Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 44
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,921
Najnowszy Użytkownik: Blondi38
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Moja smutna historia
Zdradzony przez żonęCześć wszystkim!
Moja znajomość z żoną zaczęła się w szkole średniej. Druga klasa, zakochaliśmy się w sobie... Byliśmy razem do końca liceum. Następnie były wspólne studia. W sumie byliśmy razem (łącznie z okresem narzeczeństwa) przez 10 lat. Teraz leci 4 rok po ślubie. Myślałem, że o żonie wiem wszystko i, że mogę być na niej pewny. Niestety zawiodłem się. Pracowaliśmy wspólnie w firmie, którą założyli moi rodzice. Zajmowaliśmy się prowadzeniem sprzedaży internetowej. Zarówno mnie jak i żonie taka praca odpowiadała. Zawsze spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo. I w szkole, na studiach i później gdy już pracowaliśmy w firmie u rodziców, a nie byliśmy jeszcze małżeństwem. Żonie poświęcałem tak wiele uwagi, że ucierpiały na tym relację z siostrą i rodzicami. Wtedy tego nie rozumiałem, nie myślałem nawet o tym. Spędzenie czasu i poświęcanie swojego życia żonie sprawiało mi olbrzymią przyjemność! Uwielbiałem robić wszystko aby z jej twarzy nie schodził uśmiech. Około 1,5 roku temu profil naszej pracy się zmienił. Nie pracowaliśmy już w jednym dziale, ale dalej w jednej firmie. Żona miała teraz bardzo duży kontakt z klientami. Od tego momentu zaczyna się smutna część opowieści... Niestety w jednym z klientów się zakochała. Z początku niczego nie podejrzewałem. Żona jest atrakcyjną kobietą... Często dostawała wiele propozycji kawy, randki, obiadu i takie tam. Przez lata byłem do tego przyzwyczajony, bagatelizowałem to, a ona zawsze odmawiała. Poza tym ufałem jej bezgranicznie i byłem przekonany o jej uczuciu. Niestety w pewnym momencie pękła. Uczucie między nią, a jej przyjacielem było na tyle mocne, że zaproponowała mi małżeństwo otwarte! W tym dniu moje życie posypało się. Wtedy przekonałem się, że już jest bardzo, bardzo źle. Przekalkulowałem wszystko na szybko w głowie i powiedziałem TAK. Że zgadzam się na to. W głębi już wiedziałem, że jest raczej po temacie. Tak jak mówiłem nie miałem już tyle kontaktu z żoną i domyśliłem się w mig, że w naszym życiu już ktoś jest. Od tego momentu włączyłem czujność. Oczywiście podejmowałem też różne kroki, aby wzbudzić zazdrość żony o mnie. Niestety nic nie skutkowało. Żona skreśliła mnie już w swojej głowie. Liczyło się tylko aby móc wyrwać się z domu bez karanie i móc poświęcić więcej czasu kochankowi. W takim stanie rzeczy wytrzymałem 3 miesiące. W tym czasie żona po prostu kwitła, ale niestety nie za moją przyczyną. W tym okresie oczywiście nie rozstawała się z telefonem. Po wielu próbach zawalczenia o małżeństwo wspólnych wyjazdach i dbania cały czas o nią powiedziałem sobie pas. Tak nie da się żyć na dłużą metę. Żaden z moich zabiegów nie podziałał i nie wrócił rozumu mojej żonie. Skreśliłem nasz związek całkowicie i przeszedłem do ofensywy. Udałem się do agencji detektywistycznej. Założyłem jej w aucie GPS posprawdzałem billingi bo telefon był na mnie. Zacząłem gromadzić informację o jej przyjacielu. Ilość, czas połączeń i ilość smsów i mmsów była zatrważająca. Rozmowy były w pracy, w domu, w nocy. Smsy także w nocy... Masakra normalnie. To był kolejny cios. W miedzy czasie żona odeszła z naszej firmy podając z dupy wyjęte powody. Nie hamowałem tego bo wiedziałem, że i tak będzie musiała odejść. Ale w tym momencie wiedziałem to tylko ja i jeszcze nikt inny z rodziny. Nie mówiłem o tym ani rodzicom, ani siostrze. Stwierdziłem, że muszę mieć mocne dowody, a same rozmowy z numer tel, którego nie znałem to jeszcze za mało. Prawdziwą falę cierpienia zadały mi podsłuchane rozmowy tel. Dyktafony były poukrywane w kilku miejscach w domu. Kurtyna opadła... Uświadomiłem sobie, że między nimi jest silne uczucie o które oboje dbają. Z bilingów doszedłem, że ich znajomość zaczęła się w lutym. Przypominam, że w marcu dostałem super propozycję od żony. W rozmowach, które nagrałem dostrzegłem, że nastawia swoich rodziców na mnie. I dobrze jej szło bo teściu już całkowicie dał jej się przerobić. Potrzebował na to maks 5 miesięcy. Od dwóch dni żona mieszka u swoich rodziców. Pojechałem za nią byłem gotowy przebaczyć, ale chciałem dowiedzieć się wszystkiego, chciałem prawdy z jej strony. Rozmowa była w obecności jej matki. Poprosiłem o odblokowanie tel. Niestety wszystko zostało pousuwane. Rozmowa szybko z tematu zdrady zeszła na wymyślone przez żonę problemy... że okazałem się materialistą i takie tam podobne tematy. Do tego podniosła kwestie relacji z moim ojcem, który niekiedy nadużywa alkoholu i bywa czasem nie przyjemny, ale w gruncie rzeczy kochał ją jak swoją córkę. Pochodzę z dość zamożnej rodziny, a między nami była spora dysproporcja. Ale mówienie mi po 13 latach związku, że jestem materialistą w sytuacji zdrady przez nią uważam za temat totalnie zastępczy. Nigdy nie kłóciliśmy się, nie było żadnych awantur. Jestem ugodowy. Z godzinnej rozmowy na temat zdrady i ewentualnego odbudowania naszego związku było poświęcone może 10 minut czasu. Znowu mnie to dobiło, ale teraz przynajmniej rozumiałem, że kocha jego, a nie mnie a wszystkie podane przez nią argumenty mają służyć tylko wybieleniu się przed matką. Mimo to wychodzą spytałem ponownie "Gosiu wracasz ze mną do domu?" Usłyszałem: "muszę to sobie wszystko jeszcze przemyśleć". Myśli już trzy dni. Zero kontaktu ze mną. Poczekam jeszcze trochę i składam dokumenty o rozwód. Postaram się aby odbyło się bez orzekania o winie. Nie potrzebne mi to... Najgorsze jest to, że ja mimo wszystko wciąż jeszcze ją kocham... Powoli uczucie topnieje, ale minie jeszcze wiele czasu zanim będę mógł wrócić do normalności. O powrocie żony do mnie już nie ma raczej mowy, ale wynika to raczej z jej decyzji niż mojej. Miałem nadzieję, że opowie mi wszystko o tym romansie, ja postarałbym się przebaczyć i poszlibyśmy razem dalej. Ale dociera do mnie, że ona wcale nie chce iść ze mną tylko z nim... Boli... Jedyne co pociesza mnie w tej sytuacji to fakt braku dzieci. Staraliśmy się od ślubu, ale ona ma problemy z hormonami, które ciężko jest wyregulować. Fizycznie zdolna jest do posiadania dzieci, ale hormony stanowią przeszkodę. Teraz odbieram to jako znak od Boga. Jestem wierzący. To raczej nie przypadek. Nie chcę nawet myśleć co by teraz było gdyby było jakieś potomstwo...
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Luki81 dnia lipiec 15 2018 01:52:24
Przykro czytać ,że kolejna osoba dołącza do tego grona. Wygląda to niestety na syndrom pierwszej miłości. Ja nazywam tak sytuacje kiedy w latach młodzieńczych poznaje się " miłość swojego życia". Potem pojawia się ciekawość jak to by było z kimś innym. Przykro to pisać kolego ale pozostaje ci tylko ta droga,która obrales, czyli zbieranie dowodów. Dobrze, że nie macie dzieci. Na pewno otrzymasz tu dużo rad od bardziej doświadczonych, kiedy i jak postępować. Trzymaj się .

ottohetman dnia lipiec 15 2018 03:28:51
Chciales przebaczyć rycerzu? Wzruszające. Daj soboe spokoj z jakimis przebaczeniami. Sp...aj od tego czegoś.

Oirb dnia lipiec 15 2018 06:33:45
Postaram się aby odbyło się bez orzekania o winie. Nie potrzebne mi to

Jeszce tego nie rozumiesz.... Ale jednak ci to potrzebne. Podchodzisz z zamożnej rodziny. Będziesz płacić żonie przez Lata za To Ze dała dupy innemu. Postarać to ty sie masz o jej winę. Zbieraj dalek wszystko o jej zdradach i rozpiernicz na sali sadowej. Jak tego nie rozumiesz to napisze inaczej. Będziesz frajerem i bankomatem. Onunsir beda dupczyc za twoje pieniądze przez lata całe. Idz do adwokata. Kasę masz. Szukaj dobrego. Nie żałuj. Zrob to teraz puki szon jest w skowronkach. Jak jej klapy opadną to się dowiesz ze ja biłeś. Gwalciles ograniczałeś. Działaj. Jestes od teraz na wojnie. Będziesz misiu - bedziesz w dupie. Czytaj 34 kroki. Wyucz sie na. Pamięć. Jej już nie ma. Nie badz agresywny. Opryskliwy. Czytaj co tu . Ludzie piszą. Przerabialismy to wszyscy. Nie wierz w nic co mówi i 50 % tego co robi. Poczciwy wyjaśnij koledze czemu ma żonę sprowadzić do parteru. Walcz chłopie bo narazie to ciepłe kluchy. I najważniejsze. Odetnij od konta. Oraz nie dsj sobie wmówić ze to twoja wina. Będzie próbowała. Od tej chwili spokój i opanowanie. Zony juz nie masz.

Komentarz doklejony:
Przepraszam za masę literówek. Tak mi słowik w telefonie nabroił.

W55 dnia lipiec 15 2018 09:15:19
Zbyszku ,jak każdy w twojej sytuacji jesteś w szoku ,bo nagle dotknęła cię strata i świadomość końca tego związku.Na razie nie widzisz żadnych plusów tej twojej sytuacji.Ale uwierz że one są.Zadaj sobie pytanie po co ci taka żona która tęskni za kimś innym? Dzieci nie macie jeszcze a więc puść ją wolno ,niech buduje otwarte związki ,ale z kimś innym ,nie z tobą.Za kilka lat ,jeśli będzie cię to jeszcze interesować zobaczysz radosny efekt jej logiki.A teraz faktycznie jak najszybciej idź do adwokata i po prostu złóż pozew rozwodowy ,dopóki królewna jeszcze się nie rozmyslila i nie zaczęła tobą manipulować obwiniajac cię za wszystko ,w tym za jej kurestwo.Jesteś jeszcze młody i masz bardzo duże szanse na ułożenie sobie życia z kimś kto cię doceni.Pozostając w tym związku na siłę będziesz ciągle musiał szukać odpowiedźi ,dlaczego? A po co ci to? Uwierz , rozpoczęcie nowego życia jest naprawdę fajne.Pozdrawiam.

Romanos dnia lipiec 15 2018 10:20:59
Przebaczyć zawsze zdążysz, gdy zobaczysz, że szczerze i realnie na to przebaczenie zapracowała...
Przebaczać trzeba mądrze, a nie bezmyślnie, o można samemu sobie zrobić dodatkową, wielką krzywdę.
Ale rozumiem ten odruch...
Tymczasem umacniaj SWOJĄ pozycję, a nie jej...
Tymczasem rób swoje i czekaj na JEJ realne ruchy...

wiernymaz dnia lipiec 15 2018 13:17:17
Standardowe zachowanie zdrajcy, a odpowiedz dot tego ze potrzebuje czasu to schemat gry na czas.
Kieruje nia biochemia, obudzi sie za kilka miesiecy jak hormony sie ustabilizuja lub jak dostanie mocno w p..k odbierajac pozew.
Ja przebaczalem 2 razy bez mocnych konsekwencji - uwierz, ze to nie dziala. Musialaby byc bardzo rozsadna osoba, aby samemu dojsc do wniosku, ze zle robi, a skoro robi to co robi to na rozsadek bym nie liczyl.
Skup sie na sobie i wyjsciu ze zwiazku, przebaczyc zawsze zdazysz jak sie ogarnie, szczerze bedzie zalowac i walczyc o zwiazek. Jesli nie to znaczy ze nie jest Ciebie warta i niestety musisz ja olac (tak, wiem ze po takim czasie to trudne, ale zapewniam Cie ze za kilka miesiecy sam do tego dojdziesz).

amor dnia lipiec 15 2018 13:51:07
Uczucie między nią, a jej przyjacielem było na tyle mocne, że zaproponowała mi małżeństwo otwarte! W tym dniu moje życie posypało się. Wtedy przekonałem się, że już jest bardzo, bardzo źle. Przekalkulowałem wszystko na szybko w głowie i powiedziałem TAK. Że zgadzam się na to

tak z ciekawości, a po co się zgadzałeś, jak nie jesteś do życia w takim związku zdolny i nie masz takiej potrzeby?

normalnyfacet dnia lipiec 15 2018 14:10:34
tak z ciekawości, a po co się zgadzałeś, jak nie jesteś do życia w takim związku zdolny i nie masz takiej potrzeby?



Pewnie po to żeby nie odeszła.

amor dnia lipiec 15 2018 14:23:14
Pewnie po to żeby nie odeszła.

ale nie byłeś przecież do tego zdolny, ani nie miałeś takiej potrzeby;
to czemu nie postawiłeś sprawy jasno? ;

chciałeś zawalczyć o miłość (bliskość, zaangażowanie i namiętność), godząc się na zwiększenie oddalenia, kiedy nie miałeś bardzo mocnych podstaw do tego, aby być pewnym, że potrafi oddzielić seks od emocjonalnego zaangażowania i nie zniszczyć zaufania?
I tym chciałeś ją zatrzymać?


Yorik dnia lipiec 15 2018 15:14:09
Hmm...Luki81 ma rację. Zastanów się na czym zbudowany był ten związek, że tak łatwo przy pierwszej okazji poleciał.

Oirb,
Poczciwy wyjaśnij koledze czemu ma żonę sprowadzić do parteru. Walcz chłopie bo narazie to ciepłe kluchy. I najważniejsze. Odetnij od konta.

A w jakim celu ? Wysiłek ma sens gdy się opłaca; Kobieta w końcu dojrzała, zaczęła poznawać świat i poleciała za instynktem rozmnażania, już nie wróci. Gdyby były dzieci, miało by to pewnie jakiś sens, a tak to trzeba potraktować ją jako pierwszą dziewczynę z którą przez jakiś czas było fajnie póki nie zerwała się z łańcucha dla podtrzymania gatunku smiley.
I lepiej niech szybko da się komuś zapłodnić (nie tobie), bo jak zacznie do ciebie wracać i odchodzić to Ci tym chłopie życie rozwali w drobny mak. Kiedyś ona może zmądrzeje, ale to już nie Twój problem, wybrała. Jeśli chcesz, żeby żałowała zachowaj się jak facet z klasą, wybór uszanuj, ale zdecydowanie zamykając za nią drzwi. Zniknij z jej życia całkowicie.
Rozejrzyj się za taką, której nie musisz już wychowywać, która doceni co potrafisz z siebie dać;

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama drużyna harcerska
www.7rdh.bulok.info
moja historia
Moja historia
typowa historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Piekna bajka, straszna historia
Moja terapia.
Moja dziwna historia
Moja historia.
Taka moja mała historia
Historia jakich pewnie wiele
Niekończąca się historia przez 14 lat
Historia jak każda inna...
Moja historia
Smutna i załamana
historia zdradzonej akt 3
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Odszedł do starszej ...
Cnotka - nie wiedzia...
Mieliście rację
Co teraz?
Rok po slubie / Mari...
Zdrada męża z koleża...
Bo kiedy to robiłam ...
Mąż zdradzał mnie z ...
Potrzebuję rady
czy mozna wybaczyc.....
Potrzebuje porozmawi...
Kolega z pracy. Brat...
Potrzebuję POrady
Zdradzona
Nie spodziewal sie...
Rok w związku, rozcz...
Zablokował facebook
nie wiem co robić po...
Skomplikowany związe...
Dmucham na zimne
Moje życie z patolog...
Flirt żony
Zdrada
Rozwod
Zdrada, ciąża, zemsta?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/10 16:06
Nowaja- Załóż temat przez Nawigacja > Dodaj zdradę. To nie jest miejsce na opis.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info