Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 51
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,786
Najnowszy Użytkownik: bluegreensea
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Jak to się skończy?
Zdradzona przez mężaWitam wszystkich, jestem z Wami od prawie 3 lat (naprawde Wasze historie pomogły wrócić mi do normalności:) ale dopiero teraz zdecydowałam się podzielić z Wami moją historią. Jestem z mężem 10 lat (4 lata po ślubie). Mamy po 35 lat. Mąż zaraz po ślubie a w sumie jeszcze kilka tygodni przed zaczął się dziwnie zachowywać. Tak jakby się wahać. Mniej sexu. Dodam jeszcze, że mąż jest onanistą. Onanizuje sie raz-dwa razy dziennie. W wielkim skrócie.
Czerwiec 2014 ślub, Pażdziernik 2014 - podczas mojej nieobecności w naszym mieszkaniu pił po imprezie firmowej ze swoją pracownicą o czym sam mnie poinformował, że wyszła od nas o 9 rano (pościel była zdjęta). Styczeń 2015 znajduje w jego kosmetyczce prezerwatywe, która zabrał na impreze integracyjną. Prezerwatywa wróciła. Po powrocie długa rozmowa, stwierdził, ze zawsze bierze ale wie, że coś zlego się z nim dzieje. Brał silne leki na swoją chorobę skóry (wpływaja na psychikę). Dodatkowo zmarła mu kilka miesięcy wcześniej mama - nie potrafił przejść stanu żałoby. Luty 2018 -umówił sie na randke z tą dziewczyną o czym się dowiaduje. Ponoć byli na spacerze. Sytuacja z pracownica trwała w sumie 3 lata. Niby chciał być ze mną ale jej nie chciał zwolnić. My się kłóciliśmy coraz bardziej, ja czułam się zdradzana. Wiem, że powinnam odpuścić ale ja starałam się jeszcze bardziej. Robienie mu prezentów, przyjęć niespodzianek z okazji urodzin itp., żeby zobaczył jakie jestem cudowna-wielki mój błąd!! Czasami go sprawdzałam. Dziewczyna ewidentnie chciała go zdobyc-chyba to ona dostarczała mi dowodów kontaktu. Zaczeła palić z nim na przerwach (wczesniej nie paliła), rzuciła chłopaka po 10 latach razem, prosiła o pomoc w znalezieniu mieszkania. Chora sytuacja, ja się czepiałam, płakałam a on ukrywał kontakty z nią. Wyrzucam go po 2 latach takiego bujania z domu. On nie mieszkał tydzień. Codziennie kwiaty, zaproszenia na randki. Jak się okazało jednoczesnie do niej jezdził, nocował. Oczywście przysięga na wszystkie świetosci, ze z nią nie spał tylko się całowali i raz cos wiecej ale nie sex a później to tylko przyjażń. Po powrocie wyjawia wszytko. Ile razy się widzieli poza praca. Wyznaje tez, że był u prostytutki ale z niej nie skorzystał bo sie rozmyślił. Chciał oczyścić sytuację i zacząć od nowa. Teoretycznie ja tez chciałam ale dziewczyna ciagle z nim pracowała i ponoć była niezastąpiona, wiec co jakiś czas kłotnie. Oczywiście w to nie wierze, że dorosły facet jezdzi do jakiejs baby o 22iej zeby pogadać;) wiec wszystko traktuje jako zdrade. Byliśmy 2 razy u psychologa razem (dwóch róznych). W sumie nic nie nie wnieśli do naszego popierzonego życia. Mąz dwa razy w tym czasie był na terapi indywidualnej. Pierwsza nic nie dała a wrecz go nastawił do mnie wrogo. Po ostatniej w listopadzie 2017 zacżał do mnie wracać, naprawde się starać. W grudniu pracownica przestała pracować. W lipcu 2017 okazalo sie, ze jestem w ciązy ale mimo tego ciagle była mowa o rozwodzie. Ponoć we wrześniu pracownica powiedziała, ze chce odejść, ale nie miała nic nagrane i że on wtedy zrozumiał, że to kolejny raz ona bada grunt czy będzie ją zatrzymywał. Przyznał się, że faktycznie, wtedy poraz pierwszy zobaczył, że to ona szukała kontaktu i ciagle potrzebowała jego pomocy i ze moje przypuszczenia są prawdziwe. Jak było naprawde nie wiem. W grudniu przestała pracowac na umowę. A w lutym zakończyła projekt na zlecenie, którego mój mąż nie chciał w zaden sposób nadzorować, nawet jechać w weekend po paczkę do firmy zeby jej tam nie spotkac. Reasumując w marcu urodziłam dziecko, miedzy nami jest spoko: rozmowy, przytulanie, pocałunki, prawie zero kłótni. Tylko kwestia seksu. Przez ciąze prawie wogóle się nie kochaliśmy (6 razy). Po ciązy teraz tylko 2 razy. Mój mąz mówi, ze chce zacząć odbudować te sferę życia. Dodam, że zawsze lubiłam sex, czesto przebierałam się dla męza: pokojówki, uczennice... ale mam uraz gdyż ostatnie 3 lata byłam przez niego odtrącana. Był okres, że podczas sexu oralnego mówił przestań, ja już nie chce. Wcześniej przez 7 lat takie rzeczy nie miały miejscy. Kilka dni wczesniej zaczął rozmowę,że on by chciał wrócić do tego sexu gdzie ja się dla niego przebierałam i go zachęcałam ale ja teraz chce, żeby to on się zaczął starać . Mówił, że przez dwa miesiące go wogole nie pociągałam a pozniej jak był zły przez moje podejrzenia i awantury to mu się odechciewało a sam jako onanista potrafi szybko sie zaspokoic. Chciałabym odbudowac zycie sexualne i chciałabym aby to teraz on troche sie pomęczył i mnie pozdobywał, świeczki, przebieranie... ale on uwaza, ze najlepiej w łóżku nam było jak to ja go zaskakuje kolejnymi urozmajceniami. Macie jakies swoje spostrzeżenia, na mój dziwny związek. Nie ukrywam, że ciagle czesto myślę o rozwodzie...a jak czytam to co napisałam, to sama się dziwie co ja z nim jeszcze robie:)
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
dirty dnia lipiec 03 2018 06:13:46
Dziwie się, ze Ty czekasz na jego staranie sie? Brunetkaonieja - do tej pory on nic nie musi lub nie za wiele, teraz nagle ma organizować wieczory, romantyczne nastroje?
Ale już na poważnie i bez uszczypliwości.
Z jednej strony takie to klasyczne:
- wierzysz w każde kłamstwo i łudzisz się, ze niby go nie ma
- racjonalizujesz, bo wiesz cos dopuszczasz do świadomości ale i może boisz się tej okrutnej prawdy nawet tej forumowej (stad piszesz zakładam, ze to była zdrada)
- działania naprawcze / raczej niestety żebrzące z Twojej strony
- kochanka zła i to ona zabiegała bo wiadomo zła, on ten dobry, a już napewno mniej zły
- klasyczne jest nawet to, ze masz poczucie bycia opcja zapasowa, ale to podpowiada podświadomość jednak chcesz ja dramatycznie zagłuszyć zrzucają problem do płaszczyzny wyłącznie seksualności, a to wyłącznie wierzchołek góry lodowej

Romans Twojego męża trwał w najlepsze od wielu lat. Nie Ty jedna - ale jednak nie postawiłaś granicy łudząc się (powody: miłość, lek, zrzucanie problemu pod dywan - ten mechanizm wykorzystujesz teraz, ?..).
Postawa Twojego męża to takie klasyczne zjesc ciastko i mieć ciastko - tylko mu się to udaje. Ma Ciebie i kochankę. Jedna i druga o niego zabiega, po co ma z czegoś/ kogoś (czegoś może pasuje symbolicznie lepiej) rezygnować?
Onanizm dwukrotnie w ciągu dnia, w wieku 35 lat? Pewnie to już nie ten z etapu dojrzewania ? Onanizm, ten przeciągający się z okresu dojrzewania i w tak częstej formie, to już nie tylko zabawa ale wypaczenie psychiki, budowanie postawy egoizmu, podmiotowego traktowania seksualności, a co za tym idzie za moment człowieka/ bliskich (mówimy o postwie uzależnienia, 35 letniego faceta żyjącego w związku z dwoma kobietami, z czego każda o niego zabiega / zabiegała; przebieranki itp..). To uzależnienie wiele obrazuje i w takiej formie nie da się go wytłumaczyć potrzeba rozładowania napięcia seksulanego, stresu itp..
Coz w tym radzić ? Spójrz trzeźwo na Wasza relacje. Co widać - w jakimś sensie obsługujecie (razem z kochanka) Waszego byczka - on nie może się zdecydować, a gdy tej obsługi brak chłopak cierpi.
Dlaczego on nie postrzega Ciebie osobowo, nie szanuje, nie dba, nie zabiega, nie troszczy - odpowiedz jasna nie musi, nie umie, nie chce mu się.
Dlaczego Ty nie szanujesz siebie, nie dbasz o siebie, nie troszczysz - rezygnujesz z siebie dla niego, starasz się uprzedmiotowic (tylko ta podświadomość i ból przeszkadza), dlaczego się na to godzisz?
Pytanie jest nie o seks w Waszej relacji ale dlaczego nie kochasz siebie, nie akceptujesz godząc się na role - tamagoczi tylko moze trzeba by było dołączyć do trzech codziennych czynności czwarta... zaskakiwanie = obsługiwanie swojego ... hm kogo?
Twój facet jest po jakiejś terapi. To co piszesz o terapii małżeńskiej - to dla jasności terapeuta to nie czarodziej, jedno czy dwa spotkania nic nie zmienia. To praca czasem nawet trwająca lata. Czemu Ty nie szukałas pomocy u terapeuty ? Nie zasługujesz ? Nie potrzebujesz? Czy to lek przed uzmysłowieniem sobie w jakiej relacji tkwisz ?
Dziś najważniejsze byś odbudowała siebie, zaczęła się szanować, kochać, dbać o siebie - wpis na forum to pierwszy krok terapia wydaje się drugim bo wydaje mi się, ze wiele pracy przed Tobą dla samej siebie i dla malucha.

Ghost dnia lipiec 03 2018 08:39:14
jak czytam to co napisałam, to sama się dziwie co ja z nim jeszcze robie
- masz odpowiedź, czytaj to 10 razy na dzień, aż do Ciebie dotrze, że czas się uwolnić

Brunetkatonieja dnia lipiec 03 2018 09:45:47
Dziekuje za bardzo dosadne podsymowanie. Chodzilam psychologa I stwierdzil, ze chce miec nieskaxitelny zwiazek. Moj maz jest ponoc bardzo dobry, pomaga w domu, pamieta o rocznicach, kupuje ulubione slodycze, dzwoni I pyta co slychac w ciagu dnia. Jest tez holerykiem. Za zachowanie z kolezanka zawsze przeprasza a teraz mowi, ze to byl najwiekszy jego blad ale kazdy zdradzacz tak mowi. A ja nie potrafie mu zaufac na 100%.

Komentarz doklejony:
Smiac mi sie chce jak kilka tygodni wczesniej zastanawialam sie, ze napisze tutaj, ze nam sie udalo. Gdyby nie rozmowa o seksie I jego stwierdzenie, ze sexu jestza malo I chce to naprawic bo nie chce isc na boki ale jak do miesiaca nie poprawimy tej sfery zycia to onsie boi, ze zrobi jakas glupote. Pytam sie czy mysli o romansie a on, ze nie trzeba ramsu. Niby wszystko w zartach alenie to za bolalo. Nie robi nic na polepszenie tej strefy zycia poza zuceniem czasami ,,mialabys ochote,,.

ona- dnia lipiec 03 2018 10:44:16
Podziwiam Cię że wytrzymałaś/wytrzymujesz z takim typem. Idź na terapie koniecznie. Szanuj siebie i swoje dziecko, zadbaj o swój komfort życiowy, czy warto się starać dla takiego kogoś, kto tyle lat tkwił w romansie? pewnie myślisz o tym 100 razy dziennie i sama się tym katujesz.

dirty dnia lipiec 03 2018 11:18:40
Kiedyś znajoma opowiadała o swoim kochającym chłopaku. Był tak kochający, ze zdradzał ja na lewo i prawo, kilka razy zabierałem ja z jego domu lub z jakiejś imprezy bo ten kochający chłopak dostawał napadów agresji i czekać tylko koedy zaczął by ja bić - ale ona po chwili płaczu mówiła - jak on mnie kocha, przecież codziennie w nocy przykrywa mnie kołdra jak się odkryje -...
To w nawiązaniu do: pamiętania o rocznicach, pomaganiu w domu, słodyczach i telefonach.
Nie twierdze, ze chłop jest zły do szpiku kości - ale zerknij na krótka opowieść o mojej znajomej - czy ta przysłowiowa kołderka stanowi o związku. Jeśli tak to w ilu procentach?
Te detale oczywiście są istotne ale tylko gdy jest fundament w związku, troska, ciepło, szacunek, miłość (to rzekomo taki stan gdy dbamy bardziej o kogoś niż o siebie ).
Wasza rozmowa o seksualności powinna iść jako przykład klasycznej manipulacji, szantażu emocjonalnego - niby nic, a jednak powiedziano tak wiele.
W płaszczyźnie budowani relacji tych głębokich, Twój mąż jest biorca i wyraźnie w tej postawie go utwierdzisz, a on tam tkwi.
Ile chodziłaś do psychologa? Samo nazwanie problemow to nie jest ich przepracowanie. Z tego co piszesz nie udało Ci się przepracować własnych postaw- może za szybko zrezygnowałaś, może psycholog był słaby - ale terapia to czas pracy nie wyłącznie diagnozowania.
Skąd to pragnienie idealnego związku? Skąd tez tak silny mechanizm zakopywanie pod dywan - jak piszesz obudziła Cię seksualność ale problem jest mocny i nie widzę tu jeszcze pracy, widzę wyłącznie nowy dywan w zagrzybionym, zasyfionym pokoju, ten dywan to dziecko...?

Brunetkatonieja dnia lipiec 03 2018 13:02:48
Wow. Spodziewalam sie odpowiedzi typu, ze przesadzam. Moj maz porownuje mnie do PISu, ktory ciagle wraca do katastrofy Smolenskiej.

dirty dnia lipiec 03 2018 13:26:00
Brunetkatonieja byśmy faktycznie nie ględzili jak o katastrofie 😉. Spróbuj się ustosunkować do pytań może uda się coś więcej ukazać i trochę Ci pomoc nakierowując na powolne sprzątanie 😉.

poczciwy dnia lipiec 03 2018 13:32:53
Brunetkatonieja - problem z Twoim szanownym małżonkiem jest szerszy niż się wydaje po powierzchownym przeczytaniu Twojej opowieści. Za drugim czytaniem na pierwszy plan wychodzi jego uzależnienie od masturbacji i tutaj moim zdaniem nie obejdzie się bez fachowej pomocy - seksuologa. To wbrew pozorom bardzo poważny problem natury psychicznej.
Pomijam fakt, że zachowanie Twojego męża to taka klasyka nie odbiegająca od schematu małpy, która nie puści gałęzi dopóki nie złapie drugiej. A hasła typu
Moj maz porownuje mnie do PISu, ktory ciagle wraca do katastrofy Smolenskiej.

to zwyczajna bezczelność, buta, arogancja i w sposób dobitny pokazanie Ci jak bardzo Cię szanuje i Twoje uczucia, odczucia, emocje.
Twój mąż to egoista w czystej postaci do tego poważnie zaburzony.

Brunetkatonieja dnia lipiec 03 2018 14:56:34
[url]Skad potrzeba idealnego zwoazku, chyba z otoczenia, rodziny. Mama zawsze mowila, ze na swiecie jest tyle zla to chociaz w domu powinnismy czuc sie bezpiecznie smiley I faktycznie tak bylo. Rodzicm I siostra zawsze wierzylam I ufalam. Poki co sie nie zawiodlamsmiley o mezu tez tak myslalam, widzialam jak kolezanki I koledzy kombinuja na bokach I mi sie to nigdy nie podobalo. On zapewnial, ze przez swoja onanizacje potrafi nad soba zapanowac. Ale ja naiwna bylam... kolezanki sie rozwodzily a ja planowalam slub. W sumie ich zwiazki byly takie dziwne, obgafdywali sie, narzekali na siebie, nie starali sie. Ja chcialam, zeby u nas bylo inaczej, czytalam poradniki I dbalam o siebie jak I narzeczonego. Do tej pory sie staram I to chyba za bardzo. A pozniejsze zamiatanie pod dywan to strach, ze wybierze inna a ja zostane sama. Wierzylam, ze musi wkoncu zobaczyc jaki ma skarb w domu. Pewnie niczego bym sie nie dowiedziala gdyby on sam nie zaczal mowic, ze podobaja mu sie inne I ze wini swoje leki. Pozniej o kolezance bylo coraz wiecej, polaczylam fakty, dyktafon w aucie I wszystko jasne. Niby nic tam nie bylo ale rozmowa, ze cos sie dzieje. Od razu wygarnelam skad to wiem bo glupia nie chcialam tajemnic. Kolejny moj blad. A pozniej bledne kolo. Dziwne telefony od kogos, chyba od niej, gdzie byli. Czasami sie zgadzalo czasami zwykla sciema. Po takim telwfonie awantura, pozniej znowu milo I tak to trwalo 3 lata.

poczciwy dnia lipiec 03 2018 15:13:55
I to chyba za bardzo. A pozniejsze zamiatanie pod dywan to strach, ze wybierze inna a ja zostane sama.

Taka klasyka gatunku, nie stawianie granic ze strachu, że nie poradzimy sobie w przypadku porzucenia a niejednokrotnie to "porzucenie" uratowałoby nam życie, tylko tego nie chcemy dostrzec bo się boimy i wolimy tkwić w tym co nawet jeśli złe to przynajmniej znane...

zaczal mowic, ze podobaja mu sie inne I ze wini swoje leki.

Najlepiej szukać winy u wszystkich dookoła i we wszystkim tylko nie w sobie bo po co. Tak jest znacznie wygodniej. A gdybyśmy spróbowali tak zrozumiec swoje zachowanie to jeszcze dostrzeglibyśmy sami, że jesteśmy słabymi, złymi ludźmi i trzeba byłoby coś z tym zrobić. Po co zatem sobie komplikować wygodne życie.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
Kiedy to się skończy?
Było i się skończyło ale co teraz
skonczyło się na podejrzeniach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Potrzebuje porozmawi...
Jak on mógł...
Zdradził i żałuje
10 lat zniszczone
Zdrada przez kobiete
Po 43 latach dobrego...
Czy moj maz mnie zdr...
3 miesiące po zdradzie
Moja smutna historia
Taka dobra kochająca...
Zdrada.6dni temu run...
Zdrada czy dać druga...
Zdrada emocjonalna p...
Rozstanie z narcyzem...
Zdrada dowiedziałam ...
Ile razy można dawać...
Niech mnie ktoś zast...
Zdradzona przez męża
Zraniona
Zdrada na stare lata ;)
Czy to zdrada?
Chyba znów potrzebuj...
Jak to się skończy?
Masochista
chce mnie wyrzucić
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

kochanek
21/07 22:26
Magda1, czekam smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info