Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim życzę, aby nie gorzknieć na wszystkich polach i mieć radość nawet z takich małych bzdetów, jak te życzenia. Forum specyficzne, ale wciąż pozostajemy ludźmi, życie da
Perepek
18.12.2024 09:47:05
Hej zamierzam się złożyc pozew o rozwód macie do polecenia kogos z okolic Katowic? nie wiem jak sie za to zabrac
Ozyrys1
11.12.2024 18:21:15
Hagi 10
Nie wie że rozmawiałam z jego eks kochankami, nie wie że wiem że kłamie. Trzymam dowody zabezpieczone do rozwodu. Ostatnia eks będzie zeznawać, natomiast ta "swobodna" sprzed dwóch
Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.
1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu. 5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.
Witam Wszystkich.
Status: W związku 12 lat z czego od 4 lat w małżeństwie ... Kochamy się, ogólnie pomijając różne problemy dnia codziennego jesteśmy szczęśliwi.
Wiek: Ja 33, Ona 31 - książkowo :)
Dzieci ? brak, staramy się od 2óch lat, z czego były 2 poronienia ale wszystko jest na dobrej drodze.
Problem ? JA :)
Dokładniej ? SEX który uwielbiam ... jak większość pewnie facetów ...i kobiet ;) ALE coraz częściej myślę o innych kobietach <-- he he, to teraz dowaliłem co ? :D BO kto ZDROWY nie myśli, prawda ? :) ... Kobiety również fantazjują i myślą o innych, to jest NORMALNE tyle że ja mam ochotę spełnić te fantazje ...
SEX life
Żona mi nie odmawia(na ogół), jej wystarczy 2 do max 4 razy w tygodniu, mi od 4 do 10 :) ... nasz sex jest ogólnie udany, mówię ogólnie bo od 2óch lat starania o dziecko często jest to "odpykanie" i nara ;) ale są też tego "+" bo sex jest częściej ;)
Żony nigdy nie zostawiam bez orgazmu chyba że już nie chce/nie może ... ale mi zdarza się nawet parę minut po stosunku raz jeszcze iść sobie zrobić dobrze samemu np. przy jakimś pornolu lub bez ;) ... Żonka nie raz mnie przyłapała i wie o tym że to robię - ukrywam się z tym, ale czasem się nie udaje :D ... raz się wkurzyła i wyzywała od zboczeńców bo "jak ja mogę zaraz po sex'ie z nią iść za jej plecami" ... rozmawialiśmy na ten temat i wyjaśniliśmy sobie sprawy, Ja po prostu mam większy temperament i potrzebuję więcej ,a jeśli wiem że jej już wystarczy to nie będę jej męczył gdy nie ma już ochoty ... od tamtej pory jest spokój - pomógł akurat program w TV na temat "oglądania filmów porno" który obejrzeliśmy parę dni później :)
Przestaje mi to wystarczać ...przed Żoną miałem 2 przygodne kobiety "na raz" ,więc tak na prawdę moje całe życie sexualne to Żona + pornole :D ... nigdy jej nie zdradziłem, tzn lizałem się z nowo poznaną dziewczyną w barze w innym mieście gdy byłem w delegacji i było ... zaj*biście - Ona piękna brunetka, po prostu nie mogłem się jej oprzeć, czułem że liznąłem zakazanego owocu :D ... moja Żona jest piękną blondynką, mało jest facetów którzy by się za nią nie obejrzeli ;) ALE kurde mi już trochę od pewnego czasu odbija ... mam dodatkowo ułatwioną sprawę bo jestem atrakcyjnym facetem który nie ma problemu z poznaniem nowych kobiet, gdy dodam do tego alkohol to zaczynam flirtować z każdą która mi się spodoba - oczywiście gdy nie ma przy mnie Żony, np. w zeszłym miesiącu gdy była firmowa impreza w innym mieście w hotelu to po krótkiej rozmowie z hostessą pytała czy mam tutaj pokój, gdyby nie kolega z którym go dzieliłem i który już spał bo za dużo wypił to pewnie wylądowalibyśmy w łóżku ...
Po co Wam to wszystko opisałem ? ... sam nie wiem, może dlatego że zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji jaką jest zdrada w małżeństwie i proszę o "kubeł zimnej wody" który już raz na siebie wylałem ... ALE z drugiej strony ... natury nie oszukasz, Monogamia nie jest naturalnym zjawiskiem w życiu i jest to ciągła walka z własnymi instynktami i popędami, a ja jestem coraz słabszy ... ku*wa to nie jest proste ;)
Uprość sobie to, co Cię morduje, odejdź od żony, nie staraj się o dziecko i kieruj się popędem, skoro przestajesz nad nim panować. Nie da się pogodzić małżeństwa i tego, czego pragniesz, chyba, że postawisz sprawę jasno: "ja chcę mieć inne kobiety, ty masz prawo do tego samego" i obydwojgu Wam to będzie odpowiadać. Szczerość, Menie, szczerość...i trochę odpowiedzialności za to, co oswoiłeś, jeśli rozumiesz, o czym mówię...
po co się żeniłesś, skoro monogamia nie jest naturalna? JW ma rację, rozwiedź się i to zanim narodzi Ci się wymarzone dziecko. Swoją droga, biedna ta Twoja żona.
Pochwal się żonie że masz ochote bzykać inne kobiety i że z jedną już się przelizałeś. Juz ona Ci zafunduje ten kubeł zimnej wody, który tak chcesz.
A swoją droga skoro przestajesz panować nad swoim popędem to może warto się zastanowić nad wizytą u sexuologa?
W tej chwili jesteś na jak najlepszej drodze by rozpierniczyć rodzinę którą zbudowałeś. Zastanów się czego chcesz od żcia i czy rzeczywiście sex jest w nim najważniejszy. Nawet ważniejszy od Twojej żony.
Tak, duzo się dzisiaj mówi o tym, że monogamia nie jest rzeczą na turalną i jakby w ten sposób szuka się usprawiedliwienia, bo przeciez zaspokajanie własnej chuci, hedonistycznych potrzeb, to takie naturalne i fajne jest. Niech w monogamii zyja frajerzy, niezyciowi idealiści albo katownicy za zycia lub nawiedzeni religijnie.
My, ci wyluzowani nie mamy przeciez żadnych zahamowań, żadne granice nas przeciez nie obowiązuja, bo my wolne chlopy są i basta.
Domyślam się, że podczytujesz sobie historie opisane na tym portalu i jak każdy normalny człowiek dostrzegasz, jakie zło i niebezpieczeństwo kryje się w zdradzie. Może potrafisz się nawet wczuć w położenie osoby zdradzonej (mam na mysli ogromne cierpienie, często nawet słów brakuje, by opisać stany psychiczne, w jakich się jest po odkryciu, że ktoś, kogo kochamy, darzymy szacunkiem i zaufanie idzie do pierwszej lepszej i marnuje wszystko) i nie chcesz fundować swojej żonie czegoś takiego.
Cenisz chyba swój związek i nie chciałbys, żeby i wam przydarzyło sie podobne zaprzaµstwo i bagno. nikt normalny nie chce czegos takiego dla swojego związku.
Prosisz więc o kubeł zimnej wody, bo czujesz, że za chwilę zrobisz coś hedonistycznego i podłego zarazem- na razie bronisz się przed tym.
Czy wysatrczy ci sił, skoro zakiełkowała juz w twojej głowie taka myśl? Przed tobą kawał życia- moim skromnym zdaniem ty nie wytrzymasz. Weźmiesz sobie jakąś doopę, która nie będzie miała żadnych problemów z tym, by bzyknąć się z zonatym facetem. Przeżyjesz cudowne chwile- naprawdę uważasz, że będą cudowne?
co jest atrakcyjne i pociągające w doopie, która jest zwykłą łajza i skoro dla niej bzyknięcie się z żonatym, to żaden problem, to i bzyknięcie się z każdym innym jest jak splunięcie do kloaki. Czy pociągaja cię kobiety takiego pokroju?
Zapewne tak, skoro kręci cię też pornografia, no ale to jest całkiem inna sprawa- jednak puszczanie się, że tak powiem, na żywo, to już nie fantazja, tylko brudna rzeczywistość.
Zaliczysz pierszą doopę, potem druga, trzecia i sam nawet nie będziesz wiedział kiedy, gdy staniesz się starym obleśnym satyrem z wackiem na wierzchu. Do takiego ideału mężczyzny dążysz? Czy imponują ci takie chłopy? Chciałbyś byc jednym z nich?
Jeśli dobrze będziesz się krył, to może przebujasz się tak nawet i dekadę, lecz pamiętaj przyjdzie taki dzień, gdy w najmniej spodziewanym momencie twoja żona dowie się z kim żyje pod jednym dachem. Narazisz tę kobietę na ogromne cierpienie i zapewne dojdzie do rozwalenia waszego małżeństwa.
Czy świadomość tego, że zmarnujesz komus zycie( w dalszej albo bliższej persppektywie) jest dla ciebie kusząca? I to dla kogo? dla tych nic niewartych ****, które bzykają się z zonatymi?
Będziesz wtedy z siebie dumny?
To tak jakbyś wziął wiadro i nabrał do niego zawartość śmierdzącego szamba, potem przyszedłbyś do domu i wylałbyś to wszystko na swoją żonę.
chcesz czegoś takiego?
Tylko po to, by sprostac dziesiejszym czasom, ulec powszechnej modzie i zaspokoić hedonistyczne chucie. Dorośnij.
dwa wyjścia - albo się ogarniesz, i tak jak pisał Sheridan - wizyta u sexuologa, rozmowa z żoną, wzięcie odpowiedzialności za to, że kiedyś tam podjąłeś decyzję o zbudowaniu rodziny, którą dodatkowo chcecie powiekszyć - DOROSNĄĆ jak pisze Mono,
albo zwinąć się i dać Twoje żonie szansę na życie bez takich atrakcji.
i może warto zrobić to teraz, a nie wtedy jak już ją zdradzisz
przynajmniej tego jej zaoszczędzisz
Toż to już pozmiatane, w przyszłości pojawi się dziecko, dojdą nowe obowiązki. Żona zmęczona, zajęta dzieckiem i dopiero Men znajdzie 1000 wymówek i usprawiedliwień. A dookoła tyle chętnych nieobciążonych obowiązkami babek.
Moja rada- weź pozbieraj swoje zabaweczki i uwolnij żonę od swojej osoby, bo w przyszłości zrobisz jej krzywdę.
Swoja drogą rządzi Tobą zwyczajna nuda, co nie
Men wydaje mi się że masz poważny problem jesteś po prostu sexoholikiem. Zdarza się. Z tego co napisałeś przestajesz nad tym panować. Co bym doradził. Wizyta u seksuologa. Żona raczej temperamentu nie zmieni. Robienie sobie good przy pornolach no cóż nie mój klimat ale pewnie i tak można. Jest jeszcze inna opcja może po prostu nie kręcisz twojej żony. Sami nie raz czytaliśmy historie że oziębłe kobiety okazywały się namiętnymi kochankami niestety nie swoich mężów. Osobiście uważam że to kwestia czasu i zdradzisz żonę. Zastanów się czy warto może lepiej rozejść się teraz zranisz jedną osobę ale odejdziesz jedynie ze względu na różnice temperamentu. Czy za jakiś czas zranisz dwie osoby lecz powód będzie dużo gorszy. Tym bardzie z reguły po pojawieniu się dziecka życie seksualne nie jest już tak kolorowe jak przed.
Problem masz poważny.
Posłuchał bym rady lisbet, tym bardziej że zachowasz twarz nie krzywdząc osoby z którą spędziłeś 12 lat.
Kolejny powód gdy zaczniesz zdradzać będzie to lawina której nie zatrzymasz. Raz się udało uda się i drugi i trzeci. Aż się wyda czy warto na to czekać. Jesteście młodzi możecie sobie ułożyć życie od nowa.
Niestety jak się nie ogarniesz i nie stawisz czola problemowi to zrujnujesz życie swojej żonie. Warto?
Jeśli nie myśl sobie że nigdy się nie dowie. Każda zdradzona osoba na tym portalu miala nigdy się nie dowiedzieć.
A tak na prawdę to Ty sam rozbujaleś swoje potrzeby seksualne wlaśnie dzięki pornografii. Może warto z tym skończyć?
Zresztą najrozsądniejszym wyjściem jest seksuolog i on powinnien Ci pomóc.
A to lizanie z brunetką to już byla zdrada, więc nie wiem czy juz nie jest po ptakach i lawina już się toczy. Na pewno nie potrafisz kochać żony skoro nie wróciles do pokoju zanim cokolwiek zaszlo.
Małżeństwo jest wyborem, wierność jest wyborem, niewierność również jest wyborem - tylko że takim, który powoduje niewyobrażalne rany, które zostają w człowieku (mniej lub bardziej zabliźnione) do końca życia. Zastanów się dobrze, czy chcesz te rany swojej żonie zadać - bo przecież "ogólnie rzecz biorąc" ją kochasz. To Twój WYBÓR.
Przeczytaj sobie wątek pt."recydywa"- autorką jest ADN
Mowa tam jest o facecie tzw. haremowym, który dziś ma 54 lata, choruje na cukrzycę( na ten moment praktycznie impotent- nie twierdzę, że i ciebie czeka cukrzyca, jako kara, nie o to mi chodzi, po prostu tamten facet tak ma), prze całe życie przewalił setki kobiet, mnóstwo ludzi przez niego płakało i płacze, dzieci, kobiety i faceci, bo właził on tez w cudze rodziny. Jego była zona i matka jego córek wylądowała w psychiatryku z psychozą paranoidalną, z depresja.
Kilka lar temu, gdy nie miał juz gdzie mieszkać, narobił kolosalnych długów i kuska mu wysiadła znalazł porządna kobitkę( taka z zaburzeniem pt. kobieta kochająca za bardzo- jest takie zaburzenie, poczytaj o tym, jak chcesz) i jakoś się urządził, jednak był na tyle durny, że nawet teraz wpadł z jakąś latawicą i ADN dowiedziała się o tym- chyba nie muszę ci opowiadać co teraz przeżywa ta kobieta.
Uważam, że powinieneś pójść na terapię albo porozmawiać z zona i rozstać się z nia z godnością. Dasz tej kobiecie szansę i nie zeszmacisz jej.
Ty natomiast chodź na baby ale jako wolny i samotny mężczyzna- na koniec życia zawsze przecież znajdziesz taką ADN i wyjdziesz na swoje, prawda?
wyskocz tylko z krótkich spodni i zaraz będziesz wiedział czy jest sens zdradzać , czy nie.
@Men z tego co czytam decyzję już podjąłeś więc prędzej czy później to zrobisz.
Nie ma tutaj żadnej osoby która jest psychologiem a takiej właśnie porady potrzebujesz.
Poczytaj co się dzieje po zdradzie.Poczytaj historię kobiet ,które zdradził mąż.Co czują i jak wygląda ich życie.Zdrada prędzej czy później wyjdzie na jaw.
Zresztą wiesz doskonale jaki jest Twój problem ale niestety jedyne rozwiązanie jakie widzisz to zdrada.Postaraj się spojrzeć na siebie z boku i postaraj się skumać jak w tym wszystkim wyglądasz i jak wygląda Twoja żona.
Odejście od Żony nie wchodzi w grę bo ją kocham, poza tym wiem jak bardzo Ona kocha mnie i nie dałaby mi tak po prostu odejść ...
moim problemem jest to że nie wyszalałem się z sex'em przed nią, żona miała przede mną jednego więc też nie wiele, ale była z nim w dłuższym związku więc ma większe doświadczenie
Czy jestem sexoholikiem ? ...chyba tak, pewnie jak większość facetów ... podobno Nimfomanka to Kobieta, która pragnie seksu tak często, jak przeciętny mężczyzna Odpada wizyta u sexuologa.
Czy nie kręcę swojej żony ? nie sądzę
Czy mam mnie czasem dosyć jeśli chodzi o sex ? na pewno ... wiem że czasem czuła się napastowana, a ja żałośnie prosząc się o sex ... ale nigdy jej nie zmuszałem. Poza tym wiadomo, że to nie jest już ten sam "ogień" co na początku - ale gdy się postaramy potrafimy go wskrzesić
Mówiąc o problemach dnia codziennego miałem na myśli to że od pół roku Żona szuka pracy, więc jej siedzenie w domu + brak dodatkowej kasy na pewno nam nie pomaga w byciu szczęśliwymi.
Macie rację, trochę się nudzę i w pewnie zasłaniam się tą "monogamią" aby w jakiś sposób usprawiedliwić swoje myśli ... dzięki.
Pozdrawiam.
odejście od żony nie wchodzi w grę, ale zdrada tak???
czyli drogą dedukcji - zdradzisz żonę, kwestia czasu.
może warto się było zastanowić przed poślubieniem żony czy się dostatecznie wyszalałeś, po teraz chyba na to troche za późno.
a problem który nie pozwala być Ci szczęśliwym to nie żona w domu i brak kasy a alternatywy jakie bierzesz pod uwagę żeby siebie zadowolić
oby starczyło Ci odwagi na pójście właściwa drogą i trzymam kciuki za żonę, żeby odniosła jak najmniejsze straty...
Nie jesteśmy mnichami czy zakonnicami,odizolowanymi od świata cielesnych uciech
...zdarza się zainteresować kimś kto nie jest z nami związany św. sakramentem,obejrzeć za fajną babką na ulicy czy niezłym tyłkiem faceta,no kurcze chyba się taki/a nie znajdzie co temu zaprzeczy.
Sęk tylko w tym...czy się przekroczy niewinną granicę... od zwykłego zainteresowania czy nawet lekkiego zamroczenia do czynów,które niosą za sobą poważniejsze następstwa.
,,,nie wyszalałem się z sex'em przed nią, żona miała przede mną jednego więc też nie wiele, ale była z nim w dłuższym związku więc ma większe doświadczenie smiley.."głupstwa piszesz drogi niewyżyty.Z seksem jak ze snem nie da się wyspać na zapas.,,Odejście od Żony nie wchodzi w grę bo ją kocham, poza tym wiem jak bardzo Ona kocha mnie i nie dałaby mi tak po prostu odejść .."nie macie dzieci więc nie jestem pewna czy żona miałaby wiele do powiedzenia dała-nie dała odejść.Myślę że żona nie wie jakim jesteś człowiekiem.a to dlatego że nie jesteś z nią szczery.Pytanie czy wiedząc chciałaby mieć z tobą dziecko?A myśl że dziewięć miesięcy+ kilka dodatkowych na podchowanie dziecka może oznaczać dla ciebie post lub przelizanie się z jakąś brunetką nie przeraża cię?Wytłumaczysz żonie że pornografia i kochanka są w normie?Masz prawo mieć potrzeby ,fantazje.Zdecydowałeś się na ślub po 8 latach związku który rozpocząłeś w wieku b.młodym ale przez 8 lat miałeś czas się zastanowić.Po co zdecydowałeś się na ślub w wieku 29 lat skoro się nie wyszumiałeś a do tego potrzebujesz kilka kobiet/dla porównania/Naprawdę porozmawiaj z żoną szczerze bo szkoda by było gdyby za kilka lat okazało się że długo oczekiwane dziecko będzie się wychowywać bez ojca w pobliżu.Lub byś ty z poczucia obowiązku tkwił przy żonie ,na boku zabawiając się z kochanką.Żona jest osobą młodą teraz twierdzisz że to już nie ten sam ogień a co będzie za 5-10 lat?Możecie ułożyć sobie życie na nowo.Ona z kimś o mniejszych potrzebach a ty będziesz spełniał swoje fantazje z pięknymi kobietami-twoja uroda i wdzięk nie będą trwać wiecznie.
E ja to myślę, że on już jednak postanowił co zrobi. Pewnie się skupi nad tym jak zatrzeć ewentualny "przypał". Nie sądzę, żeby powiedział żonie: "Kochanie Twój piec już za mało ognia daję, Potrzebuję nowe. Trzymaj się."
zadaj sobie pytanie - czy jesli żona da mi więcej seksu to nie będę miał ochoty na skok w bok???
czy może chcesz jednak sprubować tego z kims innym??? wówczas sprawa jest jasna.
Natomiast informacja zwrotna do wszystkich facetów: aby kobieta miała ochote i siłe na seks, nie wystarczy pstryknąc guziczek.
Potrzebujemy adoracji, bycia miłym, waszej pomocy na codzień, waszej obecności w naszym życiu i w naszych obowiązkach, potrzebujemy waszej miłości, i porozmawiania o problemach, żeby już o nich nie myśleć. Wtedy mamy ochotę na seks.
"Czy jestem sexoholikiem ? ...chyba tak, pewnie jak większość facetów smiley"
Dość szybko zmienileś zdanie co do Twojego problemu. Nie oszukujmy się więc, nie ma żadnego problemu tylko chcesz sobie usprawiedliwić skok w bok. Niestety nie ma żadnego usprawiedliwienia na to co robisz i zrobisz w przyszlości. Już teraz jesteś po fajnym cytuje "lizaniu" z brunetką i to już jest obrzydliwe.
Nie zaslugujesz na żadną porządną kobietę. Jesteś egoistą i tchórzem, który zrobi wszystko żeby zadowolić to co masz w spodniach. Jaj to z pewnością Ci brakuje.
Pamiętaj tylko że wszystko wraca i jeszcze sam będziesz plakal z wlasnej glupoty.
aby kobieta miała ochote i siłe na seks, nie wystarczy pstryknąc guziczek.
Potrzebujemy adoracji, bycia miłym, waszej pomocy na codzień, waszej obecności w naszym życiu i w naszych obowiązkach, potrzebujemy waszej miłości, i porozmawiania o problemach, żeby już o nich nie myśleć. Wtedy mamy ochotę na seks.
drhouse, dziękuję za twoją uwagę, jestem jej świadoma, że to działa w obie strony, ale nie do konca w tym przypadku. W tym przypadku mężczyzna ma ochote na seks więcej i częściej, pytanie tylko co robi aby to uzyskać? czesto faceci mają tak, że myslą o seksie caly dzień i z marszu idą do łóżka, jakby to była czysta fizjologiczna potrzeba. Nie potrzebują gry wstępnej w postaci BLISKOŚCI psychicznej. Nie mówię tu o świecach, kolacji, kąpieli. TYLKO o rozmowie. A przynajmniej sparwiają takie wrażenie.
Komentarz doklejony:
zresztą nie powinnam uogólniać... to co napisałam dotyczyło mojej osoby, nie wszystkich kobiet.
Zacytuję Magdę
"czy ty wiesz co to MĘSKOŚĆ - to nie obwód bicepsa - to szacunek do kobiety i umiejętność radzenia sobie z problemami swoimi i bliskich."
Men, wg Ciebie wszystko co robisz jest normalne. przeczytaj jeszcze raz wpisy, zwłaszcza panów. Czy zauwazyłeś może że twoja "normalność" jest zgoła odmienna od tu przedstawionych?
Czy Ci panowie, tu piszący są nienormalni? nie sądzę. jestem na tym potralu jakiś czas, w mojej opinii jest z nimi w porządku
Men, zyjesz jakimś złudami, fikcyjnym swiatem filmu, pewnie i tez wirtualnym życiem, którym się nakrecasz, moze nawet jesteś juz uzalezniony. Wpadłeś jak sliwka w kompot i wnawiasz sobie ze wszyscy tez tak mają. Nie, nie wszyscy. To zwykłe, wręcz powiedziałbym standardowe tłumaczenie osoby ktora chce zrealizować lub zrealizowała swoje niecne plany. Nic wiecej.
Moze nawet otoczyłes się ludxmi podobnymi sobie.. by nie miec wyrzutów.. wszystko wskazuję że dazysz do realizacji tylko nie wiesz jak to zrobic by zatrzymac przy sobie zonę.
Bądż z nią szczery, opowiedz jej wszystko o sobie, to co masz w głowie, to co zrobiłeś i co robisz. Ona też ma prawo wyboru i pozwól jej na to. To że ją bardzo kochasz nie daje ci przyzwolenie by ja przy sobie trzymać.
Kobiety które lubia duzo sexu - tez nie koniecznie są nimfomankami. Mylisz pojęcia. Gdzies Ty się takich **** naczytał??
i nie wiem co Cię tak bawi? masz poważny problem ktory raczej nie chcesz rozwiązać.
Dlaczego seksuolog nie wchodzi w grę?
Wiesz co men, w tym co piszesz najgorsze jest to ze przyjmujesz to wszystko z taka lekkoscia, widac ze nie zdajesz sobie sprawy jak zdrada moze zabolec druga osobe, ze gdy do tego dojdzie musisz totalnie wszystko przewartosciowac, caly dotychzcasowy swiat jaki budowales nie tylko z ta osoba ale w ogole.
A zaslanianie sie seksoholizmem to moim zdaniem usprawiedliwianie sie tak jak alkoholik usprawiedliwia sie ze wszystko jest przez alkohol, on nic nie zrobil. Klasyczne zrzucanie odpowiedzialnosci. Mysle ze problem lezy glebiej i nie wiem czy tak naprawde kochasz jeszcze swoja zone..
Wiesz co men, w tym co piszesz najgorsze jest to ze przyjmujesz to wszystko z taka lekkoscia, widac ze nie zdajesz sobie sprawy jak zdrada moze zabolec druga osobe
bella357 - w sumie wiedzieć nie może, bo skoro nikt mu nie zafundował takiego "numeru" jaki on planuje żonie, to skąd ma wiedzieć?
a czasu mimo nudy jak widać brak na chociażby mały wysiłek żeby poczytać kilka historii z forum, może klapki z oczu by spadły,
chociaz, w sumie - wątpię.
betrayed40
Men wydaje mi się że masz poważny problem jesteś po prostu sexoholikiem.
Dokładnie to samo bym tu napisała.
Zaspokajanie przed pornolami wymyka się już z kontroli, chcesz iść w "świat".
Daj człowieku żonie wolność póki nie ma dzieci. Wystarczy że ją skrzywdziłeś.
Nie sądzę abyś na tym etapie chciał iść do seksuologa. Coś tak czuję że musisz znaleźć się na dnie. ... Dziś na samą myśl masz wypieki ....
Masz ochotę na inną?
Teraz chwila refleksji nad sobą - tobą oślaczku.
Jesteś chamowatym oszustem czy człowiekiem honoru? Jeśli to drugie to zakończ związek i lataj z kwiatka na kwiatek.
Jeśli to pierwsze toś złamanego grosza niewart. Nudzisz się? Żona przeszła dwa poronienia.
Żal mi kobiety, której nie znam, a która trafiła na takiego ****ka jak ty.
Przyjąłeś nick Men - chyba sam siebie wynosisz na piedestał. Z taki z ciebie Men jak z koziej doopy trąba.
To prawda, nie zdaję sobie do końca sprawy jakich zniszczeń mogę dokonać poprzez zdradę... dlatego chyba trafiłem tutaj. Przeczytałem Wasze komentarze i kilka wyznań innych osób na tym portalu które zostały zdradzone - gdy postawię się w sytuacji osoby która zostaje zdradzona widzę jak wszystko się rozpada ...
Rozmawiamy z Żoną o wszystkim, gdy podoba się jej np. jakiś facet którego zobaczy na ulicy czy w tv to często mi o tym mówi tekstem: "yyymmm,fajne ciacho" lub "fajna ****" - nie mam z tym problemu - to jest normalne że podobają jej się inni, ale rozmawialiśmy czasem o zdradzie i powiedziała że gdybym to zrobił to wolałaby o tym nie wiedzieć bo by tego raczej nie zniosła.
Światem rządzi sex - czy tego chcemy czy nie... i nie wiadomo jak każdy nas jest "święty" to jest zdolny do zdrady, na prawdę wystarczy chwila aby "stracić głowę" a takich chwil w życiu każdy z nas będzie miał wiele...
Ja postaram się zatrzymać swoje żądze w głowie, wiem że nie będzie łatwo ale kocham Żonę i nie chcę jej krzywdzić.
...ps. wiedziałem że moim wyznaniem wkładam "kij w mrowisko" pozdrawiam wszystkich heteryków
Ja postaram się zatrzymać swoje żądze w głowie, wiem że nie będzie łatwo ale kocham Żonę i nie chcę jej krzywdzić.
Z tego co napisałeś w 1 poście, postarać się to zbyt mało. Jesteś uzależniony od pornoli i zaspokajania się przy ... jak wcześniej pisałam wymyka się. Zaczynasz chcieć przenosić na real. Nie poradzisz sobie z tym sam. Radziłeś do czasu ... już nie. Sam to zresztą czujesz a widać po tym co napisałeś.
Jeśli faktycznie kochasz zonę, udaj się po fachową pomoc póki jeszcze na to czas. Za pół roku, może rok/dwa.... a może miesiąc, czasu na to już nie będzie.
Na marginesie tego wątku przypomniała mi się pewna historia. Do lekarza sexuologa zgłosiła się pewna kobieta z problemem dotyczą jej męża. Otóż małżonek nieustannie domagał się sexu a ona już ani psychicznie ani fizycznie nie dawała już rady. Lekarz kazał jej przyprowadzić męża co uczyniła. Po krótkim badaniu wszystko było jasne, facet miał wszy łonowe, co znając naturę tych owadów powodowało ciągłą erekcję. Po wytępieniu pasażerów na gapę życie sexualne wróciło do normy. ( Historia podobno prawdziwa)
Oj, chyba legenda ludowa. Za młodu wyjeżdżałem często w różne dziwne miejsca na świecie, gdzie oględnie mówiąc różnie z higieną bywało ;-). Podczas jednej wyprawy po jakimś czasie solidarnie złapaliśmy regularne mendy
Powiem tak: wszelakich rozrywek z tym związanych istotnie przybyło, ale ani u siebie, ani u towarzyszy niedoli żadne spektakularne erekcje nie wystąpiły :rozpacz Może łatwiej byłoby to znieść
hurricane dnia styczeń 05 2014 15:17:48
skasował konto i pójdzie w długą?
robimy zakłady?
smiley
Pójdzie .. zona mu powiedziala że wolała by niewiedzieć.. wiec sobie to interpretuje jako przyzwolenie, zresztą jak wszystko inne , szuka wylacznie wytłumaczeń i powodów do ...
cyt "Światem rządzi sex - czy tego chcemy czy nie... i nie wiadomo jak każdy nas jest "święty" to jest zdolny do zdrady, na prawdę wystarczy chwila aby "stracić głowę" a takich chwil w życiu każdy z nas będzie miał wiele..."
co tu duzo komentaowac..
Piszesz o tym w tak prosty sposób, jak i pójściu do sklepu i kupieniu chleba..
mysle ze za dobrze wam sie wiedzie i przychodza ci przez to takie rzeczy do głowy.. zdaj sobie jednak sprawe że zdrada zawsze wychodzi... i twoje zycie moze kiedys stac sie ruina i ty ruiną.. wiesz jaka krzywde wyrzadza zdrada????... wgłab sie.. w to.
Odnajdz te miłosc czysta i piekna jaka kiedys czóles do swojej zony.. bo gdzies ją zbubiłes... a monogamia jest naturalna i piekna.. to poligamia powoduje ze człowiek z czasem upada na dno... uwierz mi.. znam wiele par ktore zycie maja na dnie... facetow ktorzy codziennie piją pod sklepem.. a potem umieraja sami bez nikogo na swiecie... Pomodl sie, zacznij chodzic do koscioła.. w tym szukaj szczescia.. nie w pokusach...
Odarta, co Ty piszesz?
Monogamia jest naturalna okresowo, na czas odchowania potomstwa, potem to już poligamia jest naturalna
To strasznie dziwne, że facet z takim potencjałem predysponującym do przedłużenia gatunku przez 12 lat uparł się na jedną i tą samą i nic nie wskórał
Temat sprzed prawie roku.Autor/ka wyprodukowala od tego czasu kilkadziesiat podobnych bajek , a prawdopodobnie setka juz dawno pekla.
Konto tez skasowane.Szkoda czasu na dyskusje w tematach fikcyjnych zakladanych przez trole.Bardziej celowe wydaje sie udxielanie sie w tematach , ktore przynajmbiej nosza znamiona rzeczywistych.Niestety historii, ktore fikcyjne nie sa jest coraz mniej...
A swoją droga skoro przestajesz panować nad swoim popędem to może warto się zastanowić nad wizytą u sexuologa?
W tej chwili jesteś na jak najlepszej drodze by rozpierniczyć rodzinę którą zbudowałeś. Zastanów się czego chcesz od żcia i czy rzeczywiście sex jest w nim najważniejszy. Nawet ważniejszy od Twojej żony.
My, ci wyluzowani nie mamy przeciez żadnych zahamowań, żadne granice nas przeciez nie obowiązuja, bo my wolne chlopy są i basta.
Domyślam się, że podczytujesz sobie historie opisane na tym portalu i jak każdy normalny człowiek dostrzegasz, jakie zło i niebezpieczeństwo kryje się w zdradzie. Może potrafisz się nawet wczuć w położenie osoby zdradzonej (mam na mysli ogromne cierpienie, często nawet słów brakuje, by opisać stany psychiczne, w jakich się jest po odkryciu, że ktoś, kogo kochamy, darzymy szacunkiem i zaufanie idzie do pierwszej lepszej i marnuje wszystko) i nie chcesz fundować swojej żonie czegoś takiego.
Cenisz chyba swój związek i nie chciałbys, żeby i wam przydarzyło sie podobne zaprzaµstwo i bagno. nikt normalny nie chce czegos takiego dla swojego związku.
Prosisz więc o kubeł zimnej wody, bo czujesz, że za chwilę zrobisz coś hedonistycznego i podłego zarazem- na razie bronisz się przed tym.
Czy wysatrczy ci sił, skoro zakiełkowała juz w twojej głowie taka myśl? Przed tobą kawał życia- moim skromnym zdaniem ty nie wytrzymasz. Weźmiesz sobie jakąś doopę, która nie będzie miała żadnych problemów z tym, by bzyknąć się z zonatym facetem. Przeżyjesz cudowne chwile- naprawdę uważasz, że będą cudowne?
co jest atrakcyjne i pociągające w doopie, która jest zwykłą łajza i skoro dla niej bzyknięcie się z żonatym, to żaden problem, to i bzyknięcie się z każdym innym jest jak splunięcie do kloaki. Czy pociągaja cię kobiety takiego pokroju?
Zapewne tak, skoro kręci cię też pornografia, no ale to jest całkiem inna sprawa- jednak puszczanie się, że tak powiem, na żywo, to już nie fantazja, tylko brudna rzeczywistość.
Zaliczysz pierszą doopę, potem druga, trzecia i sam nawet nie będziesz wiedział kiedy, gdy staniesz się starym obleśnym satyrem z wackiem na wierzchu. Do takiego ideału mężczyzny dążysz? Czy imponują ci takie chłopy? Chciałbyś byc jednym z nich?
Jeśli dobrze będziesz się krył, to może przebujasz się tak nawet i dekadę, lecz pamiętaj przyjdzie taki dzień, gdy w najmniej spodziewanym momencie twoja żona dowie się z kim żyje pod jednym dachem. Narazisz tę kobietę na ogromne cierpienie i zapewne dojdzie do rozwalenia waszego małżeństwa.
Czy świadomość tego, że zmarnujesz komus zycie( w dalszej albo bliższej persppektywie) jest dla ciebie kusząca? I to dla kogo? dla tych nic niewartych ****, które bzykają się z zonatymi?
Będziesz wtedy z siebie dumny?
To tak jakbyś wziął wiadro i nabrał do niego zawartość śmierdzącego szamba, potem przyszedłbyś do domu i wylałbyś to wszystko na swoją żonę.
chcesz czegoś takiego?
Tylko po to, by sprostac dziesiejszym czasom, ulec powszechnej modzie i zaspokoić hedonistyczne chucie. Dorośnij.
albo zwinąć się i dać Twoje żonie szansę na życie bez takich atrakcji.
i może warto zrobić to teraz, a nie wtedy jak już ją zdradzisz
przynajmniej tego jej zaoszczędzisz
Moja rada- weź pozbieraj swoje zabaweczki i uwolnij żonę od swojej osoby, bo w przyszłości zrobisz jej krzywdę.
Swoja drogą rządzi Tobą zwyczajna nuda, co nie
Problem masz poważny.
Posłuchał bym rady lisbet, tym bardziej że zachowasz twarz nie krzywdząc osoby z którą spędziłeś 12 lat.
Kolejny powód gdy zaczniesz zdradzać będzie to lawina której nie zatrzymasz. Raz się udało uda się i drugi i trzeci. Aż się wyda czy warto na to czekać. Jesteście młodzi możecie sobie ułożyć życie od nowa.
Jeśli nie myśl sobie że nigdy się nie dowie. Każda zdradzona osoba na tym portalu miala nigdy się nie dowiedzieć.
A tak na prawdę to Ty sam rozbujaleś swoje potrzeby seksualne wlaśnie dzięki pornografii. Może warto z tym skończyć?
Zresztą najrozsądniejszym wyjściem jest seksuolog i on powinnien Ci pomóc.
A to lizanie z brunetką to już byla zdrada, więc nie wiem czy juz nie jest po ptakach i lawina już się toczy. Na pewno nie potrafisz kochać żony skoro nie wróciles do pokoju zanim cokolwiek zaszlo.
Cytat
chyba coś z tą miłością i z tym szczęściem jednak nie jest tak do końca jak powinno być - ogólnie rzecz biorąc
Mowa tam jest o facecie tzw. haremowym, który dziś ma 54 lata, choruje na cukrzycę( na ten moment praktycznie impotent- nie twierdzę, że i ciebie czeka cukrzyca, jako kara, nie o to mi chodzi, po prostu tamten facet tak ma), prze całe życie przewalił setki kobiet, mnóstwo ludzi przez niego płakało i płacze, dzieci, kobiety i faceci, bo właził on tez w cudze rodziny. Jego była zona i matka jego córek wylądowała w psychiatryku z psychozą paranoidalną, z depresja.
Kilka lar temu, gdy nie miał juz gdzie mieszkać, narobił kolosalnych długów i kuska mu wysiadła znalazł porządna kobitkę( taka z zaburzeniem pt. kobieta kochająca za bardzo- jest takie zaburzenie, poczytaj o tym, jak chcesz) i jakoś się urządził, jednak był na tyle durny, że nawet teraz wpadł z jakąś latawicą i ADN dowiedziała się o tym- chyba nie muszę ci opowiadać co teraz przeżywa ta kobieta.
Uważam, że powinieneś pójść na terapię albo porozmawiać z zona i rozstać się z nia z godnością. Dasz tej kobiecie szansę i nie zeszmacisz jej.
Ty natomiast chodź na baby ale jako wolny i samotny mężczyzna- na koniec życia zawsze przecież znajdziesz taką ADN i wyjdziesz na swoje, prawda?
wyskocz tylko z krótkich spodni i zaraz będziesz wiedział czy jest sens zdradzać , czy nie.
Nie ma tutaj żadnej osoby która jest psychologiem a takiej właśnie porady potrzebujesz.
Poczytaj co się dzieje po zdradzie.Poczytaj historię kobiet ,które zdradził mąż.Co czują i jak wygląda ich życie.Zdrada prędzej czy później wyjdzie na jaw.
Zresztą wiesz doskonale jaki jest Twój problem ale niestety jedyne rozwiązanie jakie widzisz to zdrada.Postaraj się spojrzeć na siebie z boku i postaraj się skumać jak w tym wszystkim wyglądasz i jak wygląda Twoja żona.
Odejście od Żony nie wchodzi w grę bo ją kocham, poza tym wiem jak bardzo Ona kocha mnie i nie dałaby mi tak po prostu odejść ...
moim problemem jest to że nie wyszalałem się z sex'em przed nią, żona miała przede mną jednego więc też nie wiele, ale była z nim w dłuższym związku więc ma większe doświadczenie
Czy jestem sexoholikiem ? ...chyba tak, pewnie jak większość facetów
Czy nie kręcę swojej żony ? nie sądzę
Czy mam mnie czasem dosyć jeśli chodzi o sex ? na pewno
Mówiąc o problemach dnia codziennego miałem na myśli to że od pół roku Żona szuka pracy, więc jej siedzenie w domu + brak dodatkowej kasy na pewno nam nie pomaga w byciu szczęśliwymi.
Macie rację, trochę się nudzę i w pewnie zasłaniam się tą "monogamią" aby w jakiś sposób usprawiedliwić swoje myśli ... dzięki.
Pozdrawiam.
czyli drogą dedukcji - zdradzisz żonę, kwestia czasu.
może warto się było zastanowić przed poślubieniem żony czy się dostatecznie wyszalałeś, po teraz chyba na to troche za późno.
a problem który nie pozwala być Ci szczęśliwym to nie żona w domu i brak kasy a alternatywy jakie bierzesz pod uwagę żeby siebie zadowolić
oby starczyło Ci odwagi na pójście właściwa drogą i trzymam kciuki za żonę, żeby odniosła jak najmniejsze straty...
...zdarza się zainteresować kimś kto nie jest z nami związany św. sakramentem,obejrzeć za fajną babką na ulicy czy niezłym tyłkiem faceta,no kurcze chyba się taki/a nie znajdzie co temu zaprzeczy.
Sęk tylko w tym...czy się przekroczy niewinną granicę... od zwykłego zainteresowania czy nawet lekkiego zamroczenia do czynów,które niosą za sobą poważniejsze następstwa.
czy może chcesz jednak sprubować tego z kims innym??? wówczas sprawa jest jasna.
Natomiast informacja zwrotna do wszystkich facetów: aby kobieta miała ochote i siłe na seks, nie wystarczy pstryknąc guziczek.
Potrzebujemy adoracji, bycia miłym, waszej pomocy na codzień, waszej obecności w naszym życiu i w naszych obowiązkach, potrzebujemy waszej miłości, i porozmawiania o problemach, żeby już o nich nie myśleć. Wtedy mamy ochotę na seks.
Dość szybko zmienileś zdanie co do Twojego problemu. Nie oszukujmy się więc, nie ma żadnego problemu tylko chcesz sobie usprawiedliwić skok w bok. Niestety nie ma żadnego usprawiedliwienia na to co robisz i zrobisz w przyszlości. Już teraz jesteś po fajnym cytuje "lizaniu" z brunetką i to już jest obrzydliwe.
Nie zaslugujesz na żadną porządną kobietę. Jesteś egoistą i tchórzem, który zrobi wszystko żeby zadowolić to co masz w spodniach. Jaj to z pewnością Ci brakuje.
Pamiętaj tylko że wszystko wraca i jeszcze sam będziesz plakal z wlasnej glupoty.
Cytat
Potrzebujemy adoracji, bycia miłym, waszej pomocy na codzień, waszej obecności w naszym życiu i w naszych obowiązkach, potrzebujemy waszej miłości, i porozmawiania o problemach, żeby już o nich nie myśleć. Wtedy mamy ochotę na seks.
To działa w dwie strony
Komentarz doklejony:
zresztą nie powinnam uogólniać... to co napisałam dotyczyło mojej osoby, nie wszystkich kobiet.
"czy ty wiesz co to MĘSKOŚĆ - to nie obwód bicepsa - to szacunek do kobiety i umiejętność radzenia sobie z problemami swoimi i bliskich."
Men, wg Ciebie wszystko co robisz jest normalne. przeczytaj jeszcze raz wpisy, zwłaszcza panów. Czy zauwazyłeś może że twoja "normalność" jest zgoła odmienna od tu przedstawionych?
Czy Ci panowie, tu piszący są nienormalni? nie sądzę. jestem na tym potralu jakiś czas, w mojej opinii jest z nimi w porządku
Men, zyjesz jakimś złudami, fikcyjnym swiatem filmu, pewnie i tez wirtualnym życiem, którym się nakrecasz, moze nawet jesteś juz uzalezniony. Wpadłeś jak sliwka w kompot i wnawiasz sobie ze wszyscy tez tak mają. Nie, nie wszyscy. To zwykłe, wręcz powiedziałbym standardowe tłumaczenie osoby ktora chce zrealizować lub zrealizowała swoje niecne plany. Nic wiecej.
Moze nawet otoczyłes się ludxmi podobnymi sobie.. by nie miec wyrzutów.. wszystko wskazuję że dazysz do realizacji tylko nie wiesz jak to zrobic by zatrzymac przy sobie zonę.
Bądż z nią szczery, opowiedz jej wszystko o sobie, to co masz w głowie, to co zrobiłeś i co robisz. Ona też ma prawo wyboru i pozwól jej na to. To że ją bardzo kochasz nie daje ci przyzwolenie by ja przy sobie trzymać.
Kobiety które lubia duzo sexu - tez nie koniecznie są nimfomankami. Mylisz pojęcia. Gdzies Ty się takich **** naczytał??
i nie wiem co Cię tak bawi? masz poważny problem ktory raczej nie chcesz rozwiązać.
Dlaczego seksuolog nie wchodzi w grę?
A zaslanianie sie seksoholizmem to moim zdaniem usprawiedliwianie sie tak jak alkoholik usprawiedliwia sie ze wszystko jest przez alkohol, on nic nie zrobil. Klasyczne zrzucanie odpowiedzialnosci. Mysle ze problem lezy glebiej i nie wiem czy tak naprawde kochasz jeszcze swoja zone..
Cytat
bella357 - w sumie wiedzieć nie może, bo skoro nikt mu nie zafundował takiego "numeru" jaki on planuje żonie, to skąd ma wiedzieć?
a czasu mimo nudy jak widać brak na chociażby mały wysiłek żeby poczytać kilka historii z forum, może klapki z oczu by spadły,
chociaz, w sumie - wątpię.
Cytat
betrayed40
Men wydaje mi się że masz poważny problem jesteś po prostu sexoholikiem.
Dokładnie to samo bym tu napisała.
Zaspokajanie przed pornolami wymyka się już z kontroli, chcesz iść w "świat".
Daj człowieku żonie wolność póki nie ma dzieci. Wystarczy że ją skrzywdziłeś.
Nie sądzę abyś na tym etapie chciał iść do seksuologa. Coś tak czuję że musisz znaleźć się na dnie. ... Dziś na samą myśl masz wypieki ....
Cytat
Już to zrobił...Teraz może być tylko z górki
Teraz chwila refleksji nad sobą - tobą oślaczku.
Jesteś chamowatym oszustem czy człowiekiem honoru? Jeśli to drugie to zakończ związek i lataj z kwiatka na kwiatek.
Jeśli to pierwsze toś złamanego grosza niewart. Nudzisz się? Żona przeszła dwa poronienia.
Żal mi kobiety, której nie znam, a która trafiła na takiego ****ka jak ty.
Przyjąłeś nick Men - chyba sam siebie wynosisz na piedestał. Z taki z ciebie Men jak z koziej doopy trąba.
Rozmawiamy z Żoną o wszystkim, gdy podoba się jej np. jakiś facet którego zobaczy na ulicy czy w tv to często mi o tym mówi tekstem: "yyymmm,fajne ciacho" lub "fajna ****" - nie mam z tym problemu - to jest normalne że podobają jej się inni, ale rozmawialiśmy czasem o zdradzie i powiedziała że gdybym to zrobił to wolałaby o tym nie wiedzieć bo by tego raczej nie zniosła.
Światem rządzi sex - czy tego chcemy czy nie... i nie wiadomo jak każdy nas jest "święty" to jest zdolny do zdrady, na prawdę wystarczy chwila aby "stracić głowę" a takich chwil w życiu każdy z nas będzie miał wiele...
Ja postaram się zatrzymać swoje żądze w głowie, wiem że nie będzie łatwo ale kocham Żonę i nie chcę jej krzywdzić.
...ps. wiedziałem że moim wyznaniem wkładam "kij w mrowisko"
Cytat
Z tego co napisałeś w 1 poście, postarać się to zbyt mało. Jesteś uzależniony od pornoli i zaspokajania się przy ... jak wcześniej pisałam wymyka się. Zaczynasz chcieć przenosić na real. Nie poradzisz sobie z tym sam. Radziłeś do czasu ... już nie. Sam to zresztą czujesz a widać po tym co napisałeś.
Jeśli faktycznie kochasz zonę, udaj się po fachową pomoc póki jeszcze na to czas. Za pół roku, może rok/dwa.... a może miesiąc, czasu na to już nie będzie.
Men ty już lepiej żadnego kija nigdzie nie wsadzaj
Oj, chyba legenda ludowa. Za młodu wyjeżdżałem często w różne dziwne miejsca na świecie, gdzie oględnie mówiąc różnie z higieną bywało ;-). Podczas jednej wyprawy po jakimś czasie solidarnie złapaliśmy regularne mendy
Powiem tak: wszelakich rozrywek z tym związanych istotnie przybyło, ale ani u siebie, ani u towarzyszy niedoli żadne spektakularne erekcje nie wystąpiły :rozpacz Może łatwiej byłoby to znieść
robimy zakłady?
Cytat
skasował konto i pójdzie w długą?
robimy zakłady?
smiley
Pójdzie .. zona mu powiedziala że wolała by niewiedzieć.. wiec sobie to interpretuje jako przyzwolenie, zresztą jak wszystko inne , szuka wylacznie wytłumaczeń i powodów do ...
cyt "Światem rządzi sex - czy tego chcemy czy nie... i nie wiadomo jak każdy nas jest "święty" to jest zdolny do zdrady, na prawdę wystarczy chwila aby "stracić głowę" a takich chwil w życiu każdy z nas będzie miał wiele..."
co tu duzo komentaowac..
Tylko my jacys tacy upośledzeni jesteśmy
wolę swoje niż jego
mysle ze za dobrze wam sie wiedzie i przychodza ci przez to takie rzeczy do głowy.. zdaj sobie jednak sprawe że zdrada zawsze wychodzi... i twoje zycie moze kiedys stac sie ruina i ty ruiną.. wiesz jaka krzywde wyrzadza zdrada????... wgłab sie.. w to.
Odnajdz te miłosc czysta i piekna jaka kiedys czóles do swojej zony.. bo gdzies ją zbubiłes... a monogamia jest naturalna i piekna.. to poligamia powoduje ze człowiek z czasem upada na dno... uwierz mi.. znam wiele par ktore zycie maja na dnie... facetow ktorzy codziennie piją pod sklepem.. a potem umieraja sami bez nikogo na swiecie... Pomodl sie, zacznij chodzic do koscioła.. w tym szukaj szczescia.. nie w pokusach...
Monogamia jest naturalna okresowo, na czas odchowania potomstwa, potem to już poligamia jest naturalna
To strasznie dziwne, że facet z takim potencjałem predysponującym do przedłużenia gatunku przez 12 lat uparł się na jedną i tą samą i nic nie wskórał
Powinno być srebro lub sam trzonek, zawsze do czegoś się przyda
Konto tez skasowane.Szkoda czasu na dyskusje w tematach fikcyjnych zakladanych przez trole.Bardziej celowe wydaje sie udxielanie sie w tematach , ktore przynajmbiej nosza znamiona rzeczywistych.Niestety historii, ktore fikcyjne nie sa jest coraz mniej...