Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 51
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Co robic dalej
Zdradzona przez mężaNazywam sie Kasia, kiedys zagladalam tu z ciekawosci, myslalam, ze mnie to nigdy nie dotknie, myslalam ze to sie dzieje tylko w zwiazkach, ktore maja problemy...ale czy zdrada emocjonalna to zdrada? Jesli nie, to czemu tak boli iczemu sie tak katuje? Jestem z mezem 11 lat, ale 8 lat po slubie, mamy coreczke 5 letnia, maz ja uwielbia, jest super ojcem. Dla mnie byl od poczatku dobry, wspieral na kazdym kroku, mam swoja historie, dziewczyna po przejsciach w domu rodzinnych, z proba gwaltu, plus swiadek samobojstwa - zawsze byl dla mnie. Ja nigdy nie musialam byc, on zawsze byl tym supermenem w naszym zwiazku. Ostatnie tygodnie, sielanka, nigdy nie bylam tak szczesliwa, seks nieziemski, przytulanie, buziaczki...zakochalam sie w nim na nowo, moglam przenosic gory. Dzien wczesniej 16 czerwca, porobil duzo w ogrodzie, zrobil to na co ja nie mialam czasu, sily...17 czerwca powiedzialam do niego tulac sie ze jest wspanialym mezem, ze go kocham...a on do mnie ze sie zauroczyl, ze sobie z tym ni radzi, byl jak w goraczce, z jednejs trony mowil, ze mnie kocha ale jak o niej mowil to plonal....mowil ze musi z tym walczyc aby nie zrobic glupoty....Dziewczyna jest mlodsza od niego o 10 lat, on ma 32 lata...jest wysoki, szczuply, zadbany...dobry i poczciwy...ale zwariowal na jej punkcie, pracuja razem...niby mowi, ze mnie kocha, ze jestem najwaznioejsza, ze wybral...ale ona cos mu powiedziala, on nie chce mi powiedziec co....mowi ze maja niedokonczona rozmowe...ja odchodz od zmyslow...czuje sie zdradzona...laczy go jakas wiez z ta dziewczyna...mnie juz ma dosc...bo ciagle pytam, ciagne za jezyk...boje sie...kurde kocham go za mocno...przeraza mnie to co mogl w niej zobaczyc...ja nie jestm idealna...nie jestem brzydka ale mam 32 lata...w zyciu nie wygram z mlodsza...jednego dnia mu ufam, drugiego mi wszystko jedno, a trzeciego dnia rozdzieram szaty...jak sobie radzic kiedy on idzie do pracy?jak wierzyc ze nic ich nie polaczy...skoro cos zaiskrzylo:(nie wierze w przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna....teraz jest weekend...jest w domu, nigdy nie byl typem babiarza....zawsze rozsadny...staly...ale w pon idzie do pracy do niej, bo wiem jak wyglada...ladna, szczupla, wielkie oczy, pelne usta...a ja....mecze sie, nie jem, zmuszma sie do jedzenia...po 1 kanapce wymiotowac mi sie chce, schudlam...nie moge spac...placze...czuje sie jakbym stracila cos waznego...on mowi ze przesadzam..a ja czuje ze ona jest miedzy nami i ta ich tajemnica....pomozcie bo nie go meczyc, chce sie uporac byc silna...z rana jestem, a pozniej szaleje:(
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia lipiec 04 2015 08:48:48
ale czy zdrada emocjonalna to zdrada?

To zależy od Twojej definicji zdrady i w sumie od tego, jak dużo rozumiesz, czym są konsekwencje, kiedy wszystkie myśli, pragnienia, plany dotyczą nie Ciebie, a innej osoby.
Druga rzecz...Nie wiesz z czym naprawdę masz do czynienia, bo dostałaś ochłap informacji na odczepnego. Nie wiesz więc czy zdrada jest już fizycznie skonsumowana.
Powiem tak, uległością i biernym oczekiwaniem nic nie zmienisz w kierunku, w jakim chcesz...Skoro czytasz od jakiegoś czasu to forum, powinnaś wiedzieć, że jedynie radykalna zimna woda na płonący łeb może pomóc...

niby mowi, ze mnie kocha, ze jestem najwaznioejsza, ze wybral...ale ona cos mu powiedziala, on nie chce mi powiedziec co....mowi ze maja niedokonczona rozmowe...


Dziewczyna nie określiła się jasno czy chce Twojego męża?
Dziewczyna ma partnera i patrz jw.?
Dziewczyna jest w ciąży lub obawia się, że jest w ciąży?
Dziewczyna go szantażuje "żona się dowie, jeśli nie..."?
Ktoś go szantażuje jw?

Twój mąż przygotowuje grunt na:
- ewentualne zmiany, w razie, gdyby się dziewczę zdecydowało
- gdyby dziewczę rzeczywiście było w ciąży lub spełniło groźbę szantażu
- gdyby ktoś Cię poinformował (lepiej, żebyś dowiedziała się od niego w jego wersji).
No, zagubił się misio, nie chciał, nie planował, samo wyszło smiley

Gdyby jednak dziewczę się wzięło i rozmyśliło lub w ciąży nie było lub też szantaż załatwiony obopólną korzyścią i mąż "wybierze" smiley Ciebie, nogi będziesz mu całować, jak wróci. Durne to zachowanie "prawdomównego" męża, ale w tym szaleństwie może być metoda: oswoi Cię z myślą, że odchodzi/wyprzedzi nowinę o romansie lub ciąży, którą za chwilę może byś otrzymała od niuni lub postronnej osoby/zyska wdzięczną, że wrócił żonę i jeśli kiedykolwiek "sprawiałaś mu kłopoty" od jutra będziesz uległą owieczką smiley
Przestań drzeć włosy z głowy, a zacznij logicznie myśleć, obserwować, szukać dowodów na to, że prawda jest znacznie bardziej zaawansowana, niż Ci sprzedał (nie sądzę, że to tylko ckliwe westchnięcia i trzymanie się za rączki) i pozbądź się naiwności. Teraz nie jest moment na szaleństwo, ale mobilizację, nie na łzy, a twarde postanowienia...

Ramirez dnia lipiec 04 2015 10:18:36
Facet to maszyna prosta. W jednym imperatyw genetyczny zadziała silniej w kierunku na masowe rozmnażanie się, w innym mniej. To co dotyka męża, to być może fascynacja genetyczna. To że ona jest młodsza nie zawsze ma znaczenie, choć jest wpisany w naszą podświadomość genetycznie - młodsza kobieta to najmniej skaz genetycznych u potomstwa, więc gdy jest wybór, wybieramy młodsze. Jego automat w podświadomości miota nim, że z tą kobietą miałby fajne zdrowe dzieci. Jego umysł może się nawet przed tym buntować, ale z podświadomością trudno jest walczyć. A jeśli w dodatku jej młoda biologia mówi jej to samo i jest to hienka, to już jest problem, jak ocalić rodzinę.

Tak jak wspomniałem wyżej, facet to maszyna prosta. Jego pragnienie kobiety w zależności od stanu zdrowia i kondycji, zależy od produkcji hormonalnej. Kiedyś podobno w latach 60-tych, w wojsku sypali taki pierwiastek - brom, do herbaty, by wojsko nie uciekało z koszar szukać kobiet. ;-)

Kobieta ma jednak szansę dużo prostszą. On musi mieć teraz nadmiar seksu. Wieczorem musisz go zmęczyć, również rano przed wyjściem do pracy koniecznie. Jeśli nie jest typem samca, co to może co godzinę, to taka kuracja obniży w nim poziom hormonów, które nakazują nam samorealizację i powielanie genów. Jego podświadomość dostaje informację - chłopie, przystopuj z tym seksem, bo się wykończysz... smiley

Więc jak w domu będzie miał za dużo, to chęć na kolejny seks w pracy z inną - na pewno będzie mniejsza.

Natomiast życie w poczuciu zagrożenia, to nie jest życie - tym bardziej, że wiesz o tym co dręczy męża. Jedyne rozwiązanie, nawet kosztem statusu majątkowego - on musi zmienić pracę. Wypowiedzenie, i niech szuka innej roboty, choćby na śmieciarcie, ale byle daleko od zagrożenia. Gdy jest groźnie - lepiej rzucić wszystko, pracę, zamienić mieszkanie i nawet przeprowadzić się do innego miasta. Tyle, że jeśli tak łatwo ulega takim męskim fascynacjom - za chwilę może się to wszystko powtórzyć.
On musi sam dojrzeć.
Dojrzeć do tego, że zmiana która go kusi nie jest dla niego czymś, co może uczynić go bardziej szczęśliwym. Tym bardziej, że gdy ta młodsza wie, że rozbija rodzinę, to jest to hiena, takie wielkie nic, "kobieta, której łono pali później jak ogień".

Z drugiej strony - sama dla siebie musisz poradzić sobie z tym, że żyjesz non stop w polu nieustannej genetycznej konkurencji. Całość jest zaprogramowana na posiadanie najlepszego potomstwa, więc gdy temu ulegamy - eksperymentujemy, a świat jest tak urządzony, że te eksperymenty często kończą się tragediami.

Deleted_User dnia lipiec 04 2015 10:23:06
Cześć Kasia,
Co ja robiłam w takich sytuacjach? Oczywiście, też myślalam, że to niewinne telefony czy spotkania. Moja reakcja była jednoznaczna. Rozpierniczyć całą tę ich zasraną tajemnicę! A, więc, od razu dzwoniłam do delikwentki, a z jedną się spotkałam. To było w sklepie odzieżowym, była sprzedawczynią. Zapytałam, czy ma coś dla mojego męża. Odpowiedziała: nie znam pani męża. Ja na to: zna go pani; jeździ czarnym volvo. I jeszcze jakieś dwa zdania konkretne dodalam. Widok durnej, bezcenny. I skończyło się babci sranie. Kiedy idiotki widzą przed sobą żonę, szybko mijają im amory.Teraz wiem, że, gada, trzeba było pogonić dawno...
Ale u Ciebie, to troszkę inna sytuacja. To chyba pierwsza jego od(j)ebka. I, oby, ostatnia.
Więc, nie becz. Weź się w garść. I działaj. Opowiedz mężowi, co zrobisz. Że wniesiesz pozew o rozwód, ustalisz dni wizyt z małą, ustalisz alimenty.
Nie bój się. Niech to chłopisko bąbnie na to zauroczone duupsko! To zaraz mu przejdzie ta pseudo miłość! Spotkaj się z tą pindą. Nie bój się. Powiedz, niech go bierze! Niech zamieszka u niej. Niech Ci da adres, to prześlesz jego rzeczy. Powiedz, że ma mu dokupić trochę majtek, bo sporo ma już dziurawych. Wywal jej jeszcze trochę słabości Twojego niewiernego. Uświadom, co do jego obowiązków odnośnie córki, wspomnij o wysokich alimentach, zafrasuj, jak on sobie finansowo poradzi... Mówię: obnaż ich tajemnicę!
Płacz nic nie da. Musisz się wkurzyć! Nie bój się! Za chwilę będziesz go miała z powrotem.
JakichWiele pisze o możliwej ciąży. Jeśli tak jest, to odpuść.
I zacznij układać życie bez niego. Bo to dziecko zawsze was będzie dzielić.
Na razie emocje do kieszeni i zimna kalkulacja!
Jesteśmy z Tobą!

Deleted_User dnia lipiec 04 2015 10:29:57
bardzo ostre cięcie , naprawdę ostre , dla otrzeżwienia jego rozumku który teraz przysłoniła mu głupota , przestań płakać weź sie w garść zacznij logicznie myśleć jak mówi autorka wyżej ( J.W. ) , stań mocno na nogach , spakuj mu walizki i wyp... za drzwi , jak się będzie dobijał to wytłumacz mu wszystko , bez awantury , ale z bardzo silnym naciskiem że nie życzysz sobie takich sytuacji , bo twojemu faciowi teraz odjęło rozum i nie myśli logicznie , jakieś uczucie zapłonęło i nic nie pozwoli mu na to aby go opuściło w najbliższym czasie , a może być podsycane przez tą młoda lafiryndkę , więc ty tez zawalcz o swoją rodzinę , niestety twój mąż teraz jest bez rozumu i to ty musisz myśleć za was oboje , więc jeżeli już wytłumaczysz mu swoję wątpliwości oraz jaką krzywdę ci wyrządza , chociaż nie wierzę że on to pojmie , to zażądaj zmiany pracy przez niego , bo jak się to rozwinie to marny wasz los , a zwłaszcza twój ,

więc do roboty póki nie jest za późno

Komentarz doklejony:
Avenious - bardzo dobrze smiley)))))) , tak ma być ostro i bez skrupułów , kubeł zimnej wody na łeb ma go otrzeźwić , żona , córka w domu a jemu amory w głupim łebie

elixa dnia lipiec 04 2015 11:36:19
Kasiu, weź się ogarnij i nie wpadaj w panikę, nie ma powodu jeszcze.
Piszesz przecież że wasz związek przez lata był silny i stabilny.
Przede wszystkim napisz coś więcej, jak się sytuacja rozwija?
Na razie głównie dzielisz się swoimi lękami, trudno na ich podstawie wyciągnąć wnioski.
Jakieś fakty są potrzebne by coś sensownego Ci doradzić .
Póki co, biorąc pod uwagę to co napisałaś, każda rada będzie jak wróżenie z fusów.

Ramirez dnia lipiec 04 2015 13:02:26
Odwiedziny w miejscu pracy tej hieny to całkiem dobry pomysł. Ja bym z nią pogadał, ale na spotkanie przyniósłbym najbardziej znoszone brudne jego majtki z brązem, z propozycją, by nauczyła się je dobrze prać.

Ona raz że za chwilę będzie miała problem, co z nimi zrobić - wrzuci do kosza obok, to dalej tam będą.... smiley

Dwa, że wpiszemy jej do głowy dość silne skojarzenie tego faceta z brudnymi gaciami.

A trzy - mąż straci samcze pióra - on przed sobą będzie się wstydził tych brudnych gaci, a to ten wstyd męska psychika trudno przełamuje. Taka terapia szokowa wobec hieny... którą kiedyś nazywano magią.

Spora część zdrad ma miejsce, bo hienka słyszy bajer: żona mnie nie rozumie, już od dawna ze sobą nie śpimy, ona ma kogoś, itd.. Uświadomienie niektórym z tych mniej agresywnych hien, że żona istnieje i jej na mężu zależy - to pierwszy sygnał, że lekko nie będzie. Są co prawda hieny - zadaniowe, którym zaraz się będzie wydawało, że co to ja go nie uwiodę, nie będzie mój? - ale to mniejszy odsetek od tych, którym się wydaje, że nic złego nie robią. One co prawda potrafią sobie wszystko uzasadnić stwierdzeniem: "mam prawo do szczęścia" - ale nie wszystkie są aż tak podłe na szczęście. Walcz nie poprzez ucieczkę w cierpienie - ale poprzez działanie. Nawet przez sekundę nie wahaj się, że to nie wypada, że ktoś będzie to komentował, itd.. Masz prawo walczyć o swoją rodzinę.

lolik dnia lipiec 04 2015 13:18:36
Kasia może jeszcze nic straconego, może uda się nawrócić oszołoma na dobrą drogę, ale musisz dzialać. Nie możesz siedzieć bezczynnie i lamentować!
Zgadzam się w 100% z Avenious idź i z nią porozmawiaj ,ale ostro!
A jego spakuj i niech się wyprowadzi może wtedy wróci mu rozum.
Jak nic nie zrobisz to jeszcze dlugo będziecie tkwić w takim zawieszeniu, a na pewno nie jest to dobre dla Twojego zdrowia.
Dla niego jest to sytuacja komfortowa w domu usłużna żonka, a w pracy kochanka.
Zgodzę się również z Jakich Wiele, że mąż na coś Cie przygotowuje ( może na odejście?)

Deleted_User dnia lipiec 04 2015 14:06:44
Zrobisz jak zechcesz... Tylko COŚ już się stało... Twój mąż zauroczył się, ma w głowie obraz innej kobiety, myśli o niej, ma z nią swoje tajemnice... To bardzo poważna sprawa. Musisz działać rozważnie... Możesz popełnić mały błąd i nieszczęście gotowe. Jeśli zbyt ostro rozegrasz sytuację z tą pania, to będziesz już na zawsze jawiła się mężowi, jako zolza, bezwzględna intrygantka, która nie cofnie się przed niczym, aby pozbawić go szczęścia. Bo ta tupeciara jawi mu się teraz jako siódmy cud świata, bożyszcze do którego zaraz zacznie się modlić!!
Moim zdaniem TYLKO SPOKÓJ!!! Zadbaj o siebie, uspokój się i wyluzuj. Dobry seks z mężem, miła atmosfera w domu.. Może spróbuj zorganizować jakiś wyjazd, może jakieś wspólne wakacje? Twój mąż sam musi zdać sobie sprawę co straci, jeśli wpakuje się w coś poza domem. Sam musi do tego dojrzeć i sam przejrzeć na oczy. Może jakaś rozmowa z kimś, kto ma u niego autorytet? Naprawdę musisz postępować rozważnie. Oraz niestety licz się z najgorszym...
Z pozdrowieniami
M.

Komentarz doklejony:
Zawsze trzeba zachować klasę. Nawet jeśli stanie się to najgorsze i kobieta musi pogodzić się z porażką, to jest coś czego nikt jej nie zabierze; honor.

Ramirez dnia lipiec 04 2015 15:16:28
Moim zdaniem TYLKO SPOKÓJ!!! Zadbaj o siebie, uspokój się i wyluzuj. Dobry seks z mężem, miła atmosfera w domu.. Może spróbuj zorganizować jakiś wyjazd, może jakieś wspólne wakacje? Twój mąż sam musi zdać sobie sprawę co straci, jeśli wpakuje się w coś poza domem. Sam musi do tego dojrzeć i sam przejrzeć na oczy.


Moim zdaniem, jako starszego tu faceta - taka strategia na nas zupełnie nie działa. W sztukach walki, jeśli ktoś chce mnie uderzyć, to jest dobrym pomysłem zachować zimny spokój - ale on błyskawicznie musi doznać szoku z bólu, a szok pojawia się, gdy łamię mu rękę, szczenę, wybijam zęby, wyrywam jądra, itd... - a nie pokornie pozwalam nakładać kolejne krowie lapsze na głowę. Spokój nie może być skojarzony z nic nie robieniem...

Twój mąż wie już od dawna jaką ma żonę - nic mu nie trzeba udowadniać na siłę, nie zmienisz tej opinii w jeden romantyczny wieczór, siebie możesz taką iluzją nakarmić, ale nie męża.

Namówić męża na rozmowę z autorytetem? Może zadziałać w kwestii kupowania wędek - autorytet nie może się wtedy pomylić i proponować jakiegoś G bo się skompromituje i przestanie być autorytetem, ale nie w kwestii młodej chętnej na seks samicy. To tak, jakby próbował namówić go na to, by mając na pustyni przed sobą lodówkę z zimnym piwem, jej nie otwierał i nie korzystał. To mąż sam musi sam podjąć tę decyzję - autorytet akurat w takich kwestiach na nas nie działa - tu jest inaczej jak u dziewczyn, które lubią w sprawach sercowych radzić się koleżanek i wiele konsultować. W sprawach "sercowych" nie uznajemy konsultacji.

Jeżeli w głowie męża pojawiła się wątpliwość, czy z tą hienką nie będzie bardziej szczęśliwy niż z rodziną - to nie możesz pozwolić mu na długą medytację w tej materii. Ale też nie wyrzucaj go z domu, bo ktoś chętnie może go przygarnie i przytuli. Zostawisz w domu i każdego dnia zaliczy wypominki - w końcu też będzie miał dosyć i odejdzie tam gdzie postawią mu pomnik jego wspaniałości.

Najgorszym rozwiązaniem jest brak działania, pozwolenie mu, by miał czas na zastanawianie się, gdzie mu będzie lepiej. Choćbyś miała ręce łamać - masz nie płakać w kącie, ale działać - bo walczysz o swoją rodzinę.

Czujesz ból w sercu, że on ma teraz jakieś dylematy?! Akurat trafił na taką, co mu się spodobała. Pech, że w zasięgu - a nie na ekranie telewizora. Gdyby to była jakaś aktorka czy dziewczyna z Playboy'a - myślisz, że nie spodobałaby mu się? Tak samo - ale byłaby poza jego polem działania. Że nie przeleciałaby w nim myśl przez chwilę, że fajnie by było ją...#### ?! Zdrada emocjonalna... he, he... zapomnij! Czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal.... Wolisz taką dziecięcą iluzję?

Więc tak samo - ogranicz mu pole działania - przepłosz młodą samiczkę, choćbyś musiała jego brudne majty założyć jej na głowę, a gamoń ma iść po rozum do głowy... sam.

My, samce - w ten sposób budujemy w sobie szacunek, bo okazujesz, że nie jesteś słabą i ciapowatą - ale silną dziewczyną, której na nas w dodatku zależy.
I nie masz co się nad sobą rozczulać - fajnych samców jest mało, jak masz jednego dla siebie, to go nie oddawaj - nie czuj krzywdy, że coś mitycznego Ci ubyło, że coś się skończyło, że jest jakaś bzdurna zdrada "emocjonalna"... - czas dorastania do brutalnego życia nadszedł. Czas dominacji w świecie pełnym konkurencji, albo poddania się.

Deleted_User dnia lipiec 04 2015 15:52:18
Ramirez świetnie sobie radzisz ostatnio w kwestii amatorskich badań biologiczno- genetycznych, pełny szacun!! Zwłaszcza porównywanie facetow do samców mnie rozwala! smiley Tylko nie zapominaj, że my kobiety (wg. Twoich ustaleń --- samice), też trochę wiemy o męskiej psychice. Idąc dalej tym tropem Twojego rozumowania, oraz bezdyskusyjnego podawania aksjomatu, że facet to bardzo proste stworzenie, może wiemy nawet więcej o was niż wy sami o sobie wiecie. Otóż nie da się samca zatrzymać przy sobie na silę!! Jeżeli samica straciła na uroku, a domek jawi mu się jako smętna i pozbawiona atrakcyjności jaskinia, to umarł w butach! Wyjścia dla samicy są dwa; Albo zwiększy swoją atrakcyjność i zauroczy samca powtórnie (wcale nierzadkie przypadki!) Albo pozwoli mu zauważyć, że ta druga samica, mimo swej atrakcyjności (nowości), wcale nie posiada niczego takiego, czego ta pierwsza nie miała. Często nawet tej jaskini nie posiada i jeść to raczej ona by chciała dostać, niż sama pod nos samcowi coś postawić. Działa, bo osobiscie znam taki przypadek. Wyjście trzecie.. Które z taką łatwością podpowiadasz... Zagrożona samica bierze do ręki obuch i bez miłosierdzia wali po łbie samca i zainteresowaną nim głodną samiczke... Może zadziałać, nie twierdzę że nie... Tylko na krótko albo wcale. Biorąc pod uwagę, że takich głodnych samiczek w stadzie jest wiele... A samiec już wie, ze jego Slubna to raczej dobry, napakowany wojak niż ubrana w powab kobietka. Jaki facet będzie zachwycony seksem z wojakiem? A tam przecież, gdzies obok tyle atrakcyjnych, ponętnych, długorzęsych .... Uwierz mi, na tym się nie skończy, a żoneczka będzie musiała nieżle przypakowywać i najlepiej trenować codziennie sztuki walki i obronne, oraz spać z lagą pod poduszką, żeby ocalić swojego samca przed pokusami.
Małżeństwo Ramirez, to mimo wszystko umowa między ludżmi. Jeśli jedno zechce ją złamać to co?.... Siłą go zmusisz do pozostania? Najlepiej zabrać mu dowód osobisty, paszport itd. Niech w domu siedzi i nie naraża się na pokusy tego świata.
A fajnych samców na świecie wcale nie jest tak mało smiley smiley smiley
Wystarczy tylko wejść na to forum!! Każda zdradzona samica, uważa że straciła najlepszego samca na świecie!! No to trochę ich jest!....smiley smiley smiley
Uff.. Trochę ten tekst nie w moim stylu, ale może wyraziłam się na tyle jasno, że zrozumiesz o co mi chodziło, mimo swojej prostej budowy smiley
Z pozdrowieniami
M.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Co dalej robic
Co dalej?
Co dalej?
co robić dalej?
zdradzony, załamany i co dalej?
życie toczy się dalej...
...i co dalej? (vol. 2)
...i co dalej?
Nie wiem jak żyć dalej
Co dalej....
i dalej nic
Niewiem co robic
Konsekwencje ... i co dalej? [Myszata]
Nie wiem co dalej
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Mąż zdradził i twier...
Zdrada po 10 latach ...
Zdrada
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info