Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Użytkownicy Online: OnaTaPani, bacia47, Marciniks

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,204
Najnowszy Użytkownik: fanhran
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
15 lat
Zdradzony przez żonęPo 15 latach małżeństwa, udanego obyło się bez większych problemów, dowiedziałem się że żona ma kogoś od miesiąca. Wszystko układało się nam dobrze oboje pracowaliśmy 2 dzieci dorastało, dom, kredyty czasami spory ale ogólnie normalne małżeństwo. Zaczęło się psuć rok temu, żona miała nawet nie romans, flirtowała z kolegą ale gdy on posunął sie za daleko (chodziło mu o sex) zerwała znajomość. O wszystkim mi opowiedziała, zrozumiałem, nic się nie stało. Ostatnie dwa miesiące było jakieś dziwne, żona postanowiła nagle zmienić pracę, to są służby mundurowe więc proces rekrutacji trwa długo. Zarzucała mi że jej nie wspieram, nie pomagam, nie ukrywam byłem zły. Relacje między nami się pogorszyły, postanowiłem coś zrobić, zaproponowałem szczerą rozmowę. Zona powiedziała mi że mnie nie kocha i już nigdy mnie nie pokocha , owszem lubi mnie martwi martwi się o mnie ale chce czegoś innego, powiedziała że chce być szczęśliwa, poczuć"motyle w brzuchu" Zaproponowałem abyśmy spróbowali jeszcze raz. Tydzień po tej rozmowie oświadczyła mi że ktoś jest, nie wie czy go kocha, ale zdradziła mnie z nim, znalazła wsparcie, zrozumienie. Powiedziała mi że nie wie czy chce odejść bo chciałaby nas obu. Moje serce ledwo to przetrzymało, wyszedłem z domu upiłem się i na drugi dzień zapytałem czy to prawda? Ona nie wie czy chce zostać ze mną czy odejść, Ja nic jej nie powiedziałem. Sex był zawsze udany było nam dobrze, mieszkamy dalej razem,a ja w ciągu tygodnia schudłem 7kg, Wariuję i nie wiem co zrobić. Najgorsze że jestem pewien że kocham - kochałem? swoją żonę.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia listopad 08 2013 21:37:22
matjot- pierwszy krok jest jeden- pakujesz szanowną małżonkę w walizki , a te razem z nią wystawiasz za drzwi. Zobaczysz jak szybko się skończy ta jej niby wielka miłość.
Tkwiąc w układzie takim jaki jest obecnie nie tylko jesteś dla niej jedynie bankomatem ale również traci ona dla Ciebie szacunek. Przyszła pora trzasnąć pięścią w stół.

10128 dnia listopad 08 2013 23:01:16
Panowie co się dzieje z wami. Nastepny, który nie nosi spodni w związku.
Jak ona zareagowała by gdybyś jej powiedział że już jej nie kochasz i przespałeś się z inną. I zrób tak samo.

rekonstrukcja dnia listopad 08 2013 23:37:37
nie wie czy go kocha, ale zdradziła mnie z nim, znalazła wsparcie, zrozumienie.
i tak dalej i tym podobnie.

Matjot, w sytuacji kiedy jedno tak bardzo nie wie czego chce, to to drugie przynajmniej niech nie wariuje.

Dokładnie tak , jak napisała Lisbet, załóż spodnie, to zobaczysz , jak Cię żona nagle za nogawkę chwyci i NATYCHMIAST BĘDZIE WIEDZIAŁA KOGO KOCHA smiley.

B40 dnia listopad 09 2013 01:00:48
matjot, powoli powoli. Najpierw zbierz dowody wiem że będzie ciężko. Wiem bo przeszedłem przez to jak wielu innych. Udaj ze to akceptujesz OK, jej zdanie ale nie rób błędu i nie rób nic nie mając dowodów. Na początek dyktafon, ustal kto to jest nie wiem poproś przyjaciół GPS cokolwiek na co ciebie stać i na koniec rozwód z orzeczeniem winy małżonki.
To że ją kochasz to pewne czy ona Ciebie nikt z nas nie wie.
Chudnięcie niestety też standard ja przy 176 ważyłem 58 kg. Nie okazuj że jest Tobie niedobrze.
Gdy poinformujesz ją o rozwodzi nie ma opcji że się wyprowadzasz. W najlepszym wypadku sprzedajecie dom i podział majątku. Teraz ma fly i myśli sobie wyautuje męża i sprowadzę sobie kmiotka. Nawet nie przewiduje konsekwencji. Pamiętaj najpierw dowody później pozew - nie odwrotnie. smiley

Deleted_User dnia listopad 09 2013 01:55:57
Zabierz się najpierw za siebie. Brak decyzji ze strony Twojej pani to standard. Tak jak Lisbet pożegnaj swoją lafiryndę, walizki do kochasia.
Zanim to zrobisz tak jak pisze Betrayed40 warto pozbierać dowody

10366 dnia listopad 10 2013 17:43:28
Dzięki za rady chciałby wiedzieć czy ktoś z was wybaczyl i udało wam się być jeszcze razem.

Nox dnia listopad 10 2013 18:07:35
Są tu takie historie ale komu ty masz wybaczać i z kim budować skoro nikt o wybaczenie nie prosi i nikt swego błędu nie widzi.Sam nic nie zrobisz tylko dlatego że kochasz.

Deleted_User dnia listopad 10 2013 18:49:39
Kobieta powiedziała Ci prosto w oczy, że Cię nie kocha, Ty wiesz o innych w jej życiu i dalej chcesz żyć z taką osobą? Po co ci coś takiego? Czy jesteś na utrzymaniu tej kobiety, czy mieszkasz w jej domu, czy trzymają Cię w takim układzie jakieś interesy? Jakie Ty masz korzyści z tego, że mieszkasz z kobietą, która pomiata Tobą i śmieje Ci się prosto w twarz? Ja rozumiem, że można a nawet trzeba ratować coś, co jest- jednak jak mozna ratować coś, czego nie ma- to wyższe rozważania filozoficzne i daleko mi do tego, by pisać w takim duchu. Wolę być praktyczna. Ty chyba też oczekujesz jakiejs konkretnej porady, prawda? Tak więc pytam się Ciebie- co Ty właściwie chcesz ratować? Czy uważasz, że Twoja żona Cię kocha? Piszesz, że seks był czy tam jest udany- to ja spytam cię dość brutalnie- skąd o tym wiesz? Na jakich podstawach opierasz swoje zdanie? może dobrze było tylko Tobie? Twojej żonie, jak widać tak do końca dobrze nie było i skoro chodzi do lóżka z innymi, to raczej nie świadczy to o tym, byś Ty jakoś szczególnie ją pociągał. Myslę, że powinieneś w trybie pilnym włączyć do użytku swój zdrowy rozsądek i logiczne myślenie, ponieważ Twoje pobożne życzenia oraz strach przed radykalną zmianą w swoim życiu kierują Ccię na błędne ścieżki myślowe, sam siebie wpuszczasz w maliny. I po co Ci coś takiego? Mało masz innych problemów na głowie? To potrzebne Cci jeszcze jakieś kłopoty z babą, która wypisała się z Waszego małżeństwa. Spakuj tę kobietę i odstaw ją do boczniaka, niech od tej pory ten drugi martwi się o to czy baba puszcza go w rogi, czy nie. Pewnie puszcza się ona z Tobą i z tymi drugimi równolegle, na zakładkę- bądź więc spokojny o bujne poroże tego drugiego, nie myśl, że tamtemu to ona będzie wierna, bo ma on coś, czego brakuje Tobie. Tamtego też będzie kołowała, bo najwidoczniej babie tej przewróciło się we łbie od dobrobytu i braku problemów. Wywal ją więc i dostarcz jej wrażeń oraz licznych kłopotów. Wróci do Ciebie na kolanach, jak boczniak ją pogoni. A Ty przyjmiesz ją wtedy do domu?

10366 dnia listopad 10 2013 19:00:00
Dom jest mój jestem niezależny finansowo, kredyty i tak sam spłacam, to nie o to chodzi. chodzi mi o dzieci starszy syn ma 15 lat a młodszy 6, ja się w końcu pozbieram ale co z dzieciakami. Ze jest złą żoną to już wiem ale jest świetną matką. Tylko dlatego pytam czy się komuś udało, co mamy targować się o dzieci ja ich nie zostawię mają tu dom, jak ona odejdzie dla mnie super ale co z nimi?

Deleted_User dnia listopad 10 2013 19:07:04
Wiesz jak się robi, gdy człowiek ma już taką wiedzę, jaką masz Ty na temat tej kobiety?Otóż podchodzi się spokojnie do takiej baby, podaje sie jej płaszcz co by zapalenia płuc nie złapała, potem otwiera się drzwi i wykopuje się lafiryndę z mieszkania, a gdzie ona pójdzie czy prosto na policję, czy do mamusi, czy do ukochanego, to Ciebie niech to nie interesuje- Ty szanujesz samego siebie i nie będziesz mieszkał pod jednym dachem z latawicą, utrzymywał ją i dawał robić z siebie łosia. Tym, co będzie działo się dalej Ty nie zamartwiaj się nawet przez sekundę, Ty stój tylko twardo na swoim słowem i spokojnie obserwuj dalszy przebieg zdarzeń. Piotr dobrze Ci radzi z tym zbieraniem dowodów, ale czy Ty dasz sobie z tym radę? Ja osobiście szczerze w to wątpię, bo z tego, co wyczytałam ja również, jako kobieta wyrobiłam sobie odpowiednie zdanie na Twój temat- Ty chyba jesteś takim typem ofiary losu, która aż się prosi o razy. Matjot nie ma już Twojego małżeństwa, chyba że zgodzisz się na taki wszawy układ, jaki ma dla Ciebie ta kobitka- śmieszka. A Ty masz całkowita pewność, że ta babuszka puszcza się dopiero od roku?

Komentarz doklejony:
Co z dziećmi? A to samo, co z innymi dziećmi z rozbitych przez kretynkę lub kretyna rodzin. To cena, jaką się płaci, gdy zwiążesz się z byle kim. Ojcem, dobrym ojcem możesz być dobrym w każdym układzie- nie szukaj wymówek ani pretekstów, bo jedyne, co osiągniesz, to przedłużenie agonii Waszego pseudo małżeństwa. To zostaniesz z nią, dalej będziesz trzymał tę kobitkę w swoim własnym domu tylko dlatego, że jest ona wspaniałą matką? No też mi powód. a co z tobą?

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Historia jak wiele t...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info