Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 39
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,879
Najnowszy Użytkownik: ona_2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
typowa historia
Zdradzona przez mężaBardzo typowa historia. Zdradzona przez męża . Obydwoje mamy po 60 lat, małżeństwo ponad 30 lat , razem prawie lat 40. Ostatnio już bez seksu od 5 lat. Zdrada męża z czterdziestką, babeczką bez dzieci, stanu wolnego, ale z narzeczonym w wolnym związku. Nie mogę z tym żyć ,ale umrzeć też nie potrafię.Kochałam go , kochałam tyle lat.Byłam lojalna i wierna. Pomagałam, jak umiałam . Nic mi nie zostało. Dzieci dorosły i odeszły. Oczy mi wysiadły , nie mogę już pracować , więc nawet pracy ,którą lubiłam ,nie mogę wykonywać . Całe życie w cyferkach i przy ekranie monitora. Teraz bezużyteczna jak śmieć.Kochanka używała sobie na mnie ,aż zablokowałam jej numer . Romans trwał krótko , ze 3 miesiące, kilka spotkań na seks. Rozeszli się, gdy się dowiedziałam A z naszego małżeństwa zostało wielkie nic. Tak mnie zawiódł mój mąż i rozczarował. Jest zwykłym małym człowieczkiem ,który z moim mężem nie ma nic wspólnego.W takim wieku zgłupieć , zmarnować nam życie i starość. Twierdzi że nie był zakochany, tylko nie potrafił zrezygnować z okazji.Nie widzę z nim przyszłości a przeszłości tez już nie ma.
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
dirty dnia maj 07 2018 22:37:02
Czy wiek zmienia coś w nas? Ból jest zawsze taki sam, a pokusy pewnie smakują zawsze tak samo. Próba naprawy wymaga pracy ... nie ma znaczenia czy macie 20 czy 60 lat.
Jak się zachował mąż po tym jak się dowiedziałaś? Jak się zachowuje teraz?
Dlaczego pytam ? Bo mimo tego, ze cierpisz i świat chwilowo się skończył to mimo wszystko możemy Ci opowiedzieć jak my się zmagaliśmy i czego warto uniknąć w tym cierpieniu.
Żadne to pocieszenie ale na początku nikt z nas nie widział przyszłości... czasami faktycznie jej nie ma, a czasami pokazuje, ze fajne związki gdzieś zabłądziły i czasem ktoś zbłądził ale jeszcze wiele można naprawić i ożywić.

Yorik dnia maj 07 2018 23:38:12
Twierdzi że nie był zakochany, tylko nie potrafił zrezygnować z okazji.

Raczej mówi prawdę. Stwierdził, że już go w życiu niewiele czeka więc co ma sobie odmawiać.
Ostatnio już bez seksu od 5 lat.

Brak zainteresowania to z czyjej strony?

biedronka123 dnia maj 08 2018 08:16:00
Skończyło się jakoś tak naturalnie spaliśmy obok siebie cały czas ale jakoś tak minęło : wiek, zmęczenie , choroby, inny cykl dnia: ja skowronek , on sowa, jego otyłość, dużo kłopotów w rodzinie.Nasze małżeństwo też miało swoje wzloty i upadki- ale jakoś byliśmy ze sobą. Jak się dowiedziałam, skończył znajomość, choć kilka telefonów i smsów jeszcze było. Już się nie widywali( chyba). Wyjaśnienie- jakoś tak odsunęliśmy się od siebie i dokładnie to co napisałeś, Yorik,- niewiele już go w życiu czeka a tu taka okazja przed nosem . Ja tego odsunięcia nie czułam. Myślałam nawet że po odejściu dzieci z domu i opanowaniu tzw pustego gniazda, bardziej mieliśmy dla siebie czas i więcej zrozumienia. Miałam się nie dowiedzieć .Miałam być okłamywana, dopóki by się dało.Wszystko było w tajemnicy. Ale dowiedziałam się . Był nieostrożny, kłopoty lekkie z pamięcią i zostawił rozpoczęte opakowanie wiagry na półce- albo tak się spieszył że nie sprzątnął. Natknęłam się na nie wycierając kurze. Brakowało 3 tabletek i tyle było spotkań, nie licząc pierwszego , gdzie bez tabletki nastąpiła zupełna kompromitacja. na 3 miesiace były 4 spotkania na seks. Kochanka szybko znalazła zastępcę, chwali się teraz narzeczonym.Ona twierdzi , że to był tylko układ - zabawiła się po rozstaniu z poprzednim narzeczonym. Wiedziała ,że jest żonaty i ile mamy lat i niczego poważnego na przyszłość z "tym starym dziadkiem"- cytat , nie planowała. Teraz to małżonek jest grzeczniutki, milutki, chce żebym zapomniała- ale zapomnieć się już nie da. Teraz zorganizował nam razem wyjazd do Ciechocinka na rehabilitację. Zgodziłam się, bo i mnie potrzeba trochę zabiegów. Ale nie wiem czy wytrzymam wspólnie ten czas.Chciałabym bardzo, aby mi nie zależało, abym już tak nie cierpiała . Często budzę się w nocy z krzykiem, cała historia wraca, Jest jeszcze bardzo świeża. Jak się dowiedziałam , był styczeń. Dirty mnie pociesza- dziękuję Ci za to, ale ja chyba nie umiem wybaczyć. My, w naszym wieku , raczej nie mamy już tego komfortu czasowego , że może... że kiedyś.....to "kiedyś" jest już bardzo ograniczone czasowo z powodu stanu zdrowia nas obojga.

dirty dnia maj 08 2018 09:38:52
Zapomnieć się nie da i ponownie powiem/napisze tego nie determinuje wiek. Jednak jeśli jest praca, jest prośba o przebaczenie, poniesienie różnych konsekwencji, wyciągnięcie wnioskow i próba naprawienia - to jest nadzieja, ze można stworzyć coś może co nie jest idealne (ale czy kiedyś było?) ale bardziej świadome...
założenie pierwsze na pewno musi być koniec kontaktów i prośba o przebaczenie z całym tym szeregiem aspektów, o których pisałem.
Dalej co ?
Wasze problemy małżeńskie - poszukiwanie przyczyn, które spowodowały, ze łatwo wykorzystał sytuacje. Jasne to go nie tłumaczy z wyboru ale zazwyczaj jakby to nas nie oburzało / raniło (nas skrzywdzonych) to symptomy pojawiały się wcześniej. Reszta to zazwyczaj okazja, splot okoliczności - czasem ktoś im pomógł bardziej świadomie.
Wasza seksualność to jeden z aspektów, płaszczyzn problemu, o której pisał Yorik, czy problemy zdrowotne Twoje ja zdeterminowały? Czy to jednak gdzieś wygasło w Tobie (jak widać mąż ma nadal potrzeby ale zabrakło mu dojrzałości by o tym rozmawiać, by próbować zmienić ten obszar.)
Pytanie ile tych aspektów / obszarów jest?

Głowa, zranienie zdradzonego. Utrata zaufania, poczucie zranienia, koszmary, filmy przed oczami wyobrażenie kochanków, wstręt, czasem obrzydzenie, brak chęci na bliskość: psychiczna, fizyczna...
pewnie można wymieniać jeszcze wiele. To wszystko dotyka po zdradzie. To nie znika z dnia na dzień i wymaga pracy. Ogromne staranie musi być domena osoby zdradzającej ale my również nie możemy zatrzymać się na etapie pielęgnowania zdrady, rany...
jasne tu tez potrzebny jest czas, miesiące, może nawet lata. Tym bardziej, ze masz poczucie uciekającego czasu bardziej niż gdy się jest młodszym, działaj świadomie. Jeśli chcesz dać szanse to daj ja realnie, pracuj i daj mu się wykazać (nie ma gwarancji, ze wyjdzie ale konsekwencja dania realnej szansy)... jeśli nie chcesz - to szkoda czasu i trochę nie ma znaczenia wiek 30,40 czy 60 lat. Choć kilka miesięcy to bardzo krótka perspektywa bo żałoba po utraconym obrazie związku hula w najlepsze i targają mocno emocje. Rozmowy portalowe mam nadzieje, ze dadzą Ci dodatkowa sile do ukierunkowania swojego działania, a co z tego wyjdzie?

biedronka123 dnia maj 08 2018 10:11:48
Nie wiem właściwie , dlaczego seks w naszym związku zanikł. Maż miał już trochę problem , potrzebował tabletek, unikał mnie , a mnie nie zależało aż tak na fizyczności , aby z tego powodu go stresować. Wyszło ,że on tylko udawał, że mu nie zależy.Musiał sprawdzić się z młodą panią. I nasze wspólne lata nie miały żadnego znaczenia. Nawet nie wpadło mu do głowy żeby rozmawiać.
Jak teraz pokonać wszystkie uprzedzenia? Wszystko jest w głowie i nie znika. Ile jeszcze takich udawanek jest w naszym życiu? Ile jeszcze ? Przeprosiny są, ale one nic nie zmieniają. Może też udawane? Przecież gdybym się nie dowiedziała , trwałoby to do czasu aż ona by się wycofała. Więc ile jeszcze? "Nic z nią nie planowałem na przyszłość", "Nie chciałem odchodzić" " "nie chciałem się z nią wiązać",ale wiadomo,że jeśli nie było jeszcze wtedy więzi emocjonalnej ( lub jeszcze nie była silna), to wkrótce powstałaby po jednej lub drugiej stronie. To tylko kwestia czasu. Ja chciałabym dać nam szansę , ale nie czuję się na siłach. Przygotowuję powoli pozew o rozwód bez orzekania o winie.

amor dnia maj 08 2018 10:38:47
Maż miał już trochę problem , potrzebował tabletek, unikał mnie , a mnie nie zależało aż tak na fizyczności , aby z tego powodu go stresować. Wyszło ,że on tylko udawał, że mu nie zależy.Musiał sprawdzić się z młodą panią.

znaczy miał problem z którym nie potrafił sobie poradzić;
nie potrafił sobie poradzić z upływającym czasem i zmianami z niego wynikającymi;

Nawet nie wpadło mu do głowy żeby rozmawiać.

z żoną, dla której chciałaby się być zawsze tym super samcem, chyba najtrudniej rozmawiać o takich problemach, szczególnie jeśli nie ma pełnej bliskości w związku i wzajemnego głębokiego wsłuchania się;

I nasze wspólne lata nie miały żadnego znaczenia.

znaczy, że nie potrafił dokładnie ocenić;
znaczy, że nie potrafił postawić rzeczy na wadze i zobaczyć co ma większą wartość;

Przygotowuję powoli pozew o rozwód bez orzekania o winie.

pytanie czy Ty potrafisz, to zrobić?
i co ma dla Ciebie większą wartość? to przecież to też kwestia tego , co ma i dla Ciebie większą wartość, urażona duma i bolące ego, czy wiele wspólnie przeżytych dobrze lat i doświadczenia z tych lat wyciągnięte?

Ja chciałabym dać nam szansę , ale nie czuję się na siłach.

on okazał się być słabym; Ty teraz tym bardziej nie masz sił;

Komentarz doklejony:
*z żoną, dla której chciałoby się być zawsze tym super samcem

murka dnia maj 08 2018 11:05:12
Oczywiście że miałaś się nigdy nie dowiedzieć smiley Dla twojego męża przecież nie jest powodem do dumy fakt że wyrzucił do śmieci to co was łączyło dla trzech numerków po viagrze. Pani też nie powinna fikać bo jakże to? Jej wdzięki nie wystarczyły? Tabletki były potrzebne? Niezmiernie przykroi mi się robi jak coś takiego czytam. Cóż, nie masz wpływu na to że człowiek którego szanowałaś i kochałaś postanowił stać się szmatą w twoich oczach. To jego wybór i to się nie zmieni i on ma tą świadomość więc wyobraź sobie jego stosunek do samego siebie teraz. Marna to dla Ciebie satysfakcja wiem. A ta pani? Długo trwało zanim do mnie dotarło że są kobiety które wartościują siebie przez ilość zaliczonych wacków. No są. Czasem nawet nieźle to ukrywają, bo to jednak obciach smiley A rozmowa z takim czymś naprawdę nie ma sensu. Daj sobie czas' kiedyś znowu będziesz umiała się śmiać, naprawdę. Wyjazd z mężem... To bym odpuściła, a z drugiej strony takie sanatoria w Ciechocinku to spora ilość potencjalnych kandydatów do pogrania mężowi na nerwach. smiley

biedronka123 dnia maj 08 2018 11:10:49
Do "'amor" :Wygląda na to ,że jeśli zdecyduję się na ten rozwód ,to jestem słaba ? Naprawdę tak myślisz , czy tylko ja sobie tak tłumaczę twoją wypowiedź?
Piszesz- " co ma i dla Ciebie większą wartość, urażona duma i bolące ego, czy wiele wspólnie przeżytych dobrze lat i doświadczenia z tych lat wyciągnięte?"
To nie tylko duma i ego, ja naprawdę nie umiem żyć z tym, że najbliższy mi człowiek oszukiwał mnie i zamierzał to nadal robić. Powiedział mi o tym jakoś tak bez skrepowania , jak o czymś normalnym . Wszystkie podstawy naszego związku runęły . Nie ma w nim nic pewnego. Myślałam że go znam , rozumiem , ale to wielka nieprawda. Może nasze całe życie opiera się na tej zasadzie - "jak się o tym nie dowiesz, to wszystko w porządku." Zastanawiam się w ilu sprawach byłam okłamana . Na pewno życie ślepej , głuchej i głupiej żonki mi nie odpowiada. Więc ego i duma również ma wpływ na moje spojrzenie na całą historię.

Komentarz doklejony:
Do" murki ": Przeczytałam twoją historię , dzielna jesteś kobietka. Ten Ciechocinek - sama mam obawy. Bo może działać w dwie strony. Nie chce się mścić i dokuczać ale sama może się naprzyglądam tyle w wydaniu innych panów że cała moja trauma może wrócić. I tak wraca po nawet małym drobiazgu a czasem zupełnie nie wiadomo dlaczego. Musze jednak siłą oderwać oczy od cyferek , literek i ekranu. W domu nie mogę tak się wyizolować od wszystkiego i moja silna wola staje się bardzo słaba. A cukrzyca zjada mi oczy i nie ma litości.smiley

andzia85 dnia maj 08 2018 11:49:39
Biedronka123
Jesli ogarniesz rozwód to będziesz silna...z resztą jesteś silna- zrozumiesz to jak juz będziesz podejmować kroki i zobaczysz jak się rozwijasz. A co duma to cos złego...Jestesmy kobietami duma jest wazna bo jestesmy matkami! Pokazujemy dzieciom jak postępować! Czy czując sie jak "tkanina do zmywania podłogi" bylabys szczęśliwa szmata nie ma dumy. Rób tak żebyś czuła ze idziesz w dobrym kierunku... Intuicja sama podpowie co jest dobre.
Laski co złego jest w dumie...wiekszosc z nas blagalo plakalo korzyło sie przed zdradzaczem . Czy to było dobre do czegos dobrego doprowadziło. Właśnie ten element dumy by nas przed tym obronił
Jesli podjęłaś decyzje o rozwodzie to rób rozwód i wpadaj na czy pogadać. Z nami

Komentarz doklejony:
Czat pogadać z nami

biedronka123 dnia maj 08 2018 12:11:25
Ja jak się dowiedziałam to nie prosiłam, nie błagałam choć wyłam jak głupia i nie mogłam przestać. Kazałam mu się wynieść, zbierał rzeczy ,zbierał kilka godzin a później prosił o możliwość pozostania na jakiś czas , bo nie ma gdzie iść i nie może się pozbierać. Do kochanki nie poszedł. Minęło 4 miesiące, zima się skończyła a on pozostał w mieszkaniu. Byłam bardzo niekonsekwentna. Wtedy się rozchorowałam , potrzebowałam pomocy na co dzień no i oczywiście - mój małżonek bardzo się starał. Może czuł się winny , może tą opieką chciał zmazać choć trochę swoją winę a może udawał. Ja jeszcze decyzji o rozwodzie do końca nie podjęłam. Waham się i zastanawiam. Trudno mi to skończyć, w końcu to razem 40 lat. Mąż nie chce rozwodu. Mówi, że sobie poradzimy . Nie chce znać , ani rozumieć prawdziwego stanu moich uczuć.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Pruszcz
www.osp-pruszcz.bulok.info
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Piekna bajka, straszna historia
Moja dziwna historia
Moja historia.
Taka moja mała historia
Historia jakich pewnie wiele
Niekończąca się historia przez 14 lat
Historia jak każda inna...
Moja historia
Typowa zdrada
historia zdradzonej akt 3
Historia jak wiele tutaj :(
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Pozwoliłam wrócić, a...
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info