Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ baran138

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Użytkownicy Online: Zahira, Andzia76, xemun

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,920
Najnowszy Użytkownik: Ponton
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Trudna życiowa sytuacja
Zdradzona przez mężaWitam, trafiłam na forum przez zupełny przypadek poszukując wsparcia i może odpowiedzi na moje dylematy:( chciałam Wam opowiedzieć moją historię bo tak jest łatwiej to z siebie wyrzucić.
Mam 28lat, mój mąż 32lata. Wzięliśmy ślub we wrześniu 2015 roku, zatraciłam się w przygotowaniach, mąż jakby mi wturował, potwierdzał moje pomysły bądź negował, wszystko wydawało się normalne. Po ślubie jednak zaczeliśmy się kłócić, szarpać, przestaliśmy ze soba normalnie rozmawiać. Myślałam - musimy się dotrzeć ( przed ślubem byliśmy razem jakieś 8lat). Któregoś dnia wziełam jego telefon - stało się - zdradza mnie z koleżanką z pracy, próbowałam jakoś do niego trafić, nie zraziłam się, uznałam, że mamy gorszy czas...nadal kłótnie, wyprowadzki, wprowadzki, byłam zmęczona i dla własnej wygody wierzyłam w słowa kiedy mówił, że nie ma już z nią kontaktu. I tak przez poł roku 2016 aż odkryłam konto na sympatii i tam już kolejną kobietę. W jednym czasie nr 1 i nr 2 i nic o sobie nie wiedziały. Kazałam się wyprowadzić - zrobił to bez słowa wyjaśnienia czy przeprosin. Po ok 2 miesiącach wrócił na kolanach, pisał listy, uwierzyłam - znowu. Zamieszkaliśmy razem, było ok, po miesiącu zaczeły się kolejne afery...popychania, bijatyki, ciche dni, spanie w oddzielnych łóżkach ale niestety nie dopuszczałam do myśli, że znowu coś może być na rzeczy z dziewczyną nr 1. Raz było gorzej raz lepiej, przestaliśmy już się bić, wyzywać itp. Zaczeliśmy starać się o dziecko...w maju 2017 się udało...w sierpniu wrócił pijany do domu, wziełam jego telefon...znowu ona, non stop- starał się a ona była, jej mówił, że mnie zostawi ale nie jest jeszcze gotowy a ona czekała i dawała kolejne szanse. Wyjezdzalismy na weekend, zaplanowany razem a jej pisał, ze bał sie mnie puścić samą. Wiele razy rozmawialiśmy, że jeśli źle mu ze mną, to ja to rozumiem, że wystarczy to uczciwie zakończyć abyśmy sie nie znienawidzili. Dziś mija kolejny miesiąc. On nie pomagał, nie był podczas ciąży, nie reagował na bicie serca małego, na zdjecia, które mu wysyłałam. Uznał, że to, że nam się nie udało to nie znaczy, ze mam mu odebrać kontakt z synem. Mimo, że pisał do niej, ze chciałby abym poroniła. Wiele było klamstw w tych mailach do niej nie wiem już kim on jest. Stał sie obcym człowiekiem ale nadal go kocham i nie moge sie po tym wszystkim ogarnąć. Chcialam mieć pełna rodzinę, chciałam aby był, kąpał, bawił się zanim położy małego spać. Był mężem i ojcem. Ostatnio zmienił postawę, chce pomagać. Pozew jest w sądzie, sama go złożyłam, adwokat opłacony, czekam na termin rozprawy. Napisałam mu ostatnio sms, że chcę kogoś bliżej poznać i czy w obecnej sytuacji jego nagłej zmiany mogę liczyć na to, że noe będzie mnie tym atakować w sądzie. Odpisał,że odposze mi 3stycznia bo sie z czymś spóźnił jeden dzień. Boje się, że znpwu zacznie mi nawijać makaron na uszy, że znowu ja w to wszystko uwierze, ze ona czy inna nigdy nie zginą, że zawsze będę zdradzana. Tym samym dziecko. Ale ciężar odpowoedzialnośi za syna jest ogromny, decyzje ktore musze podejmowac maja wplyw na niego.
Siedze i cały czas o nim myślę, nie muszę mowić, że cała moja rodzina go nienawidzi, że ma go za zero i strace ich jeśli bym postanowiła wrócić ZNOWU do męża. Akceptuje to, że go nie ma i nie chce wrócić, wiem, że on się nie zmieni, wiem, że byłabym cale zycie meczennica :( i w końcu i tak by mnie zostawił dla innej...

Może dlatego poszukałam wsparcia, bo chcę być silniesza aby nie dać się znowu oszukać....
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
jagodalesna dnia grudzień 30 2017 15:28:44
Martyna, czy cokolwiek w swoim życiu zrobiłaś z pełną świadomością? Czy masz poczucie siły sprawczej? Życie toczy się gdzieś obok Ciebie, kolejne koleżanki męża jak postaci z telenoweli przewijają się obok Ciebie. Przyzwolenie to akceptacja. Nie wiedziałaś o tym? Strasznie niestabilna emocjonalnie musisz być. Szukałaś porady u specjalisty? To forum da Ci wsparcie ale nie odwali roboty za Ciebie. Musisz się wzmocnić. Musisz wiedzieć czego chcesz TY SAMA, niezależnie od tego co uważa Twoja rodzina.

dirty dnia grudzień 30 2017 15:45:31
Martyna to taki etap koedy decyzje jeszcze mocno ważysz. Każdy z nas ma zaprogramowane idealizacje, wyobrażenie świata i innych ludzi. Ta idealizacja popycha nas do tego by ratować często coś czego nie ma.
Większość z nas marzy o rodzinie, stad wydaje nam się to marzenie ważniejsze od realności. Dlatego czasem chcemy ratować na sile.
Twój mąż wybrał inne życie i z tego co piszesz nie ma w nim Ciebie.
Skąd przemoc się wzięła? Z jakich rodzin pochodzicie? Dlaczego piszesz ze kochasz gdy ktoś krzywdzi fizycznie i psychicznie ? Skąd to u Ciebie - znasz powody (jak biją to raczej naturalna postawa to ucieczka)?

Martynanazywo dnia grudzień 30 2017 15:56:31
Ja chcialabym aby bylo normalnie, dowiedziałam sie o wszystkim rok temu ale dalismy sobie szanse. Teraz zostalam sama z dzieckiem i licze na to, ze przynajmniej przeprosi za wszystko. Przemoc, sama nie wiem, po prostu zaczelam sie tak bronic? Bo juz nie dawalam sily a malzenstwo jest dla mnie wazne? On sie bronil mocnomnie trzymajac lub odpychajac. Tak, akceptowalam wiele...
Nie do konca decyzja nalezy do mnie, odpowiadam za syna, jesli zechce sie o nas starac to strace wszystkich innych, kazdy mowi, ze bylabym po prostu glupia gdybym wrocila. Boje sie, ze nie jestem w stanie ulizyc sobie juz zycia z kims innym...

jagodalesna dnia grudzień 30 2017 16:12:19
Daliście sobie szansę? Czy zamiotłaś problem pod dywan? Pytam, bo to zasadnicza różnica. Nie można prześlizgiwać się przez życie z postawą życzeniową, licząć na to, że jakoś to będzie. Taka postawa w dłuższej perspektywie jest skazana na klęskę.

Martynanazywo dnia grudzień 30 2017 17:03:23
Poszlismy raz na terapie, pozniej uznalismy ze sami sobienporadzimy. I wszystko wrocilo do sytuacji ktora mielismy przed rozstaniem. Fakt, to chyba bylo wyjscie zamiatania pod dywan i z mojej strony i z jego. Teraz jest jak jest ... on ma inne zycie a ja tkwie w tym wszystkim z zagrozona ciaza...

jagodalesna dnia grudzień 30 2017 17:23:06
Najwyższy czas aby się wziąć się za siebie, dla siebie, dla dziecka. Zapisz się na terapię. Nie sądzę abyś sama sobie poradziła.

Martynanazywo dnia grudzień 30 2017 17:42:18
Chodze na terapie juz jakis czas, udaje, ze mi to pomaga ale nie pomaga.

jagodalesna dnia grudzień 30 2017 17:59:01
Przypuszczam, że nie każdy terapeuta może być skuteczny dla każdego. Jeśli nie ma żadnych efektów to zmień terapeutę.

Martynanazywo dnia grudzień 30 2017 18:17:48
Dopiero w sumie zaczelam. Jest ciezko bo jestem w ciazy, trudno to przebolec.

hurricane dnia grudzień 30 2017 18:46:17
A jak długo chodzisz na terapię?
Wiesz, na efekty jednak trzeba poczekać.
Ale bardzo dobrze, że o tym pomyślałaś.

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jakub Jankiewicz
www.jakubjankiewicz.lajt.info
Trudna sytuacja z dziewczyną, ciąża i były
Zdradzila sytuacja patowa...?
Drugie małżeństwo ojca, relacje z ojcem i trudna sytuacja rodzin
sytuacja bez wyjscia i ciaza
Niekomfortowa sytuacja
bardzo dziwna sytuacja
Trudna decyzja smutek
Trudna decyzja 8 maj
Trudna decyzja cdn
Trudna historia? Proszę o pomoc... bo sam już nie umiem.
Trudna decyzja
Chora sytuacja po zdradzie
chora sytuacja
Trudna sprawa
Zdrada żony -trudna dla mnie sprawa
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada męża z koleża...
Mąż zdradzał mnie z ...
Potrzebuję rady
czy mozna wybaczyc.....
Potrzebuje porozmawi...
Kolega z pracy. Brat...
Potrzebuję POrady
Zdradzona
Nie spodziewal sie...
Co teraz?
Rok w związku, rozcz...
Zablokował facebook
nie wiem co robić po...
Skomplikowany związe...
Dmucham na zimne
Moje życie z patolog...
Flirt żony
Cnotka - nie wiedzia...
Zdrada
Rozwod
Zdrada, ciąża, zemsta?
Nie radzę sobie - po...
moja historia
Jak wybaczyc i odzys...
czas po rozwodzie
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/10 16:06
Nowaja- Załóż temat przez Nawigacja > Dodaj zdradę. To nie jest miejsce na opis.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info