Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 67
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,544
Najnowszy Użytkownik: na_rozdrozu
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Witam ponownie
Zdradzona przez mężaJak w temacie. Opisałam swoją historię około 3 lata temu. W skrócie: kilka lat temu prawdopodobnie sms-owy romans męża ( pare razy podobno się widzieli, babka z daleka, ale przyjezdzała do rodziny), z tej znajomosci wiadomy jest mi tylko jeden sms od niej o tym, że planuje jakieś spotkanie z moim mężem w hotelu. Moje wkurzenie było duże, ale nie trwało długo, szybko odpuściłam i żyliśmy dalej szczęśliwie. Po roku kolejne lawiny smsowe do kobiet z internetu, niestety bardzo intymne. Moja reakcja wówczas była bardzo nerwowa i emocjonalna. Ponownie stworzylismy jak mi sie wydawało szczęsliwą rodzinę. Najgorsze było 3 lata temu. Kolejna kobieta, ale w tej mąż się zakochał. Raczył mnie o tym szczerze poinformować. Chciał sie wyprowadzić ,owa "kobieta" zajęła moją rolę, była powiernicą, chyba również na łonie przyrody i osobą o której stale myslał. Niestety nie potrafił tego ukryć swoim zachowaniem. Nie był to może taki czysto seksualny związek. Mąż wieczorem i nocą zawsze bywał w domu, jednak atmosfera nie do znieśnienia. Niby twierdził, ze nie ma z nią kontaktu, ale czułam, ze cos nie gra. Po pół roku takiej gehenny powiedziałam dość. Okazało się, że cały czas się kontaktowali. Kiedy zobaczyłam bilingi myślałam, że zemdleję. Złożyłam pozew o rozwód, ale po pierwszej rozprawie na którą mąz nie raczył przybyć , notabene zatrudnił agresywnego adwokata, znajomego tejże kobiety, zawiesiliśmy postępowanie rozwodowe. I to był mój błąd. Propozycja zawieszenia wynikała z mojej inicjatywy na którą przystał. Po pół roku znowu lewa komórka i kontakty z ową "kobietą", chciałam sprawę odwiesić, ale prawnik stwierdził, żeby tego nie robić. Uzasadniał to moim dobrem. Posłuchałam, a w ubiegłym roku sprawa została umorzona. Teraz może przejdę do sedna. Wylejcie na mnie kubeł zimnej wody. Byłam u psychiatry, psychologa, grupie wsparcia. Nic nie pomogło. Dalej się męczę a to z tego powodu, że on uważa, ze jest dobrze , nic nie zamierza robić w kwestii naprawy relacji. Relacje są niby poprawne, ale nie ma między nami żadnych więzi. Wiem jak chcę aby wyglądało małżeństwo, chciałabym czuć sie kochana, bezpieczna, niestety nic z tych rzeczy nie otrzymuję. On chce mieć swięty spokój . Gdy tylko zaczynam rozmowę o nas , nie o tym co było, wychodzi, albo każe mi sobie kogos poszukać, kto mnie uszczęśliwi. Dodam, że mąż ma problem z alkoholem. Nie pije pod sklepem, jest twz HFA, popija w domu , a na imprezach to już tradycyjnie na umór. Obecnie znacznie ograniczył alkohol, ale nic nie robi w kierunku leczenia. Bywało, ze dzień w dzień byl pijany. jak zombi.Obecnie pije codziennie piwo i czesto jest na tzw. rauszu. Sama ze sobą już nie mogę wytrzymać. Załuję, że nie poprowdziłam tego rozwodu do końca, mąż ciągle mnie obwinia, że obecna sytuacja to moja wina, ale nie należe odo osób, które skamlą i żebrzą o miłość. Otrzekiwałam z jego strony inicjatywy i naprawdę byłabym w stanie wybaczyć, gdyby choć trochę się postarał. Nigdy nie powiedział mi nic miłego, nie zapewnił o miłości, nie zakończył rozmowy miłym akcentem ( innym potrafił, więc wiem, że może), obrączki nie zamierza nosić, a w ogóle to nie może mnie znieść. Dodam, że nie jestem idealna, jestem straszny nerwus i reaguję bardzo emocjonalnie. Moja samoocena po bardzo wielu okropnych słowach męża na moją osobe spadła do 0. Z sypialni się wyprowadziłam, nie wysypiałam sie, byłam spięta, nie miałam ochoty spać z mężem, który spal na baczność lub odwrócony plecami. Jeśli tylko dochodzi do sprzeczki zaraz sugeruje abym dokonczyła ten rozwód. Mnie jednak jest wstyd, no i trochę szkoda pieniędzy, już raz wyłożyłam na adwokata , na założenie sprawy. Jak tak bardzo chce być sam, (ja go siłą nie trzymam), niech sam wezmie teraz sprawy w swoje ręce. To by było na tyle, w wielkim skrócie. Nawet nie wiem czego otrzekuję. Co robić?
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia sierpień 08 2014 13:22:34
Dalej się męczę a to z tego powodu, że on uważa, ze jest dobrze , nic nie zamierza robić w kwestii naprawy relacji.


Nie , Ty to dobrze wiesz od dawna, a męczysz się bo myślisz, że będzie jeszcze dobrze i TY nic nie zamierzasz robić w kwestii poprawienia swojego życia.

Zsumujmy:
-alkoholik (
Nie pije pod sklepem
)- no i co z tego, że nie pod sklepem, jest uzaleziony, jest alkoholikiem pełną gębą
-zdradza- ie wierzę w bajeczki że to tylko smsowe romansiki
-facet sie zakochał- Ty się go uczepiłaś- błąd, jak zakochany trzeba było dać mu odejść, nie godzić się na bycie opcją.
-obwinia Cię, nie kocha, nie sypiacie razem, trwacie obok siebie jak te zombi

naprawdę byłabym w stanie wybaczyć, gdyby choć trochę się postarał.


Nie postara się , bo Cię nie kocha, bo mu na Tobie nie zależy.

sugeruje abym dokonczyła ten rozwód. Mnie jednak jest wstyd, no i trochę szkoda pieniędzy, już raz wyłożyłam na adwokata , na założenie sprawy. Jak tak bardzo chce być sam, (ja go siłą nie trzymam), niech sam wezmie teraz sprawy w swoje ręce.


Marnujesz sobie życie i Tobie jest wstyd dokończyć rozwód? 3 stracone lata i nie masz dość?

(ja go siłą nie trzymam, nie należe odo osób, które skamlą i żebrzą o miłość.


strasznie sie uparłaś na tego faceta, on Cię odgania, pogardza Toba , a Ty dalej latasz za nim....

Mam takie pytania.:

1- co powiedzieli psycholog i psychiatra- czy wspominali o współuzależnieniu i kochaniu zbyt mocno, czy coś jeszcze mowili?
2. czy macie dzieci?
3 czy zapoznałaś się z blogiem Moje Dwie Głowy?

B40 dnia sierpień 08 2014 13:40:03
Dziewczyno ile jeszcze rok, dwa trzy. Lisbet ma rację on Ciebie po prostu nie kocha. Nawet zdradzacz nigdy nie zaproponuje aby żona znalazła kogoś dla siebie do pocieszenia. Jest mu po prostu WYGODNIE.

I jeszcze jedno. Nie moja droga to nie piwo w domku, To flachy pochowane po szafach. Poszukaj na pewno coś znajdziesz. W łóżku w szafie, w narzędziach.

Marnujesz sobie życie i Tobie jest wstyd dokończyć rozwód? 3 stracone lata i nie masz dość?


Trzy lata celibatu? Ktoś taki jak to coś co jest Twoim mężem? Nie wierzę 3 lata rypie Tobie rogi. I czekasz.... Tylko nie bardzo wiem na co. Aż się opamięta. Nie opamięta się.

Wiesz z alkoholikami jest tak (w sumie z każdym uzależnionym) ciągną innych za sobą. Z czasem powali pracę. Z czasem zacznie się podbieranie z domu. Kwestia czasu.

Dziewczyno uciekaj. Dawać szansę można komuś kto ją wyżebrze. Nie wyprosi, ale wyżebrze. Ze świadomością że nawet drobne podejrzenie oznacza koniec.

Zdrajcy powinno zależeć abyś sobie nawet nic nie pomyślała. On ma Ciebie głęboko w d...ie.

Może za ostro ale wiesz pozew można wycofać pod warunkiem spełnienia podstawowego warunku. Zdrajca powinien chodzić na rzęsach. Po prostu zastraszyli Ciebie. Kogo ma się bać? Zrozum on nie jest sam ma kochanki, kur...wo a ty jesteś od opierania i podawania obiadków.

Super układ, jak dla niego.

Shangri_la dnia sierpień 08 2014 13:56:47
Dziękuję za zainteresowanie
Ale ja doskonale zdaję sobie sprawę, ze nic się nie zmieni, dotarło to do mnie dobitnie.Jednak gdzies tam w głebi wierzyłam. Przeżyliśmy ze sobą wiele wspólnych lat i to naprawdę szczęśliwych. Mąż kiedy byliśmy jeszcze dobrym małżeństwem robił zakupy, zabezpieczał byt rodziny, czułam się kochana i bezpieczna. Jednak te 3 incydenty dały mi porządnie popalić no i oczywiście w między czasie wiele mniej znaczacych. To nie tak, że ja sie go na siłę uczepiłam, kiedy poinformował mnie o swojej miłości, wyrzucałam go z domu i kazałam wybierać. Został w domu zapewniał, że nie ma kontaktu. Obecnie o wyprowadzce nie chce słyszeć twierdzi, że dom jest tak samo jego i ma niestety rację. Psychiatra dał mi leki, które zupełnie nie postawiły mnie na nogi a psycholog posłuchał pokiwał głową i zaproponował separację. Ja wiem, że jedyną drogą jest całkowita izolacja. Dla mnie największą przeszkodą jest dylemat natury egzystencjonalej, ale w sensie życia w ciągu najbliższych lat, w trakcie podziału majątku. Po podziale prawdopodobnie żyłabym całkiem nieżle. Niestety ciagle mnie zastrasza, że nic mi się nie należy, będzie wnosił o nierówny podzial majątku. Ze względu na to, iz mąż jest współwłaścicielem kilku spólek, dochodzenie byłoby bardzo skomplikowane i zdaję sobie sprawę, a w tym czasie ja i dzieci musimy się utrzymać i żyć.

Deleted_User dnia sierpień 08 2014 14:02:32
Ze względu na to, iz mąż jest współwłaścicielem kilku spólek, dochodzenie byłoby bardzo skomplikowane i zdaję sobie sprawę, a w tym czasie ja i dzieci musimy się utrzymać i żyć.



Wnosisz o zabezpieczenie alimentacyjne i zostaja Ci przyznane pieniądze na dzieci. Na rozprawie rozwodowej zostana ustalone alimenty właściwe, a gdy wniesiesz rozwód z jego winy rowniez masz szanse na alimenty na siebie.

Tak się zarzekasz że się go nie trzymasz a rbisz zupełnie co innego.
W jakim wieku sa dzieci?

Shangri_la dnia sierpień 08 2014 14:09:31
dzieci w wieku 10, 21 i 24 lat. Ja takie zabezpieczenie miałam juz w trakcie tamtejszego rozwodu przez rok. Nie może mi tego darować, że musial płacic, ale i tak mu odpuściłam 4 miesiące , bo jednak mieszkał z nami i opłaty robił.

rekonstrukcja dnia sierpień 08 2014 14:23:20
To to zabezpieczenie nadal pewnie obowiązuje.

Shangri_la dnia sierpień 08 2014 14:26:03
Dzwoniłam do sądu i poinformowano mnie, że już nie obowiązuje. Wygasło z momentem umorzenia sprawy.

Deleted_User dnia sierpień 08 2014 14:32:59
Shangri_la on chce, żebyś poszukała sobie kochanka, bo wtedy on założy sprawę o rozwód z Twojej winy. To co on robi, to zwykłe branie Cię czas- on jest przekonany o tym, że Ty w końcu wymiękniesz i znajdziesz sobie wybawiciela (jest pewny swoich racji, bo każdy człowiek ocenia innych swoją miarą i skoro on ma ku..rwy, to Ty też w końcu się puścisz). On wtedy bez problemu udowodni Ci winę i poda sprawę o rozwód, Ciebie wywali z domu. Na dodatek poda Cię o alimenty i będziesz musiała na niego bulić. W taki oto prosty sposób on załatwi sobie pomniejszone koszty alimentacyjne w związku z dziećmi.
Temu człowiekowi chodzi bowiem o dom- o nic więcej.
Napisałaś, ze Ty nie jesteś z tych, które żebrzą o miłość- niestety, ale jest dokładnie odwrotnie.
Nie licz na to, że ten facet weźmie sprawę w swoje ręce i odejdzie w sobie albo, że podzieli się z Tobą wspólnym dobytkiem i potem będzie Cię wspierał, a wasze relacje będą poprawne.
On tego nie zrobi nigdy, bo on nie ma zamiaru oddawać Ci połowy swojego dobytku nai płacić na trójkę dzieci alimenty albo na Ciebie, jeśli udałoby ci się uzyskać orzeczenie o jego winie.
on na razie toleruje Twoją obecność w jego domu (on czuje się jedynym właścicielem), bo dzieci są jeszcze w miarę małe i tylko dlatego on nie wywalił Cię jeszcze z domu (na pewno zbiera on skrupulatnie wszystkie dowody wpłat, że on wszystko opłaca), ale w końcu jego cierpliwość skończy się. Póki co zadowala się różnymi kur...mi i jakoś to jest.
To jest jednak cisza przed burzą- skoro Ty za długo będziesz pozostawała mu wierną, wtedy on wymięknie i zrobi Ci jakąś chamówę, zrobi coś takiego, że zaniemówisz z wrażenia.
Nie wywalisz go z domu żadnym sposobem.
To wielki spryciarz- podkłada Ci pod dom dym, żebyś zaczęła się dusić, bo tylko tak on Ciebie wykurzy z domu.
Ten chłop nie ma honoru i jest zwykłym śmieciem.
A w to, że on żyje w celibacie, Ty nie wierz- on ma kur...wę i na pewno chodzi wybzykany.
Za jakiś czas on zacznie robić z Tobą porządek, tylko na rzie czeka aż sama mu się podłożysz.

Shangri_la dnia sierpień 08 2014 14:38:37
Obawiam się, że masz Mono rację w 300%. Ale co miałabym w takim razie zrobić?

rekonstrukcja dnia sierpień 08 2014 14:47:10
Wnieść sprawę o rozwód. A co tu można innego zrobić ? I leczyć się, bo przez tę chorą miłość to tylko w coraz lepszym bagnie wegetujesz. Zresztą, położysz sprawę rozwodową i podział majątku i alimenty, jak nic ze sobą nie zrobisz.

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Jak nie rozpamiętywać, jak ponownie zaufać?
zrobiła to po latach ponownie
Ponownie...
Zdradzona ponownie
witam kiedys tutaj bylem rok jako Walcz .to jest czesc 2 po roku
Witam ,jest tu ktoś ze śląska?
Zdradzona ponownie-ostatni raz
Witam
Jak ponownie zaufac,zakochac sie w następnym związku?
zacząć ponownie
Witam wszystkich.
witam wsztstkich
Witam, skoro tu jestem to jest źle
witam
Witam
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Gdy zaczyna pojawiać...
Niby nowy rozdział, ...
Proszę o opinię
Zdrada z rehabilitan...
Złe decyzje
Potrzebuje porozmawi...
Jak nie rozpamiętywa...
głupia ja
Kolejny uszczęśliwio...
Zdradzony po 20latach
Dylemat moralny.
zdradziła, nie wyjaś...
Udręka na trzy serca...
Zdrada emocjonalna
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Kolejna zdrada męża
Co robic
Mąż kocha byla
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info