Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 55
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,233
Najnowszy Użytkownik: Kabuz88
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdradziła mnie żona ciekawa historia
Zdradzony przez żonęWitam
Chciałbym Was serdecznie przywitać i opisać moje zdarzenie i sytuację.Na początek przed zdradą trochę opisu jak wyglądało to wcześniej. Poznałem moją żonę w 2005 roku na studiach. Ona miała faceta a ja dziewczynę. Mój związek się rozpadł ze względu na odległość a jej się rozpadał. Wkręciliśmy się oboje w pisanie itd. Ona zostawiła faceta i na koniec szkoły w roku 2006 rozpoczeliśmy nasz związek. Trwał on do roku 2013. Był to związek weekendowy i popołudnia w tygodniu. W 20013 roku w sierpniu wzieliśmy ślub i zamieszkaliśmy u jej rodziców w domu ( partet piętro). Od września 2014 staraliśmy się o dziecko. W 2015 w kwietniu żona zaszła w ciążę. W połowie czerwca jednak poroniła. W połowie lipca zabrałem ją na wakacje za granicę. Gdy wróciliśmy miała jeszcze tydzień wolnego i po tym tygodniu czyli na początku sierpnia wracała do pracy. Byliśmy zgodnym małżeństwem, bez kłótni itd. Ktoś patrzący z boku powiedziałby idealne małżeństwo i to że oboje jesteśmy ułożeni, grzeczni, mili i przyjaźni.
Teraz trochę gorzkiej prawdy. Gdy żona zaszła w ciążę w ogóle się nie cieszyła z tego dziecka. Gdy poroniła nie było po niej widać żadnego żalu. To było trochę dziwne. Przed tym wyjazdem na wakacje gdy miała wolne zaczęła znikać na miasto i nie chciała nikogo ze sobą zabierać. Było kilka takich sytuacji. To wzbudziło moje podejrzenia. Ponadto widziałem w telefonie smsy od jakieś niby koleżanki typu "czy już śpi czy go uśpiłaś hhhihih hahahah" itd. Myślałem że chodzi o siostry dziecko które jest na dole. Spisałem numer i postanowiłem zadzwonić. Odezwał się męski głos.
Postanowiłem zaczekać jak żona wróci do pracy. Gdy wróciła do pracy to po pracy obserwowałem ją. Widziałem ze do kogoś pisze ale to nie byłem ja. Wyglądało jakby chciała się umówić ale pojechała do domu. Kolejny dzień podjechałem do pracy i wyszła wcześniej i już jej nie było. A umawialiśmy się na 18 w domu. Nie było jej w pracy nie było jej w domu. Widziałem że coś śmierdzi. Zadzwoniłem powiedziała że zaraz będzie. W tle było słychać totalną ciszę. Wiedziałem już że jest u kogoś w domu. Gdy przyjechała było czuć sztuczność w rozmowach ale ściemniałem że nic nie wiem. Kolejny dzień już zatrudniłem detektywa. Na wieczór już wiedziałem że jeździ do kogoś do domu jednorodzinnego na godzinę czasu, kolejne dni to samo. Okazało się że ma kochanka. Trwało to od środy do poniedziałku. W poniedziałek wyciągnałem ją od niego z domu razem z detektywem. Tłumaczyła mi że to kolega że pije kawę itd. Była wręcz oburzona zamiast być skruszona. Wyprowadziłem się tego samego dnia do rodziców. Później zabrałem rzeczy. Jednak później postanowiłem wyciągnąc do niej rękę w sumie nie powinieniem tego robić ale nie chciałem przekreślić 8 lat chodzenia i 2 lat małżeństwa. Zaproponowałem psychologa i to że wynajmimemy mieszkanie i zamieszkamy razem tylko we dwoje. Zgodziła się. Jednak dzień przed przeprowadzką powiedziała że rezygnuje że nie kocha tak mocno jak ja że nie gwarantuje miłości do grobowej deski itd. To było około 5 tygodni od zdrady. Generalnie przez ten cały okres żona sama nie wiedziała czego chce od życia.
Po tym jak nie przyszła na stancję w kolejnym tygodniu pytała czy skreśliłem ją jako partnerkę życiową itd. Powiedziała że czuła się osaczona że ją męczyłem i atakowałem od tej zdrady. A ja chciałem to desperacko ratować. W końcu się zdenerwowałem i powiedziałem że mam dość jej niezdecydowania. Ona powiedziała że psycholog jej doradził żeby to zakończyć i żyć dalej. Więc powiedziałem że zanoszę pozew o rozwód i koniec tematu bo ja już mam dość.
W miedzyczasie z rozmów z żoną wynikało że gościa znała od 10 lat i był tylko kolegą a że od stycznia zaczęła z nim pisac ostrzej i wisiąkać dalej. Powiedziała że na koniec w lipcu połynęła i zdradziła mnie 3 razy do momentu jak ją wyciągnąłem. Teraz się zastanawiam czy to było moje dziecko w ogóle. Tłumaczyła że się jej nie podobało nasze małżeństwo bo długo pracowałem itd. Że czuła się jak kucharka i sprzątaczka a u niego czuła się kobietą. Powiedziała że docenił jej kolor paznokci i włosów i mówił jaka jest piękna. Itd. Stwiedziłem że moja żona mając 31 lat zachowuje się jak 16 latka.
Ja mam 32 lata i wiem że miała odemnie wszystko:
- dobry seks
- dwa samochody
- wycieczki zagraniczne
- przytulanie czułość
- nawet nie mówiłem jej po imieniu tylko kochanie kocurku itd.
- nigdy nia nią nawet nie krzyknąłem
- nie kłóciłem się
Dziś siedzę i zastanawiam się co robiłem nie tak. Jeszcze chciałem to ratować choć nie powinienem. Jestem po prostu w szoku. Z idealnego małżeństwa dowiedziałem się w tydzień że mam rogi, że wszystko jest nie tak, i się zastanawiam o co tu chodzi. Staramy się o dziecko a ona wsiąka z jakimś gościem.
Prośba o jakieś Wasze opinie co tu dalej robić.
Teraz miałem gdzie wrócić bo do rodziców ale za 20 lat taka akcja to bym poszedł ze śpiworem do lasu.
Panowie i Panie doradźcie mi coś. Ja nie wiedziałem ze kobieta może być tak fałszywa tak kłamać osoba najważniejsza w moim życiu której miałem zaufać do końca życia?
Wiem że to co mnie spotkało nadaje się na jakiś serial pt MODA NA SUKCES. Doradźcie mi coś Panowie bo chodzę z lekka głupi.
Komentarze
Strona 1 z 11 1 2 3 4 > >>
milord dnia wrzesień 23 2015 17:10:49
Nie wiem co napiszą ci inni, ale ja napiszę prawdę. I tak masz już przepaprane więc się mocno zastanów... Podkreśliłeś parę razy, że masz kasę. Wycieczki, samochody itd. a patrzyłeś kiedyś w lustro? Coś ci powiem... Miałem kiedyś znajomych. Inaczej. Znajomą. Normalna kobieta jakich wiele i poznała faceta. Spotykali się jakiś czas i nagle postanowili pobrać. Ponieważ należę do ludzi rac,ej bezpośrednich to ją zapytałem. I wiesz co mi odpowiedziała? >>> skoro znamy się już tyle czasu to dlaczego by nie? <<< Wstrzymaj się na razie z tym parciem na dziecko. I nie chodzi mi o to, że posiadanie dziecka jest czymś złym, ale o to, że sam napisałeś, że ona nie jest jeszcze gotowa. Wygodnie jej z tobą i nic więcej. Nie wiem co powinieneš bo wszystko co w tej chwi!i bym napisał zabrzmi dla ciebie głupio > a!e jednak zaczekaj póki sytuacja się jakoś zdecydowanie nie gibnie. A sytuacje mają to do siebie, że to robią. Nie wymuszaj rozwiązań bo dostaniesz dokładnie takie jakiich chcesz. Żona powie dokładnie to czego oczekujesz, teściowie będą też się starali jakoś wpływać. Kieruj się rozumem. Oczekujesz rad jak to przetrwać, czy jak to rozwalić? Zawsze o to pytam bo woodolejstwo mnie nie interesujesmiley

jelonek dnia wrzesień 23 2015 17:37:04
Ludzkie życie jest cudowne, a jednocześnie straszne. Ludzie cierpią nie tylko fizycznie, a jako istoty myślące częściej chyba psychicznie. Ile wokół nas dramatów, ludzkich nieszczęść, zadawanego wszem i wobec bólu. Cynizm, zakłamanie, obłuda, fałsz i zdrada osiągnęły w naszym stuleciu chyba apogeum swoich możliwości. Technika temu sprzyja. Smartfony, dostęp do internetu, kilka samochodów w każdej rodzinie, do tego praca do późna, wyjazdy integracyjne. Najważniejszym jednak czynnikiem jest moim zdaniem płytka moralność wielu ludzi. Jakiś ogólnokrajowy ostracyzm dla konserwatywnych zachowań, ośmieszanie wartości chrześcijańskich, życie na kartę rowerową i wreszcie słaba wola, giętki kręgosłup oraz brak honoru powiązany z poczuciem niskiej wartości. Mamy defiyt w postaci pochwał, podziwu, zauważenia naszego ego. To wszystko składa się na to, że jest jak jest, a będzie jeszcze gorzej.
Kto z nas wyobrażał sobie, że osoba, z którą wiązaliśmy nadzieję i przyszłość wbije nam nóż w plecy. Nie widzę tu takich. Ba, idę o zakład, że większość dałaby sobie rękę obciąć za bycie pewnym swojej drugiej połówki. Cóż miłość to zaślepienie. jakaś cholerna niemoc trzeźwego patrzenia na świat. Chcąc przychylić nieba drugiej osobie stajemy się natrętni, rezygnujemy z własnych potrzeb, pasji, wolności, z siebie. Błąd. To, że zapewniamy samochody, wakacje luksusoww życie to nie wszystko. Kobieta nie może się nudzić, nie potrafi żyć bez zaskakiwania, chce żeby było ciekawie. Miś domator zapewniający wszelkie wygody to nie samiec alfa kopulujący ze wszystkimi samicami w okolicy. To grzeczny i przewidywalny misio z brzuszkiem, pilotem od telewizora i nierzadko butelką piwa. Kobieta potrzebuje drania z którym nie będzie się nudzić. Taki typ będzie jej zapewniał atrakcje na wysokim poziomie. Nigdy nie będzie wiedziała co ją czeka, a to paradoksalnie najbardziej ją kręci. Pewnie, że są i domatorki spragnione ciepła domowego ogniska i misia w domu ale są to wyjątki potwierdzające regułę.
Cóż Ci można więc radzić sponiewierany człowieku? Ciesz się chłopie z tego co wiesz. Z tego co możesz jeszcze zrobić. Nie masz dzieci. Sytuacja idealna. Możesz zacząć wszystko od nowa. Z kim innym u boku.
Chciałbym być w Twojej sytuacji.
I tak decyzja należy do Ciebie.

Deleted_User dnia wrzesień 23 2015 17:45:51
Jakbym siebie widziała... Wszystko dla mojego Szczęścia, gotowałam co lubi, ubierałam się jak lubi, nawet poglądy polityczne miałam takie, które jemu nie przeszkadzały! smiley W wieku lat trzydziestu nauczyłam się pływać, bo on lubił pływanie! Przepływałam codziennie jezioro, ok. 1,5 km, a zimą 80 basenów dwa razy w tygodniu... Przestałam mieć ambicje zawodowe, przyjaciół przestawiłam na drugi plan... Tylko ON, wszystko tylko dla NIEGO... Kiedy dowiedziałam się o pierwszej zdradzie, myślałam że umrę... Ale to był dopiero początek umierania! smiley Zdradzał mnie z każdym garnkotłukiem, panienkami z agencji, ze wszystkim co żyje i na drzewo nie ucieka!
Nawet kiedyś jego bliski kolega, gdy dowiedział się że jego żona nie szczędzi wdzięków mojemu Szczęściu... Zaproponował mi swoisty układ;
Zawsze mu Ciebie zazdrościłem.. Zawsze zastanawiałem się co Ty w nim widzisz.. Teraz bądź ze mną, a niczego ci nie zabraknie... A moja żona niech sobie idzie do niego, nie będę płakał... I co? I nic!!! Zostałam z moim Szczęściem, żeby znosić następne kopniaki przez lata... Bo wierzyłam że moja miłość nas uratuje! smiley
Oczywiście nic z tych rzeczy... Dziś jestem sama...
Dlaczego Ci o tym piszę? Bo wkraczasz na podobną ścieżkę... Też myślisz, że kochasz tak mocno, że wystarczy za dwoje. Nie wystarczy..
Ratuj siebie, swój spokój, swoje psychiczne zdrowie i w ogóle życie. Twoja żona Cię zdradza!!! Myślisz, że jej przejdzie z wiekiem?
Z pozdrowieniami
M.

Komentarz doklejony:
Jak widzisz MODA NA SUKCES to serial całkiem z życia wzięty! smiley smiley smiley
Choć osobiście obejrzałam chyba jeden odcinek..........

jagodalesna dnia wrzesień 23 2015 18:42:41
Jednostronna nadgorliwość w miłości często kończy się porażką.
Po zdradzie jednym z ważniejszych momentów jest postawa zdradzacza. Z tego co piszesz niestety nie wynika aby Twoja żona chciała cokolwiek zmienić. Raczej jest mocno nastawiona na JA a nie na MY.
Chyba zafundowałeś jej dość wygodne życie, ale wygoda i bezgraniczne oddanie to dla niektórych za mało....

Ramirez dnia wrzesień 23 2015 18:48:02
Zagłodziłeś jej potrzeby emocjonalne, więc poszukała sobie uzupełnienia tych deficytów poza domem, w postaci czułego kochanka. Bardzo symptomatyczne cechy genezy zdrady - można rzec, że klasyk:
http://www.zdradzeni.info/forum/viewthread.php?forum_id=21&thread_id=2429&pid=63978#post_63978

Deleted_User dnia wrzesień 23 2015 18:55:53
Za klasykiem - "bo to zła kobieta była " . Nie kombinuj za wiele, nie wspominaj, nie rozważaj swojej winy. Staraj zachować swoją godność.

Nox dnia wrzesień 24 2015 08:30:54
a ja może nie na temat ale zadbaj o swój kąt.Odetnij się materialnie od niej ,zadnych kredytów,mieszkania na nią itd .Zabezpiecz się materialnie,ona zostanie u rodziców i z nią to co ,,wasze"Dziecko to nie jest plaster na głupotę.Poczytaj tu historię z małymi dziećmi w tle.Dziecko to nie tylko miłość,to nieprzespane noce,rozdrażnienie,choroby itd/kłopoty/Jeżeli dorośli mają problemy ze sobą to sprowadzanie na świat dziecka tylko je pogłębi.Dziecko staje się kartą przetargową albo trzyma przy partnerze tylko ono.Długo się spotykaliście,wypadało zrobić kolejny krok/no bo kto ją zechce?/wspólne życie i...jego proza przerosły.Był slub to kolejny krok dziecko.

Yorik dnia wrzesień 24 2015 08:58:33
Gdy żona zaszła w ciążę w ogóle się nie cieszyła z tego dziecka. Gdy poroniła nie było po niej widać żadnego żalu. To było trochę dziwne.

Trochę ?
Teraz się zastanawiam czy to było moje dziecko w ogóle.

Poronienie rozwiązało jej duży problem. nie było wspomagane?
A skąd wiesz, że poroniła ? Nie była to czasami wersja dla Ciebie?

Niestety kobiety są bardzo bezwzględne w tych sprawach.
Trzy opcje.
1. Nie chciała mieć dziecka z facetem, którego nie kocha, bo chciała by z innym. Dziecko z Tobą to też nieodwracalna decyzja związania się z Tobą, trudniej odejść.
2. Dziecko było tego gościa. Gdyby została z Tobą z jakichś przyczyn, prędzej czy później mogło się wszystko wydać.
3. Nie wiedziała czyje to dziecko, więc nie wiedziała co robić;


tomihigh dnia wrzesień 25 2015 09:05:52
Poczytałem wasze opinie itd. Dużo w tym prawdy wiem o tym. Słuchajcie zdrada zdradą ale mnie przeraziło to co zobaczyłem dalej. Myślałem że wyciągnę żonę od kochanka z domu która spuści głowę na dół i będzie skruszona. Tak się nie stało zobaczyłem wręcz oburzenie.
Przez 6 tygodni zobaczyłem żonę jakiej nie znałem:
- żonę która twierdzi że w momencie wykrycia zdrady jej ulżyło. Bo męczyło ją podwójne życie i miała już tego dość i nie wiedziała co zrobić.
- żonę która twierdzi że już nie kocha że jej uczucie jest małe i nie takie jak moje do niej
- żonę która twierdzi że sama nie wie co ona chce od życia
- żonę która twierdzi że nie nadaje się na żonę i matkę
- żonę która nie ma instynktu macierzyńskiego
- żonę która twierdzi że może być sama i znajdzie sobie najwyżej faceta na bzykanie
- żonę która twierdzi że jak ją zostawie to pójdzie do kochanka z rozsądku żeby nie być sama ( on ma dziecko i żonę która z nim nie siedzi)
- żonę która twierdzi że zgadzała się na wszystko i przytakiwała. Ale nie powiedziała nic że jej coś nie pasuje i żeby coś zmienić.
- żonę która od pół roku pisała i spotykała się z gościem na kawki psując i niszcząc swoją miłość i uczucie do mnie do reszty
- żonę która kłamała perfidnie
- żonę która z jednej strony kombinowała z kochankiem a z drugiej planowała dziecko twierdząc że ono uleczy nasze relacje
- żonę która nie potrafiła porozmawiać ze mną a rozmawiała z jakimś typem
- żonę która się okazało nie wyraża uczuć i emocji
- żonę która nigdy nie powiedziała pierwsza kocham Cię
- żonę dla której były ważne przedmioty meble i obrazki na ścianach a nie człowiek
- żonę która nikogo nie lubi żadnych ludzi żadnych dzieci itd.
- żonę która oszukiwała grając zadowoloną i normalną kobietę jak gdyby nigdy nic się nie stało
Panowie i Panie to mnie przeraziło najbardziej. Jak tak można żyć i kłamać i udawać. Czy nie lepiej usiąść i porozmawiać? Ale rozmowy żony ograniczały się do opowiadania o pracy i tym co się tam dzieje. A jak usiadły z siostrą to już tylko o tym we dwie gdyż pracują w tej samej korporacji. Zabrakło szczerej rozmowy to raz. Uważam też że moja żona jest osobą która może się nudzi facetem i musi mieć nowego szuka nowości. Tak to mi wygląda na dzień dzisiejszy. Ja sobie odpuściłem ale tak myślę że jakbym to uratował to jak żyć z taką osobą która po 1,5 roku się znudziła. To co by było po 20-30 latach małżeństwa? Co wtedy? Jak taka osoba chce przeżyć starość z kimś u boku. Tą osobę nie fascynuje nic, ani góry, ani morze, nic na niej nie robi żadnego wrażenia. W zoo może obejrzeć zwierzęta i powie no co to tylko zwierzęta. To mnie przeraża to osoba lecąca przez życie płyciutko po powierzchni. Zero pasji zero hobby nic po prostu nic. Może teraz mi coś ktoś ciekawego napisze.

milord dnia wrzesień 25 2015 11:04:57
Masz tylko trzy wyjścia. Zostawić sprawy samym sobie i przestać kompletnie sypiać z żoną, rozwieść się walcząc o to by rozpad był z jej wyłącznej winy, lub... Kupić sobie psa, który przynajmniej będzie cię szanował za pełną michę i dach nad głową... Coś ci powiem i na pewno ci się to nie spodoba. Jak kobieta zaczyna cię darzyć uczuciem to zawsze na jakiś czas. Czasami do śmierci. Ale jak przestaje cię tym uczuciem darzyć to już na zawsze.

Strona 1 z 11 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Moja historia
niekończąca się historia
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
po 35 latach - mąż się zakochał (nie we mnie)
Mąż zdradził drugi raz
Historia jak każda inna...
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Narzeczona mnie zdradzila
Mąż zdradzał mnie z innymi mężczyznami.
Oszukuje mnie czy może już zdradza?
moja historia
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Podejrzenie zdrady
Byłem szczęśliwy
I co dalej...
Nie śpij, bo Cię okr...
Jak z tym skończyć
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Bezradna
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

isteata
06/10 22:27
Jeśli ktoś stosuje aż tak mocne zabezpieczenia (linie papilarne + hasło i nie jest szpiegiem z KGB czy CIA), to wszystko jasne, że ma wiele do ukrycia przed partnerem.

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info