Please enable / Bitte aktiviere JavaScript!
Veuillez activer / Por favor activa el Javascript![ ? ]
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 6 zobacz kto)
~ wisnia
~ Franz-
~ Mariusz69
~ dominikaa
~ parejo
~ Tobey

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 36
Użytkownicy Online: parejo

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,463
Najnowszy Użytkownik: Dorcia
Ankieta
Co było/jest najtrudniejsze po zdradzie?

Strach przed powtórną

Dalsze kłamstwa

Spadek samooceny

Brak skruchy, dalsze poniżanie

Wybaczenie

Odrzucenie

Brak bliskości, intymności, odraza fizyczna

Strach przed zarażeniem, ciążą

Strach "jak ja sobie poradzę" sam/sama

Bezsilność

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
próbuję stanąć na nogi
Zdradzona przez mężawitam serdecznie. Po 23 latach mój mąż odszedł do swojej starej miłości z lat szkolnych, choć trwa już to od kilku miesięcy nie potrafię upora się z tym. Nie przestaje boleć
Komentarze
iwonakra dnia listopad 06 2017 11:03:06
Witam cię serdecznie. Przyjdzie czas, że staniesz na nogi, spokojnie, cierpliwości. Tego nie da sie przyspieszyć, to uczucie jest porównywane przez niektórych psychologów do żałoby, ktora może nawet trwać 2 lata. Bądź dla siebie dobra, rozpieszczaj sie, rób to co lubisz. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

hurricane dnia listopad 06 2017 11:08:44
Ciężko się z tym pogodzić, jeśli po tak długim czasie nagle się okazuje, że nasze drogi się rozchodzą.
Dla własnego dobra po tym czasie żałoby musisz ruszyć z miejsca, żeby swoje życie jakoś z tego ocalić.
Napisz coś więcej i trzymaj się.

apologises dnia listopad 06 2017 13:26:15
Czy już wiesz co jest dla Ciebie priorytetem? Z czym chcesz się uporać?
Macie dzieci? Co rodzina na to? Masz wsparcie bliskich?

Nox

dnia listopad 06 2017 18:24:26
Eliza ,łatwiej stanąć na nogi jak jest ktoś kto poda rękę,a ból może być mniejszy gdy się myśli zagłuszy rozmową .Rozmawiać prościej z kimś komu nic nie trzeba tłumaczyć,a zrozumienie znajdziesz wśród ludzi którzy już szli drogą na którą wkroczyłaś więc się odezwij.

Myslaca dnia listopad 06 2017 19:41:50
Eliza, rana nigdy nie przestanie boleć, jeśli zamiast ją leczyć, starać się o jej zagojenie, rozdrapuje się ją wciąż na nowo do krwi.
Co robisz dla siebie od chwili rozstania z mężem?
Byliście razem bardzo długo i zapewne nie masz pojęcia, jak żyć teraz gdy wszystko się zmieniło, a dawne życie przestało istnieć.

Ta faza po rozstaniu to faza rozpaczy. Nie można jej uniknąć, ale można ją skrócić możliwie najbardziej. Trzeba zaakceptować to, że od teraz życie będzie wyglądało inaczej, nie gorzej ani smutniej, po prostu inaczej.
Ten układ w którym żyłaś nie był wcale lepszy, jednak był znany i dawał Ci poczucie bezpieczeństwa, więc wydaje Ci się że teraz jest gorzej. Jednak tamten człowiek Cię zawiódł, a poczucie stabilizacji i szczęścia było złudne, więc może teraz spójrz łaskawszym okiem na nową sytuację?

Nie zamykaj się w swoim bólu i rozpamiętywaniu, wyjdź "do ludzi", znajdź zajęcie które Cię pochłonie, zaciekawi, gdzie nawiążesz nowe znajomości i przyjaźnie. Rób to, na co dotąd nie miałaś czasu, albo z innych powodów odkładałaś na "święty nigdy".
Z czasem polubisz swoje nowe życie, a nawet będziesz się sobie dziwiła, że tak rozpaczałaś kiedyś. Jednak samo nic nie przyjdzie, musisz się trochę wysilić i nawet kiedy rozpacz ogarnia, nie poddawać się złym emocjom.

Naprawdę myślisz, że świat się skończył dla Ciebie, bo jeden człowiek na nim zdecydował, że mu z Tobą nie po drodze?

Spójrz ilu jest na świecie ludzi. Są różne rodzaje miłości i czasem wystarczy rozejrzeć się wokół, aby zobaczyć to, czego się wcześniej nie widziało. Bądź dobra dla innych, uśmiechaj się i nawiązuj dobre relacje. Dbaj o siebie, rozwijaj się, może jakiś kurs albo sport? Zamykanie się w sobie, "rozdrapywanie rany" na pewno nie pomaga.

BETKAA dnia listopad 07 2017 09:17:33
Nigdy nie zrozumiem człowieka który zostawił swoją żonę czy męża po tylu latach normalnego małżeństwa ... i buduje nowy związek ..Wiem jednak to że Ci ludzie nie mają tzw kręgosłupa moralnego ...jak i ich nowi partnerzy,którzy patrzą tylko na swoje szczęście.
Zamknij ten rozdział życia i zacznij żyć na nowo smileysmiley,może to dobry czas na zmiany...może tak miało być smiley trzymaj się smiley

impac1 dnia listopad 07 2017 10:26:48
Eliza,
witaj w klubie!!!

twoja krotka historia to moja historia.
Po 23-ch latach moja zwiazala sie ze swoim kolega z podstawowki. I co tam, ze wspolny majatek, kredyty i trojka dzieci... "Przeciez mam prawo sie zakochac..." - powtarzala to jak mantre. No w sumie ma.

W tym roku w czerwcu minelo 25 lat naszego malzenstwa, a w styczniu ostatnia rozprawa.
I mialem tak samo jak Ty. Jak to mozliwe? Po tylu latach? A jednak mozliwe.

Wszystkie plany i wizje poszly sie je.ać. Wspolne obiady wilgilijne i wielkanocne z dziecmi i wnukami, wspolne wakacje, wspolna starosc... generalnie wszystko co wspolne poooszlo...

Szok, niedowierzanie, wiara ze sie wszystko odwroci i bedzie jak dawniej, strach przed przyszloscia, bezsens wszystkiego, mysl ze trzeba zaczynac wszystko od nowa, bezsilnosc, zal, uraza, nienawisc i milosc, wscieklosc i chec zemsty... totalny kolowrotek w glowie, psycholog, szukanie w internecie i w koncu ten portal.
I nagle... kurcze, nie jestem sam. Moja historia jest jak jedna z wielu. No i ci ludzie madrze pisza i wyszli z tego.

Wiem, wiem. U Ciebie to raptem kilka miesiecy. Jeszcze myslisz o nim i zastanawiasz sie jak bardzo szczesliwy jest z ta druga. Co ona mu dala, w czym jest lepsza, gdzie Ty popelnilas blad i gdzie jest Twoja wina. Czy mozesz to zmienic i co zrobic by on wrocil?
Nie szarp sie, nie ponizaj, nie blagaj o milosc. Nie masz wplywu na to co on robi, tylko na to co Ty.
I tak jak pisze Myslaca - zadna rana sie nie zagoi jak ja bedziesz ciagle dotykac. Zrob sobie miesiac dla siebie - spa, wyjazd, kino, znajomi, nowe miejsca, czat na tym portalu (szczegolnie wieczorem polecam), silownia...

Napisz moze cos wiecej o sobie, waszym zwiazku.
Macie dzieci? Czy juz po rozwodzie? Czy ktores z was zlozylo pozew? Czy Twoj szon sie ulotnil i nic dalej nie robi bo w zasadzie chodzi mu o bzykanie? Co wiesz o tamtej?

Nie martw sie. Twoj szon to klasyka meskiego kryzysu wieku sredniego. Potraktuj go jak chlopca, ktory niestety musi sie wyszalec... taka dzidzia, a Tobie potrzebny mezczyzna.

3maj sie

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Związek Żołnieży Wojska Polskiego
zzwp-kolo24.bulok.info
próbuję przetrwać
Próbuję się ogarnąc...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kiedy to nastąpi
Nie ma nic gorszego ...
My story...
14 lat minelo...
Jutro koncze - szesc...
Zdrada, ciąża, zemsta?
Co dalej....
Miesiąc szczęśliwego...
Historia jak z telen...
Zdradzona / martyna9334
Łan kozie death czyl...
dlaczego ja?
Byłem naiwny
Czy są tu jakieś poz...
Nie ma innej drogi
nie umie z tego wyjść
Wciąż razem
Może warto wybaczyć?...
Odszedł do mojej sio...
Scops - dwa lata po ...
Zdrada
Zdradzony przez dzie...
Zdrada na stare lata ;)
Refleksje przed Rozw...
Zdrada nie zdrada
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

NowaJa
15/12 10:42
34 kroki są mi pomocne dopiero teraz w obliczu rozstania i utrzymania się na obranej ścieżce- wcześniej były niepomocne. Dlatego- fajnie- dzięki smiley

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info