Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: Maxj, Odyn

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,978
Najnowszy Użytkownik: Zmieszana
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Smsik to mój mąż
Zdradzona przez mężaWitajcie
Zaczynam się budzić z letargu..... zdałam sobie sprawę, że mój mąż pisał smsy i randkował sobie w zasadzie już za naszego nażeczeństwa. Były to nic nie znaczące zabawy z telefonem tak on uważał. W 2002 była taki scan na telefonach że wyszukiwał osoby zalogowane w najbliższej okolicy. I tak kwitły znajomości na tel..... z jedną taką umówił się w czasie wojska żeby zobaczyć jak to jest i się nią rozczarował. W 2008 roku coś mi kazało sprawdzić jego tel znalazłam sms "ale miałaś cieplutko i soczyście....", "powtórzymy to jak będę wracał z pracy...." ;( do dziś mam spisane te smsy na kartce. Powiedział że to takie żarty były. Wybaczyłam mu ale wtedy właśnie świat mi się zawalił. Ja z 6 miesięcznym dzieckiem. Umowę miałam do dnia porodu. Od tamtej pory już mu nie ufałam. Było dobrze a potem zmiana pracy i nowe znajomości kolega (który układał sobie życie z kochanką ) koleżanki z pracy. Bida w domu a mój mąż ma ochotę balować. Więc kilka razy go zawiozłam do kolegi....a kiedy kolejnego razu jak już mieliśmy wychodzić on mówi że to w zasadzie parapetówka koleżanki i może jakieś wino by kupił. To była parapetówka kolegi kochanki i miała być tam jeszcze jej koleżanka..........

Kolejne lata jakoś mnie te smsy jego nie drażniły, bo on się z nimi krył. Kasował na bieżąco, a po drugie pracował na zmiany. Więc ja nic nie podejrzewałam. A jak już znów pisał to kazałam mu zerwać kontakty bo to nie w porządku w stosunku do mnie po tym co robił w przeszłości i te wspomnienia do mnie wracają

W 2016 już nie dałam rady zaczęłam go nienawidzić nadal to robił czułam to bo zaczął mnie o wszystko obwiniać, czepiał się o byle rzeczy a ja nie miałam sił posprzątać.... sprzatałam za tate, dzieci męża z wszystkim byłam sama i nie dawałam rady..... mówiłam pomóż mi coś się ze mną dzieje.....kiedy jechałam do pracy wybierałam w myślach drzewa w które najlepiej było by uderzyć szybko i bezboleśnie. Dobrze, że jestem matką mam dwoje dzieci i wiedziałam że starszy synek nie zniósł by tego, bo jest tak samo empatyczny jak ja......młodszy miał dopiero 4 latka.

w 2017 roku przerwałam pogaduszki portalowo-smsowe które skończyły sie na spotkaniach, bo dziewczyna była z naszej miejscowości. Ja wiedziałam o niej.... o tym że się całowali ale nie spali ze sobą. Powiedziałam że z nami koniec, że to nie ma sensu. Zerwał z nią kontakt. Poszliśmy na terapie mamy 2 psychologów bo to małżeństwo.

Luty 2018 później napisał do niej bo był zły na mnie za pierdołę...i chyba za to że chodzę na angielski i w ten sposób marnuje czas. Wyznał że ją kocha i żeby go wzięła do siebie....spotkali się i coś się tam stało bo on powiedział, że go zaszantażowała.....Tego dnia wróciłam z angielskiego i kazałam mu wypierdalać..... on nie wiedział dlaczego co mi się stało. A ja poprostu wiedziałam ze oni się spotkali bo wróciłam a jego nie było w domu.

W poradni nam poradzili co robić i było ok. On po kolejnych 2 tyg znów zaczął szukać nowych koleżanek. Ma dwie z PL i jedną z Angli.....Swoje ofiary wybiera z daleka od naszej miejscowości. Pisze do nich gdy jedzie z rana do pracy, w pracy, w domu raczej nie bo wie że sobie nie życzę żeby jego koleżanki pisały gdy jestem w domu.
Mam dość! Nawet 2 tyg temu mu powiedziałam że odchodzę, że już nie zawróce z tej drogi. Ale uspokoiłam sytuację bo mieliśmy spotkanie z pychologami i wiedziałam ze muszę nadal robić to co mi podpowiadali na terapi..
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia kwiecień 22 2018 15:03:09
Dziewczyno 10 lat godziłaś i godzisz się na takie traktowanie i co myślisz, że mąż nagle jak zaczarowany się zmieni? To tylko Twoje marzenia, które niestety mają mało realną możliwość spełnienia. W zasadzie masz co chciałaś i żadna terapie tutaj nie pomoże. On widzi, że jesteś słaba, że i tak wszystko mu zawsze ujdzie płazem. Dlaczego zatem miałby się zmienić i przestać to robić? Przecież to raj. Ma wszystko - dom, stabilizację, zaspokajanie swoich potrzeb emocjonalnych i pewnie fizycznych poza domem. Żyć nie umierać.
Swoją drogą skoro przed ślubem wyciął Ci już taki numer trzeba było się porządnie zastanowić zanim powiedziałaś tak albo przynajmniej dać mu odczuć, że nie godzisz się na takie zachowania, traktowanie a tym samym dać mu ponieść konsekwencje tego co zrobił A tymczasem Ty co zrobiłaś? Nagrodziłaś go za swoje występki świecącym złotem na palcu.

Deleted_User dnia kwiecień 22 2018 16:10:24
poczciwy dzięki za rozmowę na czacie. Daliście mi siłę i wiarę smiley

Chyba powinnam podziękować mężowi za to że mnie zaprowadził do psychologa, bo dzięki tym spotkaniom rosnę i zaczynam wierzyć w siebie. Czasem jest krok w przód a dwa w tył ale nadal idę. Nie mogę się poddać.... Jedno z nas utonie w tym bagnie i nie zamierzam to być ja.

dirty dnia kwiecień 22 2018 17:27:29
Faktycznie tak jak pisał poczciwy - Twój mąż nie ponosi konsekwencji i wszystko mu uchodzi płazem. Niby po co ma się zmieniać?
On wie, ze Twoja złość i ewentualne szantaże są wyłącznie taki postraszeniem - w dłuższej perspektywie to już kompletnie nie działa na niego (Wy macie dłuższa perspektywę).
Sama terapia par jest ważna i może wiele dać (juz mniej istotne czy efektem będzie odbudowa czy rozejście) ale jeśli obydwie strony zamykają swoje alternatywne życie .. u Was tego nie ma. Ta terapia wyglada na to, ze to forma zamknięcia Ci ust byś kolokwialnie mówiąc nie marudziła.

Deleted_User dnia kwiecień 22 2018 21:52:59
dirty chyba coś w tym jest.... wie, że za dużo wiem więc żebym już nic o tym nie wspominała to idźmy na terapie. Bo psycholodzy mówią nam nie patrzcie na to co było.... jesteście tu i teraz.... i to mnie wkurza bo dzisiejszy dzień też za chwilę będzie przeszłością. A on nadal się nie zmienia.

Dziś od rana nic się nie odzywał nagle godz 18sta a on pisze jak mi minęła niedziela to napisałam ze super, spokojnie i zaległości nadrobiłam.... że on jedzie ze mną po dzieci i zebym przyjechała po niego na działkę.... Ja na to ze ide psem i ma czekac koło auta jeśłi go nie będzie jade sama. Pomyślałam że od dziś to ja tu stawiam warunki.... po drodze kilka km było ok później się zaczęło tu suko..... ja mu na to że tak może to do koleżanek swoich mówić ewentualnie o sobie jak lubi..... a on wyciaga piwo w aucie i otwiera a ja na to ze to nie melina i albo wypixxxxxx albo wyrzuci to piwo.... a on nie, to wyrzuciłam mu z rąk a on kolejne otwiera szlag mnie trafił..... wypił poza autem wsiada i bach mój tel w czasie jazdy przez okno wyrzucił.... i tak 2x mi go wyrzucał a ja stawałam. Zadzwoniłam na policje, chyba nie wierzył że to zrobie. Przyjechali sporządzili notatkę i dodali na koniec "państwo i tak się rozejdziecie.... "
mała cenzura łacińskich nazw - Dirty

dirty dnia kwiecień 22 2018 22:19:48
Abstrahując od całości zdarzenia z dziś ... ocenie po co i na co - czy było zasadne - to jednak ono przypomina grę, troche dziecina tylko nie wiadomo co ma zmienić w was? Ty chciałaś udowodnić swoją wyższość on za moment swoją ...
Nadal nie ma w tym nic ze stałej zmiany, z chęci poprawienia się, naprawienia, świadomości swojego błędu, nadal nie ma was w tym postępowaniu, a to jest podstawa by mieć nadzieje na to, ze można coś naprawić. I na tym etapie to Twój małżonek powinien przejąć inicjatywę w tym staraniu - a tu cisza.. tylko wiatr hula.

Yorik dnia kwiecień 23 2018 00:35:33
Całe życie Ci minie na walce nie wiadomo o co i wybieraniu drzew. Tylko na to Cię stać ?

impac1 dnia kwiecień 23 2018 07:37:06
Diamondina,

witaj w swiecie psychofaga.

2002 - mój mąż pisał smsy i randkował sobie w zasadzie już za naszego nażeczeństwa.

I tak kwitły znajomości na tel..... z jedną taką umówił się w czasie wojska żeby zobaczyć jak to jest i się nią rozczarował.

bo on się z nimi krył.

te wspomnienia do mnie wracają

mówiłam pomóż mi coś się ze mną dzieje.....kiedy jechałam do pracy wybierałam w myślach drzewa w które najlepiej było by uderzyć szybko i bezboleśnie

Ja wiedziałam o niej....

2017 - Powiedziałam że z nami koniec

Luty 2018 - później napisał do niej... kazałam mu wypierdalać..

On po kolejnych 2 tyg znów zaczął szukać nowych koleżanek.

Ma dwie z PL i jedną z Angli.....Swoje ofiary wybiera z daleka od naszej miejscowości.

(Masz racje... "ofiary"smiley
Mam dość! Nawet 2 tyg temu mu powiedziałam że odchodzę, że już nie zawróce z tej drogi. Ale uspokoiłam sytuację

(TY uspokoilas??? czy on po raz 128 dostal ostatnia szanse?)

A wiec witaj w swiecie psychofaga.
Ile czasu bedziesz grac w jego gre? Bo on tak moze bez konca... ile to juz? 16 lat?

Deleted_User dnia kwiecień 23 2018 07:41:17
diamondina,
Prowadzicie jakieś dziecinne gry? powtórzyłam się, ale to nic sorki dirty widać myślimy podobnie smiley

a on wyciaga piwo w aucie i otwiera a ja na to ze to nie melina i albo wypixxxxxx albo wyrzuci to piwo.... a on nie, to wyrzuciłam mu z rąk a on kolejne otwiera szlag mnie trafił..... wypił poza autem wsiada i bach mój tel w czasie jazdy przez okno wyrzucił.... i tak 2x mi go wyrzucał a ja stawałam.


Tobie sie chyba to podoba?

Zadzwoniłam na policje, chyba nie wierzył że to zrobie. Przyjechali sporządzili notatkę i dodali na koniec "państwo i tak się rozejdziecie.... "


A ta policja to do czego była potrzebna? do przerwania głupiej zabawy?
Miałam podobna sytuację,mój były zadzwonił bo mu nie chciałam dać kluczyki do auta,był na dość sporej fazie,nie martwiłam sie o niego a o to by nie zrobił komuś krzywdy,przyjechali w trakcie rozmowy mojemu byłemu szczęka opadła
-a to wy się znacie? smiley
a owszem znamy...zapakowali go i pojechali,sam sobie dołek podkopał był kontrolowany non stop.

"państwo i tak się rozejdziecie.... "


Pewnie tak,ale to nie ty odejdziesz a on,ty tego kroku pierwsza nie zrobisz.

Yorik,

Całe życie Ci minie na walce nie wiadomo o co i wybieraniu drzew. Tylko na to Cię stać ?


Zabawne smiley wczoraj przyglądałam sie swoim drzewkom wszystkie ładnie sie przyjmują ale nie ta jedna "czereśnia" i tak co roku wymieniam na nowe,widać nie można mieć to co chce sie najbardziej smiley ale chociaż nikt mi teraz nie marudzi że więcej kasy wywalam na ogród niż na dom smiley

Deleted_User dnia kwiecień 23 2018 20:54:00
Przez weekend podjęłam ostateczną decyzję o końcu naszego małżeństwa..... Za tydzień biorę syna 10l i jedziemy do mojego psychologa. Ja z tej piaskownicy już wychodzę.

Jejku byle tylko opanować emocje i nie działać pochopnie.

amor dnia kwiecień 23 2018 20:57:51
diamondina jak na osobę po takich przejściach to świetnie sobie radzisz

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Szczęście
www.extraordinary1.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Koleżanka
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Nie radzę sobie - po...
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Oprogramowania szpie...
Zdrada czy dać druga...
Moje życie z patolog...
Zdrada na stare lata ;)
Zdrada
Nadziej na lepsze
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info