Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zdradziłam z szefem....
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansPiszę o tym, bo muszę z kimś o tym porozmawiać, a nie mam z kim... Mam 24 lata i od 4 lat byłam w szczesliwym związku z moim ukochanym chłopakiem. W kwietniu tego roku on wyjechał za granice, a ja zostałam. Jednak przyjezdał co jakiś czas więc było ok. Mieszkałam sama w dużym miescie i pracowałam w dobrej pracy. Od pól roku mój dział miał nowego dyrektora z którym na poczatku sie kiepsko dogadywałam, ale później nawet sie polubiliśmy i moglismy na siebie liczyć. W lipcu zorganizowalismy imprezę firmową w pewnym klubie. wiadomo alkohol, zabawa, wszyscy dobrze sie bawiliśmy. po jakimś czasie mój szef powiedział mi, że jest o mnie zazdrosny gdy tańczę z innymi. nie zwracając na to uwagi rozmawialiśmy dalej i było miło, jescze troche wypiłam i wyszliśmy na zewnątrz. tam na ławce zaczełam się z nim całować- nie wiem od czego się zaczeło, tak po prostu... siedzzielismy tam ttroche i postanowilismy pojechac do domu. zarałam rzeczy i pojechalismy jedną taksówką, pierwsze do mnie. pomógl mi zaniść rzeczy do mieszkania i juz został... wiadomo był seks, a pózniej pojechał do domu. rozmawialismy o tym, wyjasnilismy sobie wszystko, żeby było ok w pracy. on ma zonę i dziecko... i tak pracowałam. moj chłopak od razu wiedział, że coś jest nie tak. spędziliśmy jeszcze razem wakacje ale jak przyjechał nast razem to już wszystko wyszło na jaw. bardzo źle sobie z tym radzi, ale kocham go i che być z nim... jemu jest bardzo ciężko, ciagle zadaje te same szczegółowe pytania, a ja odpowiedam 100 raz... nie wiem co robić by było lepiej. wyjechałam do niego za granice, mieszkamy razem... ale nie wiem ile wytrzymam i jak to będzie dalej. może ktoś ma jakąś rade? dla niego, dla mnie?
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
pozdradzie dnia listopad 08 2013 07:26:03
jesteście oboje młodzi ... macie całe życie przed sobą więc ty odejdź z honorem od twego chłopaka dasz jemu tym szansę na szczęście z inną kobieta a i ty wybudujesz nowy i bardziej dojrzały związek z innym .
będąc razem jesteście skazani na ciągle cierpienie a twój chłopak już nigdy tobie nie zaufa do końca .
to taka prosta rada ...
a i jeszcze jedno ! wlazlaś po między małżeństwo z dziećmi i narobiłaś bałaganu więc należy to posprzątać po sobie ...

lagos dnia listopad 08 2013 07:59:38
Jeśli go naprawde kochasz, to zrób dokładnie tak jak napisał pozdradzie. On ma szanse na szczesliwy związek, gdie nie będzie wracał myślmi do tych wydarzeń, nie bedzie sie zastanawiał, czy znowu jesli wyjedzie nie przyjdzie Ci coś takiego do glowy, po prostu bedzie sie cieszył obecnością tej drugiej, kochanej, wiernej osoby. Nie macie dzieci, zobowiązań nie musicie robić nic na siłe, a Ty może spotkasz kogoś na kim będzie Ci zależeć tak bardzo, ze nawet nie przydzie Ci do głowy zrobić coś tak głupiego.

Crowley dnia listopad 08 2013 15:00:00
Po pierwsze, nie kochasz swojego chłopaka. To truizm, ale ktoś, kto kocha nie zdradza. Niech ci się to ułoży w swojej pustej główce.

Po drugie, wespół ze swoim lovelasem zniszczyłas życie innej kobiecie i dzieciom. Jak się z tym czujesz? To chyba nie spędza ci snu z powiek, bo o tym nawet nie wspominasz!

Nie mam dla ciebie współczucia ani żadnych dobrych rad. Ba, nawet gdybym miał dla ciebie dobre rady, to zostawiłbym je dla siebie. Ty zwyczajnie na nie nie zasługujesz. Męcz się sama z tym szambem...

Aha, przekaż moje najszczersze wyrazy współczucia swojemu (jeszcze) chłopakowi.

Deleted_User dnia listopad 08 2013 15:33:09
KJego zona o niczym nie wie i raczej sie nie dowie...a ja zaluje ale nie cofne tego.k

Sheridan dnia listopad 08 2013 15:58:44
Nie macie dzieci, żadnych zobowiązań. Po prostu odejdź i daj chłopakowi ułożyć sobie lepsze życie. Bardziej rozsądnej rady już nie da się dać.
Po tej zdradzie "WAS" po prostu juz nie ma.
Zmieniłąś prace, czy nadal masz kontakt z kochankiem?

zatracony dnia listopad 08 2013 16:18:36
Xena spójrz na to z takiej perspektywy jakbys czytała jako obca osoba swój własny post.
I odpowiedz sobie kim ty jesteś.
Zero szacunku dla kogos takiego jak ty.ZERO.Kloaka po prostu.
Mam nadzieje ze chłopak cie tak da ci takiego kopa,i nie mówie tu o przemocy fizycznej,że wylądujesz tam gdzie twoje miejsce.Szkoda mi go...Mam nadzieje ze ma jaja i odejdzie od Ciebie.

Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno.
Zona tego smiecia powinna sie jak najszybciej dowiedziec jakie scierwo w domu choduje.Mam nadzieje ze jak najszybiej sie to stanie.
Przepraszam forumowiczów za moze zbyt mocne słowa,ale są one adekwatne to tej sytuacji...

Deleted_User dnia listopad 08 2013 22:01:21
ciagle zadaje te same szczegółowe pytania, a ja odpowiedam 100 raz... nie wiem co robić by było lepiej
Xena a może Ty po prostu chcesz takiej rady żeby to Tobie było lepiej- tzn żeby przestał wreszcie się pytać, czepiać i żebyś miała wreszcie spokój aby zamieść wszyściutko pod dywanik? Xena jedyna rada to rozstańcie się.
I przyswój sobie prawdę o służbowym kałamarzu.

Deleted_User dnia listopad 08 2013 22:25:51
ciagle zadaje te same szczegółowe pytania, a ja odpowiedam 100 raz...


Ważne: "sprzedałaś" mu jedną wersję zdarzeń czy były poprawki do poprawek vel coraz to inne wersje tych samych zdarzeń?
Rozumiem, że dowiedział się nie od Ciebie?

Widzisz...Jeden zdradzony chce suche fakty, a szczegóły go nie interesują.
Inny musi wiedzieć wszystko (tylko skąd pewność, że to rzeczywiście wszystko?), żeby wyobraźnia nie podsuwała mu nowych projekcji.

A tak trochę na marginesie...Jeśli Ci zależy ponad wszystko, cóż znaczy 100 razy odpowiadać na pytania w zestawieniu z wysiłkiem, do którego on musi się zmuszać, by jednak z Tobą być?

Swoją drogą, zadawanie tych samych pytań rzeczywiście prowadzi donikąd. W którymś momencie trzeba sobie powiedzieć "stop" i zwyczajnie wybrać: "zostaję i nie wałkuję" czy "odchodzę"...

Nie ma jednej skutecznej recepty. No może poza definitywnym odejściem.

Deleted_User dnia listopad 09 2013 19:17:48
ale nie wiem ile wytrzymam


Raczej ile On wytrzyma i czy wogole wytrzyma.Dla jasnosci-ja Ciebie nawet specjalnie nie potepiam,rozlaka,alkohol itd ,wszyscy popelniamy bledy.Na zdrowy rozum jednorazowy seks niewiele znaczy,tyle ze tu zdrowy rozum niewiele ma do powiedzenia,tu dzialaja najsilniejsze emocje,a Twoj chlopak prawdopodobnie przerabia pierwsza w zyciu tego rodzaju lekcje.Swoja droga wyglupilas sie totalnie,upita panna w lozku z szefem to obrzydliwie zenujacy banal,jak juz chcialas grzeszyc trzeba bylo wymyslec cos bardziej gustownego.Twojemu rogaczowi bedzie trudno,jesli kochasz i masz motywacje probuj to odrobic,ale to dluga wyboista i trudna droga w nieznane,bo efekt niepewny.Badz dobra ,cierpliwa ,wyrozumiala i dowartosciowuj go sto razy dziennie,moze cos to da.Skoro pyta,odpowiadaj,moze kiedys przestanie.Poza tym -przedmowcy dobrze radza,najlepiej byloby odejsc.Ale kto wie,moze to ta wielka jedyna milosc ktora juz sie nie zdarzy,chociaz szczerze mowiac-nie sadze.

Deleted_User dnia listopad 10 2013 22:53:53
Wiem kim jestem i co zrobilam...znam swoja wartosc...sama tez gardze takimi ludzmi. W drodze wyjasnienia : z pracy odeszlam,ale po 3 mies. Najgorsze jest to, ze normalnie wspolpracowalam z szefem, czego tez moj chlopak nie moze zrozumiec.... Moj chlopak nie dowiedzial sie ode mnie... teraz mieszkamy juz razem i staram sie to naprawic...

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Mąż zdradził drugi raz
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Zdradziłam męża
Zdradził i żałuje
Mój chłopak zdradził...
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Zdradziłam po 2 tygodniach
Boże zdradziłam!
Czy on mnie zdradzi?
Zdradził 10 razy z prostytutkami- pomóżcie
Zdradził ja mu wybaczyłam, a on z nią
Zdradził bo nie wytrzymał nerwowo
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info