Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 3 zobacz kto)
~ Ania0013
~ melania83
~ carlos

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 43
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,874
Najnowszy Użytkownik: vieviorka
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
3 miesiące po zdradzie
Zdradzona przez mężaWitajcie piszę tutaj bo nie do końca potrafię sobie poradzić ze zdradą męża...minęło 3 miesiące a ja nadal rozmyślam, tworzę teorie i sama się dobijam. Jesteśmy ze sobą 10 lat, w tym roku będzie 11, w zeszłym roku we wrześniu wzięliśmy ślub na tak zwane 10 lecie, mąż jest pesymistą a ja optymistką nic dodać nic ująć ,jakoś zawsze się dogadywaliśmy, spędzamy dużo czasu ze sobą ,praktycznie wszędzie razem, mąż bardzo żadko wychodzi sam dosłownie raz do roku, choć nigdy nie miałam do niego zaufania i on o tym wiedział, ale to wina poprzedniego związku w którym byłam i chłopak zdradzał dla sportu. Powiem tak schudłam 52 kg przez 2 lata kosztowało mnie to mnóstwo pracy i wyrzeczeń mąż chodził ze mną na siłownie i mnie mobilizował ,nie powiem nic się nie zmieniło ,zauważyłam tylko jakoś w pod koniec lutego że więcej wychodzi, ale stwierdziłam że czas zaufać, że to ten moment, mówił że jedzie do kolegi i wracał po około 2 do 3 godzinach, nic nie wskazywało że coś się dzieje, ale potem usłyszałam pewną historię która wydarzyła się nie daleko nas i powiedziałam o tym mężowi, a ten dziwnie zareagował że ludzie rzekomo głupoty gadają no ok ale skąd wiedział że to jednak plotki, zaczęłam dociekać naciskać ze coś się dzieje i bach w pewną niedziele w marcu mąż mówi tak " jak coś ci powiem to się bardzo zdziwisz" i zaczęłam dopytywać o co chodzi i powiedział ze ma koleżankę że poznał ją w grudniu że koło jej pomagał zmieniać itp opowiedział mi o niej wszystko okazało się że to siostra mojej koleżanki, bo nawet zdjęcia mi pokazał ,wiem dosłownie wszystko o niej ,o jej mężu który obecnie przez tą sytuację jest w wiezieniu bo po pijaku zrobił głupstwo. Nie dawało mi to spokoju bo mąż mówił że ona znalazła kamery w jej sypialni i kiedy u niej był bo nie wie co jest nagrane i zapaliła mi się lampka , kto o zdrowych zmysłach montuje kamerę w domu i tak od kłębka do nitki zaczęłam szukać . Mąż jakiś czas temu w pracy strzaskał wyświetlacz w telefonie i miał wziąć telefon od syna, ale wymagał konta Google i jakoś mi się o tym przypomniało i zaczęłam przeglądać historię, a ze komputer się synchronizował z jego telefonem widziałam co przeglądał w pracy, no i bach wyświetlił mi się portal randkowy na którym miał konto, bez problemu zalogowałam się na jego konto i pokazały mi się wiadomości które pisał z panią X myślałam że z szoku ze stołka spadnę nie mogłam uwierzyć, że mój idealny mąż mógł mnie tak oszukiwać powiem tak spali ze sobą może 5 razy trwało to 3 miesiące wskakiwał do niej na numerek i do domku...jak wrócił pokazałam mu to wszystko on już wiedział że wiem...płakałam ja płakał on. Obiecywałam mu że w końcu w naszym związku zmieni się moje podejście do sexu że będę się starać słowa nie dotrzymałam bo twierdziłam że to nie jest najważniejsze okazało się że dla niego było , najgorsze jest to że uprzedzał mnie że jak tak dalej będzie to mnie zdradzi ja nie słuchałam śmiałam się z tego nawet wtedy kiedy mówił że ma kochankę nie wierzyłam mu nie wiem chyba byłam w jakimś amoku idealnego życia. płakał i mówił że zrobił to świadomie był zły na mnie i na siebie ale nie chciał się dłużej męczyć bo jest zdrowym facetem a u nas był to sex na odczepnego oczywiście z mojej strony.Wyjaśniliśmy sobie wszystko byłam u psychologa dostałam leki, jest lepiej już się tak nie katuję a jego też nie chcę katować bo wiem że żałuje. Wybaczyłam mu zdradę on mi też to ze tak go traktowałam, ustaliliśmy że on więcej tego nie zrobi jeżeli sex będzie wyglądał tak jak przez ostatnie 3 miesiące i że on nie chciał z panią X życia sobie układać bo mnie kocha jest ze mną szczęśliwy ale w sexie go ograniczałam teraz mówi ze jest dobrze. Miałam jakąś barierę teraz czuję się tak jak bym się otrząsnęła z jakiegoś amoku . Mąż w uczuciach nigdy nie był wylewny ale pokazywał je np zabierając mnie gdzieś teraz stara się to naprawić ja też się staram ale cały czas się boję ze jestem nie wystarczająca nie wiem czemu.
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Damian83 dnia lipiec 05 2018 01:19:27
Najgorsze jest to że Cię zdradzil... Myślisz że można mu zaufać po raz kolejny ? Sam miałem taki przypadek i wiem jak to działa . Przez pewien okres będzie ok , a pozniej ? Nie chce Cię ani dołować ani pocieszać poprostu obserwuj jego zachowanie . Pozdrawiam

pepsi1804 dnia lipiec 05 2018 09:24:40
Właśnie tego się boję, że znowu coś będzie nie tak. Fakt jest taki że sama do tego doprowadziłam bo mnie uprzedzał, mówił, prosił a ja obiecywałam zmianę i nigdy słowa nie dotrzymywałam bo byłam po prostu pewna że tego nie zrobi, on jest człowiekiem konsekwentnym i wiem ze dotrzymuje słowa, zresztą co tu dużo mówić zrobił jak mówił a ja mu dałam przyzwolenie powiedziałam " idź skoro chcesz" byłam po prostu pewna... obserwuje zachowanie, stara się ale nie wchodzi mi do tyłka bo to by było przez jakiś czas a potem powrót do normalności i pretensje , sam powiedział że się zmieni, będzie się starał tylko żebym o tym nie mówiła bo to do niczego nie prowadzi, tylko cały czas tkwimy w tym zawieszeni, a ja mam multum myśli chciał powiedział mi wszystko, odpowiedział na każde moje pytanie a teraz żałuje że o takie szczegóły wypytywałam.

dirty dnia lipiec 05 2018 09:56:25
Mam mieszane odczucia czytając Twoja historie. Z jednej strony (próbuje zrozumieć najwyżej mnie popraw jak mam złe wnioski): szwankował seks ale to znaczy nie było go, była go bardzo mało (tzn.ile raz na miesiąc, 3r17;miesiace, pół roku); czy był mało zadowalający w sensie jakiejś jakości - tzw. kopulacja na odczepnego?
Trudno mi ocenić choćby przez brak tych danych czy facet ostrzegał i przez to jest trochę wytłumaczony czy była to forma szantażu? Po drugie jak wyglądały Wasze rozmowy na ten temat ? Ostrzegał ale wyłącznie w żartach, czy rozmawialiście na ten temat poważnie kiedykolwiek?

Co do czasu - 3 miesiące ? Chyba ze spokojem każdy z nas Ci powie, ze to bardzo mało czasu. Zapomnieć się nie da - można stymulować myśli by nie drapać ran tak mocno ale one wracają i to jest zmaganie się z dylematami i pytaniami.
Ważne by jednak przepracować te wszystkie przyczyny, czy to tylko seksualność (właśnie to trudno z opisu wywnioskować) choć to przede wszystkim wasza praca by zastanowić się co nie grało poza tym.

pepsi1804 dnia lipiec 05 2018 12:07:32
Uprzedzał już dawno potem powtarzał to na okrągło już jakieś 5 lat temu miał konto na portalu i mi je pokazał żebym się w końcu otrząsnęła bo nie chciał mnie zdradzać , widziałam, czytałam jakoś to do mnie nie dotarło starałam się przez krótki czas i potem powrót do przeszłości. Przed ślubem prosił żeby się to zmieniło dałam mu słowo ale słowa nie dotrzymałam, czekał cierpliwie i się nie doczekał jak weszłam w fazę treningów i odchudzania to już całkiem zapomniałam o jego potrzebach byłam zimna, lekceważyłam go i jego prośby nawet próbowałam wzbudzić w nim zazdrość ale on nie jest typem zazdrośnika. Sam już nie wytrzymywał tej sytuacji dlatego zaczął mi opowiadać wiedząc że będę szukać miałam nawet login wyłożony jak na tacy do jego konta na portalu bo go zapisał ale nie połączyłam faktów już nie mówiąc o tym że miał jej imię normalnie zapisane w tel i wiedział że przeglądam mu telefon. A sex wyglądał tak że ja patrzyłam na telewizor w trakcie sexu czyli "spuść z kija będzie Ci lepiej" zawsze mi mówił czego chce w sexie i też nie robił niczego wbrew mojej woli wiem że się pogubił, wiem że żałuje bo rodzina zawsze była dla niego najważniejsza ale ja nie potrafiłam dotrzymać słowa teraz wiem co zrobiłam byłam ignorantką w każdej dziedzinie życia dosłownie w każdej staram się to zmienić, pracuję nad sobą i przede wszystkim zaczęłam go słuchać bo wcześniej tego nie robiłam po protu jak mówił to się wyłączałam albo się z niego śmiałam ...

Komentarz doklejony:
Powiedzcie co podpowiada wam doświadczenie, znacie dużo historii bo ja nie bardzo wiem co mam dalej robićsmiley

soapek dnia lipiec 11 2018 22:03:56
Wiem, ze to co powiem moze byc kontrowersyjne, ale sami do tego doprowadziliscie. Przez 5 lat nic sie nie zmienilo u was z seksem, faktem jest, ze zdradzil, a to okropna rzecz, a ty obiecalas poprawe, ktorej nie bylo zbytnio. Nie dziwie sie, ze zdradzil, ale powinien odejsc lub postawic ultimatum. Oboje do tego doprowadziliscie, w mniejszym lub w wiekszym stopniu. Na twoim miejscu zastanowil bym sie czy warto to ratowac, tu nawet nie (nie biore jego strony zeby nie bylo) chodzi o przebaczenie i zapomnienia, ale ty tez musialabys sie z tego nauczyc. Teraz ponioslas konsekwencje. Jest to skrajny przypadek kiedy zdrada jest "uzasadniona".

Komentarz doklejony:
Jesli ty masz zamiar pracowac nad tym zwiazkiem i wyciagnac z tej zdrady lekcje i on ma zamiar tez pracowac, to warto sprobowac.

Ghost dnia lipiec 12 2018 09:01:08
soapek, niestety nie zgodzę się z Tobą. Już z samej definicji nie ma czegoś takiego, jak "uzasadniona zdrada". Zdrada to zdrada i tyle w temacie.

Jeżeli pożycie nie układało się od lat i wszelkie próby jego ratowania zawiodły, facet powinien odejść i dopiero później szukać sobie ukojenia.

Sytuacja dla mnie cokolwiek dziwna - zdradzacz czuje się niejako rozgrzeszony, bo jego potrzeby w związku nie były zaspokajane, a zdradzona obwinia za to siebie i też go rozgrzesza ...
Należy rozgraniczyć dwie rzeczy: powód rozpadu związku (i tutaj może pepsi1804 jest winna) i samą zdradę (i tutaj z całą pewnością winny jest jej facet)

on nie chciał z panią X życia sobie układać bo mnie kocha jest ze mną szczęśliwy ale w sexie go ograniczałam

No to już klasyka manipulowania, chyba wszyscy słyszeliśmy to od naszych zdrajców, po pierwszym przyłapaniu. Teraz oczywiście trwa "miesiąc miodowy", super sex, pepsi1804 (z poczuciem winy) stara się do granic możliwości zmienić itp. itd

Nigdzie nie jest napisane, że w związku mają być realizowane absolutnie wszystkie potrzeby partnerów. Albo godzę się na brak realizacji którejś z moich potrzeb, bo kocham i to mi wynagradza niedostatek w pewnych sferach życia, albo ta potrzeba jest tak dla mnie ważna i jej brak tak mi doskwiera, że odchodzę.

pepsi 1804, Twój facet zwyczajnie mydli Ci oczy, mówiąc, że jest z Tobą szczęśliwy. Gdyby rzeczywiście był szczęśliwy, to by nie zdradził. Zwłaszcza, że jak podkreślił, sex był dla niego najważniejszy. Czyli w najważniejszej dla niego sferze związku, nie był szczęśliwy.
Wszyscy zostaliśmy zdradzeni, bo zbytnio ufaliśmy partnerom. Nie mieściło nam się w głowach, że nasz partner może rzeczywiście to zrobić. A jednak ...

pepsi1804 dnia lipiec 12 2018 11:16:06
soapek fakt jest taki że od ponad 3 miesięcy pracujemy nad tym co nie grało, ja mu zarzuciłam żę jest egoistą, a on mi że jestem ignorantką, że go nie słucham że gdybym słuchała nie doszło by do tego, fakt zgodzę się miałam wyłożone wszystko na tacy np login i nie chciało mi się nawet tego sprawdzić miałam to w dupi...

Ghost rozmawialiśmy na temat zdrady przez 2 miesiące na okrągło (od miesiąca ponad probuję o tym nie mówić ale on sam mówi że jest zdrajcą) i nie mogłam zrozumieć że ktoś kto kocha może zrobić coś takiego , ale myślę że to jest brak dojrzałości emocjonalnej,egoizm . Rozważaliśmy rozstanie bo wiedział że jak zdradzi to odejdę , powiedział że mimo mojej decyzji i tak by walczył o to by to naprawić. Powiedział że ciężko mu uwierzyć ze się zmienię bo tyle razy mówił, prosił a ja z niego drwiłam ( możliwe że w ten sposób ugodziłam jego męskość ). Z tego co mówił wynika że żalił się tej pannie a panna mówiła że jesteśmy bardzo udaną parą itp on się z tym zgadza ja zresztą też ale wydaje mi się ze byłam zaślepiona tym że uważałam że jestem dla niego za dobra, zajmuje się domem,dzieckiem, gotuje piorę itp. on chodzi do pracy i teoretycznie nie ma żadnych obowiązków. On wie ze go sprawdzam sam powiedział że wie ze będzie ciężko odbudować zaufanie ale walczy, on nie wie jak go kontroluje, ustaliliśmy że będziemy mówić głośno jak coś będzie nie tak. Wydaje mi się że on żałuje dlatego sam mówi na siebie zdrajca...od 3 miesięcy w łóżku jest naprawdę dobrze on sam to mówi że żałuje ze tak późno że musiało dojść do takiej sytuacji żebym otworzyła oczy;(

Yorik dnia lipiec 12 2018 11:31:04
Wskoczyłaś z roli nieświadomej związku pewnej siebie egoistki w rolę zakładnika z obciążeniem zdradą; Coś dla ciebie nie jest ważne i nagle jest bo możesz stracić?
To nie jest relacja jaka być powinna, albo coś lubicie robić razem albo nie. Zdrada u was jest odzwierciedleniem relacji, jest wtórna, żeby czasami przez nią właściwy problem zaraz nie uciekł.

wydaje mi się ze byłam zaślepiona tym że uważałam że jestem dla niego za dobra, zajmuje się domem,dzieckiem, gotuje piorę itp. on chodzi do pracy i teoretycznie nie ma żadnych obowiązków.
przemyśl to; teraz jak uważasz?
Coś mi tu nie gra;

pepsi1804 dnia lipiec 12 2018 12:24:41
Ghost mam jeszcze pytanie co masz na myśli mówiąc że mydli mi oczy?

Yorik "Wskoczyłaś z roli nieświadomej związku pewnej siebie egoistki w rolę zakładnika z obciążeniem zdradą"

Na pewno byłam pewną siebie egoistką, wszystko mi się należało, wiele wymagałam od męża a od siebie prawie nic i tak byłam pewna siebie ale z niską samooceną i za wszelką cenę chciałam mu udowodnić że to ja jestem Alfą żeby bardziej się starał w tym związku co nie wyszło mi na dobre teraz to widzę, widzę co robiłam...

nie rozumiem tego stwierdzenia :
"w rolę zakładnika z obciążeniem zdradą"

Wiele rzeczy lubimy robić razem mamy wspólne zainteresowania, pasje, ale są też rzeczy którymi nie interesujemy się oboje. Ja uwielbiam pomagać ludziom, on nie koniecznie a wręcz ogranicza kontakty żeby nikt od niego niczego nie chciał ja przeciwnie jak potrafię to pomagam. Miał ogromny żal do mnie o to że np kiedy planujemy podroż on musi sam wszystko robić a ja na gotowca wsiadałam do auta i wieź mnie, to się też zmieniło teraz dzielimy się obowiązkami i razem planujemy.

"Coś mi tu nie gra"
hmmm..ale co?

Yorik dnia lipiec 12 2018 13:03:55
Na pewno byłam pewną siebie egoistką, wszystko mi się należało, wiele wymagałam od męża a od siebie prawie nic i tak byłam pewna siebie ale z niską samooceną i za wszelką cenę chciałam mu udowodnić że to ja jestem Alfą żeby bardziej się starał w tym związku co nie wyszło mi na dobre teraz to widzę, widzę co robiłam...

pewna siebie z niską samooceną ??
a to nie jest przecenianie swojej wartości?
jak mówił a ja mu dałam przyzwolenie powiedziałam " idź skoro chcesz" byłam po prostu pewna..


To czasami nie było genetycznie uwarunkowane dążenie do podporządkowania sobie samca, żeby czuć się bezpieczną lub z egoizmu? Czy nie chciałaś go zdominować, narzucić siebie a on w bezradności się odsunął?

od siebie nic nie wymagałaś, a to ?
zajmuje się domem,dzieckiem, gotuje piorę itp. on chodzi do pracy i teoretycznie nie ma żadnych obowiązków.

To jak to właściwie było?

nie rozumiem tego stwierdzenia :

jesteś zakładnikiem lęku, że Cię porzuci a takich jak Ty się nie rzuca; próżność;
skąd się brało twoje postrzeganie świata inne niż teraz, Twój brak zaangażowania w łóżku, jaka była czy nawet jest tego przyczyna? Byłaś u psychologa już nie chodzisz? nie wyjaśniłaś tego?
Nie wystarczy stwierdzić, że byłam taka i taka, powód musi być;

A tak w ogóle to wielki szacunek za próbę obiektywnego spojrzenia na problem, za dojrzałość, jeśli to nie jest wzięcie całej winy na siebie; bardzo rzadko się tu na forum to zdarza; facet ma szczęście;
Ghost,
pepsi 1804, Twój facet zwyczajnie mydli Ci oczy, mówiąc, że jest z Tobą szczęśliwy. Gdyby rzeczywiście był szczęśliwy, to by nie zdradził. Zwłaszcza, że jak podkreślił, sex był dla niego najważniejszy. Czyli w najważniejszej dla niego sferze związku, nie był szczęśliwy.

no właśnie, to był szczęśliwy czy nie był szczęśliwy?
Może to nie Twój egoizm Cię zablokował a jego ? On nie jest wymuszającym egoistą, że ma być wszystko pod niego?

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Hucisko
www.klaudiapl.lepiej.info
Prawie 4 lata po zdradzie nadal w tym samym miejscu
zamęczałam po zdradzie? To ja straciłam szanse?
Czy można uwierzyć po zdradzie?? /Lutiola/
Jak podniesc sie po zdradzie?
4 lata po zdradzie, nowy zwiazek i...
Miesiąc szczęśliwego małżeństwa.
6 tygodni po zdradzie..
Mąż wrócił po zdradzie
NIE WARTO CIAGNAC ZYCIA PO ZDRADZIE
(Prawie) pół roku po zdradzie
Bo po jego zdradzie się nie starałam /gorolka/
nie bójcie się_13 msc. po zdradzie męża
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Ciągła obawa i lęk po zdradzie emocjonalnej
Jak żyć po zdradzie?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Pozwoliłam wrócić, a...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info