Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 36
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,786
Najnowszy Użytkownik: bluegreensea
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
35 Rocznica
Wczoraj był drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia a ja nie potrafiłam się nim cieszyć ani go uszanować. Moja historia jest jak wiele tutaj. Byłam zdradzana rok temu. TZN. romans mojego męża kwitł w tamtym czasie. Mieszkał wtedy w innej miejscowości z uwagi na pracę , a przyjeżdżał do domu tylko na niedzielę. Wszystko było niby ok. Udawał przede mną dobrego męża jak dotychczas. Raz nawet zapytałam , czy wszystko jest w porządku bo nie kochaliśmy się już jakiś czas. Ale to nie było dziwne. Mąż z racji wieku miewał już problemy seksualne i czasem trzeba było trochę odczekać, aby minęły. Tym razem nie mijały od jesieni. Rok temu , w święta była nasza 35 rocznica ślubu. Spodziewałam się że maż pamięta . Ale święta minęły , dzieliliśmy się opłatkiem , składaliśmy sobie życzenia , jednak zapomniał o naszej rocznicy . Minął Sylwester i Nowy Rok . I zaraz po nowym roku zastałam go z kochanką w łóżku u nas w domu.
Wszystko się wydało , kiedy niespodziewanie wcześniej wróciłam z pracy. Odczekałam, aż ona ubierze się i wyjdzie. Myślałam, że on pójdzie z nią , ale został. Kazałam mu się wynieść . Wyprowadził się ale nie do niej . Zamieszkał u rodziny. Po pewnym czasie wrócił ,a ja na to pozwoliłam. Wszystko co mi opowiedział o tej znajomości to były kłamstwa tak beznadziejnie , że aż zaczynałam w nie wierzyć. Opowiedział mi wtedy bajkę o przelotnej znajomości z tą panią lżejszych obyczajów z baru piwnego, gdzie spotykał się z kolegami. Mimo wszystko ogrom zapewnień o miłości , koniec znajomości i spotkań z nią dawał mi jakąś nadzieję na stabilizację. Musiałam się uspokoić i zastanowić, co dalej zrobić. Dałam sobie ten czas. Myślałam nawet o tym, żeby wybaczyć i dalej jakoś żyć razem.
Trudno zakończyć małżeństwo po 35 latach.gdzie maż był przyzwoitym człowiekiem i ojcem . A może tylko świetnie udawał. Jednak przez całe następne pół roku próbowałam się cokolwiek dowiedzieć o niej , o nich , o ich planach. I nic. Było to bardzo dziwne. Kiedyś przypadkiem w maju odezwała się jednak do niego. Miałam więc jej nr telefonu. zadzwoniłam do niej ale nie odebrała po usłyszeniu mojego głosu. Ale i tak ją odnalazłam ,choć zajęło mi to czas do aż lipca. Wtedy dopiero przyznał się do prawdziwego charakteru znajomości. Dowiedziałam się, że romans trwał i żyli ze sobą już 3 miesiące przed Nowym Rokiem. Przyjechała do niego z tamtej miejscowości , gdzie pracował. Jego znajoma z dawnej pracy. Wiedziała ,że jest żonaty i ma dorosłe dzieci. A ona wolna bezdzietna panna. Spotykali się tylko dla seksu i nie robili żadnych planów na przyszłość.
Wtedy poczułam się zdradzona po raz drugi . Te kłamstwa bolały mnie ogromnie, ale nawet wtedy wiedziałam , że nie chcę rozwodu. Że rozwód nic mi już nie da. I ja starałam się i on się starał . Robił wiele , abym zapomniała o tym ,co się stało. Minęło kolejne pół roku a ja jestem wykończona psychicznie. Siadło mi serce i nerwy. Nie mogę zapomnieć obrazu, który zobaczyłam ,jak weszłam wtedy do domu.
Nie mogę zapomnieć, ani zrozumieć jego kłamstw w kolejnym okresie. Nie mogę pozbyć się uczucia ,że jest nas w tym mieszkaniu troje , i troje jest nas w łóżku. Teraz już nie widzę innego rozwiązania jak rozwód. Chciałabym aby sobie odszedł do niej czy do innej .Czy do kogokolwiek ,ale żeby sobie poszedł i żebym więcej o nim nie słyszała. Ole on tego nie chce zrobić. Myśli, że nadal mnie zagada, że mi przejdzie a on przeczeka zły czas. Tak już się zdarzyło. Za kilka dni będzie rok od dnia, kiedy ich nakryłam.a ze mną jest coraz gorzej. Wiem teraz,że nie warto było. Ten rok to był czas stracony.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Yorik dnia grudzień 29 2017 09:44:43
Nippur dnia grudzień 28 2017 20:59:21
Będzie zdradzać a ty nie ogarniesz swoich emocji do końca świata i jeden dzień dłużej....zawsze będziesz oglądał się za siebie. Szkoda czasu....uwierz mi, wiem co mówię;-) Trzeba się rozstać i koniecznie nie wchodzić sobie w drogę...najlepiej zmienić przynajmniej dzielnicę. Było, minęło, żyj dalej druhu pełną piersią i z piersiami w rękach....nowymi piersiami;-)

binka dnia grudzień 29 2017 16:12:32
Krysieńko trudno jest przełknąć tę żabę, ale powiem Ci da się,jestem tego żywym przykładem. Jednak jeżeli to niszczy Cię to faktycznie rozstań się z nim. 35 lat to szmat czasu, sama najlepiej wiesz. Kłamstwa towarzyszą zdradzie od początku do końca,to mnie akurat nie dziwi. Dlaczego dalej kłamał? Bo nie chciał już abyś się więcej dowiedziała. Było, minęło ,nie wracajmy do tego, tak zazwyczaj podchodzą do zdrady zdradzacze. To zazwyczaj my drążymy, chcemy dowiedzieć się z detalami,jak ,ile razy, gdzie, takie osobliwe sepuku .Ja przetrwałam, czasami wspominam tamte czasy, czasami przychodzi żal, jednak jest w miarę poprawnie. Było, minęło. Tak do końca prawdy nigdy się nie dowiem i czy mi to potrzebne do szczęścia? Ja nikogo do niczego nie zmuszałam. Ale wiem także ,że nie wszyscy potrafią pogodzić się z faktem zdrady i odchodzą ,Ty sama musisz zdecydować co dla Ciebie będzie najlepsze. Ile tego życia nam jeszcze zostało, trzeba czerpać jak najwięcej,pokochać siebie i zadbać o siebie, spełniać własne zachcianki, marzenia, realizować się a całą resztą niech martwi się koń bo ma dużą głowę. Pozdrawiam cieplutko.

jagodalesna dnia grudzień 29 2017 18:34:59
Krysiu, dawałaś przyzwolenie na zdrady. Nie tylko dawałaś się ranić ale też i sama nie byłaś dla siebie łaskawa:-)

"maż był przyzwoitym człowiekiem i ojcem..." - a jak Ty definiujesz przyzwoitość??

"Że rozwód nic mi już nie da"
A tkwienie w bagnie da?

Deleted_User dnia grudzień 29 2017 19:27:15
Krysieńko, a myślałaś o czasowej separacji? Tak, żeby się nieco uspokoić, odpocząć, odżyć? Po jakimś czasie zobaczysz, czy bardziej Ci będzie męża brak,czy lepiej rzeczywiście Ci bez niego. Wtedy może podejmiesz decyzję? Teraz jesteś przepełniona żalem i poczuciem krzywdy, a to niezbyt dobrzy doradcy. W koncu byliście małżeństwem wiele lat i mąż był

maż był przyzwoitym człowiekiem i ojcem


Zrobił bardzo źle, ale przez te wspólne lata nie zapracował sobie na danie choć nikłej szansy?
Rok zaprzepaściliście oboje.. Bez jakiś ustaleń, prób a może i profesjonalnej pomocy możecie sobie nie poradzić. smiley

Ayla dnia grudzień 29 2017 22:45:43
Krysieńka, smiley
Nie wiem co Ci napisać na pocieszenie. To tak smutne i przykre, że ktoś przekreśla tyle lat małżeństwa i na dodatek we własnym domu... Kłamstwa po wysypaniu się zdrady bolą podwójnie i niszczą też ze zdwojoną siłą.

Nie mogę zapomnieć obrazu, który zobaczyłam ,jak weszłam wtedy do domu. Nie mogę zapomnieć, ani zrozumieć jego kłamstw w kolejnym okresie. Nie mogę pozbyć się uczucia ,że jest nas w tym mieszkaniu troje , i troje jest nas w łóżku.


Tego obrazu nie da się zapomnieć. Zapuścił korzenie w podświadomości i nawet jak zniknie z pola widzenia na jakis czas, to i tak wróci w najmniej oczekiwanym momencie. Jak bumerang.

Za kilka dni będzie rok od dnia, kiedy ich nakryłam.a ze mną jest coraz gorzej. Wiem teraz,że nie warto było. Ten rok to był czas stracony.


Rok to ponoć za mało, aby osiągnąć względny stan "normalności". Ponoć trzeba poczekać dłużej, ile nie wiem. Może dwa lata a może pięć, by wreszcie dało się normalnie żyć. Też czekam i coraz trudniej pozbyć się z głowy myśli, że to tylko stracony czas i nic więcej.

pit dnia grudzień 29 2017 23:56:29
Ayla
Też czekam i coraz trudniej pozbyć się z głowy myśli, że to tylko stracony czas i nic więcej.

Czy stracony to zależy tylko od nas, powinien być nauką a nie stratą.
W rok dużo można ze sobą zrobić i to dobrego, trzeba tylko spróbować zmienić nastawienie.

krysienka1982 dnia styczeń 02 2018 11:12:19
Przemyślałam wszystko . Całe święta i Nowy Rok rozmyślałam i wahałam się . W końcu zdecydowałam . Dzisiaj wieczorem powiem mu ,że chcę żeby odszedł. Jeśli pozwolę żeby został, to wykończę się psychicznie. Te uczucia upokorzenia i obrazy zdrady , w końcu mnie zjedzą . Rozwód rzeczywiście nie jest mi potrzebny ale to, żeby przestał istnieć w moim życiu. Jest już tylko ciężarem , obrazem zdrady. Może bez niego będzie mi lżej.

Komentarz doklejony:
W jaki sposób, jagodoleśna, dałam przyzwolenie na zdradę? Nie dałam żadnego pozwolenia . Dałam za to , już po wszystkim ,pełne pozwolenie na odejście , A tego nie wykorzystał. Zostawił mi tym samym otwarte pytanie: Czy został ze mną tylko dlatego , że ona go nie chciała?
Nie pomogło mi "oczyszczenie" domu. Zmienione tapety , wyrzucona kanapa . Jeszcze muszę zmienić mieszkanie .. Może całkowita zmiana otoczenia pomoże mi zostawić za sobą oddalić się trochę od tego co się stało.

Deleted_User dnia styczeń 02 2018 11:40:53
Krysienko
Rozwód rzeczywiście nie jest mi potrzebny ale to, żeby przestał istnieć w moim życiu. Jest już tylko ciężarem , obrazem zdrady. Może bez niego będzie mi lżej.


Dlaczego rozwód nie jest ci potrzebny? Jesli już mówisz "A" to powiedz "B". Nie da się trzymać dwóch srok za ogon.
Chcesz, żeby się wyprowadził, a dokąd? Do pokoju sublokatorskiego?
Jeśli wszystko skończone i nie ma ratunku, to weźcie rozwód, nawet z orzeczeniem winy męża i podział majątku, sprzedaż domu czy co tam macie i niech każde weźmie co jego i idzie w swoją stronę. Dzieci już dorosłe, więc nawet widywać się nie będziecie musieli.
Mąż zrobił źle, nie popieram tego i nie pochwalam, ale Ty zwyczajnie chcesz go wyrzucić z domusmiley Chcesz, żeby zniknął z Twojego życia, a bez rozwodu to się nie da.
Jaka jest wasza sytuacja materialna? Macie możliwość unormowania jakoś spraw np. przez kupno dla jednego z was osobnego mieszkania?

To nie jest prosta sprawa i nie wystarczy tylko powiedzieć; Wyprowadź się ! Nie byliście parą młodych narzeczonych, tylko małżeństwem z długoletnim stażem.
Mąż powinien ponieść karę, ale zanim zaczniesz rozdawać ciosy, usiądźcie i porozmawiajcie. Choćby po to, aby wasze rozstanie uczynić bardziej realnym.

Yorik dnia styczeń 02 2018 12:03:33
Jeśli naprawdę jesteś pewna, że ma przestać istnieć, to ok.
Ale nie wygląda na to by było Ci lżej jeśli np. sobie kogoś znajdzie i odwrotu z jego strony nie będzie.
Może uznać, że to Ty zakończyłaś małżeństwo przez zapatrzenie w siebie i swoją małostkowość. Często tak jest, że za nóż w plecy z automatu jest gilotyna;
Ciekawe jaka jego by była relacja?


krysienka1982 dnia styczeń 02 2018 15:02:07
Rozwód nie jest konieczny. Da się rozstać bez rozwodu albo z rozwodem bez orzekania o winie. Jestem niezależna finansowo, majątek jaki mamy jest łatwo podzielić ,tylko on straciłby źródło utrzymania , bo pracuje w mojej firmie. Mieszkanie jest mojego syna od zawsze. Dostał je od babci a mojej mamy. Syn co prawda mieszka w innym , kupił sobie oddzielne, ale jest też właścicielem tego w którym mieszkamy. Nie chcę męża wyrzucać . Wolałabym aby sam odszedł.Myślę że gdybym nie wiedziała ,co się z nim dzieje, gdzie i z kim jest , to może bolałoby mnie mniej , może szybciej zapomniałabym i nie cierpiałabym już tak bardzo jak teraz.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
zdradził przed pierwsza rocznica ślubu
"ROCZNICA"
pierwsza rocznica slubu
pierwsza rocznica rozwodu
rocznica
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Jak on mógł...
Zdradził i żałuje
10 lat zniszczone
Potrzebuje porozmawi...
Zdrada przez kobiete
Po 43 latach dobrego...
Czy moj maz mnie zdr...
3 miesiące po zdradzie
Moja smutna historia
Taka dobra kochająca...
Zdrada.6dni temu run...
Zdrada czy dać druga...
Zdrada emocjonalna p...
Rozstanie z narcyzem...
Zdrada dowiedziałam ...
Ile razy można dawać...
Niech mnie ktoś zast...
Zdradzona przez męża
Zraniona
Zdrada na stare lata ;)
Czy to zdrada?
Chyba znów potrzebuj...
Jak to się skończy?
Masochista
chce mnie wyrzucić
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

kochanek
21/07 22:26
Magda1, czekam smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info