Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 56
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
ewaja
Zdradzona przez męża27 lat po ślubie.... zdradził... z takim byle czym... narkomanka po odwyku i alkoholiczka...boli...
Kłamstwa. Bezczelność. Tupet. Buta. Arogancja. Obwinienie. Ośmieszanie.
Nie wierzę, że to ja jestem bohaterką tego dramatu
Bunt. Protest. Wyciąganie ręki.
Otrzeźwienie.
Porada prawnika.
Dojrzałam do decyzji o rozwodzie szybko. Po dwóch miesiącach szopki.
Jest mi trudno, ale z drugiej strony...odetchnę.
Mój jeszcze mąż od zawsze miał problem z piciem...pijak ( jeszcze nie alkoholik), inklinacje do podejrzanego towarzystwa. Przymykałam oczy. Wybaczałam. Dawałam szansę...
Widziałam kpiący stosunek kolegów do niego w towarzystwie...zawsze był taki głupiomądry...zawsze dominowało " co to nie ja", inni to głupki, debile, idioci...
Nie widział ( i nie widzi) , nie słyszał ( i nie słyszy), tego co mówią inni....
Aż poznał dziwkę w dosłownym słowa tego znaczeniu...po odwyku, pijaczka, bezrobotna, bez pieniędzy...
Czym go urzekła? Na pewno nie urodą. Pozornie bezradny głosikiem, wymyśloną smętną historią... A on, kanapowiec domowy poczuł się taki mądry, taki męski i silny i postanowił otoczyć ją pomocą i opieką... wynajął mieszkanie, robi zakupy. Ma to , czego nie miał w domu: wspólne picie na legalu no i upojny, profesjonalny seks...'Moja historia jest tak żałosna, że aż wstyd. Tak naprawdę najbardziej boli fakt, że wybrał takie nic...


Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Asiaa dnia sierpień 01 2014 21:59:20
Witam...
Wybral ale bedzie jeszcze zalowal tego, zobaczysz.
Wazne ze Ty "otrzezwilas " mysli i chcesz rozwodu.
On jest tyle wart co ona moze nawet mniej, decyzji o rozwodzie napewno zalowac nie bedziesz.
Ewo to nie Ty sie powinnas wstydzic tylko on, jezeli mowisz ze nie alkoholik to wydaje mi sie ze duzo mu do byvia alkoholikiem nie jest brak.
Zycze duzo sil i wytrwalosci przy rozwodzie.
Pozdr

Deleted_User dnia sierpień 01 2014 22:06:17
Kłamstwa. Bezczelność. Tupet. Buta. Arogancja. Obwinienie. Ośmieszanie.

Witaj Ewo. Uzupełnij listę bo to normalka smiley
Moja historia jest tak żałosna, że aż wstyd. Tak naprawdę najbardziej boli fakt, że wybrał takie nic...

A czego się wstydzisz ? Swojego kanapowca ? smiley
Bo nie widać nic w Twojej historii czego można się wstydzić.
Tutaj u Nas to normalka.

Deleted_User dnia sierpień 01 2014 22:19:09
Obawiam się, że to alkoholik. Wybrał ją, bo, tak, jak piszesz, mogą razem pić i się pieeprzyć.
Tak było też u mojego partnera. Wiesz, jak skończył? I to, właśnie teraz, rok po naszym rozstaniu. Zbankrutował. Długów nie spłaci do końca życia. Porzucił firmę, ukrywa się, a kochanka go odrzuciła.
Więc ciesz się, bo tylko tak kończą czynni alkoholicy. I zadbaj o stronę materialną, bo, nie wiadomo, co taki wyrzutek może nawywijać.
A wybrał takie nic, bo tylko na takie zasługuje.
Wiesz, co robić, więc powodzenia!
smiley

Deleted_User dnia sierpień 01 2014 22:20:24
Ewaja Ty lepiej szybko załatwiaj rozdzielność- za chwilę może się okazać że będziesz spłacać nie swoje długi.

Ramirez dnia sierpień 01 2014 22:51:42
Tak naprawdę najbardziej boli fakt, że wybrał takie nic...


Jest jak napisałaś - wybrał nic. Tu jest w naszym gronie dużo takich osób, co powiedzą, że to samo ich dotknęło. Ale z drugiej strony, te nic dla nich stało się aż tak wiele, że podjęli decyzję życia. Niestety, łapka w stylu: "kocham pana, panie Sułku" działa od lat. Nagle, w stabilny związek wkrada się może nuda, może rutyna - a tu pojawia się biedulka, dla której jesteśmy jak na piedestale, prawie równi bogom. Wystarczy się tylko skusić, by zostać bogiem. Nagle ktoś docenia, że jesteśmy jacy jesteśmy, możemy się poskarżyć, że partner nas nie rozumie - i już idzie z górki.

Endorfinki przyjemności we krwi radość sprawiają - i się wchodzi z przyjemnością w ciemno, w to nowe i nie całkiem znane. Często, by... tam spłonąć, jak ćma w ogniu.

Ewa - nie musisz się nim przejmować. Jego obecność - nie jest dla Ciebie źródłem szczęścia. Szczęścia poszukaj w sobie i dla siebie. Zaczynasz nowe, lepsze życie. On był tylko małym błędem życia, i jako błąd właśnie powoli znika. Błędy należy odrzucać od siebie bardzo daleko, by nie miały na nas destrukcyjnego wpływu. Jak każdy tu z nas - poradzisz z tym sobie.

Deleted_User dnia sierpień 02 2014 09:35:53
Dziękuję za słowa otuchy. Trochę popłaczę, trochę pozłoszczę i w końcu ogarnęsmiley Mam ogromne wsparcie dzieci i rodziny, i to jest najważniejsze. W poniedziałek mieliśmy razem lecieć na wakacje ze znajomymi. Polecę sama.
Nabiorę dystansu.
Energii słonecznej smiley
Macie rację. Niech się poparzy szaleństwem. Ja już go nie chcę

Hi Hi mój jeszcze mąż, tak długo jak jesteśmy małżeństwem nie ma żadnych zainteresowań. Jakieś 30 lat temu skakał ze spadochronem, ale opowieści o jego pasji to wręcz epopeja narodowa. A od momentu, jak poznał "miłość swojego życia" ciągle mówi, że kupi sobie paralotnię ( nie wiem niby za co?)
Na nasz komplet wypoczynkowy mówimy Karol, a mąż leży na nim non stop. Mój ulubiony dow****: Szkoda, że Karol nie jest paralotnią...może wtedy wyleciałbyś z domu na Amensmiley
i tym optymistycznym akcentem zaczynam dzień smiley

Deleted_User dnia sierpień 02 2014 10:08:47
Ewa, znam ten stan euforii doskonale...
Później bywało różnie, ale, ani przez moment, nie żałowałam swojej decyzji.
Tak to z "nimi" jest. Własna pycha ich gubi. I czarowanie rzeczywistości, aż obudzą się z ręką w nocniku.
A, na jakiej podstawie twierdzisz, że to jeszcze nie alkoholik?

Deleted_User dnia sierpień 02 2014 11:16:17
Avenious...wiem...od depresji do euforii...ja tak mam. Teraz mam wyż. Zadałam sobie pytanie "dlaczego płaczesz?" no i wyszło mi, że z żalu nad sobą, bo nie za mężem. Popełniłam błąd, że nie rozwiodłam się 5 lat po ślubie...byłam za młoda...dwoje małych dzieci, praca...
Mówię, że jest pijakiem....jest słabym, niedowartościowanym człowiekiem bardzo podatnym na wpływy innych "bohaterów...nie pije non stop, pije zrywami. Jest na prostej drodze do zostania alkoholikiem...tak mi się wydaje, chociaż....ja zawsze patrzę na ludzi pozytywnie...

Deleted_User dnia sierpień 02 2014 12:10:30
"Mój" też pił zrywami, ale, jak już się zerwał...
Nie pił w domu, dzieci, przez 20 lat(!), nie widziały go pijanego!
Leczył się, jeździł na terapie i...kiwał wszystkich! A, kiedy próbowałam z kimś o tym rozmawiać, nikt mi nie wierzył! W znajomym towarzystwie nie pił nigdy! Abstynent, kurna mać!
Wiesz, to na początku idzie wolno, jeszcze można stwarzać pozory normalności, ale ta choroba jest postępująca. I śmiertelna.
Na pewno to wiesz. A to, że nie pije non stop o niczym nie świadczy.
Siłą rzeczy, będziesz się z nim stykała jeszcze jakiś czas, wtedy zobaczysz, co się stanie.
Niczego nie żałuj. Tak musiało być. Mnie też nie było stać na odejście wcześniej. Ufałam...a miłość, w bólu, umierała. Z Tobą też tak, pewnie, było. Wycisnął to, co najlepsze, stałaś się dla niego martwa, więc znalazł sobie żywą! Głupią i nic nie wiedzącą! Z taką można zrobić wszystko!
Dobrze znam te łzy żalu nad sobą, nad ludzką niegodziwością...
To minie...
Jedna rada: odetnij się od niego całkowicie. Ja nie zrobiłam tego ostatecznie (uzależnienie zawodowe), by walczyć o byt materialny dzieci. Łudziłam się, że dla nich stać go będzie na jakiś wysiłek. Niestety. Oberwałam tylko rykoszetem. Na szczęście, jestem daleko od jego obciążeń.
Alkoholizm to otchłań. Broń Boże, nie pomagaj mu, nie złam się.
Oni nie mają już uczuć. Zacznij nowe. Lepsze. Prawdziwe.

Deleted_User dnia sierpień 02 2014 16:10:19
Masz rację, mój pije jawnie...zrywami...tygodniówki, trzydniówki, jedno dniówki...długi czas spokój i od początku...Zawsze z tym walczyłam, potem dołączyły dzieci...były przeprosiny...cisza przed burzą....
A teraz przygruchał dziwkę z takimi samymi inklinacjami...mąż ma 52 lata...ciekawe, jak długo będzie trwała sielanka....hmm...już przecież miał akcję, pobił swoją ukochaną ( mnie nie tyka) ...Stoczy się jak nic...cholera, najgorszy ten kredyt na dom...to nas najbardziej w tym momencie łączy...

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Mąż zdradził i twier...
Zdrada po 10 latach ...
Zdrada
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info