Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 55
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jest ciężko
Zdradzony przez żonęWitam. Niestety mam wątpliwą przyjemność przedstawić Wam moją smutną historię.
Mam 31 lat,żona 29 i kilka dni temu dowiedziałem się zupełnie przypadkowo o tym,że moja żona miała romans z mężczyzną ze swojej pracy(generalnie jej przełożony). zaczął się on ok.3,5-4lata temu i trwał... No właśnie tu jest trochę problem-kontakty fizyczne zakończyli po ok roku, później były smsy i e-maile. po tym jak żona zaszła ze mną w ciążę kontakt ten był rzadszy i raczej dotyczył już tylko zwykłych codziennych tematów bez żadnych podtekstów(tak mówi żona). Od roku mamy fantastyczną córeczkę, układało nam się ostatnimi czasy bardzo dobrze i wiadomość o tym romansie to jak cios obuchem. Jej kochanek-zupełnie nieatrakcyjny,starszy ok20lat. W momencie gdy zaczynał się romans(byliśmy rok po ślubie,w związku ponad 9lat) między nami nie było najlepiej,sporo się kłóciliśmy, często mijaliśmy,mało rozmawialiśmy i generalnie nie dbaliśmy o nasz związek. Jednak pomimo tego ja cały czas kochałem bardzo moją żonę,lecz jej tego za bardzo nie okazywałem. I to ponoć było powodem tego,że doszło do tego romansu-od niego usłyszała wiele miłych słów,komplementów,doceniał ją.

Gdy dowiedziałem się o tym,zareagowałem bardzo spokojnie stwierdziłem ze damy radę sobie z tym problemem. Dziś już wiem że nie będzie lekko, wierzą żonie w to że mnie kocha, a tamtego się wstydzi i nic dla niej nieznaczyło,ale boli to wszystko bardzo mocno.
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
zgryzolowaty dnia styczeń 15 2015 00:56:26
Panie kolego...wiara w ludzi to piekna rzecz... ale...
nic nie usprawiedliwia zdrady...nic... zdrada to morderstwo na raty...
mordowany często nic nie czuje... a kiedy zauważa, ze część jego zycia jest martwa to jeszt szok... zreszta sam pan wie...część pana była mordowana latami... czy pan naprawde myśli, ze to tak stało się i co ? nic ? nic sie ni stało ? ona ma alibi, był pan mało czuły/ za bardzo czuły... nie okazywał pan miłości/ okazywał za bardzo... panie... kto chce psa uderzyć kij zawsze znajdzie... ok nie działo sie dobrze w waszym związku...to dlaczego ona nie przedstawiła pretensji zanim dała sie pocieszyć innemu facetowi ? to proste, bo tego chciała...
nic nie usprawiedliwi zdrady...zadne tłumaczenie, żaden wykręt... nic
i to na poczatek radzę przyjąć do wiadomości...oczywiście, każdy odpowiedzialny człowiek zaczyna od siebie, pyta samego siebie...co zrobiłem, czego zaniedbałem... ale to sa sprawy które powinny rozgrywać się w ścisłym związku rodzinnym... bez udziału osób trzecich...
prosze poczytać sobie historie pana Bonkersa... i jeszcze jedno, na pana miejscu zrobiłbym test na ojcostwo...to trudne, bardzo bolesne ale konieczne... prawda jest fundamentem związku...jeżeli jej niema... to budowanie zamków na piasku... proszę pana... ona ma teraz żebrać pańskiego wybaczenia... no tak znowu mi sie dostanie od pani A... że mam jakies chore wyobrażenia ale niech tam...
jeżeli ona pana nie prosiła o wybaczenie, usiłuje zamieść sprawę pod dywan... a nie daj Boże będzie się sprzeciwiać testowi na ojcostwo... prosze pana... spakowac walizki, nawet pomóc zanieść jej do taksówki... dziecko...jezeli pańskie, walczyć, jeżeli nie... oddać tatusiowi... tak wiem...to okrutne co piszę ale czyż ona nie była okrutna wobec pana i dziecka... przykre w tym wszystkim jest to, ze to dziecko odbierze ciosy za zachowanie matki... komplementy, słowa zwłaszcza miłe... to tylko słowa... chińskie przysłowie mówi, że nawet tysiąc słów nie jest warte jednego rzeczywistego ruchu... z tym testem na ojcostwo radze to zrobić nie mieszkając... bo moze to wyjść jakiś czas później i... wtedy może być róóóóżżżnie...

lexpar dnia styczeń 15 2015 06:02:07
No cóż, zgadzam się ze Zgryzylowatem w 100, ba w 200 %.
Mądry facet.smiley

andy74 dnia styczeń 15 2015 06:34:41
Witam
Już było napisane chyba wszystko na ten temat.
Proszę poczytaj inne zdrady.
Maja opinia jest taka.
Ona mordowała Pana powoli i latami. Tak, dosypywała Panu trutkę do obiadku. Niestety ale jest Pan mało kumaty i dopiero po latach odkryłeś prawdę albo i nie.
Powiedz mi człowieku jak ona tłumaczy to że po bara bara z szefem wschodziła Ci do łóżka??? Słucham?
Może ją uprzedzę i powiem prostą prawdę. Musiała Ci wchodzić do łóżka żeby się uwiarygodnić (czytaj żeby się nie wydało). Co za babsko.
Czy ty zdajesz sobie sprawę że jej to uszło na sucho. Ja za to co Ci zrobiła bym ją wywalił do kochasia. Pewnie czeka bidulek na nią. Stanowczo sprawdził bym czy aby na pewno jesteś ojcem. Możesz tak żyć? w niewiedzy?
Wyjątkowo bezczelna kobieta. Nie zasługuje w moim mniemaniu na żadną litość. Perfidnie przez lata Cię okłamywała i czerpała z tego radość. Wywal babsko i znajdź sobie prawdziwą kobietą z wartościami. Ona na pewno Cię nie kocha, bo jak by kochała to tego by nie robiła.

Komentarz doklejony:
A i jeszcze jedno.
Piszesz że wierzysz żonie tak?
To Ci współczuję. Ona kłamała, kłamie i będzie kłamać, a ty jak głupi misio siedzisz u spełniasz jej życzenia. Co za mężczyzna z Ciebie.
Daję sobie rękę uciąć że wiesz może 10% a ona nadal kłamie! Po prostu oni już tak mają. Dla nich oszukiwanie to tak jak splunąć.

js48 dnia styczeń 15 2015 06:47:24
Ja bym tak nie dołował autora. Jasne, że zdrada jest zdradą i nic jej nie usprawiedliwia, ale skoro teraz jest już dobrze i jest dziecko, to nie rozdmuchiwałbym za wiele tej sprawy i nie odgrzewałbym obiadu. Z tym błaganiem o wybaczenie jest różnie, bo to może jeszcze potęgować i zadrażniać związek. A może ten romans był wynikiem głupoty i niedowartościowania? Ale skoro zrozumiała błąd i wszystko jest w porządku, a co najważniejsze oboje się kochają, to ja bym nie babrał się już w tym. Oczywiście jeżeli potrafisz jej to wybaczyć i nie wracać do tematu. Awoją drogą trochę kontroli jej się przyda.

Deleted_User dnia styczeń 15 2015 08:20:57
zrozpaczony,
myślę, że przeczytałeś historię Bonkersa, jak radzi zgryzolowaty.
Wiele osób się tam zaangażowało, padło tam wiele cennych rad, mnóstwo mądrych zdań do przemyślenia. Przeanalizuj je, bo pasują do Twojej sytuacji.
Nie wiem, czy z kimkolwiek dzieliłeś się swoim problemem, ale, chyba, nikt nie ukazał Ci Waszego problemu w taki sposób, jak tutaj.
Każdy z nas inaczej poradził sobie ze zdradą. Ty wiesz od kilku dni. Po pierwszym szoku, przychodzą rozterki. Jedno jest pewne; bezpowrotnie zmienił Ci się obraz Twojego związku.
Przy Twojej historii powstaną dwa obozy: jeden za związkiem, drugi przeciw.
Będziesz miał namieszane w głowie, to pewne.
Ale, najważniejsze, to to, że nie będziesz z problemem sam. Rozbierzesz go na czynniki pierwsze, oswoisz choć trochę tę traumę, zrozumiesz, że trzeba i można funkcjonować po. Że dotyka to wielu, bez względu na okoliczności, czy kondycję związku.
Sam poczujesz, co zrobić. Czy rozdrapać, czy zakleić ranę.
Jedno, co Ci doradzę, to rozmawiaj z żoną. Nie duś bólu, pytaj, mów jej, co czujesz. Co do córeczki, to, osobiście, chciałabym znać prawdę. I ta prawda może mieć decydujące znaczenie dla przyszłości waszego związku.
smiley

Deleted_User dnia styczeń 15 2015 10:31:48
W momencie gdy zaczynał się romans(byliśmy rok po ślubie,w związku ponad 9lat) między nami nie było najlepiej,sporo się kłóciliśmy (...)

Bardzo możliwe, że to nie przyczyna, jak sądzisz, zrozpaczony, a skutek smiley Widzisz, jak się chce to zawsze można zrobić piekielną awanturę co drugi dzień, obarczać winą, że nie dba, śmieci nie wynosi, kwiatów nie kupuje etc. Jeśli ten 20 lat starszy już był na tapecie, to sam rozumiesz, że gdzieś trzeba było znaleźć powód do usprawiedliwienia romansu..."no taki beznadziejny ten mój mąż, nie rozumie mnie, nie wspiera, olewa, kawał drania normalnie" smiley

Dziś już wiem że nie będzie lekko, wierzą żonie w to że mnie kocha, a tamtego się wstydzi i nic dla niej nieznaczyło,ale boli to wszystko bardzo mocno.

A ta wiara to na gruncie czego? Zaufanie dla zdradzacza za to, że kłamał przez 2 lata? Toż to naiwność sądzić teraz tylko na podstawie jej słów, że kocha i się opamiętała...
Ja bym sprawdziła co naprawdę się stało, kiedy zaszła w ciążę: czyje to dziecko (wiem, okrutne), które z nich zrezygnowało z tej "znajomości". Bardzo możliwe, że postawiona pod ścianą, podkuliła ogon i się nawróciła smiley
Chcesz wybaczyć - wybacz, ale przynajmniej wiedz, co wybaczasz i komu. Nie znasz swojej żony.

Yorik dnia styczeń 15 2015 10:35:07
Nie będę pisał jak to wygląda z Twojego miejsca, bo inni zrobią to doskonale, więc inaczej:

Andy 74,
Ona mordowała Pana powoli i latami. Tak, dosypywała Panu trutkę do obiadku.


Zrozpaczony,
między nami nie było najlepiej,sporo się kłóciliśmy, często mijaliśmy,mało rozmawialiśmy i generalnie nie dbaliśmy o nasz związek.

A czasami nie było tak, że ten niby związek trwał, bo na boku miała kogoś, kto dawał jej bliskość i wsparcie ? Nie widziała dobrych rozwiązań, z mężem lub nie w międzyczasie zaliczyła wpadkę (raczej z mężem).

Od roku mamy fantastyczną córeczkę, układało nam się ostatnimi czasy bardzo dobrze i wiadomość o tym romansie to jak cios obuchem.

Może to dziwne, ale może żonka mówić prawdę.
I przewrotnie, przez to, że gość się pojawił i ją wspierał, ale nie chciał jej na stałe (wspólna przyszłość nie miała racji bytu), małżeństwo przetrwało, a teraz uczucia przekierowała na dziecko; poczuła się żoną i matką.

Życzę Ci bardzo, żebyście dali sobie z tym radę, bo to możliwe, ale nie opieraj tego na swojej naiwności i zapewnieniach bez pokrycia, bo to się mści;
I pamiętaj, że jeśli jakiś pokryje samiczkę i było jej dobrze, a jej nie oszuka, nie zrani, to nawet po latach jej opory są tyle co nic, bo już została zdobyta, jest już jego; taka natura smiley
Na ogół nie ma znaczenie, że jest żoną czy matką, a może nawet zakonnicąsmiley

Nox dnia styczeń 15 2015 11:53:25
Wierzysz żonie,wierzysz kobiecie która wstając rano z łóżka w którym leżała z tobą szła na randkę.Wierzysz osobie która ponad 1464 dni i nocy oszukiwała cię mieszkając pod jednym dachem.Na to że ją kochasz nie masz wpływu ale z wiarą w to co mówi daj sobie spokój.

ed65 dnia styczeń 15 2015 12:19:07
Dzień dobry
Witam serdecznie i życzę miłego dnia

Witaj w naszym elitarnym klubie :-)
Rozgość się, możesz się czuć tutaj jak u siebie..
Kawa, herbata a jak jest potrzebne to i coś mocniejszego się znajdzie smiley

Uuuuuuu....
Rok po ślubie i pani już poszła w tango?
Czyżby to ta z tych, że przez łóżko do kariery, skoro to jest jej szef?
Niech zgadne, pracuje w korporacji?
Trwało to 4 lata powiadasz.
Spokojnie, wiesz tylko tyle ile sam ustaliłeś..
Znając życie, Twoja wiedza jest malutka....
A to co ona teaz mówi.to sobie między bajki możesz włożyć...

Fiu, fiu
Masz do czynienia albo z wyjątkowo mistrzynią kamuflażu...
Albo jesteś słabo kumaty, skoro dopiero teraz, po tylu latach i to przez przypadek to odkryłeś
Większość z nas zabawę kochankom popsuła znacznie, znacznie wcześniej :-)

Wierzysz jej, mając świadomość, żebym masz do czynienia z wyjątkową, perfidna oszustką?
No to gratuluję..
Jej słowa, to co teraz, gdy się wydało do Ciebie mówi nie mają dla Ciebie żadnego ale to żadnego znaczenia.
Czyż wcześniej, gdy baraszkowala z szefuniem również nie zapewniała Ciebie o swojej miłości?

Nie damy radę, tylko to ona ma dać radę..
To na niej spoczywa główny ciężar walki o Ciebie..
Może to zabrzmi dla Ciebie dziwnie ale...
Musisz być teraz na tyle silny, by zarówno jej pozwolić zostać , jak i na to aby ją wykopać za drzwi...
Rozumiesz, co mam na myśli?
W skrócie, musisz być przygotowanym na każde rozwiązanie..
Zabezpieczyć swoje finanse, oszczędności....
Ewakuować swoją wypłatę na inne konta, do których ona nie będzie miała dostępu..
Teraz wierzysz, że się uda...
Ale i może jednak się nie udać...
Lepiej być gotowy niż obudzić się z ręką w nocniku..
W zdecydowanej większości przypadków facet takiego czegoś nie wybacza i pani z hukiem wylatuje z jego życia.
Ci którzy wybaczyli to jednak są w mniejszości..
Zrozpaczony
Jesteś dopiero day after...
Musisz przede wszystkim ochłonąć.
"Ostygnac"
Aby wyłączyć emocje a włączyć logiczne myślenie....

Skoro zamiast ją od razu spakować i odstawić do kochanka lub do mamusi, pozwoliłeś jej zostać to nie jest równoznaczne z tym, że otrzyma wybaczenie.
Ona dostała tylko na to szansę...
To jej jasno musisz zakomunikować i ona ma mieć świadomość, że wszystko jest tylko w twoich rękach...
Ona już teraz nie ma nic do powiedzenia...
Jedyne co jej pozostaje to ma teraz Tobie udowodnić, że na to zasługuje....
Jak ja to zawsze tutaj to piszę, ma każdego dnia walczyć o wybaczenie jak lwica o swoje młode...
Nic się po czymś takim, co zrobiła ona nie dostaje z automatu tylko dlatego, że ją kochasz..
To jak zaproszenie mordercy do oddania kolejnego strzału, bo pierwszym jeszcze żyjesz..

Zrozpaczony
Czegóż to my nie usłyszeliśmy od naszych połówkę, aby tylko zrzucić z siebie poczucie winy... :-)
Jest Tobie ciężko, wiem
Powiem więcej,
Byłem ja i większość z nas w tej samej sytuacji jak Twoj,
Znalazłeś się jednak nie z własnej przecież woli lecz zostałeś wpasowany przez swoją gwiazdę
Mówiąc wprost- jest ***jowo

Tysiące myśli, które niemal rozsadzaja głowę....
Ból , którego nikt z nas nie życzy nawet największemu wrogowi...
Sen, jedzenie to marzenie...
Od razu na dzień dobry, bierz dużo magnezu, bo steres wysysa go z organizmu niczym najlepszy odkurzacz
Jesteś swieżutko po...
To jak cios z pięści z partyzanta....
Zostałeś trafiony, ale jednak przecież nie znokautowany...
Musisz otrząsnąć, pozbierać się jak najszybciej
Jesteś jMĘŻCZUZNĄ!
Nie dasz się drugi raz uderzyć

Nie mów jej kocham Cię, o nic nie proś ani nie blagaj
Nie mów co masz zamiar zrobić, jaka będzie Twoja ostateczna decyzja.
Ona teraz niczego nie ma być pewną..
Stań się dla niej kompletnie przezroczysty.
Taką nieczttelną książką...

Dobra rada, nie zwracaj uwagi na wygląd kochanka...
To nie w wyglądzie jest problem lecz problemem jest Twoja póki co jeszcze żona....
Tylko bardziej się zdołujesz, poczujesz jeszcze większą utratę poczucia swojej wartości....
Nawet nie wiesz, z jakimi trolami potrafią zdradzić kobiety...
Nie słuchaj również tego co ona teraz mówi,, nie wierz w żadne jej słowa...
Zapewnienia o miłości....
A przede wszystkim, co dla Ciebie jest w tym momencie okrutnym, w jej zapewnienia o tym, że córeczka jest Twoją....
Oszustce się nie wierzy na słowo....
Każde jej słowo wymaga weryfikacji....
Trzeba niestety zweryfikować swoje ojcostwo
Co prawda masz na to tylko 6 miesięcy od momentu narodzin ale dopiero teraz wiesz o zdradzie...
Coś mi się wydaje, że to bzykanko z kochankiem zakończyło się gwałtownie, gdy on się dowiedział, że ona jest z nim w ciąży...
Po prostu wykopał ją...
Ona nie mając innego wyjścia, po prostu wmowila dziecko Tobie..

Zauważ, kiedy się z nią poprawiło. Wróć sobie pamięcią...
Czy to nie wtedy, gdy okazało się, że jest w ciąży...
Oczywiście mogę się mylić, ale to powinno dać Tobie do myślenia..

Nie obwiniaj się za to co zrobiła Twoja qrewna, bo to jest jej wylaczna wina
Zrobiła to w pełni władz umysłowych i z premedytacją...
I to jeszcze jaką!
To również napisałem w wątku Bonkers'a
Związek to spółka dwojga ludzi, w której każdy ma po 50% udziałów
I w takim samym stopniu za relacje w nim odpowiada..
Zdrada to wylaczna wina tego, który zdradził.
Koniec, kropka!

JW trafiła celnie,
W zdecydowanej większości przypadków, gdy w związku pojawia się ten drugi, wtedy nie od razu może, bo trzeba będzie poczekać na rozkwit uczucia ale pojawia się piekło.
Prowokowanie kłótni, awantury....
Tak było u mnie, tak było i u innych
Dlaczego?
Bo partner /ka stała się przeszkodą na drodze do ich szczęścia...

Pozdrawiam

onpo40ce dnia styczeń 15 2015 12:25:12
Żyć z taką kobietą można ale wierzyć kobiecie która zdradziła już nie. Pamiętaj, że kobieta, która będąc w ciąży (podobno z Tobą) w dalszym ciągu miała kochanka nie jest to osoba wiarygodną. A prowokowanie awantur to u nich normalne...
Pozdrawiam

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Czy to jest zdara
Najgorsze jest to że już nie ufam
to jest smutne
Czy to jest zdrada ?
Czy jest sens w tym.tkwic?
kim jest mój mąż, bo ja już go nie znam
witam kiedys tutaj bylem rok jako Walcz .to jest czesc 2 po roku
Witam ,jest tu ktoś ze śląska?
Jest ktoś i mam mu pomóc :-(
Co jest grane?
niewiedza czasem jest blogoslawiona
Dowiedzial sie, dziwna reakcja... co o tym myslec? Jest szansa..
Czy jest sens walczyć
Czy to jest zdrada??
nie wszystko jest czarno- białe :(
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info