Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 44
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,921
Najnowszy Użytkownik: Blondi38
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Opowieść bez tytułu
Zdradzony przez żonęNo więc tak jak wczoraj mnie namówiła osoba na czacie opisze wam mój koszmar... mam tylko prośbę żeby później dodać tytuł bo ja nie umiem wymyśleć... od początku jestem po ślubie prawie 5 lat... w związku już prawie 12... poznałem ją na studiach i tam się zakochałem... to było coś czego jeszcze nie doświadczyłem... to nie była miłość nastolatka ale coś innego... coś bajecznego... uważam się za osobę wrażliwą co zawsze bylo dla mnie dużym problemem... a dla takich osób które wchłaniają wszystkie emocje z zewnątrz od innych ludzi takie uczucie potrafi dodać skrzydeł... dużo się naczytalem na temat wrażliwości... w książkach psychologicznych opisują tą cechę jako "gifted"... chodzi o to że człowiek bardzo się angażuje we wszystko co robi w życiu... u mnie tak było najpierw sport gdzie zaangażowaniem się na maksa... wszystkie szkoły... praca... i oczywiście związek.... napedzało mnie to... chcialem ją zaskakiwać... widzieć jej uśmiech... być przy niej w każdej sekundzie... kochać się z nią cały czas... chciałem zmniejszyć ją do wymiarów ludzika z klocków lego i włożyć do kieszeni zeby zawsze byla przy mnie... no zaangażowaniem się na maksa i uzalenilem od niej jak od narkotyku.... i tak mijały lata... oboje pracowaliśmy więc mielismy dużo przygód... wakacje... wyjazdy za granice... no najlepszy czas w moim życiu... choć już wtedy zauważyłem że ma ciekawą przypadłość... napady szału... później już po ślubie po wizycie u lekarza okazało się że to wszystko przez chorą tarczyce i wahania hormonów... ale wiedziałem że mam w sobie tyle cierpliwości że jestem w stanie oszlifowac ten diament... lubie opowiadać bajki... inną cechą osób wrażliwych jest ogromna wyobraźnia.. i zawsze się śmiałem że moja przyszła żona jest piękną księżniczką która ma na sobie klątwa i tylko chłopiec stajenny czyli ja ma odtrudke... jednak nie można tej odtrudki użyć calej na raz
.. trzeba dozowac w małych ilościach bardzo cierpliwie... i tak robiłem... i wiecie co udało mi się... wraz z tabletkami od pani endokrynolog nauczyłem ją tego ale trwało to długo i bylo parę kryzysów po drodze... w 2010 roku postanowilem pomyśleć o przyszłości i kupić mieszkanie... oczywiście już bylem zdecydowany na poważny związek więc decyzję o tym gdzie i jakie mieszkanie podjęliśmy razem... mój byl tylko kredyt... na szczescie teraz mogę napisać że tu miałem szczęście... i znowu cudny okres wszystko co udało nam się zarobić wydawalismy na nasze wspólne gniazdko... od pokoju do pokoju... sam robiłem cały remont bo zawsze uwazalem że nikt nie zrobi czegoś lepiej niż ty dla siebie... i kasę można zaoszczędzić... i znowu się udało... w 2013 roku pobralismy sie... uważam że takie przeżycia trochę traumatuczne jak ogarnięcie ślubu bardzo zbliża ludzi... ślub na 100 osób... no jest co ogarniać... ale jestem raczej zorganizowanym człowiekiem i udało nam się pochytac temat... no prawie bo widzicie już w dniu ślubu moja przyszła żona miała kolegę z pracy... niby tylko taka głupia zabawa we flitrowanie na mailu... ale dowiedziałem się na poprawinach... napisała do mnie żona od tego nowego kolegi... i co chłopiec stajenny miał wtedy zrobić... porozmawialem z nią i zadalem pytanie wtf... ona że to tylko glupia zabawa... i że ja jestem tym jedynym... no to spojrzałem w te jej oczy i uwierzyłem... choć wiedziałem że będzie ciężko jej zaufać na 100 procent... ale wierzyłem że mamy wspólny cel... wspólne marzenia i warto o to powalczyć... to też cecha wrazliwcow walczą do końca... i tu kolejny mój błąd mogłem to wtedy skończyć... jak wróciliśmy z podróży poślubnej zrobiła sobie zdjecia w samej bieliźnie... które mialy być tylko dla mnie... jako taki smakołyk... i wiecie co w sierpnia wysłała te zdjęcia do swojego kolegi... oczywiście wyczailem to i zrobilem awanturę... zdawałem pytania na które nie miala odpowiedzi... ale nie zdradziła mnie... tak powiedziała... i znów jej uwierzyłam... kazałem zerwać tamtą znajomość a gościa trochę przestraszyłem i uciekł... może nie jestem jakiś byk mam 170 cm wzrostu ale cała życie uprawiam sport i mam silną determinację i potrafię ją odpowiedno ukierunkować... gość się przerazil i odpuścił a żona obiecała że już nigdy więcej... w 2015 roku urodziła nam się córeczka... oczywiście oczko w głowie tatusia... jak to ja zaangażowałem się na całego... jak tylko się dowiedziałem że jest w ciąży... chodziłem z nią po wszystkich lekarzach... pilnowalem wszystkiego... owoców... kwasu foliowego i tabletek na tarczyce bo jak nie dopilnujesz to dziecko będzie mialo problemy z inteligencją... i znowu się udało... córeczka jest cudowniejsza niż moglem sobie wymarzyc... no teraz po 3 latach mogę stwierdzić że moje lustrzane odbicie... to dobrze bo wiem co jest z moją córka jak płacze chyba wyczuwam to instyktownie... no i teraz wisienka na torcie... rok 2017... przeczucie mi podpowiadało że coś jest nie tak.. kiedyś przeczytalem smsa jaki napisał jej kolega o tym jak go kręci jej widok.. to był czerwiec... oczywiście ona uważa że to nic poważnego że on piszę ale ona nie odpisuje... no więc chciałem pogadać z chloptasiem ale mnie powstrzymała... później byly wakacje... najlepszy czas w tym roku... pierwszy raz z córką na plaży... no ubaw jaki miała to coś czego nie da się opisać... w październiku żona na moje pytanie co jest grane odpowiedziała że już mnie nie kocha... oczywiście jak człowiek reaguję na takie słowa... ja zareagowalem tak że zacząłem się jeszcze batdziej starać... tlumaczylem sobie że za dużo emocji przelałem na moją mało kruszynke i muszę teraz zadbać o żonę... jeszcze wtedy nie wiedzialem że jest ktoś trzeci... uwierzcie mi starałem się jak nigdy wczesniej... codzienne coś wymyślalem... jak już napisalem mam wyobraźnie więc pomysłów mi nie brakowało... ale musiałem też wiedzieć gdzie popełniłem błąd więc wymyslilem że skoro ona jest moją najlepszą przyjaciółką to będę pisał do niej smsy takie osobiste dlugie i całkowicie się w nich otworzyłem... a oczekuję że moja najepsza przyjaciółka odpisze szczerze co jest nie tak... i jak to pokonać... napisałem że chyba jest ktoś trzeci... a ona że jak ją zna to nie zrobiła by takiej głupoty... oczywiście znowu uwierzyłem... a w lutym kiedy sprawa wyszła na światło dzienne okazało się że na te smsy odpisywali razem... i to tak żeby jak najbardziej mnie wkręcić... oczywiscie dalem sie nabrać ale dopiero wtedy jak moja żoną poszła na święta do spowiedzi razem ze mną... dobrze wie że wierze w takie rzeczy i to był świetny ruch z jej strony bo tym mnie załatwiła... znowu odpuściłem i jej zaufalem... i dalej by tak bylo gdyby nie żona jej nowego kolegi z pracy która namierzyla mnie przez moją siostrę... i poinformowała o wszystkim.. przesłała maile bo dorwala jego telefon... on ma dwoje dzieci... ona bez pracy... mieszkanie na kredyt... no dosłownie skończona menda... bo innych wyrazów nie mogę użyć... a najgorsze że moja żoną o tym wiedziała i pomimo to w to weszła... wiem że moralności jest czymś czego nie uczą w szkole... i nie można kogoś oceniać pod tym kątem ale wg mnie ta para nie powinna zdać tego przedmiotu... i ciagle powtarzać tą klasę... okazało się że trwa to o września... niby imprezy za zakoczenie projektu a tym czasem... 5 razy się od tego czasu mnie zdradziła... wszystko mam na mailu jak się bawili moim życiem... no więc co facet może zrobić w takiej sytuacji... zawsze uwazalem że jeżeli moja córka będzie potrzebowała przeszczepu nerki to bede sie zastanawial jedną nanosekunde... jak bedzie potrzebowała nowego serca to będę sie zastanawiał jedna sekundę tylko dlatego ze tyle czasu potrwa odpowiedz na pytanie czy mam jeszcze zapasowe serce... więc jestem w stanie oddać życie za dziecko więc co za różnica czy potrwa to dluzej czy krocej... poświęcę swoje szczęście i męskie ego zeby uratować rodzinę... zeby córka miala oboje rodziców... oczywiscie pod pewnymi warunkami... nowa praca... zero tajemnic... i ten gościu dostaję po mordzie... niestety ona tego nie chcę... ale gościu i tak dostał pewnie będę miał z tego problemy... ale poczulem się lepiej... znaczy na chwilę... jak zobaczylem jej reakcję na informacje że trochę mu krewka puściła to się przerazilem... nigdy nie stała za mną z taką determinacją jak teraz za nim... to byl ten moment gdy postanowilem że nie ma co tego ciągnąć dalej... ale jest duży problem bo ona dostanie córkę jezeli się z nią nie dogadam... zostawi mi dwa weekendy w miesiącu... i teraz kombinuję jak wywalczyć córka z rąk tej patologicznej pary.. co będzie miala za wzór do naśladowania... jak już dorosnie i zada mi pytanie tatusiu co zrobiłeś zeby mnie od tego uratować to muszę jej odpowiedzieć że wszystko... tak jak napisalem wcześniej będę walczył od ostatnich sił... tylko tu jest duża stawka i wiele rzeczy nie zależy ode mnie... no koszmar... resztę napisze później bo jeszcze jest tego dużo a teraz do pracy...
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
dirty dnia marzec 19 2018 09:30:38
Piotrek dużo emocji w tym co piszesz bo jeszcze taki czas - świeże to wszystko.
Twoja żona jest w stanie euforii jaka jej daje kochanek i nowa relacja. Co z tego będzie - teraz maja wspólnego wroga co ich jednoczy i zbliża. Czym szybciej jednak wróci spokój tym szybciej pojawia się stagnacja i rozczarowanie nowa relacja.
Jak dla mnie to tu jeszcze możliwe są wszystko zwroty akcji.
Nie ma co ukrywać wyidealizowales kobietę - a czy będziecie razem czy nie ? Czas pokaże na razie chyba wychodzi na to ze poniekąd wpychasz ja w ramiona jego?....
nie napisałeś nic o tym jak zachowuje się żona po nakryciu romansu?
To ze go broni - ale to logiczne obecnie to on wywołuje emocje, uczucia - to jest stan zakochania w którym na 100% nie liczysz się Ty. Czy stan jest trwały ?
Co zrobił kochanek? Żyje ze swoją żona, wyprowadził się?
Wy mieszkacie razem czy już osobno?

Pobicie, zemsta - tak się karmi potwora w sobie. Niestety jak to przemyślisz to wyraz słabości, a nie siły. To nie dodaje ani grama w poczuciu bycia kochanym, nie zmienia sytuacji Waszej, Twojej, córki.

Córa i walka - wyraz zemsty ? Wszystko za nowe by prężyć muskuły już teraz. Czy zastanawiałeś się co będzie jak corka Ci powie za praw lat - tatusiu chciałeś się tak odegrać na mamie za zdradę, ze zatrułeś mi życie Wasza toksyczna relacja. Gdzie w tym byłam ja?
Wy - tzn. Ty i Twoja żona jak już za kilka miesięcy lub rok, dwa dojdziecie do tego co z Wami - musicie zastanowić się jak ograniczyć Wasze złe emocje by nie miały wpływu na Wasze dziecko. Bo to dziecko to nie chłop któremu dałeś w pysk ... jakoś nie gra to z wyrazem wielkiej wrażliwości - chyba ze to pokłosie szaleju jakiego się po drodze najadłeś. Pamiętasz ze Twoje dziecko potrzebuje mamy i taty - nawet oddzielnie? Ale rodziców dogadujacych się choć w małym stopniu.
Mama zapomniała ale i tatuś na razie w swoim gniewie jest jak jeździec bez głowy... tylko corka zostaje jak przedmiot do odegrania się za realne poczucie krzywdy i upokorzenia... ale gdzie tu dobro dziecka ?

Deleted_User dnia marzec 19 2018 09:56:18
Piotrek, a co żoną tego kochanka? Rozmawialeś z nią? Jakie ona ma plany?
Dwoje dzieci, ona bez pracy, mieszkanie na kredyt..
Życie to nie bajka, jak jeszcze przyjdzie amorantowi płacić alimenty na tę całą trójkę, to świat przestanie byc taki różowy. Myślę też, że jego żona bardziej chce aby przerwali ten romans niż planuje odejść od niego.
Teraz ważne, czego Ty chcesz naprawdę, a nie będziesz wiedział tego na pewno, aż nie uspokoisz emocji.
Zajmij się teraz tylko Twoimi sprawami, chociażby wizytą u dobrego adwokata, aby zabezpieczyć się maxymalnie. Zbieraj też dowody zdrady, moga się przydać. Ostudź gorącą głowę i uspokoj się.
W dole tej strony jest "Metoda 34 kroków", zastosuj. Choć nie ze wszystkimi punktami zgadzam się w 100%, to na początek jest dobra.

Dirty napisał wszystko co najważniejsze, poczytaj dokładnie.

Romanos dnia marzec 19 2018 10:15:54
Za świeżo dałeś po mordzie skoro już "musiałeś"...
To powinno się robić na zimno, bo w "wykonaniu wyroku" nie ma miejsca na emocje: jest wina, jest kara...
A z resztą do tego celu nie używa się samego siebie, bo należy być bez zarzutu "jak żona Cezara" smiley
Od tego ma się przyjaciół, kumpli, krewnych...
I tego trzeba być pewnym, bo inaczej zagryzie Cię Twoje własne sumienie...

poczciwy dnia marzec 19 2018 10:45:45
Piotrek84 - tak na pocieszenie, jeśli w ogóle można tak napisać: Miałem dokładnie to samo, romans, po moim wykryciu bronienie kochanka z zawziętością jakiej nigdy u niej nie widziałem. Wiesz co zrobiłem? Puściłem ją wolno, uwaliłem to jak tylko szybko mogłem, wyprowadzka po miesiącu, pozew po dwóch. Aktualnie jestem po 3 rozprawach a ona hmm od września wykonuje jakieś pozorne, krzywe ruchy, ale dopiero teraz zaczyna pękać co raz bardziej, przechodzi załamanie psychiczne, właśnie wczoraj mi się przyznała do tego co zrobiła, zalana łzami i jednocześnie skamlając o mój powrót ...Co będzie zobaczymy, na chwilę obecną nie wyobrażam sobie z nią życia.
Chciałem tylko powiedzieć przez to, że jej zachłyśnięcie się czymś nowym minie a wtedy przejrzy na oczy ile szkód narobiła, niestety wówczas może być za późno na posklejanie czegokolwiek. Na tę chwilę nie masz co liczyć na rozsądne i logiczne myślenie z jej strony.
A ta perfidia,bezczelność,kłamstwa, nieuczciwość, i stawianie wyżej w hierarchii jakiegoś frajera, którego niedawno poznała od męża i ojca swojego dziecka,cóż właśnie tochyba bardziej boli niż sam romans.
To jest moment na to abyś zajął się sobą i dzieckiem.

farmazon dnia marzec 19 2018 11:57:49
Ehh Piotrek, witaj w klubie, choć marne to pocieszenie... Czytam, czytam i powtórzę za poczciwym, miałem dokładnie tak samo, i tak jak pisze dirty, aktualnie emocje z Ciebie aż kipią a najważniejsze to nad nimi zapanować. Trudne to bardzo, ale towarzyszyć będą Ci od teraz bardzo długo. Będziesz chciał ratować, będziesz chciał wykopać, huśtawka przed Tobą. Najważniejsze to skup się teraz na odcięciu od "źródła bólu", nie dasz rady fizycznie to zrób to mentalnie. 34 kroki, pomagają, na prawdę. Zabezpiecz się, zabezpieczaj dowody, co z nimi zrobisz, to będzie później. Nie trzymaj na siłę, tak jak pisze poczciwy, teraz jesteś wrogiem, śmiem twierdzić że szybko przejdzie, ale nie błagaj, nie proś, nie zatrzymuj. Bądź dla dziecka taki jaki jesteś, i nie myśl co będzie, o ograniczeniach, bo tego nie wiesz jak to się potoczy, a tylko się wkręcasz niepotrzebnie. Mała ma kochającego ojca i nic tego nie zmieni, rozumiesz? Cóż wyidealizowałeś, chciałeś fajną rodzinkę, czy to grzech? Jak wielu z nas przekonałeś się, i sam to zrozumiesz, że nie tędy droga, albo po prostu trafiłeś na nieodpowiednia osobę. Jedni docenią Twoje działania, inni nie, jedni będą to chwalić inni się w tym dusić... ale ty nie jesteś inni, wiec skup się na sobie. No i niestety dla wrażliwców ciężko, ale nic na miękko. Z czasem du.a Ci stwardnieje, jak nam wszystkim ;-) Powodzenia i zostań z nami, bo forum pomaga, bardzo

Komentarz doklejony:
A tak na marginesie, hmm wypłacenie kochasiowi "strzała" jest w danym momencie satysfakcjonujące, ale po uspokojeniu emocji, fakt niepotrzebne. Zasada działania dla nowicjuszy będzie chyba taka...
Zdrada -> emocje -> "piąchopiryna" dla kochasia (jak to nazwał ed65)
Dla profesjonalistów...
Zdrada/Recydywa -> skrzynka wódki smiley

devi dnia marzec 19 2018 13:45:22
Kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę. Takie motto powinien sobie wyryć każdy wrażliwy człowiek. Tylko, że niestety życie pokazuje, że ufamy i kochamy za bardzo, co jest powodem, że osoby nam najbliższe wykorzystują to po całości. A później mamy co mamy, czyli życie w iluzji która sami sobie wytworzyliśmy. Smutne.
Emocje będą się w Tobie kumulowały po całości, istna fala sinusoidalna, od złości, smutku, mega wkurwów, płaczu, krzyku, będzie wszystko, najgorszy śmietnik dzieje się w głowie. Będziesz miał cały wachlarz. Musisz dać radę, dla córy. Żonie nie pokazuj, że cierpisz, jest to najgorsze co możesz zrobić pokazać swoją słabość.

P.S. Gdy mu przywaliłeś, zeszło z Ciebie powietrze? Wiesz pytam, bo ja tego szona męża miałam ochotę za te kudły wyciągnąć, ale na co mi to. Napisałam jej kulturalnie kilka słów, żadnych bluźnierstw ani obelg, nic z tych rzeczy. Pokazałam jej klasę. Tylko że to zupełnie inny poziom intelektualny, więc nie wiem czy coś do niej dotarło. Ale tak w myślach dostała ode mnie po japce nie raz i nie dwa, zresztą on również.

Trzymaj się smiley

Oirb dnia marzec 19 2018 18:39:54
Tytuł znalazłem.
Jajca,Jajca urwało mi jajca.
Teraz czas przyszyć.
Ja ich szukałem 2 miesiace.
3mam kciuki.

zawiedzionyfac dnia marzec 19 2018 20:53:20
Chłopie totalnie mnie załamałeś smiley, zostałeś raz zdradzony, wybaczyłeś, powtórka zdrady, wybaczyłeś smiley to dostałeś serię zdrad smiley, i Ty chcesz dalej coś ratować??? smiley. Twoja żona to Ciebie i Twoje dziecko ma totalnie w du..e, tańczysz jak Ci zagra. Do tego żeby dziecko miało obojga rodziców to oboje tego muszą chcieć, a z Twojego opisu wynika że Ty chcesz a Twoja żonka się dobrze bawi. Ja bym wystawił jej walizeczki i niech zmyka do kochanka. Dziecko zostawiasz przy sobie.
Tak właśnie zrobiłem swojej już eks małżonce, puściłem ją wolno, jestem 3 lata po rozwodzie, od 5 lat sam wychowuję dziecko i daję radę.
Załamują mnie bez jajeczni faceci smiley

Piotrek84 dnia marzec 19 2018 22:17:14
No więc po kolei... więc żona tego gościa złoży pozew o rozwód... z tego co wiem to nie jego pierwszy skok w bok... najpierw mieli jedno dziecko.. on zdradził ale mu wyznaczyła... ratowali małżeństwo drugim dzieckiem... ale jeszcze raz zdradził i tak bez końca... teraz kolejny raz.. ona została z mieszkaniem na kredyt i dwojgiem dzieci.... bez pracy... no bo jak bardzo pomaga jej rodzina nawet od tego gościa ... no taki nowoczesny mąż i ojciec... a jeżeli chodzi o moje sprawy... to napewno złożę pozew o rozwód... nie wiem czy z orzeczeniem o winie bo chciałbym już zamknąć ten etap mojego życia a tak będzie szybciej... narazie korzystam z usług mediatorki ktora tworzy umowę wychowawczą w sprawie córki... oczywiście moje warunki jak i jej są totalnie odmienne... więc pani mediator będzie miala ciężkie zadanie... wszyscy prawnicy ktorych odwiedziłem mówią że ciężka sprawa wygrać opiekę nad córka... to dziewczynka w wieku 3 lata i z doświadczenia wie że matki wygrywają takie sprawy i muszę się z nią dogadać... a ona pomimo wszystkiego co zrobiła nie ma w sobie ani trochę pokory i chcę alimenty... mam plan jak to ugrać ale jest brutalny bo będę musiał ją błotem przed sądem odrzucić... ale jednak zawsze będzie matką mojej córki więc jakoś to musi działać nie możemy nienawidzić sie cały czas bo córka będzie to oglądać... a co z imprezami... komunia... itp. To musi jakoś wyglądać... więc mediator to najlepsze rozwiązanie... tylko czy ona troche zejdzie z oczekiwań... jak nie to będę musial iść do sądu... a to wiąże się z przepytywaniem mojej malej córeczki przez jakiś psychologów.... ona nie zrozumie co jest grane... więc wolę jej tego oszczędzić... a co do rozwiązania zawiedzionegofac... to mam prośbę lepiej nie komentuj jak masz pisać takie glupoty... słowa prawnika... jeżeli ją pan wyrzuci i zmieni zamki to wystarczy że pokaże dowód a jest u mnie zameldowana i może wezwać ślusarza zeby jej otworzył drzwi... może wezwać policję i spisać notatkę że uniemożliwiam jej kontakty z córką... z twoją eks sie udalo... może byla mniej cwana i miala trochę honoru... ja nie mam takiego szczęścia... moja larwa jak to zwykło się na tej stronie pisać... może kłamstwo... obłudę... manipulacje... i kurestwo wykładać na uniwerku... taka jest dobra...

normalnyfacet dnia marzec 19 2018 22:52:44
Niestety ale raczej nie dostaniesz córki tylko ona- tak to u nas jest, zdrada nie jest powodem do odbioru jej córki ale w naszym przypadku już taksmiley .Rozumiem, że mieszkanie należy do Ciebie? Spytaj jej kiedy się wyprowadzi, na dłuższą metę nie możecie razem mieszkać bo to będzie Ciebie dobijało.
Pamiętaj że teraz musisz cały czas chodzić z włączonym dyktafonem nie wiadomo jak będzie się będzie zachowywać. Kup dyktafon i zainstaluj w mieszkaniu, pewnie będzie się kontaktować z gachem i być może ustalać plan działania( on się rozwodzi i być może planują razem zamieszkać a Ciebie oskubać z kasy) szykuj się do wojny zbieraj wszelkie dowody jej zdrady. Pomyśl o detektywie pewnie oni się spotykają w realu, jakieś fotki by się przydały. Musisz mieć rozwód z orzeczeniem bo inaczej pozwie Ciebie o alimenty na nią, nie wierz jej że tego nie zrobi, jak jej gach będzie płacił alimenty na swoje dzieci to z kasą u niego może być krucho.

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama drużyna harcerska
www.7rdh.bulok.info
nie mam głowy do tytułu
sorry, nie mam pomysłu na tytuł tej historii
Tytuł jest zbędny.
autorka Pasternak - bez tytułu
Moja opowieść
Moja opowieść bez zakończenia
Bardzo długa opowieśc w odcinkach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Odszedł do starszej ...
Cnotka - nie wiedzia...
Mieliście rację
Co teraz?
Rok po slubie / Mari...
Zdrada męża z koleża...
Bo kiedy to robiłam ...
Mąż zdradzał mnie z ...
Potrzebuję rady
czy mozna wybaczyc.....
Potrzebuje porozmawi...
Kolega z pracy. Brat...
Potrzebuję POrady
Zdradzona
Nie spodziewal sie...
Rok w związku, rozcz...
Zablokował facebook
nie wiem co robić po...
Skomplikowany związe...
Dmucham na zimne
Moje życie z patolog...
Flirt żony
Zdrada
Rozwod
Zdrada, ciąża, zemsta?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/10 16:06
Nowaja- Załóż temat przez Nawigacja > Dodaj zdradę. To nie jest miejsce na opis.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info