Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: OnaTaPani, bacia47, Marciniks

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
...
Zdradzona przez mężaMijają już dwa lata, boli jak cholera... Powtarzam, że z każdej lekcji można wynieść jakąś naukę ale czy sama w to wierzę?
interesują mnie Wasze opinie...
od jakieś czasu czułam, że coś jest na rzeczy ale nie umiałam się z tym zmierzyć. Zawsze miałam problem z przyznaniem się do porażki... Myślałam nawet żeby wynająć detektywa, ale ciągle brakowało mi czasu... Pracowałam na dwa etaty - kredyty, dzieci..., mąż tylko na jednym, bo mnie było łatwiej znaleźć dodatkową pracę - ha, ha. Padałam na pysk. Seks - rzadko (pracowałam po 15 nocy w miesiącu, i jakieś 15 dniówek), ale moim zdaniem udany - chyba tylko moim... Dwa czy trzy razy podjęłam próbę rozmowy, to było chyba dlatego, że rozpaczliwie chciałam wierzyć, że mój mąż jest mężczyzną, że ma jaja, a nie tylko testosteron zalewający mózg. Nie był. Wypierał się. W końcu nie wytrzymałam, przycisnęłam. Przyznał się. Spytał czy ma się wyprowadzić, odpowiedziałam, że kiedy wrócę rano z pracy ma być spakowany - nie był. Łaził po domu jak obłąkany, niby zbierał rzeczy, doprowadzał mnie tym do szału... wtedy coś mnie opętało -spytałam czy chce zostać, został... Zaczął się koszmar! Ona ciągle dzwoniła, przychodziła, pisała listy - nigdy nie zgodziłam się z nią rozmawiać, bałam się, że nie zapanuję nad sobą... twierdziła , że jest w ciąży, że poroniła, potem znowu, że jest, żądała pieniędzy na skrobankę, mój ukochany mąż pytał mnie co ma z TYM!!! zrobić... Zaciskałam zęby, modliłam się... Potem były te wszystkie złe emocje: zazdrość, chęć zemsty, obrzydzenie do siebie i do niego. Przetrwałam ale czy na pewno? On bardzo się stara, a ja czasem nie jestem w stanie zmusić się do działania. Wszechogarniający smutek ciąży mi jak kula u nogi. Zanegowano mnie jako człowieka, nie tylko jako kobietę...
Lepiej teraz wyglądam, lepiej się ubieram, jestem znacznie bardziej otwarta na ludzi - jego to chyba kręci...
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
rekonstrukcja dnia listopad 04 2015 17:46:30
Zawsze miałam problem z przyznaniem się do porażki...
No i dalej masz. Twoją największą porażką jest bycie z taką jełopą , jak Twój mąż. Biedaczek, nawet kochanki skrobankę próbował scedować na Ciebie. Popatrz, popatrz roboty sobie nie umiał załatwić, za to czas wolny to już wiedział , jak przyjemnie spędzać.

Wszechogarniający smutek ciąży mi jak kula u nogi.
A może ten smutek wynika ze świadomości, że nie jesteś w stanie dalej się oszukiwać. Dostałaś szansę, żeby uporządkować swoje życie, a stchórzyłaś . Czujesz się ośmieszona i wykorzystana przez półpasożyta, a mimo tego bardzo Ci zależy, żeby dobrze się prezentować w jego oczach. I pewnie cały szkopuł w tym, że sobie uroiłaś, że ja będziesz zapindalała na dziesięć etatów, to mąż postawi Cię na piedestale i będzie czcił jak dzikus bożka. A tu proszę , Twoja cwana gapa w doopie miała Twoją harówę , wolała się zająć czymś przyjemiejszym , niż oddawaniu się pokłonom dziękczynnym. Nie bój się , w razie rozwodu ta sama cwana gapa doskonale będzie wiedziała , jak się wybronić z tej zdrady : żona ciągle zajęta, nie dawała mi ciepła ani seksu, zaniedbała się jako kobieta, byłem samotny w związku, musiałem wsparcia poszukać na zewnątrz. A Ciebie trafi szlag, na taki popis czarnej niewdzięczności. Warto robić za matkę-Polkę ? Nie warto.

Nox dnia listopad 04 2015 18:06:44
...,,żądała pieniędzy na skrobankę, mój ukochany mąż pytał mnie co ma z TYM!!! zrobić... Zaciskałam zęby, modliłam się..."zamiast się modlić trzeba go było wykopać do pracy by zarobił na dziecko lub skrobankę./chyba nie dawałaś mu pieniędzy?/
Od jak dawna wiesz?Skoro kochanka raz była w ciąży po czasie znowu była to trochę trwało zanim mąż wiedział co robić.

rekonstrukcja dnia listopad 04 2015 20:10:29
Najpierw, to niech zarobi na małżeńskie kredyty i małżeńskie dzieci smiley

Yorik dnia listopad 04 2015 20:15:25
wtedy coś mnie opętało -spytałam czy chce zostać, został... Zaczął się koszmar! Ona ciągle dzwoniła, przychodziła, pisała listy - nigdy nie zgodziłam się z nią rozmawiać, bałam się, że nie zapanuję nad sobą... twierdziła , że jest w ciąży, że poroniła, potem znowu, że jest, żądała pieniędzy na skrobankę, mój ukochany mąż pytał mnie co ma z TYM!!! zrobić... Zaciskałam zęby, modliłam się...

Nie bardzo rozumiem w czym problem?

Chciałaś żeby został, ale nie chciałaś, żeby wybierał, więc zrobił Ci wielką łaskę, która była mu na rękę; Nie postawiłaś żadnych warunków dalszego współżycia. Zgodziłaś się na trójkacik. Odciążyc w seksie Cię miałą czy co ?
Przecież nie przeszkadzało Ci, ze przychodziła, dzwoniła i pisała listy, nie przeszkadzało, że się wciaż z nią spotyka i równolegle skutecznie posuwa i zapładnia zupełnie się z tym przed Tobą nie kryjąc;
Skoro już przyjęłaś mormoński typ rodziny, to w najgorszym układzie. Trzeba było z nią pogadać i zrobić jej listę obowiazków. Gdybyście razem zamieszkały, może by obiad ugotowała, posprzątała, a tak, to Ty byłaś kopciuszkiem, a ona księżniczką;

Zanegowano mnie jako człowieka, nie tylko jako kobietę...

Bardzo śmieszne. Sama się zanegowałaś, naprawdę tego nie widzisz ?

annahelena dnia listopad 04 2015 21:15:37
Yoric, a może kochanka pociągła by trzeci etat? Też dobry pomysł. smiley
agula76 sama się zanegowałaś jako kobieta i człowiek: robiąc z siebie woła roboczego, spychając problem zdrady pod dywan. Czasu nie miałaś, bo dwa etaty ciągłaś to i czasu na wywalenie gada nie było.
A mąż się nie wyprowadził, bo kto by połowę jego kredytu spłacił, kto by mu na na nowe dziecko i kochankę kasy dał? Facet to prosta maszyna: idzie tam gdzie mu lepiej.
Aga a ty po tych dwóch latach po tym wszystkim piszesz tutaj i czego oczekujesz? Od siebie i od nas?

Andarh71 dnia listopad 04 2015 21:27:55
Warto robić za matkę-Polkę ? Nie warto.

Nie warto, wiem co piszę. I nie zaciskaj już więcej zębów, bo nie warto...
Jesteś kobietą z jajami, taką co góry przenosi. Pewno jak sobie coś zaplanujesz, to pniesz do końca, więc się szanuj. Bo teraz to pewno nawet w lustro boisz się zaglądać, i tego nie zmienią nawet kilogramy makijażu ani ciuchy od Armaniego.
Skąd to wiem? Ano wiem.
Poczytaj sobie nasze komentarze, ale ty już znasz odpowiedź, Ty już wiesz co zrobić.
Czasem potrzeba kopniaka,żeby się przebudzić z tego marazmu, z tego zawieszenia. Czy nie masz wrażenia, że znalazłaś się w międzyczasie?
Nie ma cię w czasie tu i teraz? Masz wrażenie,że na coś czekasz?
Na pewno szukasz pomocy, więc pozwól,że kopnę cię i idź już przed siebie dalej. I nie oglądaj się na Szanownego. Za rok stwierdzisz, że życie jest piękne.
Skąd to wiem? Ano wiem... w zeszłym roku byłam w takiej samej koziej dupie jak ty.

Deleted_User dnia listopad 04 2015 22:13:27
agula76, jakbym siebie czytała niemal, sprzed iluś tam lat (już kłopoty z pamięcią smiley )
Osoby w sytuacji "nie mam pracy, nie mam dokąd pójść" etc, są w patowych często sytuacjach. Z jednej strony może by się i chciało kopnąć w d...gamonia, z drugiej, no jak, jak perspektywy samodzielności raczkujące.
Osoby samodzielne, radzące sobie na co dzień, niezależne, mają za to inny problem. "No jak śmiał mi to zrobić? Mnie takiej ogarniętej, samowystarczalnej, bliskiej ideału prawie".
Wiesz, co może Ci pomóc? Przestań myśleć, że zakpił, zanegował etc. Jeśli widzisz dziś w nim poprawę, spróbuj popatrzeć na niego, jak na kogoś, kto zmalał, na zawsze pogrzebał niektóre wartości, których w jakimś zakresie nigdy nie odbuduje. To nie Ty okazałaś się mało warta, to on jest miałkim gamoniem, nie radzącym sobie nawet ze wściekłą kochanką. Nie lubię tutaj słowa "pomylił się", ale powziął złą decyzję, za którą (mam nadzieję) odpokutował/będzie pokutował, ot choćby zmienionym obrazem w Twoich oczach.
Spróbuj popatrzeć na w/w gamonia i zobaczyć w nim kogoś pokonanego. Potrafisz? Czy jak na niego patrzysz, widzisz kogoś, kto żałuje? Jeśli tak, jest szansa. Jeśli nie...Szkoda czasu...
Co do Ciebie...Spróbuj wyzbyć się poczucia niższości (o wyższości za chwilę). To nie Ty okazałaś się przecież podła, kłamliwa etc. Nikt Ci niczego nie ujął, ani nie dodał. Ale też zejdź z wysokości i nie karm tego roszczeniowego ego.

W dużym skrócie: Nadaj podłej kreaturze, jakim był Twój mąż, cechy ludzkie - zła decyzja, przecież wszyscy je niejednokrotnie w życiu podejmujemy.
Sobie nie zabieraj i nie dodawaj niczego. Ani nie jesteś mniej wartościowa, tylko z powodu, że ktoś Cię zdradził, ani wyjątkowa, bo pracowałaś na 2 etatach i ogarniałaś dom.

A jeśli bezwolny gamoń rokuje, może warto raz jeszcze popatrzeć na niego...nieco inaczej niż dotąd? Spróbuj. Jak nic z tego z różnych względów nie uda się pozytywnego wynieść...nie trać czasu.

Aga a ty po tych dwóch latach po tym wszystkim piszesz tutaj i czego oczekujesz? Od siebie i od nas?


Jedni wchodzą tu z marszu i w szoku, nie bardzo wiedząc, o co spytać i raczej bardziej, żeby z kimś pogadać. Inni dochodzą do ściany, kiedy wszystko, co zamierzali zrobić, zawiodło i pojawiają się tu, licząc na ostatnią deskę ratunku. Ja to rozumiem, szczególnie, gdy dotyczy to osoby silnej. Nie jest łatwo, przyznać się "nie radzę sobie" komuś, kto świetnie radzi sobie na co dzień.


Jeszcze jedno...Gdyby jednak dało się zdradę okiełznać, zmień w sobie "muszę" na "mogę" i pozwól sobie na odpoczynek, czymkolwiek on dla Ciebie jest. Mniej wymagań do siebie, więcej do gamonia, coby zaburzyć nierównowagę, w której się mąż tak cudnie odnalazł smiley

Deleted_User dnia listopad 05 2015 07:04:31
Wszystkim Wam dzięki za komentarze. Znaczą dla mnie dużo wszystkie, choć może nie wszyscy zrozumieliście sens (problem pewnie w mojej składności...) Czego oczekuję? niczego. zwykłej rozmowy, spojrzenia z zewnątrz... I to dostałam - dzięki.
Kilka słów wyjaśnienia kpicielom - oczywiście, że kazałam wybierać, oczywiście, że postawiłam warunki, które on w mniejszym lub większym stopniu stara się spełnić - z tym szanowna kochanka nie była w stanie się pogodzić, chciała mnie upokorzyć i jego ukarać a poniżyła siebie, chyba nie wiedziała o mnie tak dużo jak jej się wydawałosmiley Dzięki wszystkim raz jeszcze, zawsze chętnie pogadam...

Yorik dnia listopad 05 2015 09:39:42
Kilka słów wyjaśnienia kpicielom - oczywiście, że kazałam wybierać, oczywiście, że postawiłam warunki, które on w mniejszym lub większym stopniu stara się spełnić - z tym szanowna kochanka nie była w stanie się pogodzić,

No i jakie to były warunki, z którymi kochanka nie mogła się pogodzić, a on w mniejszym stopniu starał się spełnić? Była w ciąży czy nie ?
Mało konkretnie piszesz;
A o mormonach wcale nie kpiłem, to też jakieś rozwiązanie sytuacji, po tym co napisałaś nie takie złe.. smiley

elixa dnia listopad 05 2015 17:42:05
.....żądała pieniędzy na skrobankę, mój ukochany mąż pytał mnie co ma z TYM!!! zrobić..


btw, nie doczytałam... aż się boję zapytać czy dałaś te pieniądze czy odmówiłaś?
To Twój mąż, zatem nie zaklnę.
Agula, nie dałaś meżowi okazji do wzięcia odpowiedzialności za jego czyny.
Mało tego, roztoczyłaś parasol ochronny nad kimś, kto szukał w Tobie wspólnika na wykonanie egzekucji by pozbyć się swojej odpowiedzialności.
Jeśli faktycznie uczynił Cię wspólniczką a Ty podjęłaś się tej roli -
zatem rozumiem, że wciąż nie możesz zaznać spokoju a "zwycięstwo" zawiera w sobie wiele goryczy.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info