

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
Julianaempat... | 00:54:43 |
#
poczciwy | 01:13:16 |
Crusoe | 13:22:46 |
milyfacet | 15:30:50 |
Macen | 16:08:26 |

witajcie,
Każdemu kto byłby w mojej sytuacji poradziłabym to samo- rozwiedź się! Ale nie jest łatwo podjąć taką decyzję zwłaszcza jeżeli nadal się coś czuje do tej drugiej osoby. Może nie jest to już tak silne jak wcześniej, ale.... .Zacznijmy od początku. Mojego męża poznałam 4 lata temu, od samego początku znajdowałam u niego jakieś karteczki z numerami telefonu, ale zawsze miał jakąś wymówkę. Zaczęłam szperać i znalazłam dość dużo informacji, które potwierdziły zdrady. Nie z jedną, ale z wieloma kobietami. Dodam, że jestem bardzo atrakcyjną kobietą i mam dość duże powodzenie u mężczyzn i nigdy nie myślałam, że zdrada spotka właśnie mnie. Zaczął mnie błagać żebym nie odchodziłamr30; no i nie odeszłam. Wszystko układało się dość dobrzer30; wzięliśmy ślub-niby planowaliśmy go już wcześniej, ale musieliśmy przyspieszyć bo byłam w ciąży. Na trzeci dzień po ślubie dowiedziałam się, że znów zdradzał mnie przed ślubem, tym razem z 40 letnią kobietą, rozwódką, która ma 20 letniego syna. Zadzwoniłam do niej, a ona powiedział mi, że on wcale nie chciał się ze mną żenić, tylko rodzice na niego naciskali. Znów zaczął mnie błagać, a ja znów się zgodziłam. Urodziło nam się dziecko, w 28 dniu życia zachorowała na zapalenie opon mózgowych, dostała sepię- i mało co tego nie przeżyła. 6 tygodni byłam z nią w Centrum Zdrowia Dziecka. On do nas codziennie przyjeżdżał. Po powrocie, dokładnie 7 dni jak już byliśmy razem w domu miałam telefon z policji, że mój mąż został aresztowany. Mój mąż był funkcjonariuszem i podczas służby uprawiał seks z przydrożną prostytutką, która oskarżyła go o gwałt. Nie wiem czy to zrobił czy nie, on tłumaczy to tak, że zobaczyła mundur i chciała wyłudzić od niego pieniądze. Dokładnie 2 lata nie mieszkamy już razem. Ja z córeczką mieszkam u swoich, a on u swoich rodziców. Zdradzić już mnie nie zdradzi- mówi że miał nauczkę do końca życia- nie wiem czy to prawda. Ciągle powtarza, że jesteśmy dla niego najważniejsze, ale wcale tego nie okazuje. Przyjeżdża do nas na 1,5-2 godziny dziennie. Codziennie mu mówię, że spędza z małą za mało czasu, żeby przyjeżdżał na dłużej, a on odpowiada że musi zrobić to, musi pomóc tacie itp. Itdr30; Ostatnio wykrzyczał, że na nic nie ma czasu bo ciągle musi do nas przyjeżdżać. On chce żebyśmy znów zamieszkali razem, ale się boję, że ja znów zaufam, a on znów nas zranir30;. Takie życie w zawieszeniu to nie życie, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, zwłaszcza że on będzie mi robił duże problemy, a ja mam już dosyć użerania się. Chcę mieć w końcu spokój.
Odpieprz się od tego faceta, jeśli, choć trochę, czujesz się odpowiedzialna, już nawet nie za swoje życie, ale za życie córki.
Nie właź ponownie w to bagno. Bo nigdy nie będziesz szczęśliwa.
Nie słuchaj swoich emocji; one są chore. Rozwiedź się z tym czymś i staraj, jak najszybciej, zapomnieć. A jak to zrobisz, Bogu dziękuj za oświecenie. I ocalenie.
Wycięłam i wrzuciłam do śmietnika coś, co moim zdaniem raczej obraża niż ma pomóc.
JW
Cytat
znalazłam dość dużo informacji, które potwierdziły zdrady. Nie z jedną, ale z wieloma kobietami. (...)
Dodam, że jestem bardzo atrakcyjną kobietą i mam dość duże powodzenie u mężczyzn i nigdy nie myślałam, że zdrada spotka właśnie mnie. (...)
zdradzał mnie przed ślubem, tym razem z 40 letnią kobietą, rozwódką, która ma 20 letniego syna. (...)
Urodziło nam się dziecko, w 28 dniu życia zachorowała na zapalenie opon mózgowych, dostała sepsę- i mało co tego nie przeżyła. (...)
Mój mąż był funkcjonariuszem i podczas służby uprawiał seks z przydrożną prostytutką, która oskarżyła go o gwałt. (...)
Ciągle powtarza, że jesteśmy dla niego najważniejsze, ale wcale tego nie okazuje. Przyjeżdża do nas na 1,5-2 godziny dziennie. Codziennie mu mówię, że spędza z małą za mało czasu (...)
:rozpacz
Jeśli mąż jest funkcjonariuszem, to liczymy: 1 godzina na dojazd do pracy, 8 godzin w robocie, 1 godzina na powrót = razem 10 godzin. Przyjazd do Ciebie to 2 godziny - razem 12. 8 godzin na sen to 20. Czyli na życie zostają mu 4 godziny. Szału nie ma - teoretycznie o taki czas mógłby maksymalnie wydłużyć spotkania z Wami.
Mąż jest facetem, dla którego seks to taka sama łatwo dostępna przyjemność, jak dla innych dobre jedzenie w knajpie czy kino. Jedyna bariera jaka powstrzymywałaby go przed zawieraniem przygodnych łóżkowych znajomości jest marna: konspiracja, by czasem żona się o tym nie dowiedziała - bo nie lubi tego hałasu, jaki jest po wykryciu skoku na bok.
Jego natury raczej się już nie zmieni na lepsze - za to Ty będziesz coraz bardziej się w tym miotać.
Pojawi się kolejne dziecko, trochę przytyjesz, przekroczysz kolejne etapy kobiecego wieku, będziesz się starzeć, a w nim nie będzie niczego, co go powstrzymywać będzie przed korzystaniem z młodych chętnych. Nawet, jeśli będą to przydrożne tirówki, które są zawsze zgwałcone, gdy ktoś im za usługę nie zamierza zapłacić :rozpacz
Tu jest sporo dziewczyn na zetce, które są po rozwodach z funkcjonariuszami. To trochę jednak wpływa na psyche faceta. Funkcjonariusz to trudny przeciwnik, więc nie dziwię się, że masz opory przed podjęciem kroków ku rozwodowi. Jako alternatywę masz to co masz, bo trudno to nazwać rodziną. Możesz się oszukiwać, że będziesz jego jedyną panią w łóżku, że będzie wierny na wieki - ale prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest małe. Owszem, zdarzają się przypadki, kiedy młodość lubiła się wyszumieć i zaliczała hektary chętnych dziewcząt - a potem wybiera sobie tę jedyną i żyje w znormalizowanym świecie, ale to są wyjątki. Sama musisz ocenić, czy trafił Ci się wyjątkowy mężczyzna, któremu będziesz mogła zaufać. A latka lecą, jak się będziesz tak dalej zastanawiała.
Z drugiej strony, możesz sięgnąć po pozew i uzyskać rozwód, ustalić alimenty na małą - i.... mimo swojej atrakcyjności, może się okazać, że lecą na Ciebie już jakieś śliwki robaczywki, poprzebierane, poodrzucane... i wcale nie musi być lepiej. Kolejne dziecko z innym, a kolejne z innym... świat zna takie przypadki.
Zdaj się więc na kobiecy instynkt... bo cóż więcej można tu doradzić?!
Cytat
O jakich problemach myślisz?
Skoro użerasz się obecnie, jak piszesz, jak chcesz to zmienić nicnierobieniem? Pytasz "rozwód czy nie". Ja pytam czy chcesz mieć ten spokój naprawdę czy tylko szukasz potwierdzenia, że mąż się zmienił i warto mu dać szansę.
Odpowiedz sobie, czym dla Ciebie jest ten spokój, a będziesz wiedzieć, co dalej.
Jedno jest pewne: życie w rozkroku (ni to mąż, ni nie mąż) nigdy nie da Ci poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji...
Komentarz doklejony:
lub proszę w google wpisać " związek z policjantem " i na Kafeterii poczytać , ich żony opisują jak mają w domu z nimi
Komentarz doklejony:
jaki był wynik oskarżenia o gwałt?piszesz że nie wiesz czy to zrobił.
Cytat
Tak czytam co napisałaś w swojej historii i skupiłam się nad przytoczonym cytatem.
Wiedziałaś znacznie wcześniej z kim masz do czynienia, wiesz dalej że jego drugie ja dalej ma się dobrze, więc co Cię do niego tak ciągnie? Jakaż to miłość? Aż tak ślepa? "Użerałaś się" tak długo że "jeszcze jeden dzień dłużej" nie powinien zrobić różnicy. Zakończ tak mocno chory związek.
Nazwisko wycięłam - patrz regulamin
JW