Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ niedowiarek
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 47
Użytkownicy Online: niedowiarek

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,786
Najnowszy Użytkownik: bluegreensea
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Czy kontynuować swoje małżeństwo? /Rundak/
Zdradzony przez żonęCześć.
Niestety też mnie to spotkało. Mam 32 lata, a żona 31. Jesteśmy małżeństwem od 2,5 roku. Znamy się 9 lat. Nie mamy dzieci. Uwielbiam spędzać czas przed komputerem. Jestem łysiejącym, z delikatnym brzuszkiem, cichym introwertykiem. W wolnym czasie lubię grać na komputerze. Takie mam hobby. Jestem księgowym. Ona natomiast Jest bardzo zapracowana. Też jest księgową. Więc myślałem że jest OK. Każdy robi to co lubi. Żona jest piękną kobietą. Biust D, piękna twarz, ładnie się ubiera. Nie mam z tym problemów. Zawsze twierdziłem że jest z nie mojej ligi i że może mieć każdego ale zawsze mówiła też że mnie kocha.

Żonka miała romans przez 2 miesiące dopóki nie odkryłem smsów. Do wszystkiego się przyznała. Był to przypadkowy mężczyzna, który Ją zaczepił na ulicy i zagadał. Codziennie się mijali jak żona szła do pracy ze stacji PKP. Po którymś razie dała Mu nr telefonu i się zaczeło. Lubiła to, że Ją wysłuchał i mogła Mu się zwierzyć. On to pewnie wyczuł i doszło do zbliżenia. Wiecie jakie kobiety są. Potrzebują uwagi i adoracji. Jeżeli żona mówi prawdę to zrobili to 2 razy na tylnym siedzeniu samochodu w prezerwatywie. Także nic wyuzdanego. Powiedziała, że On dla Niej nic nie znaczył i Go nie kocha. Kocha tylko mnie. Jest gotowa zrobić wszystko by to ratować.
Pare dni po dniu 0 wymyśliłem Jej kary: 1. Kazałem się pochwalić Jej najlepszej koleżance z tego co zrobiła. SMS na dowód. 2. Kazałem napisac na kartce dokładnie co zrobiła (nawet to że robiła to na tylnym siedzeniu), a następnie iść do bliskich wujków, rodziców, ciotek i Im to przeczytać prosto w oczy. 3. Komplet badań na choroby weneryczne. 4. Spowiedź Święta. 5. Iść do żony tego kolesia z którym mnie zdradziła i wszystko powiedzieć. 6. Oddać mi swoją kartę SIM aby On już do Niej się nie odzywał. Wszystko to zaakceptowała i powiedziała że zrobi dla Nas, bo Jej zależy.
Fakt, być może trochę Ja ostatnio zaniedbywałem, mało rozmawialiśmy, dawałem Jej spokój. Dla mnie introwertyka spokój i cisza jest wszystkim. Dlatego myślałem że potrzebuje spokoju bo jest przepracowana i wiecznie zmęczona.Zona uczy się na egzamin na doradcę podatkowego. Ciągle w papierach. A ja ciągle przed komputerem. I tak żyliśmy. Ja lubiłem to życie. Ona najwidoczniej potrzebowała odskoczni. Dodam, że jestem bardzo zazdrosnym człowiekiem ale dobrym. Ja bym Jej nie mógł zdradzić. Mam zasady. Lubię porządek. Kocham żonę. Czy jest dla Nas jeszcze szansa? Kontynuować małżeństwo (tzn. robić dzieci, brać kredyt, realizować marzenia)? Czy ona zrobi to ponownie? Proszę dajcie jakieś mądre rady. Jak macie dodatkowe pytania to piszcie. Pokój i spokój Wam. Dzięki.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
W55 dnia kwiecień 26 2018 18:18:46
Nie no pewnie że go nie kocha.Zazdrościc tylko takiej szybciej żonki ,dwa miesiące i już.No i to że w prezerwatywie ,to bardzo ważne.To naprawdę rokuje na przyszłość.Bardzo rozsądna.Ja mam tylko pytanie ,dla kogo jest ta żona po tak krótkim stażu małżeńskim?

dirty dnia kwiecień 26 2018 18:23:38
Szansa jest zawsze choć nie wiem czy diagnozy, które stawiasz nie są zbyt powierzchowne i zdeterminowane troche w jednym kierunku: prawie nic nie było i musi się udać.
To, ze żona się przyznała wynika z faktu, ze ja złapałeś i wiesz prawdopodobnie tyle do ilu musiała się przyznać. Wychodzę zawsze z założenia, ze warto trochę sprawdzić prawdomówność choćby po to by ranę oczyścić do końca.
Jej gotowość poniesienia konsekwencji jest na plus, choć prawdziwe konsekwencje są raczej długofalowe i nie skończą się na tych powiedzmy ważnych ale jednak teatralnych gestach (mimo wszystko podkreślam są one jakaś manifestacja -zależy mi ).
Diagnozujesz Wasze małżeństwo i różnice pomiędzy Wami ... jasne, ze decyzje o zdradzie podjęła ona ale sam widzisz, ze coś nie gra... gdzieś żyjecie w oderwaniu od siebie ... w dwóch światach, Tobie on pasuje, jej chyba nie bardzo. Jak ma się udać to musicie Wasze światy zestawić ze sobą, to ta płaszczyzna musi ulec zmianie, byście obydwoje czuli się usatysfakcjonowani związkiem (pytanie czy rozmawiacie o takich aspektach bo wydaje się, ze przed zdrada nie).
Tu trudno wypośrodkować bo wchodzą w grę aspekty: by nie okazało się ze żona dostała prezent po zdradzie; by nie doszło do sytuacji, ze ona zdradziła, a jedyna osoba starająca się jesteś Ty; lub przeciwieństwo, ze będziesz ja karał przez lata.

Szansa jest wtedy gdy: jest prawdziwa skrucha, poniesienie konskekwencji, próba naprawiania krzywdy i już wspólne zmiany i eliminacja błędów, przyczyn rozpadu - tzw. Zejscie się światów... świadome budowanie związku ... szansa to jednak nie gwarancja..
a czego się najbardziej obawiasz, ze pytasz czy jest szansa?

W55 dnia kwiecień 26 2018 19:45:34
Ja przepraszam cię ,że mnie poniosło ,ale wybacz ,wg. mnie i klasyków psychologii ,zdrada którejkolwiek ze stron związku przed ślubem i po ślubie ,kiedy nie ma jeszcze dzieci i zobowiązań typu kredyt ,wspolne wiążące zobowiązania finansowe nie rokuje niczym dobrym na przyszłość.No chyba że lubisz takie klimaty ,albo sądzisz że już nic w życiu lepszego ci się nie trafi.Jeszcze raz przepraszam.

kozman dnia kwiecień 26 2018 19:56:46
Mysle ,ze kazdy zasloguje na 2 szanse jesli wyraza skruche. Mozesz sprobowac ,ale wstrzymaj sie z dziecmi ,a kredyt wez na siebie lub calkowicie sie wstrzymaj. Daj sobie czas na wybaczenie

baran138 dnia kwiecień 26 2018 20:28:42
Rundak, moim zdaniem dałeś ciała na każdym kroku. Z tego co piszesz, postrzegasz żonę przez pryzmat jej miseczki w staniku i to, że mogłeś grać w gry do woli a ona nie pisnęła słowem o tym, iż też wymaga uwagi. Nie sądzę aby Wasz związek miał sens bo żyjecie w innych światach. Dobrze, że zauważyłeś iż ją ostatnio zaniedbałeś, to znaczy, że potrafisz spojrzeć krytycznie na swoje postępowanie. Nadal jednak pozostaje kwestią otwartą, czy umiesz dbać o drugą osobę i związek.
Żeby było jasne, ja też mam hobby, także gram ale jeśli jestem w związku to druga osoba jest ważniejsza niż granie czy inne zajęcie, które wykonuję w wolnym czasie.
Skoro Ty przestałeś na nią patrzeć, to inny znalazł się na Twoim miejscu. Tak niestety to działa. TY wybrałeś gry.....skoro je tak lubisz i jesteś introwertykiem to musisz zdecydować: związek realny, w który trzeba zainwestować swój czas, czy program napisany po to, aby użytkownik wchodzi z nim w interakcję i naciskał odpowiednie klawisze w odpowiednim momencie.
Znalazłeś doskonały sposób aby upokorzyć swoją żonę. Ja na jej miejscu prędzej bym odszedł niż takie pokazy robił po rodzinie i znajomych. Jak teraz będziesz się czuł gdy Was oni teraz zaproszą....?
Nie szanujesz swojej żony i myślę, że ona powinna odejść od Ciebie bo ani żadem mężczyzna z Ciebie (ciągle grasz) ani mąż ( bo nie dbasz o nią) ani przyjaciel (upokorzyłeś ją na maksa). Traktujesz ją przedmiotowo.
zauważyłeś, że ją zaniedbałeś?. A co z tym zrobiłeś?.
życzę Ci abyś osiągnął wyższy level....w realu, bo tu jest związek w którym także Ty jesteś i za niego odpowiadasz.

murka dnia kwiecień 26 2018 22:06:10
Bardzo fachowy bilans...

Deleted_User dnia kwiecień 26 2018 22:59:26
Dzięki za odpowiedzi.
@baran138 - to była kara wymyślona 2 dni po tym jak się dowiedziałem także pod wpływem emocji. Chciałem Jej upokorzenia oraz zobaczyć Jej reakcje czy Jej zależy i czy zrobi wszystko żeby Nas ratować. Jak ochłonąłem to anulowałem większość kar. Zostawiłem koleżankę (dzisiaj tego żałuję), spowiedź oraz badania weneryczne. Zrozumiałem, że reszta była błędem i że nie chce tego dla Niej. Teraz wiem że brudy pierze się w domu ale wiesz jakie są emocje jak człowiek się dowiaduje.

Muszę jeszcze doprecyzować swój opis.
Jestem świadomy, że też jestem winny tej zdradzie. Mówią, że każdy kij ma dwa końce.
To nie było tak, że Ją zaniedbywałem aż tak bardzo. Bardziej myslę, że ona przestała docenieniać mnie, małe rzeczy oraz gesty z mojej strony.
W Naszym związku był porządek, który lubię. Wszystko było analizowane i przemyślane tak aby popełnić jak najmniej błędów w życiu. Nawet robiłem w grudniu budżet gospodarstwa domowego w excelu aby wiedzieć jakie będziemy mieć wydatki i wpływy w kolejnym roku. Liczby były dość atrakcyjne. Dobrze razem zarabiamy około 9.500 PLN na czysto. Wiec dochód rozporządzalny był. Budżet zrobiony. Cel fiskalny ustalony np. w tym roku zaoszczędzimy 60.000 PLN. (Zbieramy na budowę domu). Budżet musiał być zaakceptowany przeze mnie i żonę. Dziecko też było zaplanowane. Mieliśmy zacząć pod koniec roku się o Nie starać.
Ponadto nasze życie było dobrze pokładane. Rozumiałem również, że należy w związku się wspierać zawsze. Ustaliliśmy podział obowiązków. Ja w tygodniu dbam o wszystko, a ona w weekend. Ja w tygodniu robiłem zakupy, gotowałem dla Nas lub jechaliśmy razem coś zjeść. Nie chciałem Jej niczym obciążać w tygodniu, bo wiedziałem jak ciężko pracuje i często przynosi pracę do domu. Ponadto codziennie dojeżdża 40 km do pracy pociągiem i zawsze jest później w domu ode mnie o około 120 minut. Żona również starała się dbać o siebie od zawsze dlatego pozwalałem Jej na siłownie 2 x w tygodniu. Rozumiałem tę potrzebę i nie zabraniałem. Też starałem się od czasu do czasu coś porobić. Wszak kiedyś bylem bardzo aktywnym człowiekiem i razem biegaliśmy czy jeździliśmy na rolkach. Niestety kontuzja stawu kolanowego w 2016 nie
pozwalała mi już na to i zdziadziałem. Żona biegała sama. Ja co najwyżej fruwałem na orbitreku. W weekend natomiast ona robiła posiłki, prała i prasowała. W sprzątaniu jej pomagałem jak tylko byłem w domu w sobotę. Przez ostatnie 1,5 roku w co drugie soboty uczęszczałem na studia podyplomowe aby podnosić kwalifikacje zawodowe. W niedzielę schemat był zawsze taki sam: Obiad, Kościół, lody, zakupy, a później czas dla siebie. Ja robiłem coś na kompie a żona się uczyła do egzaminu lub pracowała (zawsze mówiłem, że jest pracoholiczką i powinna zmienić pracę).
Według mojej opinii starałem się jak mogłem aby pielęgnować uczucie. Kupowałem kwiaty od czasu do czasu, przytulałem Ją prawie codziennie, nigdy nie zapominałem o ważnych datach w naszym związku, kupowałem upominki na urodziny, oglądaliśmy razem filmy i seriale, jeździliśmy na wakacje zagraniczne co roku oraz na weekendy od czasu do czasu. Wielokrotnie Jej powtarzałem, że Ją kocham i wszystko co robię w życiu to robię to dla Niej i oddycham dla Niej.
Myślałem, że osiągneliśmy prawdziwą harmonię w życiu.
Po nowym roku coś się pogorszyło. Czułem to. Postanowiłem coś zadziałać. Zaproponowałem Jej przed tym syfem nawet żebyś odświeżyli uczucie i fajnie byłoby sobie zrobić przerwę z 5-10 dni od siebie. Nie widziała takiej potrzeby. To pomyślałem, że przesadzam i wszystko jest OK.
Co mogło się Jej we mnie nie podobać?
Granie w FIFE 18 na kompie, lenistwo, lubię walnąć 4paka Lecha przy sobocie (Ona w ogóle nie pije, a jak już to znikome ilości), lubię planować (ona raczej działać spontanicznie i chaotycznie. Zawsze myśli po fakcie.), lubię rozmowy oraz kłótnie podparte argumentami (Zonę to bardzo denerwowało. Ona lubi mieć rację ale nie potrafi podać argumentów za tym i czasem pozwalałem Jej popełniać błędy aby się sparzyła. Trudno Jej było przyznać mi rację. Dlatego też Ją frustrowałem zawsze i pewnie też dlatego nie chciała ze mną rozmawiać i się zwierzać. Wielokrotnie mówiła: Ty wszytko wiesz najlepiej. A ja tylko chciałem Jej wytłumaczyć, że jest w błędzie lub za bardzo się przejmuje. Dla Jej dobra. Nie rozumiała tego i to nas oddalało. Dobierała sobie do głowy).

Podsumowując z osobistej analizy zdrady mojej żony wynika:
1. Zrobiła to bo czuła się samotna w związku.
2. Bała się ze mną rozmawiać i mi się zwierzać co spowodowane było tym że się wymądrzam i wszystko wiem najlepiej.
3. Z natury działa chaotycznie i myśli po fakcie. Nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji.
4. Jest tchórzem i boi się powiedzieć prawdę prosto w oczy o co Ją prosiłem wielokrotnie. Łatwiej kłamać.
5. Bez reguły 3O zdrada jest niemożliwa: okazja, odwaga oraz ochota
6. Nie ma żadnej koleżanki, której mogłaby się zwierzyć i ponarzekać.
7. Nie odzywa się do rodziny chociaż mieszkamy u teściów. Nie ufa Im. Tylko rozmawiają o tym co muszą. Nigdy na Nich nie mogła liczyć.
8. Pewnie chciała poczuć się atracyjna i adorowana jak dawniej.
9. Myślała, że to tylko kolega z którym może porozmawiać. A On wykorzystał Jej naiwność.
10. Jest przepracowana, zmęczona, zagubiona w monotonii życia codziennego. Potrzebowała odskoczni.
11. Jest niedojrzała i nie wiedziała, że problemy w związku rozwiązje się przez rozmowę, a nie skok w bok. Teraz już to wie.
12. Picie piwka w sobotę.
13. Brak poważnych problemów i zobowiązań. (Obecnie największy Nasz problem to który projekt domu wybrać.)
14. Jest roztrzepana i chaotyczna. Kocham to na swój sposób.

Proszę o odpowiedzi co o tym myślicie. Pozdrawiam

normalnyfacet dnia kwiecień 26 2018 23:43:39
Nie jesteś winny jej zdrady, jesteś winny zaniedbania związku, to jej decyzja i jej zdrada.
Co do osobistej analizy zdrady żony - częściowo może mięć rację ale parę rzeczy raczej się nie zgadza
Nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji.

- poważnie osoba inteligentna i nie wie co zdrada może oznaczać?
Nie ma żadnej koleżanki, której mogłaby się zwierzyć i ponarzekać.

- nie pisałeś czasem ze taką koleżankę posiada?
Myślała, że to tylko kolega z którym może porozmawiać. A On wykorzystał Jej naiwność.

- dwa razy? to pierwszego razu nie była pewna?
Jest przepracowana, zmęczona, zagubiona w monotonii życia codziennego. Potrzebowała odskoczni.

- to ją wykorzystał czy potrzebowała odskoczni i to zaplanowała?
Jest niedojrzała i nie wiedziała, że problemy w związku rozwiązuje się przez rozmowę, a nie skok w bok. Teraz już to wie.

- oj biedactwo dopiero teraz wie co oznacza zdrada? wierzysz w to?
Cóż jakoś musi sie wytłumaczyć a nóż w to uwierzysz.

Yorik dnia kwiecień 27 2018 01:52:03
Księgowy i taki nieprecyzyjny. Uważnie przeczytałem ten biznesplan, z grubsza ok, ale od razu w oczy rzuca się nie uwzględnienie wszystkich kosztów, by mógł być zrealizowany. Zabrakło pozycji o minimalnej ilości orgazmów małżonki z harmonogramem oraz punktów, które zbliżają łamiąc rutynę np. jako nagrody kwartalne po osiągnięciu zakładanych celów fiskalnych. Jednym słowem pazerność lub pozorne oszczędności nigdy się nie opłacają. Co to za związek, gdzie nie ma z kim pogadać, coś fajnego przeżyć, póki nie ma dzieci a orgazmy na boku trzeba dorabiać, by bilans się zgadzał; a potem jeszcze afera, że koń w kieracie nie chodzi smiley

Chyba jakieś niedopatrzenie, że kary finansowej nie dowaliłeś, księgową by zabolało. Jakby tak za każde bzyknięcie miała zabulić z 10 tys. (za oral 5 tys.) na Fundusz Twoich Przyjemności, to szybko by się jej amorów odechciało a tobie łatwiej było by to zaakceptować smileysmiley

W55 dnia kwiecień 27 2018 02:11:03
Nie no daj spokój chłopie , dwa lata po ślubie i po dwóch miesiącach znajomośći ląduje facetowi obcemu dwa razy w samochodzie ,o ile to były tylko dwa razy i pytanie kiedy byłby koniec.I mówisz że o dziecku myśli? Przecież widać że ty ją bardziej tłumaczysz ,niż ona sama siebie. Jeżeli nie jesteś pamietliwym i potrafisz z tą świadomością żyć to wszystko ok.Tylko po co pakować się w takie coś na całe długie życie.Ani dom ,ani dziecko ,ani nic innego nie spowoduje że zapomnisz ,bo tego się nie zapomina ,a i wybacza trudno ,co zależy od indywidualnych cech charakteru.Myślę że powinieneś wziąć sobie wolne i na ten długi weekend gdzieś wyjechać samotnie aby naprawdę to dogłębnie przemyśleć.Przecież waszego dotychczasowego ,krotkiego zresztą małżeństwa już nie ma.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Ignacy Wyssogota
www.iza-praca.bulok.info
Ratować małżeństwo?
Obserwujcie swoje żony zanim będzie za późno
Drugie małżeństwo ojca, relacje z ojcem i trudna sytuacja rodzin
Małżeństwo ze złych pobudek ?
Idealne małżeństwo
6 lat zdrady, 5 lat wychowuje nie swoje dziecko
Jak odkupić swoje winy?
małżeństwo zaczyna się rozpadać
Koleżeństwo, Przyjaźń, Małżeństwo i zdrada
Moje małżeństwo to farsa????
dzięki jego zdradzie odnalazłam swoje szczęście
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Jak on mógł...
Zdradził i żałuje
10 lat zniszczone
Potrzebuje porozmawi...
Zdrada przez kobiete
Po 43 latach dobrego...
Czy moj maz mnie zdr...
3 miesiące po zdradzie
Moja smutna historia
Taka dobra kochająca...
Zdrada.6dni temu run...
Zdrada czy dać druga...
Zdrada emocjonalna p...
Rozstanie z narcyzem...
Zdrada dowiedziałam ...
Ile razy można dawać...
Niech mnie ktoś zast...
Zdradzona przez męża
Zraniona
Zdrada na stare lata ;)
Czy to zdrada?
Chyba znów potrzebuj...
Jak to się skończy?
Masochista
chce mnie wyrzucić
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

kochanek
21/07 22:26
Magda1, czekam smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info