Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 50
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zdradzil z moja siostra
Zdradzona przez mężaWitam. W trakcie zalamania maz powiedzial mi ze od 8 lat z przerwami dluzszymi i krotszymi zdradzal mnie z moja wlasna siostra. Wyrzuty sumienia nie dawaly mu juz zyc. Ciagla depresja i walka z wlasnym sumieniem wywolaly depresje. Zalowal, ze zle robil, mial wyrzuty sumienia i znow to robil. Przerwali to okolo roku temu bo nie mogli z tym dluzej. powiedzial mi bo myslal, ze przyznajac sie do tego uwolni sie od niej raz na zawsze. Ona mieszkala z nami przez dlugi czas i dowiedzialam sie, ze to on kazal jeje sie wyprowadzic. Byla dluga przerwa i powrot. Pierwszy raz zdradzili gdy bylam w ciazy. Tak mamy dziecko. Mamy mieszkanie na kredyt no i mamy ogromny problem. Nie wiem co mam zrobic. Wiem co bym zrobila gdybym ogarnela wszystko finansowo ale nie ogarne. Sytuacja jest beznadziejna. On mowi, ze jestem jedyna osoba ktora kochal i nadal kocha ale nie rozumie dlaczego to robil. Nigdy nie myslal o innych no ale jednak zdrada to zdrada. Zal mi wszystkich lat spedzonych razem ale zastanawiam sie czy da sie zyc z mysla, ze dwie najblizsze mi osoby robily cos za moimi plecami.
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Nox dnia maj 02 2015 18:37:54
Witaj ,8 lat to nie jednorazowy skok w bok ale podwójne życie przez wiele lat.To patrzenie w twoje oczy i kłamanie jego i siostry.Co siostra na to że sprawa wypłynęła?Nie pisz że sytuacja jest beznadziejna i że żal ci lat spędzonych razem bo wiesz że 8 z nich to lata zakłamania/ile było tych lepszych?/...,,Wiem co bym zrobila gdybym ogarnela wszystko finansowo..."Próbowałaś porozmawiać z kimś mądrym o finansach, o ich,,ogarnięciu"?Siostra jest samotną osobą?

Deleted_User dnia maj 02 2015 19:38:49
Ona chciala popelnic samobojstwo. Tak jest samotna i jak to sie zaczelo to mieszkala z nami a ja bylam w ciazy. On jej nie obwinia ale mowi ze czesto koszulki, majteczki i takie tam a wyobraznia dzialala. Jest ze mna szczery .Ja sie znam na finansach i wiem ze te wszystkie zobowiazania mnie pochlona. No i jest dziecko. Dzisiaj sie poplakal i powiedzial ze juz nie moze patrzec jak cierpie i ze lepiej jak sie wyprowadzi i na ile bedzie mogl bedzie wspieral nas finansowo.

magdalenka271007 dnia maj 02 2015 20:08:30
Posluchaj bylam w podobnej sytułacji..tez bylam w ciazy,tez zlitowalam sie nad siostra ktora matka nie wpuszczala do domu,tez była biedna i załamana....jak zapytałam ja po trzech latach dlaczego...odpowiedziala mi,,ze dla niej to byla tylko zabawa,,maz załował...od tamtej chwili nic juz nie wyglada tak samo...od tamtej chwili...zaczol sie poczatek konca....płakałam bardzo...bo czułam ze juz nigdy nie bedzie jak kiedys....teraz...wiem...o kolejnych zdradach...to obrzydliwe...pisze o sobie bo nie moge porownywac naszych mezow...ale ja sie nigdy z tym nie pogodze...nie znam twojego charakteru...ja juz nie mam siosty...teraz proboje sie pogodzic...sama ze soba...

Deleted_User dnia maj 02 2015 20:30:46
on sie przyznal do wszystkiego ale ani przed ani po nie mial nikogo innego a jestesmy razem 16 lat. ogolnie skonczyli to z rok temu ale zeby sie w pelni uwolnic stwierdzil ze musial sie przyznac bo poglebiala mu sie depresja i nerwica. ja widze ze on tego zaluje i chce zaczac wszystko od poczatku bez klamstw i reszty ale nie wiem czy ja dam rade bo dla niego to koniec a dla mnie poczatek dramatu i stresu. na razie uzgodnilismy, ze poczekamy, splacimy kredyt na samochod i zobaczymy (to jest pomysl dzisiejszy).

Deleted_User dnia maj 04 2015 20:37:11
Jak postąpisz, co zrobisz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
My możemy wyrazić tylko swoje zdanie i ja z tego przywileju skorzystam.
8 lat to szmat czasu. 8 lat to nie 8 dni. 8 lat żył oszukując żonę i matkę swojego najpierw poczętego dziecka a dalej narodzonego. Igusia... to kawał s*******a. Jego łzy, depresja, słowa miłości o doope rozbić.
Życzę Ci z całego serca abyś ułożyła sobie życie z dala od tej patologii.

B40 dnia maj 05 2015 08:13:30
Dziewczyno należę do tych co to doradzają - "daj szansę". A le w Twoim przypadku wiele mnie zastanawia.

* lat nie osiem m-cy, nie 8 dni ale 8 DŁUGICH LAT. To najzwyczajniejsze podwójne życie trwające połowę Waszego małżeństwa. Pomyślcie jaki trzeba być specjalistą od manipulacji, mistrzem oszustwa aby prowadzić taką grę przez 8 lat. To nie biedny misio ale wytrawny gracz.
Kolejne co rzuca się w oczy dlaczego Tobie opowiedział o zdradzie? Wyrzuty sumienia, depresja? Wsadzić to można między bajki. Przez osiem lat ich nie miał a tu bęc i ... stał się wrażliwy jaki Bill C. wyznając przed kamerami jaki to jest załamany.
Aby wiedzieć ile w tym szczerości musiała byś mieć wiedzę jak to było z zerwaniem "układu z siostrą".
Zrobisz co chcesz, masz wybór. Decyzja należy do Ciebie. Nie podejmę jej ja Nox, czy Una ale Ty. Podejdziesz na miękko wybaczysz biednemu misiowi szykuj się na powtórkę. Przecież on taki depresyjny jest.
Pomyśl 8 lat zdrady, ukrywania związku przed Tobą, żadne się nie wydało. Wyrzuty? Nie, perfidna gra. Pomyśl dlaczego powiedział o tym po 8 latach dlaczego tych wyrzutów nie miał wcześniej. Jedyne co mi przychodzi do głowy to prosty scenariusz. Siostra planuje zająć miejsce przy boku Twojego męża no ale jest dziecko no i TY. On w przypływie "miłosnych" uniesień też chce ale nie może bo dziecko, bo kredyt, bo to jednaj siostry i przez osiem lat trwają w swoim idealnym świecie. Radosnej twórczości zdradzaczy nie przytaczam (poziom nastolatka). No ale mija 8 długich lat i siostra przestaje wierzyć że zrealizują się jej marzenia. Jedyne co udało się osiągnąć to zajść w lata. Straciła 8 lat życia, nietrafiona inwestycja. Związek kończy się bo ona widzi że nic się nie zmieni a on nie za bardzo chce odejść od żony. I po ośmiu latach finał.
Tylko drobny problem to nie układ na boku z koleżanką z pracy, nie jednorazowy skok na wyjeździe ale 8 letni związek. Do tego z siostrą zony. Czytaj życie w stresie może się wydać w każdej chwili. Tym bardziej że on tylko zyskał 8 lat bzykania. Ona - 8 letnia chybiona inwestycja.
Abyś wybaczyła musisz wiedzieć co wybaczasz. Na tą chwilę masz biednego depresyjnego misia i ... I tylko tyle. Znasz jedynie tą wersję i innej raczej nie poznasz. W wersje z wyrzutami jak widzisz w postach zamieszczonych powyżej nikt nie wierzy.

Yorik dnia maj 05 2015 15:23:06
Okazało się, że jako siostry, co do facetów macie ten sam gust smiley
Siostra musiała wiedzieć, że jesteś egoistką i się zdobyczą dobrowolnie nie podzielisz. Ciekawe, siostra dużo młodsza?, ładniejsza? Czy ofiara losu? Czemu nie stać ją na faceta?

Wolne cioteczki często wspierają zamężne siostry, opiekują się potomstwem rodzeństwa, same nie mając. On zaopiekował się samiczką, która była luzem i żyła w jego stadzie czując przynależność, do tego stopnia, że zaczęła rywalizować o samca. Zła kobieta, która wyrządziła Ci krzywdę?
A może jednak to on wykorzystał sytuację, podobała mu się, miał ją pod ręką; najpierw wykorzystał samotną kobietę z potrzebami, a teraz doprowadził do tego, że straciłaś siostrę, bo zwala wszystko na nią;
Jak obstawiasz?

Bardzo mało wiesz. Wciąż naiwnie wierzysz we wszystko. Wiesz to, o czym uznał, że Ci powie. Przez 8 lat na Twoich oczach i o niczym nie wiedziałaś, więc czemu jesteś teraz taka pewna, że nikogo więcej nie było? Że to się skończyło? Jak widać spostrzegawcza nie jesteś.
Z tą jej wyprowadzką też róznie mogło być.

Wersja z wyrzutami odpada na starcie;
Największe wyrzuty sumienia ma się na początku, potem to już tylko akceptacja stanu rzeczy, który nie do końca jest taki jak by się chciało, niewygodny, ale wyrzuty raczej znikają;
Nikt nie uwierzy w 8 letnie życie z wyrzutami sumienia. Jeśli w przeciągu roku nie zrobił z tym porządku, to taki układ najwyraźniej bardzo mu pasował;
Czemu po 8 latach powiedział? Jedne z możliwości:
1. Sorry, ale pierwsze skojarzenie to idiota albo wyrachowana świnia, jedno z dwóch, dobrze abyś wiedziała..
Jak można wrzucać problem na kogoś, kto najwięcej na tym traci i nie ma możliwości ruchu????? Chyba tylko po to, by kogoś wykończyć. Sam nie wiedział, co zrobić w sytuacji, do której doprowadził, to wywrócił komuś życie do góry nogami, ale przynajmniej się już nie męczy, bo nie ma tajemnic.
Chciał się oczyścić, jak powiedział to jest ,,uczciwyr1;, medal się należy, poematy powinni o nim pisać, bo tak bardzo jest w porządku; a Ty jak zwykle przesadzasz.
2. Depresje to on może mieć, bo siostra już nie chciała mu za darmo dawać;
3. W końcu musiał się określić, zagroziła, że i tak zniszczy mu życie, więc przedstawił swoją wersję jako pierwszy, zawsze to jakaś szansa, przewaga; aby uwierzyć w inną wersję, konieczne są dowody i dobre argumenty;
4. Gdyby mógł to by od Ciebie do niej odszedł, ale widział, że sytuacja jest beznadziejna. Być może tylko dlatego od 8 lat niby z Tobą jest. Nie wiedział jak to ugryźć i w końcu znalazł sposób; Ciebie postawił pod murem, wrzucił wszystko na Ciebie. Ty masz decydować, co dalej w sytuacji patowej, gdzie są same straty. Teraz będzie Twoja wina wszystkiego, zobaczysz;

Czemu chciała popełnić samobójstwo i skąd to wiesz? Widziałaś?
Jeśli to prawda, to może nie jest taka bezduszna?

Zal mi wszystkich lat spedzonych razem ale zastanawiam sie czy da sie zyc z mysla, ze dwie najblizsze mi osoby robily cos za moimi plecami.

Oj, nie coś, tylko dokładnie wiadomo co;
Możesz omijać temat, ale to nic nie da, i tak będziesz się zastanawiała z kim był bliżej przez ostatnie lata i w czym była lepsza od Ciebie?.

Właściwie to na Twoich oczach, byłaś przy tym. Nic nie widziałaś, bo tak Cię mąż obchodził, czy nie chciałaś widzieć i żyłaś w swoim świecie? To nie był romans na boku, gdzie po miłych krótkich chwilach relaksu wracał do Ciebie. On był jednocześnie z Tobą (jeśli był) i z nią. Jak tylko Cię na chwilę nie było, miejsce w Twoim łóżku zajmowała Twoja siostra; To jak zastępstwo, tyle, że Ty go nie zlecałaś. Niby wszystko zostało w rodzinie, z nikim obcym Cię nie zdradzał;
Ciesz się, że nie zaciążyła, bo mieli byście jedną wielką rodzinkę;

To jest HIT !!!
Dzisiaj sie poplakal i powiedzial ze juz nie moze patrzec jak cierpie i ze lepiej jak sie wyprowadzi i na ile bedzie mogl bedzie wspieral nas finansowo.

Zauważ, że mówi tylko o sobie. Ty istniejesz, gdy przeszkadzasz. Nie może patrzeć jak cierpisz, więc znalazł rozwiązanie- wyprowadzić się i nie patrzeć. Nie widzi potrzeby przyglądania się cierpieniu, które spowodował, zero odpowiedzialności za Ciebie!;
To Twoja sprawa, Ty cierpisz, jego w to nie mieszaj;
Dał Ci zadanie do rozwiązania, masz wymyślić, jak się rozstać i jak najmniej na tym stracić; a jak nie to "mordka w kubełek" i masz przejść do porządku dziennego, on nie musi na to patrzeć.

Deleted_User dnia maj 05 2015 20:46:07
Witam Was dziewczyny. Na dzien dzisiejszy wiem duzo wiecej. Duzo rozmawiamy i wydaje mi sie, ze szczerze. Z siostra tez rozmawialam. Duzo by tu bylo pisac. Ona jest zalamana i to szczerze. Przyznala sie, ze skonczyli to ponad rok temu bo on nalegal ale ona tez juz nie chciala tak zyc. A czy ona jest mlodsza, ladniejsza? Wlasnie nie. To ja zawsze bylam ta atrakcyjniejsza, pelna zycia, przebojowa a ona zakompleksiona i na kazda wzmianke o znalezieniu faceta odpowiedz typu "mam lustro, kto by mnie chcial". Powiedziala mi, ze on nigdy nie zdradzil mnie z nikim innym a z nia to nie byl regularny romans. Czasami raz na kilka miesiecy. Jak sie wyprowadzila to nie bylo nic przez dwa lata bo on naprawde chcial z tym wszystkim skonczyc raz na zawsze. No ale jednak zdarzylo sie znowu.
Wczoraj maz mi powiedzial, ze ode mnie nigdy nie uslyszal tylu milych slow co od niej. Moze zaczelam traktowac ten zwiazek i jego malo powaznie, nie wiem. W sumie nigdy nie bylam wylewna w okazywaniu uczuc (taka jestem) ale dla mnie bardziej licza sie czyny nie slowa. Dbalam o rodzine, robilam dla nich wszystko. Oni nie potrafia mi wyjasnic dlaczego i jak do tego doszlo. Aby sie wyprowadzil to jeden z moich pomyslow. On chcialby zostac i wszystko odbudowywac z czystym juz sumieniem. Ona liczy, ze kiedys jej wybacze. Na razie to musze dojsc do siebie ale jest zle. Sa lepsze i gorsze dni. Dla mnie liczy sie moj synek, jego dobro i przyszlosc. Nie wiem czy to co napisalam jest w miare skladne ale jest tak duzo rzeczy o ktorych chcialabym "pogadac", ze chyba praca maturalna by z tego wyszla albo scenariusz na serial brazylijski :-(

rekonstrukcja dnia maj 05 2015 23:26:12
Igusia, jest takie powiedzenie : "Baba z wozu, koniom lżej" . Ty masz nie jedną, a dwie rozhisteryzowane baby na wozie : pseudo siostrę i pseudo męża. A ciągnie ten przeciążony wóz zaledwie jeden koń , czyli Ty.
Nic nie usprawiedliwia chamstwa, które Ci wyrządzili. A bzdurne tłumaczenia niech sobie zachowają dla siebie nawzajem. Ich inteligencji one nie obrażają, natomiast dla normalnie myślącego człowieka są nie do przyjęcia. Para biedaków , co się latami gziła i cierpiała męki z tego powodu ? No fakt, biedni to oni są. Mają wrodzony nieurodzaj na komórki mózgowe. A te kilka, co jakimś cudem wykiełkowały, wystarczają zaledwie do wykonywania nieskomplikowanych czynności, typu mycie zębów, kopulacja i podcieranie duupy.

Deleted_User dnia maj 06 2015 05:38:35
rozmawiamy i wydaje mi sie, ze szczerze


Ona jest zalamana i to szczerze.


Szczerość- nie , nie sądzę.
Zastanów się nad jednym- czy przez 8 lat nie łączyło ich nic poza sexem?. Czy myślisz, że spotykali się i mówili- No cześć. Cześć. Teraz będziemy robić sex? No ok Ok. Dzięki. Dzięki. Nara do zobaczenia.
Przeciez tam przez 8 lat były dwie bardzo płytkie cechy- nielojalność i niedyskrecja. Rozmowy o Tobie o Was, o Waszych tajemnicach, o Waszym związku. Obgadywanki w najgorszym możliwym gatunku. Tworzyła się ICH intymność niejako na Twoich plecach
I o ile samą zdradę fizyczną można przeboleć, bo obrazy zblakną w przyszłości, to brak lojalności będzie ciążył, mimo, że schowany głęboko , niby zapomniany.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Towarzystwo trzeźwości
www.btt.lajt.info
Moja smutna historia
to moja wina
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
Moja terapia.
Moja dziwna historia
Moja historia.
Taka moja mała historia
Zdradzil?
Moja historia
On i moja siostra.
zdradzil mnie po 2 latach malzenstwa
czy to moja wina
Czy to moja wina??
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Mąż zdradził i twier...
Zdrada po 10 latach ...
Zdrada
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info