Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 50
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Nie daje rady
Zdradzony przez żonęZawalił się mój świat. Mam żonę?! i dwóch wspaniałych synów 2,5 i 9 latka. Tydzień temu dowiedziałem się, że żona mnie zdradza. Nie wiem po co piszę, czego oczekuję od Was po prostu siedzę w firmie i umieram z bólu, smutku i cierpienia. No wiec tak - tydzień temu biorę telefon żony a tu ...................SMS od gościa. Po treści łatwo poznać, że..... znają się. Robię wojnę, awanturę, mój młodszy syn płacze - opanowuję się a to był dopiero początek. W następnych dniach dowiaduję się, że romans trwał rok (nie wiem czy wierzyć czy nie - przysięga na życie naszych dzieci - nie było sexu tylko pocałunki i przytulanie qrwa SIC!!!!!) Fagas z pracy, żona, dzieci!!! Przeprasza, płacze, mówi że to jakiś amok, że brakowało jej czułości z mojej strony - ale nie obarcza mnie winą, wie że to jej wina ......... ale co z tego !!!??? Wyrzuciłem ją z domu..... , wytrzymałem dwa dni, myślałem że trochę mi przeszło, - powiedziałem bierz dzieci i przyjeżdżaj. Myślę - jakoś to będzie. Starałem się ten dzień spędzić normalnie, tak jak wyglądały dni przez ostatni rok, pojechaliśmy gdzieś z dziećmi. Bez czułości, po prostu żeby być. Dzień minął. Od wczoraj znowu nie daję rady - jestem wściekły, smutny, zły nie mogę tego wszystkiego ogarnąć, zrozumieć. Jak mogła to robić przez rok !!!!!!! W ciągu tego roku wydarzyło się tyle ważnych dla naszego życia rzeczy a ona prowadziła podwójna grę. Nie umie mi odpowiedzieć dlaczego. Mówi, że mnie kocha, że to nic nie znaczyło, że była ogłupiona, że jej się podobały komplementy, że nie umiała tego przerwać - co mam robić???!!! Jesteśmy po ślubie 10 lat !!!!! Czytałem forum, jest wielu ludzi takich jak ja.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
HeniekZdzialek dnia lipiec 25 2014 14:31:41
Witaj. Po pierwsze, to dasz radę jak wielu innych. Czas, czas, czas... Też jestem po czymś podobnym. Chcę Ci powiedzieć żebyś nie wierzył w żadne zapewnienia o platonicznym charakterze zdrady. Ja wierzyłem i wstyd mi lekko z tego powodu. Też były zaklęcia na świętości. Szalałem, chciałem wierzyć, a tu na forum do mnie ludzie pisali, że jestem naiwny. Byłem naiwny. Chętnie z Toba pogadam, bo pisanie owszem... ale to za mało. Lepsza w każdym razie trudna prawda niż oszukiwanie siebie. Twoja żona miała romans i robiła te wszystkie rzeczy, które się robi jak jest fascynacja. To była jej decyzja i paplanina p.t. "nie wiem jak to się stało..." to bzdury, coś przecież musi mówić. Ma sporo do stracenia. Mój przyjaciel dzięki któremu ustałem na nogach w moim najtrudniejszym czasie mówił, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Teraz wiem, że i to prawda. Naszykuj się, że powrót do równowagi potrwa długo. U mnie prawie trzy lata robiłem porządek w głowie i w życiu. Moja historia jest podobna do Twojej: też dwoje dzieci, staż 15 lat, długi romans i reakcja też zbliżona. Dasz radę tak ja i ja dałem i dobrze wiem, że słowa "świat się zawalił" mają w sobie prawdziwa treść.

Deleted_User dnia lipiec 25 2014 16:15:04
Szkoda że tak szybko wywaliłeś konto. smiley

ozona dnia lipiec 25 2014 20:05:28
wspólczuję też to przerabiałem ... szczeże? nie żałuję że wróciłem pomimo tego że tak do końca jej nie wybaczyłęm - nie dało się ! ale nie pastwiłem się nad nią . byłem 10 lat świadkiem jak dorastały moje dzieci smiley i to jest najważniejsze ! h....j jej w d....e teraz jak opisałem swoją sytację bo zdradziła mnie ponownie jak najgorsza szmata już nie odpuszcze rozwód prawnik moje dzieci są już duże wiele zrozumieją a ja mam czas na nowe życie .
Moja rada? BĄDZ CZUJNY !!! ciesz się zyciem , poradzisz sobie jak kolega pisał czas,czas ,czas .... BĄDZ CZUJNY ....

szara22 dnia lipiec 26 2014 08:03:16
Jak wybaczysz ,to będziesz cierpiał a z drugiej strony bedziesz żył w ciągłej niepewności .Co nas nie zabija to nas wzmacnia .Ja też jestem na tej drodze i wcale nie jest łatwo .

Deleted_User dnia lipiec 26 2014 21:19:12
Jak wybaczysz ,to będziesz cierpiał

Jak nie wybaczysz, też smiley

raczek74 dnia lipiec 28 2014 09:29:04
Wydaje mi się, że warto spróbować dać szansę żonie, jeżeli widzisz, że jej zależy na ratowaniu waszego związku. Jak nie dasz rady to zawsze możesz powiedzieć, że próbowałeś, chciałeś. Cierpienia nie unikniesz bez względu na podjętą decyzję, ale od Ciebie zależy, ile dodatkowo osób będzie cierpiało (mam na myśli dzieci oczywiście), jak nie spróbujesz.

loda dnia lipiec 28 2014 10:32:51
Jesteś teraz w najgorszym okresie, jaki przechodzi każda zdradzona osoba.Więc krzycz, płacz, ćwicz, wyjedz gdziekolwiek-rób wszystko co chociaż na chwilę skieruje twoje myśli na inne tory.Przez ten ból- ból zdrady- musisz przejść sam.Na nic jakiekolwiek rady, każdy zdradzony musi sam się z tym uporać.Wszystko jest świeże, nagle odkryte , więc ból jest potworniejszy.Każdy kto trafił na ten portal przez to przechodził, tylko każdy w inny sposób.Z czasem ból zelżeje ,ale na zawsze nigdy nie zginie. I nie rób nic pod wpływem chwili. Złość, emocje,sięganie po alkohol to nie rozwiąże problemu. Po prostu postaw na czas.Czas to najlepszy lekarz.Każdy kto zdradza kłamstwo ma opanowane do perfekcji, w które z czasem sam tylko wierzy.Osobiście nie wierzę ,że przez rok były tylko pocałunki, ale przyjmij to za dobrą monetę i daj żonie szansę.Minie miesiąc, dwa ,rok sam dojrzejesz do myśli -co dalej.Żadne podpowiedzi osób postronnych chociaż z głębi serca płynące nie są i nie będą receptą , wyznacznikiem co zrobić. Z czasem przejdziesz do drugiej fazy osoby zdradzonej, zaczniesz sam sobie odpowiadać na pytania , które teraz zadajesz.Innym okiem spojrzysz na problem.Wtedy decyzję podejmiesz.Czas częściowo ukoi twój ból więc będziesz mieć pewien dystans i bardziej racjonalne spojrzenie na siebie , na żonę, na rodzinę.Niektórzy próbują posklejać rozbity gliniany garnek.Może tobie się uda.Bądź cierpliwy bo czas to nasz sprzymierzeniec.

mikolaj29 dnia lipiec 29 2014 15:17:58
ja bym zadał sobie i jej proste pytanie czy jakbyś się nie dowiedział to ona by to zakończyła.
odpowiedź pewnie znasz, a znając odpowiedź już wiesz że to nie było nic takiego i bardzo możliwe że teraz wszystko między nimi będzie jak dawniej, tylko lepiej będzie się kryła.

annaoui dnia lipiec 31 2014 02:44:30
Wiem co czujesz, ja jestem kobieta z 5 letnim synkiem i dokladnie 5 dni temu dowiedzialam sie ze moj partner zdradzil mnie w zeszlym roku z jakas latawica. Do tej pory nie dowierzam ze mogl mi to zrobic poniewaz nie mam dowodow w postaci smsow lub e-mailow lecz zeznania 2 osob.
W pierwszym momencie chcialo mi sie rzy..ac wizualizujac sobie przebieg ich romansu, potem wstret do samej siebie ze mnie po niej dotykal, pozniej obawa przed choroba poniewaz ona mowila ze robili wszystko i bez zabezpieczen.
Moim zdaniem jesli mamy niezbite dowody zdrady to nie ma wytlumaczenia bo wystarczylo porozmawiac co nas gryzie zanim rzucic sie w ramiona pierwszego lepszego.smiley: Ja po 2 dniach placzu, szlochach, kroplach na nerwy, spuchnietych oczach doszlam do wniosku ze mam dla kogo zyc, dla mojego dziecka i nie moge sie kompletnie zalamac , chociaz chcialam sie upic a dodam zze jestem abstynentka tylko zeby o wszystkim chociaz przez chwile zapomniec. Cos we mnie umarlo.

Deleted_User dnia lipiec 31 2014 18:07:48
Wszystko zależy od tego, ile w Tobie jeszcze zostało pozytywnych uczuć do żony...
Ja generalnie jestem przeciwniczką dawania szans. Uważam, ze każdy ma rozum i wie w co się ładuje narażając na zatracenie miłość, wierność i uczciwość małżeńską!! Czy wiedząc o tym, że skok z wieżowca bez zabezpieczenia grozi śmiercią, lazła by dach i udawała skowronka w locie? Nie!! Bo ma rozum!!
Wiem o czym mowię, bo ja dawałam szanse bez końca.... a właściwie do końca! I skończyło się kolejna zdradą i rozstaniem, po 17 latach.
W Twoim przypadku, sa malutkie dzieci... Aż strach coś doradzać.
Masz człowieku niezły orzech do zgryzienia!
Tylko jeśli tak to zostawisz, to możesz być prawie pewien, że historia się powtórzy.
Jedyna nadzieja w tym, że dasz jej popalić i spowodujesz że mdlić ją będzie, na samą myśl o skoku w bok.
Tylko co z Tobą? Bo przecież coś zostało zniszczone, przestało istnieć... Twoje zaufanie do niej i wiara w was..
Zawsze śmieszą mnie zapewnienia "zdradzaczy"; To były żarty, przyjacielskie spotkania, seksu nie było smiley
Jakoś dziwnie niepełnosprawni seksualnie są ci wybrańcy naszych "zdradzaczy".
Daj sobie czas na przemyślenie, jej o tym powiedz. Zrób separację od łoża i myśl... Uspokój emocje, staraj się jak najwięcej być sam beż niej... Wykorzystaj ten czas na analizę tego, co czujesz...
Pamietaj, ze czasami warto zamknąć za sobą jakiś rozdział zycia, jeśli coś się wypaliło i nie tracić czasu na ratowanie związku bez przyszłości.
Jeśli jednak znajdziesz w sobie siłę do kontynuowania małżeństwa... Musisz ten rozdział zamknąć bezpowrotnie. Być czujnym, ale nigdy do tego nie wracać... bo uruchomisz maszynę która wyniszczy was oboje. Wtedy już nie będzie winnych i niewinnych, będą tylko przegrani.
Pozdrawiam i siły życzę.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Potrzebuję rady
zdradzana z prostytutkami. Prosze o wsparcie i cenne rady /Ewadamas/
Nie daje rady
Szukam dobrej rady
nie przeżyję tego, nie dam rady
NIE DAM RADY
nie daje rady
Nowy związek-prosze o rady
proszę o rady
Dam rade? Nie dam rady?
Nie potrafię sama dać sobie z tym rady.
nie dam rady...
nie daję już rady
Daję radę:)
Czy poczucie wolności daje męzczyźnie prawo do zdrady?
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info