Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 67
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
romans męża
Zdradzona przez mężawitam wszystkich
miesiąc temu wzięłam ślub, nasze życie było bajeczne, po ślubie pojechaliśmy w podróż za granice z moim bratem i jego dziewczyną. Drugiego dnia dziewczyna mojego brata chciała przedawkować tabletki, pojechaliśmy do szpitala nie wiedziałam jeszcze co było powodem tego że chciała się zabić... po powrocie ze szpitala mój świeży mąż przyznał mi się że miał z nią romans pół roku przed ślubem i po ślubie również do niej jeździł..
świat mi się zawalił, moja rana jest bardzo świeża nie wiem co mam robić.. nie wiedziałam nic o tym że mnie zdradzał, nic na to nie wskazywało, dopiero teraz jak myślę wstecz przypominam sobie jak ciągle gdzieś jeździł ale ma taką pracę... nie wiem co było tego powodem, mówi że stracił rozum i nie wie dlaczego to zrobił. obecnie dalej mieszkamy razem, rozmawiamy ze sobą jak koledzy, śpimy osobno.
Dziś jedziemy do psychologa, może pomoże mi to jakość przetrwać.
chciałabym porozmawiać z kobietą, która jest w podobnej sytuacji
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Fenix dnia lipiec 22 2014 17:19:02
Witaj Paulinka
No na dzień dobry zafundował Ci jazde że aż miło
Możesz ratować to małżeństwo , ale ....
Napisze coś gdybyś nie chciała ratowac
Jeżeli brałaś ślub koscielny masz poważne powody do tego żeby małżeństwo unieważnic
Nie chcę Cię namawiać do odejścia , być może uda Ci się to posklejac
Jednak pamiętaj o tym co tutaj napisałam
Przed Tobą trudna walka i ogromny wysiłek
Myśle że powinnas tutaj prosić o komentarze osoby które połatały swoje małżeństwa
Akurat takiego przypadku jak Twój , nie kojarzę aby był na portalu
trzymam za Ciebie kciuki

rekonstrukcja dnia lipiec 22 2014 18:08:44
A co na to Twój brat ?

Marta74 dnia lipiec 22 2014 20:59:57
Hej, Paulinko...

Ale miesiąc miodowy... smiley nie będziesz go raczej chciała powtarzać... w tej wersji... a powinnaś mieć takie cudowne wspomnienia... smiley

Ja kojarzę dwie historie z realnego życia... w jakimś stopniu podobne do Twojej...
Jedna... dotyczy faceta, który zdradził przed ślubem, narzeczona wybaczyła i... niestety wkrótce po ślubie On zdradził ponownie. W pierwszą rocznicę młoda żona składała pozew rozwodowy... ale później go wycofała i... próbują podobno dalej...
Moim zdaniem to kontrowersyjna decyzja i... na pewno baaaardzo trudna sytuacja... smiley

Druga to historia dziewczyny, która zdradziła przed ślubem, zaczęła się miotać miedzy dwoma facetami... później mówiła mi, że nie wiedziała, kogo kocha... czuła się totalnie pogubiona... wykończona tymi ekstremalnymi emocjami...
W tym czasie Jej narzeczony cierpiał bardzo... ale żył swoim niezależnym życiem... Był w jakichś innych relacjach... chociaż widywali się też w tym okresie... A ostatecznie wrócili do siebie... i pobrali się...
Teraz... ok. 6 lat później... wygląda że są razem szczęśliwi... smiley

Jakiej decyzji nie podejmiesz... na pewno czeka Cię trudny okres...
Wydaje mi się, że szybciej dochodzą do siebie osoby, które odcinają się od zdradzacza... zwłaszcza jeśli nie muszą utrzymywać kontaktów ze względu na dzieci...
Gdybyś była moją młodszą siostrą... to chyba sugerowałabym Ci czasowe odseparowanie się od męża... może wyjazd gdzieś daleko (Mi się wydaje, że gdyby nie dzieci ja bym bardzo chętnie pojechała na koniec świata smiley przynajmniej na chwilę) i spokojną analizę, tego co oboje czujecie... co Was trzyma razem... i czy jesteście oboje w stanie podjąć się próby budowania tego związku po tak traumatycznych przeżyciach... smiley

Fakt, że Twój mąż uległ pokusie na etapie, kiedy wydawałoby się, że powinien być Tobą absolutnie zafascynowany, wpatrzony w Ciebie... mnie osobiście niepokoi... smiley
Obawiałabym się bardzo, co będzie za 10 czy 20 lat...
Ciekawe, co na ten temat powiedzą forumowi faceci...?

Mam niedyskretne pytanie... może mi wybaczysz... najwyżej nie odpowiesz... smiley
Czy sypialiście ze sobą przed ślubem...?
Mieszkaliście razem...?

Teraz na Twoim miejscu na pewno pilnowałabym skutecznej antykoncepcji... bo nawet jeśli zdecydujesz się pozostać z mężem, to nie jest chyba optymalny moment, żebyś zaszła w ciążę...

Trzymaj się, dziewczyno kochana!!! smiley
My daliśmy w tym gorącym okresie radę i Tobie też się uda!!!

annahelena dnia lipiec 22 2014 21:37:42
W podróż poślubną z żoną i kochanką! Tego nie grali jeszcze chyba w żadnym kinie!
Ty chcesz to ratować? Przed ślubem cie zdradzał i po ślubie, a ty chcesz z nim być? Żyć do końca życia i mieć dzieci?
Nie ogarniam tego. Paulina no weź go kopnij w doopę póki jesteś młoda i masz szansę na ułożenie sobie życia z kimś normalnym.
Będę wredna i się zapytam: co do nocy poślubnej jesteś pewna, że był tylko z tobą?

Marta74 dnia lipiec 23 2014 15:56:55
Co tam u Ciebie, Paulinko?smiley
Zaglądasz tu jeszcze...? smiley

Podczas biegania po lesie (gorąco polecam!! smiley ) myślałam o Twojej historii i przyszło mi do głowy jeszcze kilka pytań, które chyba mogą mieć znaczenie... Jak długo byliście w związku przed ślubem? Czy Twój mąż miał za sobą jakieś trudne doświadczenia? Może jakąś zdradę ze strony dziewczyny? Jakie wzorce związku wyniósł Twój mąż z domu...?

Ściskam Cię serdecznie i trzymam kciuki, kochana!!! smiley

Yorik dnia lipiec 23 2014 18:53:57
Niezły meksyk. Życie to potrafi napisać scenatrusz.
Szkoda, że nie przytruła się wcześniej. Mniej zamieszania by było.

Deleted_User dnia lipiec 24 2014 17:51:01
nie wiem co było tego powodem, mówi że stracił rozum i nie wie dlaczego to zrobił.


Jeśli w taki deseń będzie grał, oczekuj kolejnego razu, wszak skoro traci rozum bez powodu, znaczy - wariat, a z takim wszystko może się zdarzyć smiley
Paulina21, młodziutka jesteś, bez zobowiązań, nie licząc papieru, a trafił Ci się na starcie człowiek, który wstępując w związek małżeński z Tobą, już nie był szczery. Ba! Był perfidny i choć wszyscy zdradzacze takimi są, Twój chyba jest w czołówce - przysięgać wierność, podczas, gdy jest się niewiernym i takim planuje się dalej być; zabrać kochankę w podróż poślubną razem ze świeżo poślubioną żoną...Ech...
Szansa, walka o związek...Na czym zamierzasz to oprzeć?
Bardzo mi Cię szkoda, dziewczyno...

Nox dnia lipiec 24 2014 17:55:23
Paulina co z bratem,co na to rodzice?Myślałaś o unieważnieniu ślubu??????to było świadome okłamywanie przed,w trakcie i po fakcie.Dziewczyna brata miała ochotę na ślub z twoim mężem?spotykała się z t.bratem by być blisko t.męża/

Komentarz doklejony:
szkoda że pojawiasz się,pewnie czytasz a nie chcesz brać udziału w ,,dyskusji".Potrzebujesz wsparcia bliskich,nie zamykaj się w sobie,szukaj kontaktu z ludźmi.Pamiętaj że zawsze jest jakieś wyjście,nie ma się czego wstydzić bo nic złego nie zrobiłaś.Pewnie jesteś młodą osóbką i mimo podjętych kroków możesz zmienić zdanie w każdej chwili /łatwiej gdy nie ma dzieci,kredytów itd/Możesz też próbować posklejać związek jeżeli partner wykazuje taką gotowość.Ważne jakie będą twoje argumenty bo konsekwencje psychiczne poniesiesz na długi okres czasu ty.Czytaj jeżeli jesteś w stanie to co napisali inni/po miesiącach,latach od zdrady/zobacz jak się dręczą/i są dręczeni/-zostają dla dzieci,miłości i więdną a łączyły ich z partnerami lata wspólnego życia,zobowiązania.Dużo siły i wsparcia życzliwych ludzi życzę byś dzięki nim podjęła decyzję nie podszytą strachem,wstydem,samotnością.

Deleted_User dnia lipiec 24 2014 23:16:49
Opowiem wszystko od początku.
Poznaliśmy się na weselu u jego brata, ja byłam kelnerką on był świadkiem. Od razu wpadliśmy sobie w oko, po miesiącu spotkaliśmy się, dzieliło nas 100 km, przyjeżdzał do mnie codziennie nieraz 2 razy dziennie. Szybko poznał się z moją rodziną, która go bardzo pokochala. On nie pracował, rozkręcił interes z moim ojcem, byli przyjaciółmi, bardzo dobrze się rozumieli. Od samego początku był o mnie bardzo zazdrosny, nie chciał bym nosiła wyzywających rzeczy, bym się stroiła, chciał mieć mnie tylko dla siebie. Nawet robił problem gdy się na kogoś spojrzałam! Uważałam, że to dobrze... ja nigdy nie byłam o niego zazdrosna (aż do takiego stopnia). Po 1,5 roku zamieszkaliśmy ze sobą, rodzice zafundowali nam mieszkanie, umeblowali je, płacili nawet rachunki. Zyliśmy jak normalni ludzie, byliśmy w sobie bardzo zakochani, potrafiliśmy wysyłać do siebie setki sms-ów dziennie gdy byliśmy osobno, nie rozstawałam się wtedy z tel. Po tym jak zamieszkaliśmy ze sobą zadecydowaliśmy o ślubie. Rodzice zrobili nam wspaniałe wesele, goście mówili że nigdy nie widzieli takiej zgranej i pięknej pary, że nigdy nie byli na tak wspaniałym weselu! U moich rodziców bywaliśmy częściej bo mieszkamy niedaleko nich, jego kochanka była po drodze. On jeździł tam do pracy.
Każdy kto nas widział po prostu zazdrościł nam tego szczęścia jakie posiadaliśmy, zazdrościli nam że w tak młodym wieku my mamy praktycznie wszystko. Byłam najszczęśliwsza pod słońcem, ludzie pytali "gdzie ja go znalazłam??? takiego fajnego chłopaka".
Zaufaliśmy mu wszyscy w 100%, nie miałam nawet chwili zawahania, oślepił nas... Po weselu była ta nasza pamiętna podróż poślubna, której nie zapomnę do końca życia, (opisałam ją wyżej). Obecnie minął już miesiąc, nie wiem kiedy to zleciało. Gdy mi się do tego przyznał w Tunezji świat mi się zawalił, strasznie go pobiłam, wyzywałam, rodzice kazali mi od razu brać rozwód, to było takie straszne tym bardziej że kontaktowaliśmy się tylko przez tel, oni nie wiedzieli co się z nami dzieje, kazali nam przebukować bilety i wracać jak najszybciej, tak też zrobiliśmy. Na lotnisku były jeszcze komplikacje, nie chcieli mnie przepuścić przez bramki, nie miałam jakiejść tam karteczki w końcu celnik się zlitował. Ta dziw... na lotnisku udawała że nic się nie stało, śmiała się ciągle w końcu tego nie wytrzymałam i z całej siły uderzyłam ją przy wszystkich...
W samolocie siedziałam z nim, nic mnie już nie obchodziło, były straszne turbulencje modliłam się żebysmy wylądowali szczęśliwie, bo tego już rodzice by nie wytrzymali... gdy wylądowaliśmy od razu wzięliśmy z bratem swoje walizki, tata już na nas czekał, cieszyłam się że w końcu jestem bezpieczna.
Po drodze milion telefonów on niego, sms-ów, że to był najwiekszy błąd jego życia, że mam mu wybaczyć, nie widzielismy się pare dni, w końcu zlitowałam się i wróciliśmy razem do mieszkania. Często piłam, a jak piłam to ciągle były jakieś pytania, gdzie to było ile razy, jak, kiedy itd... nie chciałam tego wiedzieć ale on na wszystkie pytania mi odpowiadał, dużo wylanych łez, nieprzespanych nocy... ostatni czas był napięty, mieszkaliśmy razem, choć w innych pokojach. Ciągle zmieniałam zdanie, raz byłam "wesoła" rozmawiałam z nim normalnie raz nie mogłam na niego patrzeć. w końcu wyrzucilam go z domu, po paru dniach chciałam żeby wrócił, sama nie wiedziałam czego ja chcę! nie potrafiłam wyobrazić sobie swojego życia bez niego! Dziś byliśmy razem u jego rodziców, wszystko było w miarę ok, rozmawialam dużo z jego mamą, wszyscy są na skraju wyczerpania... nie wyobrazają nas sobie osobno, miałam dziś naprawdę dobry humor, w końcu coś musiało pęknąć... poszliśmy na balkon, i powiedzialam że zadam mu ostatnie pytanie- "czy zdradziłeś mnie w noc poślubną?" odpowiedział "nie", ja na to "a w poprawiny??" odpowiedział że coś tam było... jak o tym piszę serce wali mi jak szalone, w samochodzie przyznal mi się że zrobił to z nia w nasze poprawiny, w korytarzu przy naszej sali weselnej, gdzie każdy z gości mógł go nakryć!!!!!!!!!! Rozumiecie to?????? strzeliłam mu ostatniego liścia, oczywiście wyzwiska, kazałam mu spakować rzeczy i pare godzin temu odjechał... powiedział że się zabije, ale nie wierzę mu, godzinę temu pękłam i napisałam czy żyje odpisał że tak. To i tak jest skrót tego wszystkiego co przeżyłam... Nigdy nie przypuszczałam że życie skrzywdzi mnie aż tak dotkliwie..

Komentarz doklejony:
Jeżeli chodzi o mojego brata, oni zawsze się kłócili, ich związek był zawsze chory, nikt z rodziny jej nie akceptował, wiedzieliśmy jaka jest, no ale skoro sobie taką wybrał... ciągle się rozstawali i wracali do siebie. W Tunezji dużo rozmawialiśmy z bratem, stwierdziliśmy że to nie ma sensu, że oni nie są nas warci, ale życie potoczyło się inaczej... on też nie potrafi tego tak przekreślić, to jego pierwsza miłosc, dawno z nim nie rozmawialam, bo nie chcę się dołować tym że nadal z nią jest, bo to bardzo prawdopodobne i straszne. Wydaje mi się że mamy za dobre serca i bardzo się do nich przywiązaliśmy, nie potrafimy powiedzieć stanowczo "NIE, TO KONIEC" i tak po prostu to zakończyć.
PS my nigdy ich nie zdradziliśmy, nie wiemy jak tak można zrobić osobie, którą się kocha...

Komentarz doklejony:
Bardzo interesuje mnie Wasze zdanie, pomóżcie, nie da się tego już uratować, prawda???

hmm dnia lipiec 24 2014 23:48:05
Jak czytam Twoją historię to jesteś dla mnie twardzielką, tylko jeszcze sama tego nie wiesz. Wybaczyć komuś to jedno ale zadaj sobie pytanie czy będziesz wstanie WYBACZYĆ SOBIE, że pozwolisz jemu być częścią swojego życia, i czy ON ma być ojcem Twoich dzieci?! Z jednej strony ciutkę zazdroszczę Ci, że dowiedziałaś się prędzej niż większość żon. U mnie minęło 2 lata i najbardziej nie umiem wybaczyć sobie (jesteśmy dalej małżeństwem), 2 lata terapii, 2 lata odbudowywania siebie i nas ale wiem, że gdybym dowiedziała się na takim etapie jak Ty - nas by nie było i ślub bym unieważniła. I jeszcze jedno, to nie są tylko dwa lata, to dopiero początek, bo w dalszym ciągu nie ma zaufania ale tym razem bardziej z jego strony. Człowiek, który zdradził ponoć najbardziej krzywdzi siebie a potem sądzi swoją miarą. Każde moje wyjście jest oceniane (co ma gdzieś) ale jednak. Masz szansę zacząć od nowa a gniew to jednak siła, dobrze ją wykorzystaj dla siebie.

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
romans w sieci
podwójny romans
romans z psycholozką
Romans z szefem i ciaza
Romans z szefem
Zdrada i romans, który trwa
romans z "bratową"
Wplatalam sie w romans z zonatym
Romans z instruktorem nauki jazdy
Fejsbukowy romans żonki a przezroczystość
romans ponad dwa lata
Wirtualny romans
wirtualny romans - zdrada czy nie zdrada
Wdałam się w romans i nie żałuję
Wakacyjny romans
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info