Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Użytkownicy Online: Maxj

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,978
Najnowszy Użytkownik: Zmieszana
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Jak żyć
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Zdrada slub co dalej
historia zdradzonej akt 3
Jak żyć
5 lat pozniej
Zdradzona przez mężaWitam, kiedyś, w zeszłym roku o
Islam moja sytuacje, zdrada przed ślubem z moje siostra, awantury, przemoc. Minął ponad rok. maz mozna rzec ,ze sie trochę uspokoił ale ze mną jest coraz gorzej. Kompletnie sobie z tym nie radzę . Z zewnątrz normalnie z dnia na dzień nauczyłam sie żyć, stwarzać pozory normalności. Niestety jak maz z byle blachego powodu na mnie krzyknie, bo za wolno bo to bo tamto trzeba szybciej myślec.... Zaczynam płakać . Szukam kącikach w którym samotnie posiedze, wypalacze sie... Za nim dojdę jako tako do siebie trwa kilka godzin. Czasami okaleczam sie co sprawia mi ulgę. Mam juz dość sporo blizn... Ńie umiem z tym żyć. Byle sytuacja ja płacze . Maz obraza mnie przy moich rodzicach swoich jest mi bardzo przykro czuje sie jak ostatnia szmata. Wg niego ja muszę dbać o wszystko pakować rzeczy przed wyjazdem swoje córki i jego i biada by o czym zapomnieć bo jest afera. O zapsutym zamku w jego kurtce. Na każdym kroku słyszę , ze jestem wariatka, a ja poprostu sobie nie radzę . Serce mi pęka,ze zazwyczaj świadkiem kłótni jest nasza 4 letnia córeczka :( nie raz nie dwa miałam chec jadąc samochodem z duża szybkością uderzyć w drzewo, odejść z tego swiata wraz z córka. Jest mi wstyd komukolwiek powiedzieć o mojej sytuacji wstyd wystarczająco czuje sie ponizona. Nie umiem sobie ze zdrada poradzić do tego stopnie,ze jak maz na mnie krzyczy płacze uciekam, chowam sie a on przychodzi i dalej na mnie krzyczy obraza i... Popycham go... Tak ja ta ktora nienawidzi przemocy .... Bozbawiona planów, radości z życia , poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości. Nie mam nikogo by na chwile poczuć sie bezpiecznie by czuć,ze ktoś mnie kocha i w trudnej chwili pomoże....
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia grudzień 02 2014 12:43:13
nie raz nie dwa miałam chec jadąc samochodem z duża szybkością uderzyć w drzewo, odejść z tego swiata wraz z córka.


Hola, hola, a co dziecko zawiniło?

Przeczytałam Twoje dwie historie - czy Ty chodzisz do lekarza? Jeżeli nie powinnaś udać się po leki.

chowam sie a on przychodzi i dalej na mnie krzyczy obraza i... Popycham go... Tak ja ta ktora nienawidzi przemocy


Iluzoo - przecież to prosta droga do tragedii- któregoś dnia nie wytrzymasz i stanie się najgorsze..

Tu nie ma żadnych cudownych środków , terapii itp, powinniście sie rozstać. Wiem że to się łatwo mówi ale czy w razie czego masz za co sie utrzymać? Jego możesz pozwać o alimenty. Masz w razie czego gdzie pójść?

Iluzjoo dnia grudzień 02 2014 16:59:09
Nie chodzę... Obecnie kończę studia. Niestety leczenie przekresliloby cała moja edukacje. Nie mogę sobie na to pozwolić. Muszę jakoś sobie z tym poradzić... Moje maleństwo niczemu nie zawinili ale nie chce by zostało z kimś innym, byłoby jej cieżko. Ostatnio myśle o jakiś grupie wsparcia . Ponadto noe chce brać żadnych psychotropow. Zbyt bardzo uzależniają a z tym mogłabym juz sobie kompletnie nie poradzić...

Komentarz doklejony:
Rozstać sie.... Moje dziecko juz raz przez to przeszło. Zbyt mocno to przeżyła. Do dzisiaj widzę to po jej pracach w przedszkolu...

Deleted_User dnia grudzień 02 2014 17:30:01
Nie rozumiem dlaczego leczenie uniemozliwiłoby Ci dokończenie studiów- co ma piernik do wiatraka?
skoro myslisz o jakiejs grupie wsparcia, to zakręć się może koło czegoś takiego- ok? To będzie znacznie lepsze od wypisawania andronów tego typu : "Serce mi pęka,ze zazwyczaj świadkiem kłótni jest nasza 4 letnia córeczka smiley nie raz nie dwa miałam chec jadąc samochodem z duża szybkością uderzyć w drzewo, odejść z tego swiata wraz z córka".
Powiem Ci szczerze, że jestem zbulwersowana w najwyższym stopniu- co z Ciebie za kobieta, że swoje nieradzenie sobie z własnym zyciem, z emocjami stwiasz wyżej nad własne dziecko. To szczyt egoizmu i braku dojrzałości oraz życiowej mądrości czy odpowiedzialności. Oby Twoje słowa nie obróciły się kiedyś przeciwko Tobie, gdy Twoje dziecko, nie daj Boże, zachoruje albo stanie się coś innego strasznego, żebyś Ty wtedy nie przeklęła samej siebie. Podejdź do ściany i walnij sie porządnie w mózgownicę, bo wygadujesz straszne rzeczy, młoda, zagubiona dziewczyno.
Zacznij się leczyć i przede wszystkim uciekaj z gniazda szerszeni- pisałam Ci o tym ponad rok temu.

Deleted_User dnia grudzień 02 2014 19:55:06
Iluzjoo, co z Tobą nie tak?
Spójrz na swoje życie, stojąc z boku...
Narzeczony tłucze partnerkę, wyzywa ją i w końcu zdradza.
Ona jakąś absurdalną motywacją, postanawia jednak wyjść za niego za mąż.
W podzięce za daną mu szansę, mąż dalej pastwi się już nad żoną i robi z niej wariatkę...
Wiesz co, nie obraź się, ale jak tak dalej pójdzie, wcale nie będzie musiał robić z Ciebie tej wariatki: tniesz się, myślisz o samobójstwie i zabójstwie córki, płaczesz schowana za szafą, leczyć się nie chcesz...
Dziewczyno, sama dla siebie jesteś największym wrogiem i jeśli tego w końcu nie zrozumiesz (wybacz) nie powinnaś być matką.

Komentarz doklejony:
Posłuchaj mnie uważnie...Nikt nie zmieni jakości Twojego życia za Ciebie. Nie wystarczy biadolić nad sobą, załamywać ręce, płakać i ukrywać łzy. Wyłącznie Ty możesz sprawić, że któregoś dnia wstaniesz rano z uśmiechem na twarzy, zamiast obawą i żalem. Tylko Ty możesz dać swojemu dziecku dzieciństwo pozbawione krzyku, strachu i łez.
Decyzja należy do Ciebie i o ile Twoja łachudra wraz z drugą łachudrą zgotowali Ci piekło na ziemi, o tyle to, co od jutra jest tylko i wyłącznie Twoim wyborem.
Chcesz tak dalej żyć? Nic prostszego, wystarczy położyć się i godzić na dalszą agonię.
Chcesz dać sobie i córce w końcu szansę na spokój i szczęście, to wstań z kolan.
Kończysz studia, jesteś młoda...Kurcze, dziewczyno, całe życie przed Tobą!

Nox dnia grudzień 02 2014 20:29:43
Rozstać sie.... Moje dziecko juz raz przez to przeszło. Zbyt mocno to przeżyła. Do dzisiaj widzę to po jej pracach w przedszkolu...
..."a może w jej pracach widzisz to co teraz się dzieje w waszym życiu????Może widzisz w nich wrzaski taty na mamę,twój płacz ,rozpacz,bezradność?Jest świadkim tego wszystkiego.Dziecko potrzebuje spokoju,miłości,wsparcia,bezpieczeństwa,rodziców/razem lub osobno/Ty powinnaś się leczyć/to w nie przeszkadza w życiu/nie koniecznie trzeba brać leki i nie koniecznie trzeba iść do psychiatry.Mało tego myślę że twojej córce też potrzebna jest pomoc psychologa i może ten psycholog wytłumaczy ci to czego nie chcesz zrozumieć.Zapytaj o namiary w przedszkolu i nie odwlekaj wizyty.Mam koleżankę która miała agresywnego męża i córkę 7 letnią.Facet na oczach córki usiłowł nie tylko zgwałcić ale i zabić żonę.Nagrywaj zachowanie męża ,zbieraj dowody agresji-wzywaj policję,rób obdukcję jeżeli trzeba.I pozwól specjalistom obiektywnie ocenić swoją sytuację.Nie kieruj agresji w swoją stronę bo nie jesteś niczemu winna.Przekuj tą agresję z pomocą innych w pomoc sobie i dziecku w uwolnieniu się od agresora.Twoi rodzice nie są dla ciebie wsparciem skoro pozwalają gnojowi znęcać się nad tobą.Szukaj ratunki byś mogła nauczyć córkę że żona ,kobieta ma prawo do szczęścia,szacunku,prawdy,miłości.Że nikt nie ma prawa poniewierać drugim człowiekiem,że każdy powinien się czuć bezpiecznie w swoim domu.Jeżeli nic się nie zmieni twoja córka nauczy się że to jak mąż traktuje ciebie to norma.Kiedy trafi się jej taki egzemplarz jak tobie to będzie popłakiwać po kątach zamiast powiedzieć ,,panu dziękuję'Jak wygląda sytuacja mieszkaniowa?

Lw-i dnia grudzień 03 2014 00:27:56
Są zawody, gdzie nie można mieć w historii leczenia psychiatrycznego lub podobnego. Myślę że o to chodzi autorce.
Iluzjoo - sądzisz że lekarz - jeśli o to właśnie chodzi - przy ocenie Twojej zdolności do pracy nie zauważy śladów po autoagresji?
No i nie wiem czemu - ale czytając mam wrażenie że sama się wpędzasz w kozi róg. A z sobą nie wygrasz raczej bez pomocy z zewnątrz. W tej chwili najważniejszy Twój problem to zająć się sobą. Facet to inna bajka. Jak staniesz na nogi to wszystko zacznie też inaczej wyglądać.

Iluzjoo dnia grudzień 04 2014 09:42:46
dziękuje za odpowiedzi, wszystkie zawierają garść prawdy. jestem realistka z większości rzeczy doskonale zdaje sobie sprawę ale jak bywa w takich sytuacjach z kimkolwiek w cztery oczy cieżko jest rozmawiać. Paradoksem jest fakt,ze komuś potrafię doradzić sama sobie juz nie. Wyznaczylam tej sytuacji pewne ramy czasowe i tego będę sie trzymać. W razie rozstania nie jestem w takiej złej sytuacji, mam dość duże zaradny dziecko wiec z dniam w przedszkolu sobie poradzi wiec i z praca nie byłoby kłopotu. Żyłam juz sama z dzieckiem i swietnie sobie rodziłam, ale dzieci wychowywane przez jednego z rodziców sa inne i widać to po nich. Po stylu zabawy, zachowaniu przy zabawie z dziećmi. Moze jest to złudne ale do póki istnieje cień szansy nawet najmniejszej to chce to wykorzystać, by nie miec do siebie żalu w przyszłości. Znam sie na prawie , postępowaniu w rożnych aspektach . W kwesti dowodów - mam . Mało tego wiem,ze jakiekolwiek konsultacje medyczne nie tylko w kwesti pracy ale rownież podczas regulacji opieki nad dzieckiem mogłoby działać na moje niekorzyść . badxmi realistami sa to sprawy podczas których każdy wyciąga co moze i chodźmy nie wiadomo jak bardzo Jego stosunek był negatywny do mojej osoby to będę rownież patrzeć na stosunek jaki ma do dziecka, a tu nie trzeba przecież więcej dodawać. Prawda jest taka,ze muszę samodzielnie stanąć na nogi i nabrać pewności siebie której tak bardzo mi brakuje.

Deleted_User dnia grudzień 04 2014 17:41:47
Żyjesz w iluzji, jesli uważasz, że w tym gnieździe szerszeni uda Ci się nabrać pewności siebie. Musiałabyś być chyba zrobiona ze skały, z twardego kamienia, żeby móc odnaleźć się w takiej patologii i na dodatek rozwijać się w pozytywnym dla Ciebie kierunku. Nie wiem jakim trzeba by było być człowiekiem, żeby sprostać takiemu wyzwaniu? Nic z tego nie będzie, droga koleżanko.
Dopóki będziesz tkwiła w tym szambie, to nie zrobisz ani jednego kroku do przodu- będzie wprost przeciwnie, bo z każdym miesiącem, z każdym rokiem będziesz cofała się w osobistym rozwoju. Zasłaniasz się dobrem dziecka, ale tak naprawdę Ty najzwyczajniej w świecie chcesz żyć z tym chłopem i dlatego znajdziesz sobie milion argumentów na to, by dostrzec światełko w tunelu.
Stoisz w miejscu i kręcisz się wokół własnego ogona, coraz bardziej go zjadając. To droga donikąd- kiedyś przekonasz się o tym.

Deleted_User dnia grudzień 04 2014 18:27:37
Iluzjoo, jak mija wieczór?
Beznadziejnie?
A, chcesz to zmienić?
To spójrz na swojego pana i władcę. Na tę ostatnią kanalię i manipulanta. Który, jak na karuzeli, kręci Twoimi emocjami. To diabelski młyn!
Dziewczyno, co widzisz? Mężczyznę? Ojca? Męża? Człowieka?
Cwanego gada, który Cię prowokuje i mami, wpędzając w poczucie winy!
Masz przestać się go bać! On wie, że się go boisz, dlatego ma przewagę.
Zdobądź się na odwagę. Powiedz mu, że to koniec. Że tak dalej nie chcesz.
Powiedz dzisiaj. I konsekwentnie do tego doprowadź.
Uwierz mi, że większą krzywdę robicie dziecku, gdy słucha waszych kłótni, przekleństw, widzi rozsierdzone twarze, łzy, rękoczyny. Podaruj waszej córce spokój.
Dobrze znam to uczucie, o którym piszesz. Nigdy nie chcę tego już czuć. Wciśnięta w kąt, wpatrzona z tęsknotą w drzwi, a kiedy wchodzi z kamiennym wzrokiem, moje pragnienie, by zniknął. Co za matnia!
Twój przypadek to nie zdrada przykładnego małżonka, to nie pomyłka, durnota, zapomnienie...
To wyrachowane, konsekwentne działanie psychopaty, mające na celu zniszczenie Twoich emocji. Masz być bezwolną marionetką, oddaną swemu panu. Dlaczego? Bo dopiero wtedy on, ta uczuciowa wydmuszka, która nic nie ma do zaoferowania, poczuje się bezpiecznie. On wie, że emocje, to groźna broń.
Tak, Iluzjoo, póki je jeszcze masz, wykorzystaj je!
Wściekłość, nienawiść, duma, miłość do dziecka- niech te uczucie dadzą Ci siłę. Nie bój się. Zrób tylko ten pierwszy krok. Odważ się. Jesteśmy, jak jeden, z Tobą.

Deleted_User dnia grudzień 04 2014 18:37:22
Podzielam zdanie Avenious.

Iluzjoo napisała:
dzieci wychowywane przez jednego z rodziców sa inne i widać to po nich. Po stylu zabawy, zachowaniu przy zabawie z dziećmi.


Chyba bardziej da się takie zmiany zachowań zauważyć u dzieci bitych czy będących świadkami przemocy.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Szczęście
www.extraordinary1.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Koleżanka
ustalanie ojcostwa
zdrada jak jedna z w...
Po rozwodzie
Nie radzę sobie - po...
Potrzebuje porozmawi...
Brutalna zemsta
Zdradzona :(
Prosze o pomoc. rade
Zdrada psychiczna
Czy to zdrada
Zdrada męża z przyja...
Narzeczona mnie zdra...
Nie znałam własnego ...
jak udowodnic zdrade?
nie.do końca zdrda
Oprogramowania szpie...
Zdrada czy dać druga...
Moje życie z patolog...
Zdrada na stare lata ;)
Zdrada
Nadziej na lepsze
Jak się zemścić?
zdradzony, załamany ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
02/12 20:44
/join Awaria

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info