. Bo to Ciebie kompletnie nie dotyczy.

Wiem, że to nie mnie zdradził (choć i tak czuję się, jakby i we mnie to jego zachowanie było wymierzone), ale boję się, że w momencie, kiedy zacznę z nim rozmawiać, to zdradzi i mnie- nie robiąc z tą sytuacją nic, jak ma to w zwyczaju.

Twój tato na pewno lepiej wie od Ciebie, co powinien zrobić z tą całą sprawą, szczególnie jeśli go dotyczy i jego partnerki a Twojej mamy. Bo to jest ich relacja. I tylko oni wiedzą jak ona wygląda naprawdę.
Ty nie musisz wiedzieć i zapewne nie wiesz wszystkiego, co dzieje się w tej relacji.

Nie wiesz nawet, co to są dokładnie za treści z tego telefony, z czym są związane, z czego wynikają i co siedzi w głowie Twojego taty, czy mamy.

Z boku może coś zupełnie inaczej wyglądać, niż od środka.

Taty możesz śmiało spytać o to, co on chce z tym zrobić i powiedzieć o tym, jak Ty źle się czujesz z tą wiedzą i jak martwisz się o mamę. Jak również o tym, że czujesz iż mama też powinna o tym wiedzieć.

Komentarz doklejony:
Twoim problemem jest to, że trafiłaś na takie treści, dla Ciebie nie przeznaczone, za które odpowiedzialny jest Twój tata. I on powinien na siebie wziąć odpowiedzialność pełną, za to co się stało.

Twoim problemem jest teraz Twoja relacja z tatą, po tym jak na te treści trafiłaś. I z nim powinnaś o tym rozmawiać w pierwszej kolejności.

Jak on nic z tym nie zrobi, nie określi się konstruktywnie w rozmowie z Tobą, wtedy będziesz się zastanawiać co zrobić dalej. Choć szczerze wątpię, aby przeszedł obok takiego problemu obojętnie.

Komentarz doklejony:
Jeśli Twój chłopak spotykałby się z Twoja jakąś koleżanką, na pewno byś nie chciała, aby Twój tata, czy mama sprawdzali jego telefon w ukryciu i mieszali się w Twoje sprawy i Twojego chłopaka.

Ja bym osobiście nie chciała, aby moje dzieci się mieszały, bo to ich nie dotyczy.
Mój zdradzający mąż zdradził mnie.
Ta jego zdrada nie zmieniła jego uczuć do dzieci, bo dotyczyła tylko zmiany uczuć do mnie.

Nie chciałabym więc, aby z tego powodu traciły swój dobry kontakt z ojcem, niezależnie od mojej krzywdy i mojego bólu.
Bo po pierwsze ból mija, a po drugie, jaki miałby sens sprawiać, aby tego bólu było jeszcze więcej i więcej osób go odczuwało.

To tak jakbyś miała umrzeć i byłabyś mamą, to na pewno nie chciałabyś, aby twoje dzieci cierpiały z tego powodu, tylko bardzo byś chciała, aby dały sobie z tym radę i by były szczęśliwe. By nie traciły na złe i smutne myśli, ani jednego dnia ze swojego życia

stonedcold dnia wrzesień 24 2018 18:15:07
Romanos,
Są od tego, żeby mnie chronić, ale czasami nie wszystko jest takie, jakie powinno być. Czy ja bym chciała wiedzieć? Nie mam bladego pojęcia. Teraz nie chciałabym wiedzieć już nic. I tak- zdaję sobie sprawę z tego, że na własną odpowiedzialność dowiedziałam się o tym wszystkim, ale to nic zmienia. Jest to nadal dla mnie tak samo trudne. Nie jestem na miejscu mojej mamy, ale wiem, że gdybym była, to ona nigdy nie chciałaby, żebym się o tym dowiedziała. Trochę jednak już na to za późno. Dlatego wątpię, że chciałaby dowiedzieć się tego ode mnie, ale beze mnie może nigdy nie być o tym uświadomiona.

Komentarz doklejony:
amor,
Nie zakładam tragedii, tylko znam mojego tatę. Wiele rzeczy wydarzyło się już w naszym życiu rodzinnym i nie jest dla mnie zagadką jego reakcja. Po prostu nie chcę być odpowiedzialna za awantury w domu. Nie chcę też słyszeć kolejnych wyrzutów taty pod adresem mamy. Ja już nic nie chcę. Oni powinni się już dawno temu rozwieść, a nie utrzymywać iluzję. Dobrego kontaktu z tatą nie stracę, bo i tak chyba jedyny powód dla którego mamy jakikolwiek kontakt jest fakt tego, że nadal razem mieszkamy. Ale porozmawiać z nim będę musiała. Tylko czas jest nieodpowiedni. Ale faktycznie, powinnam najpierw podjąć jakiś krok i zobaczyć co z tego wyjdzie, niż od razu planować wszystko za obydwoje z nich, bo mimo szczerych intencji, to nie moje małżeństwo. Ale emocje i tak biorą górę.

amor dnia wrzesień 24 2018 18:50:15
Po prostu nie chcę być odpowiedzialna za awantury w domu.

za awantury jest odpowiedzialna ta osoba, która się awanturuje i nie potrafi powstrzymać swoich bardzo negatywnych emocji;
jeśli to jest Twój tata, to na pewno nie Ty będziesz za nie odpowiedzialna;
to on jest dorosły i to on powinien dbać o to, aby takich awantur nie było;

w żaden sposób nie jesteś odpowiedzialna za to, co złego dzieje się/ lub będzie się działo w związku z tą sprawą między Twoimi rodzicami;

Nie chcę też słyszeć kolejnych wyrzutów taty pod adresem mamy.

jesteś już na tyle dorosłą osobą, że możesz mu o tym powiedzieć i powiedzieć o tym co czujesz kiedy tak robi; szczególnie w obecnej sytuacji; i jasno zaznaczyć, że masz inne zdanie i nie chcesz takich rzeczy słuchać, bo to jest dla Ciebie zwyczajnie przykre i trudne;

Oni powinni się już dawno temu rozwieść, a nie utrzymywać iluzję.

to musi być ich decyzja, Ty nie możesz i nie powinnaś w to ingerować;

Ale emocje i tak biorą górę.

trudno abyś ich nie miała; rozwiązanie takich spraw przerasta wielu dorosłych , a co dopiero osobę w Twoim wieku;
jesteś i tak bardzo dzielna; i nie jest dziwnym, że Ciebie to wszystko bardzo rusza;

pit dnia wrzesień 24 2018 22:20:32
Witaj stonedcold moim zdaniem powinnaś porozmawiać z ojcem i w razie jego ucieczki w kłamstwa powiedzieć jak dużo wiesz. Powiedz mu że oczekujesz że przyzna się mamie co zrobił, niestety w tej chwili tylko Ty obciążasz się odpowiedzialnością za wiedzę o zdradzie ojca, poprzez emocje, stres z nią związany. Możliwe jest że mama wie o zdradzie ojca.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Mąż zdradzał mnie z innymi mężczyznami.
nie wiem co robić pomocy
Oszukuje mnie czy może już zdradza?
Czy moj maz mnie zdradza?
I co robić?
Czy zona zdradza
Zdradza i kocha?
Czy Zdradza?
co robić?
Dziwna relacja, co robić, co sądzicie?
Wydało się że mnie zdradza.
Nie wiem co mam robić
Nie wiem co robić
Co robić...
Jak przeprowadzić rozmowę z żoną, która zdradza
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
prawda po 1,5 roku
Smsy czy to zdrada?
Sanatorium
zdrada tuż po roczni...
Koleżanka
rozstanie
Dylematy, watpliwosc...
Historia jakich w ży...
Nie radzę sobie - po...
Rozstanie w rocznice
Zdrada
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info