Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
świat mi runął
Zdradzona przez mężanie wiem od czego zacząć! jesteśmy 7 lat po ślubie, mąż przez 3 lata mieszkał sam w dużym mieście ze względu na zmianę pracy a ja z dzieckiem w jego domu rodzinnym! przeprowadziłam się w marcu tego roku i obecnie mieszkamy razem w swoim mieszkaniu na kredyt...po ok. 2 m-cach wspólnego mieszkania odkryłam jego zdradę z jego koleżanką z pracy, która mieszka w naszych rodzinnych stronach! doznałam szoku....nie jadłam nie spałam........świat mi runął......teraz minęło 4 m-ce a ja czuje że jest coraz gorzej ze mną i moja psychiką!oczywiście nie wytrzymałam i mu kiedyś wygarnęłam że wiem że ma kochankę, która ma zresztą męża i dziecko w podobnym wieku co nasze!nie potrafię przelać tego bólu i rozpaczy jaki jest we mnie! prosiłam go żeby zakończył ten romans a on się wypierał a potem stwierdził że się tylko przyjaźnili ale ograniczyli teraz kontakt ! ja wiem że romans trwa w pełni tyle że teraz się rzadziej widują! prosiłam też żeby nas zostawił jak kocha ją i że ja nic od niego nie będę chciała ale on swoje że kocha nas!przed odkryciem romansu były często kłótnie w których mi mówił straszne upokarzające rzeczy że jestem brzydka, mało zarabiam(on zarabia 5 razy więcej) że nie jestem mu do niczego potrzebna że jestem brzydka za gruba i w ogóle beznadzieja totalna! ja na początku nie wiedziałam o co chodzi ale z czasem zaczęłam myśleć że nie ma powodów do awantur i musi być jakaś inna kobieta naszym problem! mąż jest handlowcem wiec ciągle późno wracał do domu albo uciekała na siłownie1 od roku zaczął przesadnie dbać o siebie, zawsze był chamski i lubiał flirtować z kobietami ale nie sądziłam ze takie coś mi wywinie! wiem że powinnam odejść ale boje się ze sobie nie poradzę z moją pensją, że nie będę miała gdzie mieszkać (mysle dokładnie tak jak on mi wpajał przez lata), dosżło do tego że nie maiłam wogóle znajomych, odciął mnie od wszystkich...znalazłam sie w nowym miejscu , nowej pracy i takie bum!!!!!!!!potrzebuje waszej pomocy bo zwariuje............najgorsze jest to że ja za wszelką cenę chciałam ratowac nasze małżeństwo choćby ze względu na 4,5 letnie dziecko, które strasznie się cieszy że ma rodziców w końcu obydwoje! spełniam wszelkie jego zachciewajki, ciągle jest seks a on dalej z nią kręci! nie mogę zrozumieć jak moze on niszczyć nasza rodzinę, dlaczego nie zostawi nas i nie założy nowej rodziny skoro ja tak bardzo kocha!????????ja byłam wcześniej zołzowata i mam do siebie żal że to moja wina(tak tez i on twierdzi)!teraz jest niby sielankowo ale on dalej mnie zdradza!pomóżcie.........jestem u kresu wytrzymałości.......
Komentarze
Strona 1 z 17 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia grudzień 19 2013 10:48:55
RUDAAA przeczytaj sobie Twój wpis sądzę, ze pytania, na które poszukujesz odpowiedzi są dosyć jasno wyjaśnione w treści właśnie przez Ciebie. Facet ma romans, retoryka jaka z Tobą rozmawiam jest właściwa do takich przypadków, był zawsze chamski, zawsze flirtował, wychowujesz mu dziecko, zapewniasz w tej chwili potrzeby gosposi i godzisz się na to, żeby z Tobą sypiał mimo, ze tak naprawdę, o ile dobrze zrozumiałem wiedziałaś o romansie. Te 3 lata kiedy sobie hasał zupełnie wolny sądzę, że wcale nie były niewinne, ale to taki daleko posunięty wniosek.
Zarzucając sobie zołzowatość utkniesz w tym czymś co miało być małżeństwem na amen, do tego kwestie finansowe i to że wmówił Ci, iż zależysz tylko od niego.
Przemyśl sobie wszystko co piszesz jeszcze raz, bo z czasem wcale nie musi się samo rozwiązać, nikt tego za Ciebie nie zrobi.

ed65 dnia grudzień 19 2013 12:32:23
Witam wszystkich,
Witaj RUDAAA.
W tej chwili, w tym momencie wydaje się Tobie, że Twoje życie straciło sens.
Miałaś swój świat wartości który jednak został brutalnie zniszczony.
Miałaś e w swoim życiu kogoś, kogo obdarzyłaś uczuciem i zaufaniem.
I wydawało się, że nic nie jest w stanie tego zniszczyć.
A jednak- stało się.
Czasu też już się nie da cofnąć.

Nie wolno obwiniać się za to co się wydarzyło.
Nie analizuj tego i nie roztrząsaj.
Niczego sobie nie zarzucaj, nie obwiniaj się.
To już nic nie zmieni, a jeszcze bardziej będzie wykańczać Twoją psychikę.
Bo za to co robi Twój pożal się Boże jeszcze póki co mąż, nie ponosisz żadnej winy.
Jego agresja wobec Ciebie, zarzuty co do zachowania, wyglądu, to praktycznie norma w przypadku zdrady.
Stoisz mu na drodze do jego wyimaginowanego szczęścia

Chcesz walczyć?
To walcz ale wyłącznie o siebie, o odbudowanie poczucia swojej wartości
i dumy.
Żaden, powtórzą: żaden zdrajca nie zasługuje ani na szacunek, ani na miłość
ani na walkę o niego.
Nie jest wart ani jednej kropli łez płynących z Twoich oczu.
Nigdy nie czyń priorytetu z osób, dla których stałaś się tylko opcją

W momencie zdrady zniknęło słowo MY, jako jedno ciało. Mąż, żona i dziecko.
Zostałaś wyłącznie Ty i dziecko. Małżeństwa nie ma.
To co zostaje to wyłącznie jego substytut.

Dla Ciebie najważniejszym słowem nie jest już słowo MY.
Od momentu zdrady najważniejszym słowem stało się JA!
Ja- to znaczy mam poczucie swojej wartości,
Ja- to znaczy szanuję siebie samą
Ja- to znaczy jestem dumną kobietą, zasługującą na szacunek innych, łącznie z moim jm
Ja- to znaczy, że liczą się wyłącznie moje potrzeby,potrzeby mojego dziecka
Ja- to znaczy że mam swoją dumę i honor.
Ja to znaczy, że nigdy nie pozwolę nikomu, aby moja duma, poczucie mojej wartości zostało zdeptane przez zdrajcę- padalca

Rudaaa
On postępuje wobec Ciebie dokładnie tak jak mu na to pozwalasz.
Skoro nie potrafisz być asertywną, to on z tego korzysta.
Efekt jest taki, że kompletnie Ciebie i Twoje zdanie lekceważy.
W dodatku uzależnił Ciebie całkowicie.
Wręcz zastraszył i stosuje przemoc nie tylko słowną lecz również ekonomiczną.
Niech facio tak nie fika- macie wspólnotę majątkową, mieszkanie można zawsze sprzedać, spłacić większą część kredytu a resztę dzieli się na pół.
Twoja sytuacja nie jest tak beznadziejną jak się Tobie wydaje.
Masz jedną bezcenną rzecz- masz pracę i nie tak złe zarobki.
Spokojnie sobie dasz radę. W przypadku rozwodu z jego winy i pogorszenia się Twojej sytuacji materialnej, przysługują Tobie alimenty również na Ciebie.

Wiesz, kto to? Znasz jej personalia i adres zamieszkania?
Jeżeli tak, to najlepszym rozwiązaniem będzie powiadomienie męża Twojego ****opląta kochanki. On będzie wiedział, co zrobić zarówno z Twoim ****oplątem, jak i swoją qrewnąsmiley.
O ile ma oczywiście jaja.
Szybko romans Twojego idioty się zakończy, to masz jak w banku.

To jednak nie zamknie Twoich problemów.
Z tego co piszesz, wynika jasno. Jeśli nie ta, to będzie następna
Tylko wiadro lodowatej wody wylane na jego rozgrzaną durną łepetynę szybko sprowadzi go na ziemię.
Bierz się za zebranie dowodów, nic mu nie mów i składaj papiery przynajmniej o separację z orzeczeniem jego winy.
Musisz stać się dla niego kompletnie nie czytelną.
On o tym co zamierzasz zrobić, co planujesz ma być całkowicie zaskoczony
Musisz tak grać, aby nabrał przekonania, że uwierzyłaś w jego słowa i w jego rmiłośćr1;
Gdy będziesz odpowiednio zabezpieczona dowodowo, uderzaj z siłą wodospadu!
Nie cofaj się, jeśli podjęłaś decyzję.
Tylko pokazanie stanowczości i zdecydowania( anie desperacji), może uratować Twoje małżeństwo.
Pokaż mu, że nie cofniesz się przed ostatecznym rozwiązaniem małżeństwa(a separacja to taki pokaz Twoje siły), jeżeli on nie zmieni się i nie zacznie walczyć o odzyskanie Ciebe.

Rudaa
To nie TY masz walczyć lecz on o danie mu szansy na zbudowanie związku na nowo.
Bo tego co było, już nie ma.
To TY ustalasz warunki i to Ty masz głos decydujący.
Jasno daj mu do zrozumienia:
Ja już nic nie muszę, jedynie mogę spróbować.
Co dalej, wszystko zależy od Ciebie(mowa o jeszcze mężu).
Łapie Cię na jakimkolwiek kłamstwie, nieuczciwości- wylatujesz z hukiem z mojego życia.
Z orzeczeniem o Twojej winie.

Rudaaa
Odpowiedz sobie czego TY chcesz? Bo czego on chce, w tej chiwli już nie jest ważnym
Bo na pewno nie takiego życia i takiego traktowania. Na to nie zasłużyłaś
Jesteś osobą wartościową, zasługującą na szacunek.
Jesteś wspaniałą mamą, potrafiącą pogodzić pracę, opiekę nad dzieckiem.
I pełnisz honory pani domu.
Tylko akurat mąż trafił się Tobie jakiś ułomny.
Egoista i narcyz zapatrzony wyłącznie w siebie.
Nie rozumiejący kompletnie czym jest ojcostwo, małżeństwo, rodzina.

Rudaa
O nic go już nie proś ani nie błagaj.
Bo miłość się nie błaga, nie skamla ani o nią nie żebrze
A mądra miłość nie pozwala na wszystko tym, których kochamy i wymaga od nas stanowczości i konsekwencji.
To jest Twoje życie i wyłącznie Twoja decyzja.
Co z tym zrobisz, Ty masz głos decydujący.
W myśl zasady: Jak sobie pościelesz ta się wyśpisz.

To na razie byłoby na tyle.
Pozdrawiam serdecznie

Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno- nie wierz w nic co do Ciebie teraz mówi, co robi. Obserwuj uważnie jego zachowanie.
Jeżeli mu zależy, wyczujesz to.
Jesteś kobietą i intuicje masz niejako we krwi smiley

Deleted_User dnia grudzień 19 2013 13:13:52
słuchajcie oto chodzi ze zarabiam b. mało i mieszkając w większym mieście nie stać mnie na nic....mieszkanie jest w kredycie, niewiele spłacone, bo mu jakoś nagle przestało zależeć na szybszej spłacie...kiedyś za kawalerki miał dużo kobiet...myślę ze w międzyczasie chodząc ze mną tez......to jest mój pierwszy facet poznałam go mając 18 lat i chodziliśmy z przerwami b. długo....w dzień ślubu dostałam esa od jakiejś panny.....kilka m-cy przed ślubem zerwaliśmy zaręczyny, pokłóciliśmy się-obydwoje jesteśmy wybuchowi i on śmiertelnie sie obrazil, latałam za nim jak głupia a on miał jakaś przyjaciółkę z pracy, po jakimś czasie wylądowaliśmy w łóżku i sie pogodziliśmy i było ok przez jakiś czas- tak mi się wydawało!koleś zawsze byl bardzo arogancki i pewny siebie, laski za nim latały. on nie umie sie starać o kobietę to kobieta ma ciągle słodzić i byc zawsze uśmiechnięta i chętna! po urodzeniu dziecka zaczęły mi się trochę problemy ze zdrowiem, w pracy miałam piekło, szefowa stosowała mobbing dokładała mi pracy a ja za wszelka cenę chciałam wszystko robić na 100%, sama z dzieckiem a mąż przyjeżdżał na weekend i chciał tylko zadowolonej zony a było rożnie, zwłaszcza jak przestał nagle mnie rozumieć! wzor z domu ma nienajlepszy- matka ma siedzieć w garach zajmować sie domem a maz rzadzi wszystkim, rodzina lubi sie zabawić i wtedy baby maja donosić żarcie i nic nie gadać a faceci pija! ja chcialam czegos innego, zwiazku partnerskiego, co nikomu sie nie podobalo!myslalam ze mąż daje rade a on teraz mi mowil ze przez cale 7 lat bylo źle i sie męczył! teraz bardzo duzo pije i mnie to przeraza ale przestałam reagować bo tylko ja sie denerwowalam!dzwonie do ojca-autorytet ale on mi w niczym nie pomaga! wierza slpeo mezowi! kontatktowalam sie z mezem tej dziwki ale on jest bez jaj! nikt mi nie wierzy oprócz mojej rodziny! jakich potrzebuje dowodow do orzeczenia o winie? dlaczego mimo ze romansuje z ta lala to ja go tak wyidealizowalam i traktuje jak boga a on jak chce jest mily a jak cos powiem albo zrobie nie po myśli to jest strasznie chamski i podly!co robic?jak sie odkochać? kupił sobie motocykl, cwiczy i w klubach zaczepia laski, na moich oczach-niby tylko gada ale ma jakis problem ze soba i ciagle sie pręży przed lustrem i narzeka ze gruby jest a to nie prawda! co w niej jest lepszego?

Deleted_User dnia grudzień 19 2013 13:28:21
Zbieraj dowody do sprawy rozwodowej.
Nie wspominaj zdarzeń które już minęły, bo po co ?
Nie myśl o nim tylko o sobie.
Oddaj wniosek do sądu rodzinnego o alimenty ( z zabezpieczeniem), dla siebie i dziecka, to zabezpieczy przyszłość.
Zadbaj o siebie i dziecko.
Ile macie lat i w jakim wieku jest dzieciak ?

Deleted_User dnia grudzień 19 2013 13:46:39
ja mam 33 a mąż 35, dziecko prawie 5!nie moge tego przetrawic ze ona udaje kochajcego meza zprzerwami a czuje i mysli co innego! jak mozna byc takim wyrachowanym darniem? nie lepiej zostawic nas? jeszcze do niedawna chcial rozwodu a teraz jak mu powiedzialam ze ja chce to sie nie zgadza, boi sie ze mam na niego dowody chyba, nie wiem o co chodzi?

Komentarz doklejony:
jakie dowody sa najlepsze?

ed65 dnia grudzień 19 2013 14:09:02
Rudaa


Powtórzę pytanie.
Chcesz tak dalej żyć?
To co wyniósł z domu, determinuje jego obecne zachowanie.
Masz pecha, bo facet bardzo wysokie mniemanie o sobie, jest pewny siebie.
A wręcz zarozumiały.
Jak miał się nauczyć zdobywać i starać się o kobietę, skoro laski same za nim biegały i właziły mu do łóżka.
Co do jego oceny w ogóle się nie pomyliłem. A to co dopisałaś, tylko to potwiedza.
Ciężka sprawa, bo masz do czynienia z narcystycznym facetem z syndromem Piotrusia Pana.

Pytasz o dowody.
Dowodami będą: nagrania ich rozmów, zdjęcia gdzie jednoznacznie widać ich bliskość, zeznania świadków, zdobyta przez Ciebie treść ich korespondencji, zapisy wideo.
To wyłącznie sąd decyduje czy dopuści dowód w postępowaniu.
Najlepiej zainstaluj ukryty lokalizator GPS w jego samochodzie, ukryj tam również dyktafon uruchamiany głosem ale w taki sposób aby on go nie znalazł.
Do tego spyphone w jego telefonie i program szpiegowski na kompa.
Dowody będą się zbierały same.
Trzeba tylko cierpliwie czekać.
Wszystkie rozmowy z nim nagrywaj, sama w ich trakcie bądź opanowana.

Uwierz, ona nie ma nic innego niż to co Ty masz smiley

Widzisz- zakochać jest dość łatwo.
Niestety, odkochać jest znacznie trudniej. A dla niektórych wręcz jest to niemożliwe do momentu aż....
spotkają nową miłość
Do tego dochodzi Twoje uzależnienie od niego.

to ja go tak wyidealizowalam i traktuje jak boga

A niby dlaczego jak Boga.
Czym sobie na takie traktowanie zasłużył.
Bo z tego co napisałaś, ja żadnego powodu do takiego traktowania nie znajduję.
Dziewczyno, POBUDKA!
Zwal go z piedestału na jakim go ustawiłaś.
To nie żaden Bóg!

Rudaaa
Masz dopiero trzydzieści lat.
Chcesz zmarnować sobie życie i tego do końca życia żałować?
To jest facet nienaprawialny, zapatrzony wyłącznie w siebie.
Przeczytaj to co zacytowałem:
ciagle sie pręży przed lustrem i narzeka ze gruby jest


Widzisz teraz kim on jest i z kim masz do czynienia?
Spodziewałaś się, że jego tatuś wstawi się za Tobą, skoro sam nie jest lepszy od syna?



Raz Ciebie kocha, raz nie- dla niego żadna różnica.
Bo raz jesteś Ty , a następnym razem lafirynda.
Co do męża lafiryndy, być może zasiałaś ziarno i po prostu trzeba czekać na owoce smiley.
Chociaż jak on jest zakochany w swojej żonie jak Ty w swoim mężu, to nie dziwię się, że Tobie nie chce uwierzyć.

Kik dnia grudzień 19 2013 19:13:32
ja mam 33 a mąż 35, dziecko prawie 5!nie moge tego przetrawic ze ona udaje kochajcego meza zprzerwami a czuje i mysli co innego! jak mozna byc takim wyrachowanym darniem? nie lepiej zostawic nas? jeszcze do niedawna chcial rozwodu a teraz jak mu powiedzialam ze ja chce to sie nie zgadza, boi sie ze mam na niego dowody chyba, nie wiem o co chodzi?


Rudaaa to zbędne pytania, on zawsze taki był. On się nie zmienił "jakis czas temu"
szukaj nowej pracy tam gdzie mieszkasz lub w rodzinnym miescie i powoli uwalniaj się od tego .... Nie licz na to ze będzie lepiej, będzie tylko gorzej. Szczerze, nie sądzę by ta panna była jedną jedyna na boku. Taki typ ,zadna kobieta nie jest w stanie dac mu tyle szczęscia by siedział na du..smiley

Deleted_User dnia grudzień 20 2013 07:58:02
wiecie co zaczęłam ubierać się w krótkie spódniczki a on komentuje ze do pracy tak krotko? nie raz słyszę ze wyglądam jak lafirynda- skurczybyk jeszcze mnie obraza! a ja wyglądam po prostu ładnie, zawsze dbałam o siebie ale teraz zaczęłam eksponować swoje atuty! dobrze ze mam wokół siebie życzliwych ludzi którzy mi wbijają do głowy ze jestem fajna i atrakcyjna kobitka!zawsze miałam z tym problem choć naprawdę jestem atrakcyjna babka! a jeśli chodzi o wyidealizowanie go, to wynika z tego ze obwinia mnie o swoja zmianę w zachowaniu- ze to wszytko przez mnie, oczywiście nie przyznaje się do zdrady! z ta swoja lafirynda gada w każdej wolnej chwili i tak zaczyna do mnie docierać ze po co mam im stać na drodze niech sobie będą szczęśliwi skoro się tak kochają....tylko na razie nie mogę pogodzić się z tym ze gość mnie nie chce ze nie jestem dla niego już atrakcyjna, ze woli kogoś innego choć ostatnio muszę stwierdzić ze i mnie chce mieć i coś na boku! wydaje mi się ze tych pan mogło być więcej! mam w sobie tyle bólu ze czasami wyje całymi dniami ale w końcu jem normalnie bo przez pierwsze m-ce nie mogłam! odkrycie czegoś takiego to normalnie jak wyrok śmierci, boje sie ze sobie nie poradzę, ze nie będę miała gdzie mieszkać z dzieckiem,a nie che wracać do domu rodzinnego, bo tam nie ma perspektyw na prace i na życie....nie mogę zrozumieć dlaczego on nie odejdzie, po co tak męczyć kogoś, dlaczego????

lagos dnia grudzień 20 2013 08:19:01
Rudaaa
Są faceci, którzy z założenia nie maja zamiaru być wierni. Rozdzielaja małżeństwo i sport który uprawiają, bo to jest jak sport, pasja, inni maja motory, samochody, bieganie, szachy a tacy faceci kolekcjonują kobiety. Z tego co piszesz, Twój maz właśnie na takiego wygląda. Na nic nie zdadzą sie Twoje starania, bo on ma po prostu taki sposób na zycie. Jesli chcesz sie przekonać, czy tak jest w rzeczywistości wyciągnij to od jakiegoś jego kumpla, lub kobiety kumpla, bo takie zachowania potrzebuja poklasku.Jesli jest takim zdobywcą musi miec widownię przd którą sie pochwali, wiec na pewno kumple wiedzą wiele, a co za tym idzie pewnie i niektóre ich kobiety, bo którys na pewno coś chlapnął, szczególnie taki, który niezbyt to pochwala. Pozbądź sie złudzeń, im szybciej sie wyrwiesz z tego układu, ty lepiej dla Ciebie i dziecka.

Deleted_User dnia grudzień 20 2013 09:29:35
dlaczego ja? dlaczego moja rodzina? co mam mówić dziecku? jak uwolnić się od manipulatora? skąd czerpać sile? gdzie będę mieszkać czy będę miała za co żyć?dlaczego jest takim draniem?znamy się 15 lat...nie szkoda mu dziecka? nie patrzy na nic i na nikogo, wydaje mu się ze tak będzie hasał.........on nie wie ile ja wiem i co wiem! powiedziałam mu tylko ze wiem ze ma kochankę i kto nią jest!

Komentarz doklejony:
nie mogę tego cały czas zrozumieć i ciągle analizuje....wiem ze się tylko niszczę ale w tym momencie nie potrafię inaczej! cholera jasna nie podoba mu się nasz związek ja mu nie odpowiadam a znalazł coś lepszego to kończę to i rozpoczynam nowy, zwłaszcza jak tak mocno zako****e sie w tej nowej osobie i tak strasznie tęskni za nią!? dlaczego nie da mi spokoju?

Strona 1 z 17 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada.6dni temu runął mi świat .
po 10 latach świat w gruzach
Świat się zawalił
zamigotał świat
Mój świat się zawalił
I świat runą jak domek z kart
świat mi się zawalił
Czy mój świat jeszcze będzie normalny
mój świat zawalił się
świat się zawalił po 17 latach
mój świat sie zawalił:(
świat mi sie wali
historia stara jak świat
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info