Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ Marciniks

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Użytkownicy Online: OnaTaPani, bacia47

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
porzucona przyjaciolka
Zdradzeni w innych związkachA mialo byc tak pieknie a wyszlo tak jak zawsze. Kochal ponad zycie a teraz udaje ze nic miedzy nami nie bylo. Ale moze od poczatku. Poznalismy sie ok 7 lat temu w pracy. Taki standaed. Mialam wtedy meza a on zone. Nieukladalo sie nam w naszych zwiazkach. U mnie byla przemoc u niego rutyna. Zaprzyjaznilismy sie. Nie od razu przyszla milosc i namietnosc. Zwierzalismy sie sobie z problemow
z czasem poczulismy chemie. Zaczely sie telefony,sms i wspolnie spedzont czas. Pracowalismy razem wiec alibi bylo doskonale. Po dwoch latach romansu zaczelismy rozmawiac o rozwodach. Ja nie potrafilam oszukiwac mojego meza i sie rozstalismy , on przeciagal to w nieskonczonosc. Teraz nie bo corka idzie do komuni ale poczekaj jeszcze troszke kochanie. Po czasie mialam dosyc. Prosilam ze tak nie mozna ze nie chce oszukiac ze jezeli nie chce byc z zona to powinien to zakonczyc ze nie mozna w nieskonczonosc zyc w dwoch zwiazkach. Wiem kochanie odpowiadal,chce byc tylko z toba moj zwiazek z zona dawno sie zakonczyl, jest lokatorka i nie chce i nie bede z nia nawet jak mnie zostawisz to i tak sie z nia rozwiode. I wierzylam, naiwna co...Kochalam ponad zycie i czekalam. Milosc rozkwitls. Wspolne wyjazdy weekendy, wierzylam ze jest u nich tak zle skoro nie spedzaja razem czasu nie dzwonia do siebie u zyja calkiem osobno. Wspolnie urzadzalismy moje mieszkanie , ktore mi kupil, wspolne plany. Zona nie interesowala sie co on robi, znikala na cale dnie, majac go gdzies. Nawet jak wyladowal w szpitalu po zawale nie odwiedzila fo. Martwilam sie o niego ,wozilam po lekarzach, kolejne badania i nastepne. Pobyt w klinice w Warszawie byl dla mnie trauma, myslalam ze nie przezyje..Udalo sie. I tak minelo 5 lat razem a jednak osobno. Wracal do zony mimo ze spali osobno i prowadzili osobne zycie bolala mnie ta sytuacja. Mowil kochanie uwierz mi ona tez ma dosyc naszego zwiazku jestesmy tylko dla dziecka ale to juz koniec, prosze wytrzymaj jeszcze troszke. Chcial ja zabezpieczyc i kupic mieszkanie,juz nie wiele mi brakuje. I wierzylam. Wspolne swieta, problemy i nasza codziennosc. Zona nawet nie wiedziala gdzie on pracuje. Nie krylismy sie ze swoimi uczuciami, wszyscy dookola wiedzieli o nas...i stalo sie, jeden sms i koniec wrocil do zony naprawiac relacje. Wrocil seks wspolne wyjazdy i spedzanie czasu. Chca byc razem i sa. Milosc seks i namietnosc czy to mozliwe po takim czasie rozpadu , nie moge w to uwierzyc. Minal juz ponad rok od tej sytuacji a ja dalej nie rozumiem jak i dlaczego. Dalej razem pracujemy...nie ma nic...koniec.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia lipiec 06 2014 09:31:32
Prosze pomozcie mi to zrozumiec i przetrwac....

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 10:02:26
Wyobrażam sobie, co czujesz.... Czasami dajemy drugiej osobie zbyt wiele praw do siebie, oddajemy się bez reszty, kochamy ZA BARDZO. Myslę, że zostałaś trochę zmanipulowana, przez kogo bardziej, czy przez Twojego partnera, czy przez nich oboje, tego nie wiem... Czasami w sytuacji gdy związek się sypie, kobiety pozwalają swoim partnerom/mężom, nawet na nawiązanie bliskich relacji z drugą osobą.... W myśl zasady; Albo się spali, zawali, albo przetrwa! To bardzo skomplikowane...
Myslę, że powinnaś próbować się pogodzić z faktem, że wasz związek przestał istnieć. Wiem, że to bardzo trudne, ale to jedyna droga, niestety.
Może powinnaś pomyśleć o zmianie pracy? To było bardzo dobre dla Ciebie. Taki początek nowego zycia, zupełnie bez niego...
Nie wydaje mi się, żebys mogła na coś liczyć jeszcze w tym temacie. A nawet jeśli, to chciałabyś, brnąć w związek z człowiekiem tak nieprzewidywalnym i niestałym? Myślę że to nie był dobry materiał na życiowego partnera. Celowo chciałam pominąć teraz opinie w stylu; zdradzał żonę to na co liczyłaś, ze Ciebie nie będzie? Ale coś w tym jest....
Nie widzę dla Ciebie innego rozwiązania niż przyjąć fakty jakimi są. Zbierz siły i zacznij budować swój nowy świat. Wierz mi, ból w końcu mija...

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 10:24:06
Wiem myslalam o zmianie pracy , bo sie wykanczam.Ale to tez nie jest takie proste. Wszystko co niedawno osiagnal to dzieki mnie. W tej chwili jest prezesem firmy. Na koniec dodal ze bedzie mnie wspiral finansowo i to robi. Mam dzieci i kredyty i nie dalabym rady utrzymac sie. Jest taki "rycerski". Utrzymuje mnie i moje dzieci z tego sie wywiazuje. Oprocz tego prezenty na urodziny, imieniny itp. Finasuje mi szkolenia dodatkowe i kursy jezykowe moich dzieci. Wiem ze jest palantem ale nie wiem co dalej robic. Zona wie ze razem pracujemy ale nie wiem jak ona to akceptuje. Nie pytam o to. Tersz zaczela sie starac i tworza zwiazek ale czy jest dobrze nie wiem nie pytam. Usunelam sie z ich zycia ale dalej to boli... Juz nie radze sobie z tym. Teraz jada na wczasy pierwszy raz od wielu lat.
i niby wszysko dla coreczki..

hurricane dnia lipiec 06 2014 10:28:52
no takie ryzyko wpisane w rolę kochanki smiley

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 10:46:26
To też wyjedź na wczasy. Nie "kotłuj" się z tymi myślami sama, wyjdź do ludzi! Może masz przyjaciółkę albo koleżankę która jest w podobnej sytuacji jak ty, tzn jest sama? Poza tym masz dzieci... Trzymaj fason chociaż ze względu na nie. Może to z dziećmi powinnaś też zacieśnić relacje? Rozejrzyj się i odpowiedź sobie, czy te kursy języków to nie trochę mało? Nie wydaje ci się, że trochę je odsunęłas na boczny tor, pogrążając się w swoim cierpieniu? Czy one cię nie potrzebują?

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 10:59:28
Tak, wiem i jade na wczasy za ktore zaplacil. Mlodszy syn na kolonie za ktora zaplacil. Wiem ze to nie jest najwazniejsze. Spedzam z dziecmi czas chociaz faktycznie wole byc dama zeby "pokoltlowac sie" sama ze soba. Najgorzej ze tesknie za nim. Nie moge zrozumiec jak mogl to zrobic. Jak moze naprawiac relacje skoro przez wiele lat tego nie chcial. Wiele razy mowilam mu sprobuj ratowac malzenstwo a my sie rozstaniemy, albo zakoncz i bedziemy razem. Nie wyobrazal sobie zycia beze mnie i nie chcial ratowac. Rozmowa byla tego typu a co zrobisz jak zona sie dowie, zacznie sie starac i nie da ci rozwodu. On ze nie ma takiej obcji nie bedzie sie starac nie moga na siebie patrzec, chamskie teksty sa tylko miedzy nimi i nie da rady tego poskladac. A na drugi dzien.. Po przeczytanym przez zone sms...wracam do zony..
Czy mozna byc az takim podlym

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 11:40:49
Siedzisz teraz i rozpamiętujesz.
A co tu analizować?
Facet miał widzimisię i przez jakiś czas pobawił się w podwójne życie.
Może chciał się dowartościować w taki sposób? Przecież dzisiaj to takie modne, by mieć żonę, rodzinę i kochankę na boku. Niektórzy z tych menów idą całkowicie na bezczela i robią takie rzeczy w biały dzień, zupełnie nie mając żadnych oporów. Skoro są takie durne kobiety, które ida na układ z żonatym, to dlaczego oni nie mieliby z tego skorzystać? Mieliby rezygnować z własnej przyjemności dla dobra jakiejś kochanki? A dlaczego to oni mieliby się przejmować losem drugiego człowieka? A czyż nie jest znanym i powszechnie uznawanym twierdzenie, że człowiek sam jest kowalem własnego losu? Czyż my ludzie nie znamy tego powiedzenia? To ktoś obcy ma się o ciebie troszczyć, bo ty jesteś niekumata i sama nie portafisz zadbać o swoje sprawy? No wybacz, kochana.
Facet postąpił normalnie- to, co sie stało jest twoją winą i twoim problemem.
Niektórym kobietom podobają się takie macza- ojej, jacy oni są odważni, jacy męscy. Ty jesteś jedną z takich przygłupawych kobiet- ot, cała filozofia.
Wlazłaś w drogę jakiejś kobiecie, chociaż ona osobiście nie zrobiła ci żadnej krzywdy. Ty mimo to wlazłaś w jej życie. Dlaczego to zrobiłaś? Nie było ci żal tej kobiety? Nie pomyślałaś o tym, że krzywdzisz jej dziecko? Bo chłop nagadał ci głupot? A to ty nie wiedziałaś o tym, że cudzego się nie rusza, bo na kradzionym chllebie nie przytyjesz?
Dziś siedzisz i rozpamiętujesz. niczego nie rozumiesz. A co tu rozumieć? Sprawa jest prosta, jak konstrukcja cepa.
Z tego, co napisałaś wynika jasno, że żona wiedziała o tym, że ma na karku boczniaczkę. Myślę, że przez jakiś czas gryzła się tym, cierpiała i może nawet, była na tyle zdesperowana i głupia, że walczyła o małżeństwo. Czas jednak mijał, a boczniaczka była , dalej przyklejona do cudzej rodziny. Nawet mieszkanie dostała od kochanka- widać więc, że zagnieżdżała się coraz bezczelniej na swoim bocznym miejscu. W końcu mądra i zmęczona żona olała swojego cudownego męża i chociaż nadal pozostawała zoną na papierku( pewnie jej się to opłacało z różnych względów), to jednak zaczęła żyć własnym życiem, mając w doopie swojego męża, nawet jego zawał nie zdołał jej wzruszyć (bardzo słusznie zresztą- niech boczniaczka troszczy się o kochanka) i pewnie tak wszystko toczyłoby się nadal, gdyby nie fakt, że mąż zaczął niepokoić się tym, że jego żona ma go centralnie w doopie. Odezwał się więc w nim instynkt właściciela i nagle wzgardzona wcześniej żona objawiła się temu łowczemu, jako niezwykle cenna osoba, zwłaszcza, że jest też matką jego dziecka. Dlatego on jest teraz z nią, bo żona pokazała , że nie umrze bez tego cuda. Widać na niej zależało mu bardziej, chociaż pieprzył trzy po trzy, że nic go z żoną nie łączy. Kochanka, czyli ty poszłaś się bujać, a twoje przeżycia, uczucia są twoim problemem, a nie wielkiego macho. I słusznie- ja to popieram i też nie marwiłabym sie o ciebie będąc na miejscu tego faceta. Myślałabym o sobie.
Chciałabym też uświadomić cię przy okazji, że zdecydowana większość facetów, którzy biorą sobie kochanki nigdy tak naprawdę nie szanują swoich kochanek. Oni są bardzo mądrzy i twardo chodzą po ziemi. Wiedzą, że kobieta która puszcza się z żonatym i dzieciatym facetem jest nic niewarta . Tylko idioci stawiają na taką kobietę, traktują ją poważnie i zostawiają żonę dla kogoś takiego albo robią to, gdy już faktycznie nie mają wyjścia. Uwierz mi- tak naprawdę jest. Tylko kobiety jakoś nie potrafią tego pojąć.
Wyjaśnię ci wszystko dobitniej na własnym przykładzie- otóż, ja w życiu nie myslałabym poważnie o facecie, który wlazł w moje małżeństwo i byłby moim kochankiem (musiałabym upaść wcześniej na głowę)- dla mnie taki facet byłby zwykłym złodziejem, traktowałabym go tylko, jako narzędzie do spełniania własnych potrzeb. Ja szanowałabym tylko takiego, który ma zasady i siebie szanuje. Czy ty mnie rozumiesz?
Dlatego właśnie on traktuje cię teraz, jak powietrze i nie ma problemu nawet z tym, że nadal pracujecie w tej samej firmie. On, gdy idzie rano do pracy, to nie myśli o tobie, o tym że cię spotka i jak ma się wtedy zachować itd. On idzie do pracy i myśli o tym, jakie będzie miał problemy w pracy i jak je rozwiąże.
On problemu z tobą nie ma, to tylko ty masz problem z tym facetem.
Zamknij ten haniebny rozdział swojego życia i znajdź sobie faceta, który będzie tylko twój. Może z kimś innym też ci nie wyjdzie, ale przyjamniej nie będziesz czuła się, jak wykorzystana szmata.
Wyciągnij wnioski z tej smutnej lekcji życia.

Komentarz doklejony:
Czy mozna byc az takim podlym
Pewnie, że można. A cóż ty taka zdziwiona jesteś?
Powiem ci więcej- można byc podłym jeszcze bardziej.
Dlaczego?
Bo MOŻNA- a gdzie masz zapisane, że podłość jest zabroniona? Czy słyszałaś o tym, by jakis żonaty poszedł do paki za to, że wziął sobie kochanicę?
Ja o takim przypadku nie słyszałam.
Dziewczyno ty nawet sobie nie wyobrażasz, jacy podli potrafią być ludzie- jeszcze wiele razy przekonasz się o tym.
Olej gościa i żyj uczciwie, to nie skrzywdzisz ani siebie, ani drugiego człowieka.

BT92 dnia lipiec 06 2014 12:44:40
Jak wyżej zgodzę się z MONO.

Ale zastanawia mnie jedno bo piszesz że miałaś męża i zaczynałaś sypiać z prezesem i tu pytanie byłaś na tyle uczciwa i odeszłaś od męża czy najpierw było bzykanko z kochasiem a później rozwód z mężem bo jeżeli wybrałaś opcje nr 2 to nie żal mi ciebie jedyne co wzbudzasz to litość i śmiech bo jaka kobieta mając męża i dziecko zdradza - odp płytkie qurwiszcze które nic sobą nie reprezentuje. Kochaś ocknął się że być może żona może go puścić z torbami i olał cię. Wybrał kobietę która jest matką jego dzieci a nie panne która zdradza męza i olewa dzieci by zaspokoić swoje potrzebę smiley

Deleted_User dnia lipiec 06 2014 13:53:19
Po dwoch latach romansu zaczelismy rozmawiac o rozwodach. Ja nie potrafilam oszukiwac mojego meza i sie rozstalismy , on przeciagal to w nieskonczonosc.

Oczywiście, że zanim odeszła od męża, to wcześniej puszczała się z żonatym panem prezesem. Myślała, że po dwóch latach jej pozycja jest na tyle silna, że chłop ten rzuci swoją żonę. Odeszła więc od męża, ale przejechała się na tym, bo kochankowi wcale nie śpieszyło się do tego, by związać się z ku...
Tak, wiem i jade na wczasy za ktore zaplacil. Mlodszy syn na kolonie za ktora zaplacil.

A teraz jedzie na wczasy za kasę tego żonatego i nawet swojego dzieciaka wysyła na wakacje za jego pieniądze.
Masakra.
I ona ma jeszcze czelność nazywac tego faceta podłym- facet płacił słono za jej usługi i jest wobec niej fair. Jedyną niegodziwością z jego strony było tylko to, że zbajerował tę kobietę.
O tym, co zrobił zonie, to nawet nie chce mi się pisać, bo wiadomo, co o tym sądzę.
Za jakis czas on znajdzie kolejną boczniaczkę, tyle tylko, że może nie będzie już taki hojny. Zwyczajnie wycwani się.

oszukana44 dnia lipiec 06 2014 15:24:29
Nie nie jestem ani szmata ani k...tak jak myslicie. Jestem kobieta ktora pokochala i zaufala. Bzykanko jak nazwaliscie bylo po dwoch latach i juz po moim rozwodzie. Firme w ktorej pracujemy zalozylismy razem. Jest jej wlascicielem a ja menagerem. I usunelam sie z ich zycia na ponad rok czasu. Nie dzwonilam i nie pisalam sms ani maili. Bylam sama przez ten czas i nie "puszczalam" sie z nikim. Ale to nie koniec historii chociaz czekalam jak mnie zlinczujecie on chce teraz do mnie wrocic, zlozyl pozew o rozwod..

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada męża z przyjaciolka
Porzucona po 8 latach wydaje mi się, że to zdrada
zdradzona i porzucona
zdradzona, oszukana i porzucona
Wiecej niz przyjaciolka
Zdradzona i porzucona ale niezłamana
Zdradzona - Porzucona
zdradzona/ porzucona/ oszukana / wykorzystana
zdradzona i porzucona
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info