Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ Zahira
~ fatman

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Użytkownicy Online: fatman, Biola, strzal, W55, Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,822
Najnowszy Użytkownik: kamiko
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
kolega z pracy
Zdradzony przez żonęDługo zastanawiałem się co napisać. Cieszę się że znalazłem ten portal, ale szkoda że tak późno.
Zostałem zdradzony przez moją żonę z kolegą z pracy, a raczej jej podwładnym, 10 lat młodszym, żonatym facetem z dwójką dzieci.
Żonie chyba potrafię wybaczyć, ale jemu nie jestem w stanie.
Jesteśmy małżeństwem z ponad dwudziestoletnim stażem, jesteśmy ze sobą prawie lat 30 i mamy dorosłego syna.
Nie byłem święty i można było mi wiele zarzucić jako ojcu i mężowi, ale nigdy jej nie zdradziłem, choć były ku temu okazje, powiem że była jedyną w moim życiu, i jak zawsze powtarzała, ja w jej życiu też. Ale teraz to już nieaktualne.
Objawy były książkowe: smsy, spanie na telefonie, zostawanie w pracy po godzinach, dbanie o wygląd, itd . Gdy to do mnie dotarło było po wszystkim, popłynęła, i chociaż zaprzecza wiem że się zakochała.
Popełniłem kilka podstawowych błędów, ponieważ poniosły mnie emocje, chyba do końca nie wierzyłem że to się stało. Najpierw zdobyłem z jej telefonu numer, który pojawiał się często w połączeniach, jednak nie był przypisany do żadnego kontaktu, zadzwoniłem i odebrał facet.
Pisała z nim w domu, często wieczorami, w łazience lub w kuchni. Wypatrzyłem taki moment i wyrwałem jej siłą telefon i jak przeczytałem te smsy to mało zawału nie dostałem. Zadzwoniłem do niego i powiedziałem że jak jej nie zostawi w spokoju to będzie miał ze mną do czynienia. Krzyknęła wtedy " K. nie słuchaj go" i w ten oto sposób poznałem jego imię.
Była awantura i wtedy dowiedziałem się że to obcy facet poznany w sieci, i nic ich nie łączy oprócz tych smsów, a pisali je po to żeby się podkręcić.
Usłyszałem też że to przeze mnie, bo przestałem się nią interesować że miałem ważniejsze sprawy, a ona czuła się nieatrakcyjna i odrzucona przeze mnie. Nie uwierzyłem. Zacząłem przeglądać telefon i bilingi i wyszło na jaw że zna go przynajmniej od roku, bo wcześniej już z nim czasem rozmawiała.
Potem skojarzyłem że ma w pracy dwóch kolegów o tym imieniu, ale o jednym zazwyczaj dużo mówiła i to wyłącznie w samych superlatywach, stąd też wiedziałem że K. sprzedaje auto, wiedziałem jakie, i wiedziałem też gdzie mieszka, więc znalezienie ogłoszenia na znanym portalu nie było trudna, nie zdziwiłem się że numer się zgadzał.
Upewniwszy się że K. Jest w pracy pojechałem do niego do domu, aby poinformować jego żonę o całym zajściu, jednak jej nie było, ale zdobyłem do niej numer telefonu i zrobiłem z tego faktu taki użytek że poinformowałem ją o całej sprawie telefonicznie.
K. zadzwonił do mnie za jakiś czas i opowiadał że to tylko nic nie znaczące smsy o pogodzie i takie tam...
Nie zdawał sobie sprawy że już znam ich treść, ponieważ udało mi się wydobyć z telefonu żony wszystko co było skasowane.
Potem zadzwoniła jego żona zapewniając mnie że nic się nie wydarzyło i do niczego nie doszło, że mam się nie przejmować bo K. jej o wszystkim powiedział a ona mu wierzy.
Potem była szczera rozmowa, przeprosiny ze strony mojej żony, gorący sex na zgodę, a ja cały w skowronkach że udało mi się zapobiec najgorszemu.
Moje szczęście nie trwało długo bo żonę zaczęło męczyć sumienie i przyznała się do dwóch spotkań z nim. Powiedziała że nie uprawiali normalnego sexu, i od razu wiedziałem co to było bo opowiadała jak K. żalił się że nigdy mu nikt jeszcze nie zrobił loda, a do tego żona nie sypia z nim po kilka miesięcy.
Przy pierwszym spotkaniu do niczego nie doszło bo co chwila dzwonił syn K. a potem zadzwoniła jego żona i kazała mu wracać do domu.
Jednak za drugim razem zrobiła to. I zastanawia mnie dlaczego, bo ona na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć. Nie miała z tego przyjemności a jednak to zrobiła. Czy po to by jemu zrobić przyjemność czy żeby mnie ukarać?
To on namówił ją do spotkań bo mi powiedziała że sama by się nie odważyła, zresztą tak wynika z smsów.
To on pisał pierwszy i to on proponował spotkania i to jego obwiniam nie ją, może dlatego że ją wciąż kocham.
Minęło już pół roku a zdrajcy nadal pracują razem, on zapewniał że się zwolni ale chyba zmienił zdanie, ona natomiast powiedziała że pracy nie zmieni, bo jest całym jej życiem.
Niedawno go spotkałem, dostał "klapsa" w ramach motywacji do zmiany pracy, ale to również nie pomogło. Zbyt ceni możliwości romansowania z koleżankami z pracy, bo okazało się że moja żona nie była pierwsza ani ostatnia. Na szczęście trzyma się od niej z daleka, przynajmniej tak twierdzi ona i moi "szpiedzy". Może będzie dobrze.
Tylko ten obraz przed oczami jak ją całuję...
Komentarze
Strona 1 z 14 1 2 3 4 > >>
dirty dnia czerwiec 01 2018 16:59:34
Naiwny co mam Ci powiedzieć. Wszystko zawarłeś w swoim nicku.
Jakoś nie pierwszy Ty zły jesteś na kochanka bo coz żona to jakby trochę Twoja była alllllle ????
Biedna uwiedziona nie chciała tylka ja zmusił, poza tym to Twoja wina...
Twoja wina ze ona miała romans i ze tego loda i ze teraz jeszcze biedaczka musi z nim pracować.
Może powinieneś ja przeprosić jeszcze ze nie wiem kolacji nie zrobiłeś ?

Teraz już mniej prowokująco.
Winisz gościa bo chronisz zone ale to przysłania Ci obraz. Twoja żona z premedytacja Cię zdradziła i z premedytacja nie dba nadal o Ciebie. Gdy człowiek, ma szczery żal to próbuje przeprosić, naprawić szkody (nie wie ze praca z nim Ciebie rani ??? Zależy jej na pracy ? A na Tobie?), próbuje zadośćuczynić - a to Twoja wina przecież (by było jasne problemy nie wątpię ze były ale analiza przyczyn a chamskie przerzucenie odpowiedzialności bez odrobiny empatii raczej nie wróży na przyszłość Ok.
Twoje bledy coz dla pocieszenia nie Ty pierwszy i mógłbym sam sobie wiele napisać z tego co napisałem Tobie. Tzw. Przebaczenie na miekko z przepraszam za to, ze przerwałeś zdradę i może pokrzyżowałes plany ... zadaj sobie pytanie tylko do czego Cię to doporowadzi ile zniesiesz i co z tego zbudujesz.

Komentarz doklejony:
Hm ... szpiedzy, obrazy, żal, depresja ... to Twoje konsekwencje jej wyborow i zdrady, a ona choć poniosła jedna ?

DowiedzSie dnia czerwiec 01 2018 17:17:05
Witaj,
Napisałeś że byłbyś w stanie jej wybaczyć. Nigdy tego nie rób, bo za kilka miesięcy/lat/tygodni będziesz miał gwarantowaną powtórkę z rozrywki. Poczytaj może forum xxxxx, przeczytaj co to xxxxxxx i dowiedz się dokładniej, dlaczego kobiety zdradzają. Najmniej winny w tej sytuacji to jest jej kochanek i to nie na niego powinieneś kierować złość.

Taka dżentelmeńska umowa nie reklamujemy innych forum na tym forum. Dowiedzsie drugi raz ostrzegamy Cię z podobnym wybrykiem- Dirty

amor dnia czerwiec 01 2018 18:27:38
Naiwny73 ja podobnie jak Ty bardzo długo przemieszczałam na kochankę złość, którą odczuwałam do niewiernego po zdradzie.
To tylko utrudnia i przedłuża wyjście z problemu.

Nie on Cię zdradził. I nie on musiał być względem Ciebie wierny i lojalny.

Im szybciej to sobie uzmysłowisz, tym lepiej dla Ciebie, bo w przeciwnym razie, chroniąc ją od poniesienia konsekwencji jej zachowań, szykujesz sobie powtórkę z rozrywki.

naiwny73 dnia czerwiec 01 2018 18:51:30
Może jednak dopowiem jeszcze co było po całej akcji bo za mało jednak o tym napisałem.
Po tym jak powiedziała mi o tych spotkaniach z K. wpadłem w furię, spakowałem się i chciałem wyjechać jak najdalej, ale gdy odjechałem kilka kilometrów zadzwoniła żona K. I powiedziała że chce się ze mną spotkać następnego dnia rano, wiec po kilku godzinach wróciłem do domu. Zaczęliśmy z żoną, już na spokojnie rozmawiać o tym co się stało. Powiedziała że zrobiła straszną rzecz mnie, żonie K. I jego dzieciom. Mówiła że mam prawo nie wybaczyć jej tego do końca życia. Przegadaliśmy dziesiątki godzin, otworzyła się do tego stopnia że poznałem jej najskrytsze tajemnice i fantazje. Szkoda że dopiero po takim zajściu, ale stwierdziła że się mnie zawsze wstydziła, nie rozumiem dlaczego. Mówiąc mi o nim, a raczej o tych spotkaniach postawiła wszystko na jedną kartę, albo zostanę albo koniec z nami.
Po wszystkim był " miesiąc miodowy" który trwał dobre trzy miesiące, normalnie cud miód malina.
Próbowaliśmy też podjąć terapię, ale zdecydowaliśmy że skoro jest tak dobrze to po co.
Ale teraz demony wróciły, coraz częstsze sprzeczki, ale już nie jak kiedyś o jakieś błahostki, tylko od razu przechodzimy do tematu i przeważnie to ja "wyciągam grube działa" i jadę na całego. Nie mogę tego zapomnieć, nie wiem czy będę w stanie kiedykolwiek zapomnieć. Jeżeli jestem w towarzystwie kogokolwiek to jeszcze jakoś to jest, ale niestety pracuję sam, a wtedy to już masakra, cały czas myślę o nich i o tym co się stało. Nie mogę się skupić na pracy, a to odbija się później na finansach.
Nie boję się że będą to kontynuować, bo nie mają teraz takiej możliwości, gps keyloger i monitor telefonu pracują cały czas, jednak nie wiem co przyniesie przyszłość. Zapewnia mnie że z nim definitywny koniec nastąpił w dniu kiedy sprawa się rypła bo oczekiwała od niego jakiś słów otuchy, ale dostała coś zupełnie innego, a mianowicie kiedy rozmawiała z jego żoną to K . odezwał się głośno mówiąc " w co ty próbujesz mnie wrobić" i już wtedy wiedziała jaką taktykę obrał, do tego napisał jej jeszcze smsa że ma stanąć w jego obronie i potwierdzić że nic nie zaszło. Jego żona do tej pory nie zna prawdy. Zastanawia mnie co by było gdyby on nie miał rodziny, kogo by wtedy wybrała. A tak jak mantrę powtarza cały czas że nie chce krzywdy jego dzieci i żony, a on jest gówno wart.
Stara się i ja to widzę, ale potrafię też wszystko zepsuć, ona natomiast mówi że kiedyś nie wytrzyma. Dlaczego ja nie potrafię przestać?
Co do zmiany pracy to ją rozumiem, kierownicze stanowisko, kilkanaście lat w jednej firmie i niezłe zarobki, ciężko jest zrezygnować z czegoś takiego.
Pomimo zapewnień z jej strony, zastanawiam się kiedy będzie następny. Ona poniosła pewne konsekwencje, wiedzą o tym jej rodzice, siostra i dwie koleżanki z pracy, wie że już nigdzie się beze mnie nie ruszy, domyśla się że jest inwigilowana. Powtarza mi że mam pozwolenie żeby odwdzięczyć jej się tym samym co ona zrobiła mnie, ale ja tak nie potrafię. On natomiast żyje tak jak żył do tej pory, pupilek szefa, dziewczynki na boku i jakby się nic nie stało, i to mnie najbardziej chyba teraz boli chciałbym żeby mógł poczuć to co ja teraz czuję.

amor dnia czerwiec 01 2018 19:05:07
Zastanawia mnie co by było gdyby on nie miał rodziny, kogo by wtedy wybrała.

przecież masz odpowiedź:
a mianowicie kiedy rozmawiała z jego żoną to K . odezwał się głośno mówiąc " w co ty próbujesz mnie wrobić" i już wtedy wiedziała jaką taktykę obrał, do tego napisał jej jeszcze smsa że ma stanąć w jego obronie i potwierdzić że nic nie zaszło


która jest przecież, również, odpowiedzią na to pytanie:
Dlaczego ja nie potrafię przestać?


Komentarz doklejony:
a tu masz potwierdzenie i uzupełnienie tej odpowiedzi:
A tak jak mantrę powtarza cały czas że (...) on jest gówno wart.


już wiesz przecież co by było, gdyby nie był gówno wart czytaj: "nie kopnął jej w tyłek"

dirty dnia czerwiec 01 2018 19:36:23
Hmmm Naiwny co mogę Ci powiedzieć. No tak dasz rade przecież to normalne ze zony sypiają z kochankami i potem z nimi pracują. Luz spoko wtedy lepiej spisz i lepiej żyjesz a to dowód jej lojalności i troski o Ciebie ...
surowy jestem ... pst ... tez tak miałem ... pachnie czarna ......
Próbujesz racjonalizować a pewne rzeczy są proste albo Wy albo ... zabawa trwa dalej ... dlatego m.in. Emocje nie mogą się uspokoić...

Yorik dnia czerwiec 01 2018 20:17:51
Historia w skrocie. Zona gosciowi nie obciaga to sie wszystkim nadstawia. Zawsze znajdzie sie jakas samarytanka ktora poratuje blizniego pokazujac mu jak wiele traci od razu czujac sie lepsza od tamtej jako bogini seksu.
Maz bogini jak ten jelen sciga tego co byl w potrzebie i go nie zdradzil. Bogini robi z siebie bezmozga wykorzystana ofiare i zwalniana jest z odpowiedzialnosci. Przeciez zostala sila zmuszona do obciagania. Dziwne ze sie nie bal ze go ugryzie. Pewnie ja zastraszyl lub powiedzial ze kocha i ja oszukal. Byla by kretynka przyznajac sie mezowi, ze lubi lub nie widzi problemu zeby komus od czasu do czasu obciagnac. Jak maz chce komus obciagnac to przeciez tez moze.

Ancyk dnia czerwiec 01 2018 21:14:05
Wiem to z autopsji.
Jeśli się nie opamiętasz, zatracisz się w szpiegowaniu. Ucierpi na tym praca, bliscy.
Nie wszczynaj kłótni. Bądż obojętny.
Pewnie tak masz, że stale ją obserwujesz a byle krzywy uśmiech żony i już awantura gotowa. Jeśli ona nie odejdzie od razu, kłótniami zamęczysz psychicznie siebie a ją zmusisz do odejścia. Odejdzie, bo nie wytrzyma osaczenia.
...Czy ktoś kto kocha dałby przyzwolenie na rewanż zdrady ??

poczciwy dnia czerwiec 01 2018 21:39:48
.
Czy ktoś kto kocha dałby przyzwolenie na rewanż zdrady ??


Ancyk strzał w dziesiątkę!

pit dnia czerwiec 02 2018 00:55:16
Witaj naiwny73
Co do zmiany pracy to ją rozumiem, kierownicze stanowisko, kilkanaście lat w jednej firmie i niezłe zarobki, ciężko jest zrezygnować z czegoś takiego.

Co jest ważniejsze ? Ratowanie rodziny ? Czy forsa ? Kariera ?

Strona 1 z 14 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jezus jest miłością
www.efcharisto.bulok.info
zdrada w pracy
Kolega z pracy
Zdrada żony z koleżanką z pracy
Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Kolega z pracy
Zdrada w pracy
Żona zdradziła z kolegą z pracy
Zdradzona z "przyjaciółką z pracy"
Zdradziłam męża bo w pracy zdradził i obśmiał mą tragedię
Zdrada z kolegą z pracy
"Kolega" i internat.
Kolega ze szkoły.
żona zdradziła mnie ze swoim kolegą z pracy ;//
zdrada emocjonalna z kol. z pracy POMOCY
żona miała romans z kolegą z pracy
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy można uwierzyć p...
Zdrada na stare lata ;)
Cnotka - nie wiedzia...
Czy jej również znis...
Potrzebuje porozmawi...
Historia jakich wiele
próbuję wybaczyć ale...
Młode malzenstwo
Zdradzona
Zdradził i żałuje
Zdrada po 23 latach ...
Czy przyczynilem się...
Jak podniesc sie po ...
klamstwo i iluzja
stereotyp
Bez smaku
Gwałtowna zmiana po ...
I mnie to trafiło, l...
Zdradziłam męża
Wracam po latach.
Czy moj maz mnie zdr...
Jak on mógł...
10 lat zniszczone
Zdrada przez kobiete
Po 43 latach dobrego...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
11/08 15:45
Alan1226 Góra Po Prawo ->Prywatne wiadomosci. Potem w Otrzymane

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info