Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ baran138

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Użytkownicy Online: Zahira, Andzia76, xemun

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,920
Najnowszy Użytkownik: Ponton
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Bezsilność...
Zdradzona przez mężaCześć wszystkim. Pojawiłam się na czacie i kilka osób pisało żebym opisała dokładnie swoją historię. Chce opisać wszystko dokładnie i szczerze bo mam poczucie, że dużo winy jest niestety we mnie. Mam 27 lat. Z mężem poznaliśmy się 10 lat temu. Byliśmy swoimi pierwszymi milosciami i partnerami. On ma 30 lat. Ślub wzięliśmy dwa lata temu. Cały nasz związek był bardzo udany, te same poglądy na życie, gustu, poczucie humoru. Mąż był dla mnie zawsze bardzo dobry, opiekuńczy, czułam się bardzo kochana i atrakcyjna dla niego. Wszystko układało się nam dobrze. Mąż ma bardzo dobrą pracę. Ja zaczęłam swoją rok temu. Kupiliśmy duże mieszkanie z myślą o dzieciach. Właśnie skończyliśmy je urządzać. Zostały jeszcze jakieś małe drobiazgi do dopracowania. Bardzo nas to oboje cieszyło. Żyliśmy że sobą w bardzo dobrej relacji. W pewnym momencie mój mąż zaczął dużo pracować. Ma też takie godziny pracy że albo od 10 do 18 albo od 12 do 20. Często jednak wracał dużo później. Ja czekałam w domu z obiadem i wszystko nadal wydawało się być w porządku. Wiem, że miał dużo pracy, starał się o kolejny awans. Rozumiałam to. Zaczęły się jednak jakieś rozmowy, że zaczyna pracować zbyt dużo. Myślę, że zaczęliśmy się trochę mijać. Z biegiem dni zaczęły pojawiać się kłótnie, ja je zaczynałam. Początkowo po kłótni zaraz wszystko było dalej dobrze. Później jednak zaczęły się ciche dni. On zaczął uciekać w oglądanie męczy, ja czytanie, ogladanie. Przestaliśmy chyba o tym rozmawiać. Wcześniej nie widziałam w tym problemu, teraz widze... To bardzo duże streszczenie tych 10 lat... Ale chce jakoś nakreślić obraz związku. Wszystko stało się 30 listopada. Wróciłam do domu z pracy. Otworzyłam laptopa i zobaczyłam artykuł, coś w stylu " mąż chce odejść od żony do innej kobiety". Byłam przerażona. Pobiegalm do sypialni i zobaczyłam, że brakuje prezerwatywy. Wtedy byłam już pewna. Zaczęłam pisać smsy. No i potwierdził. Jak wrocil do domu powiedział, że odpowie na wszystkie moje pytania. Zapytałam ile razy. Powiedział, że dwa, trzy... Zapytałam czy coś do niej czuję, czy to tylko seks... Powiedział, że to nie tylko seks. Zapytałam czy będzie chciał ratować nasze małżeństwo bo ja bardzo chce. Powiedział, ze już nie... To była bardzo spokojna rozmowa. Poszłam do innego pokoju i zaczęłam pisać list do rodziny. Rano poszedł do pracy a ja do wszystkich możliwych aptek. Najadłam się dużej ilości leków, które popijam alkoholem. Była jakoś 11 rano. Obudziłam się gdzieś 2 w nocy. Cała poobijana i obolała. Zadzwoniłam do Siostry. Powiedziałam o tym co się stało. Ona zadzwoniła do mojego Brata, który szybko do mnie przyjechal. Siedzieliśmy chwilę. Nie wiem dokładnie, która była godzina. Wtedy wrocil do domu mój mąż. Długo rozmawiał z moim bratem... Mówił, że od dłuższego czasu coś się w nim zmieniło. Nie widziałam tego. Wtedy Brat zabrał mnie do siebie. Nie miałam z mężem kontaktu do tej środy. Napisałam mu długiego maila po wizycie u psychologa w poniedziałek. Odpisał mi w środę. Pisałam, że widzę dużo winy w sobie. Że przestaliśmy rozmawiać o problech. Zaczęliśmy się mijać. On odpisał podobnie. Napisał, że ta dziewczynę zna od dłuższego czasu bo z nią pracuje, że lubili się, a później przerodziło się to w coś wiecej. Że nigdy nie podejrzewał siebie o coś takiego. Przeprosił. Kompletnie sobie z tym nie radzę... Nie umiem znieść tego, że to ja pchnelam go do tej kobiety. Wymieniłem z nim też kilka smsów. Odpowiadał szczerze. Napisał że po mojej wyprowadzce zdradził mnie 3 razy. Wiem, że on nie zmieni już zdania. Będzie chciał rozwodu... Nigdy się z tym nie pogodze... Zniszczyłam w nim uczucie do mnie... Nie wiem jak się po tym podnieść. Jak mam żyć wiedząc, że mąż którego tak bardzo kocham jest z inną kobietą... Straciłam wszystko co miałam w życiu. Swoją miłość i wszystko co razem stworzyliśmy. On jest bardzo spokojnym człowiekiem. Zawsze taki był. Mam wrażenie że to nie docenialam. Mialam pretensje o pracę ... Nie wiem czy kiedyś uda mi się zacząć żyć...
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
iwonakra dnia grudzień 22 2017 22:28:01
No właśnie. Bezsilność. Żal. Poczucie niesprawiedliwości, może nawet wstyd i wiele innych przykrych uczuć jakie teraz odczuwamy. Ale musimy mieć nadzieję że będziemy jeszcze szczęśliwe, z facetem albo bez.

Bajeczna dnia grudzień 22 2017 23:36:13
Obawiam się, że za chwilę pobiegniesz,by go przeprosić za to, że Cię zdradził...
Dziewczyno, to nie przedszkole, żeby jak coś nie pasuje, biec się pobawić do innej koleżanki!
Zaangażował się małżonek po prostu w inną relację, a wtedy, uwierz, naprawdę nic już w "starym" związku nie pasuje.
Nie wpędzaj się w poczucie winy. To jeden z najgorszych dla psychiki wariantów reakcji na zdradę. Niech pomoże Ci jakiś specjalista, najlepiej szybko, zanim sobie uświadomisz, że leżysz i obejmujesz błagalnie stopy zdrajcy.
Trzymaj się!

dirty dnia grudzień 23 2017 10:46:31
Ania każdy z nas popełniał jakies bledy w związkach i na 100% jeszcze w kolejnych popełnimy ich wiele. Ważne jest by wyciągać wnioski z tych błędów by powielać ich jak najmniej. Dziś masz postawę tak jak piszą Ci dziewczyny - błagalna. Bledy są wspólne ale decyzja o zdradzie to jednostronna decyzja i w stosunku do tego co naiwywijalas Ty (a to codzienność Cię obciąża) to Twoje grzechy są innego kalibru - mniejszego.
Nie pros bo Twoja godność jest ważna i musi zostać ochroniona by nie weszła na etap, po którym sama będziesz pogardzać sobą. Nawet jeśli efektem proszenia mialobybyc pseudo ratowanie małżeństwa to zastanów się jak będziesz się w nim czuła ? Zdradzona ale wyzebralas okruchy z pańskiego stołu? Ile paliwa Ci wystarczy by wytrzymać gniew wynikający z poniżenia, wzbudzenia litości?
Chroń siebie teraz. Otocz się przyjaciółmi. W realacjach z mężem zastosuj metodę 34 kroków która będzie chroniła zapędy błagania.
Żałoba musi zostać przeżyta - czas będzie ja leczył. Przewrotnie to nie czas by grzebać w trupach za dużo emocji i świeżych ran. Na analizę swoich błędów przyjdzie czas jak rany się zabliźnią.

Deleted_User dnia grudzień 23 2017 19:39:26
Aniu0013 wciąż piszesz, że to twoja wina, że pchnęłaś go w ramiona innej kobiety i ...ja w to wierzę. Tylko nic o tym nie napisałaś a to pewnie druga strona medalu. Piszesz także, że wszystko straciłaś i że mąż świetnie zarabia - zabrzmiaśo to dziwnie, jakby twój mąż-tyracz był twoją największą zdobyczą, którą właśnie tracisz. Pachnie tu strachem przed utratą dotychczasowego statusu materialnego a nie utraty "miłości życia". Coś mi się zdaje, że mąż od dawna był na bocznym torze uczuć dlatego miła koleżanka z pracy miała łatwą drogę do jego serca

Yorik dnia grudzień 24 2017 05:33:44
Z biegiem dni zaczęły pojawiać się kłótnie, ja je zaczynałam. Początkowo po kłótni zaraz wszystko było dalej dobrze. Później jednak zaczęły się ciche dni. On zaczął uciekać w oglądanie męczy, ja czytanie, ogladanie. Przestaliśmy chyba o tym rozmawiać. Wcześniej nie widziałam w tym problemu, teraz widze... To bardzo duże streszczenie tych 10 lat...

Zniszczyłam w nim uczucie do mnie...

To ile to życie obok trwało ?
Czym właściwie zniszczyłaś związek, kłótniami i czepialstwem ?

iwonakra dnia grudzień 24 2017 06:53:03
Ktoś na tym portalu napisał słowa znanego aktora że "jeżeli w twoim życiu pojawi się druga kobieta a ty nie wiesz co zrobić czy zostać z pierwszą czy odejść do tej drugiej to wybierz te drugą bo jakbyś tę pierwszą naprawdę kochał to ta druga by się nigdy nie pojawiła". Chyba coś w tym jest.

Komentarz doklejony:
Zaufanie jest jak zapałka, drugi raz jej nie zapalisz. Jeżeli mu teraz wybaczysz to będzie przekonany że następnym razem też. Zobacz sobie na you tube filmik Beaty Pawlikowska pt "zdrada" mi podesłał link ktoś z tego portalu za co dziękuję.

Deleted_User dnia grudzień 24 2017 11:18:06
iwona
"jeżeli w twoim życiu pojawi się druga kobieta a ty nie wiesz co zrobić czy zostać z pierwszą czy odejść do tej drugiej to wybierz te drugą bo jakbyś tę pierwszą naprawdę kochał to ta druga by się nigdy nie pojawiła"

Tak,coś w tym jest. Nic nie dzieje się bez przyczyny-Przypadek czy Przeznaczenie.
To, co na początku wydaje się tragedią, po jakimś czasie okazuje się szczęśliwym trafem.

Yorik dnia grudzień 24 2017 11:38:00
"Jeżeli kobieta Cię nie szanuje, widzi tylko siebie, nie chce się z Tobą kochać, jej celem jest zabić wasz związek, a ty nie wiesz co zrobić czy zostać czy do innej odejść to odejdź, bo jakby Cię naprawdę kochała to do tego nigdy by nie doszło". smiley

Deleted_User dnia grudzień 24 2017 12:12:53
"Jeżeli kobieta Cię nie szanuje, widzi tylko siebie, nie chce się z Tobą kochać, jej celem jest zabić wasz związek, a ty nie wiesz co zrobić czy zostać czy do innej odejść to odejdź, bo jakby Cię naprawdę kochała to do tego nigdy by nie doszło". smiley


Oj, jak dobrze byłoby móc przewidzieć, kiedy twój facet zaliczy boki smiley Zastanowisz się chwilę i już wiesz; nie szanujesz, nie chcesz się kochać, masz tylko jeden cel; zabić związek! smiley
A co jesli; kochasz, szanujesz, w sypialni jesteś na zawołanie ...a nawet bez wołania smiley I spada ci na głowę jak grom z jasnego nieba, że masz w tym związku cichą wspólniczkę?
Aha.. smiley Pewnie za dobra byłaś smiley smiley

Zdradzona1raz dnia grudzień 24 2017 19:51:27
Mozemy sobie przybic piatke na swieta dostalysmy wspaniale prezenty ... u nas jest dziecko ,ktore np dzisiaj nie chcialo rozmawiac z mezem przez telefon ( ja jestem u rodzicow na wigilii ) jak to stwierdzil : nie chce z tata mowic.i mi o tym nie mow.Bylam zszokowana probowalam rozmawiac ale nie chcial.On ? Teraz cierpi , bo wie ze gdzies kawalek go stracil... ehhh swieta mamy wspaniale =( Jutro sie upije i bedzie lepiej =)smiley

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jakub Jankiewicz
www.jakubjankiewicz.lajt.info
Bezsilność
Bezsilność
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada męża z koleża...
Mąż zdradzał mnie z ...
Potrzebuję rady
czy mozna wybaczyc.....
Potrzebuje porozmawi...
Kolega z pracy. Brat...
Potrzebuję POrady
Zdradzona
Nie spodziewal sie...
Co teraz?
Rok w związku, rozcz...
Zablokował facebook
nie wiem co robić po...
Skomplikowany związe...
Dmucham na zimne
Moje życie z patolog...
Flirt żony
Cnotka - nie wiedzia...
Zdrada
Rozwod
Zdrada, ciąża, zemsta?
Nie radzę sobie - po...
moja historia
Jak wybaczyc i odzys...
czas po rozwodzie
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/10 16:06
Nowaja- Załóż temat przez Nawigacja > Dodaj zdradę. To nie jest miejsce na opis.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info