Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 65
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,544
Najnowszy Użytkownik: na_rozdrozu
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
jak zaufać
Zdradzona przez mężaJesteśmy razem 11 lat, we wrześniu była 8 rocznica ślubu. Dwoje dzieci. Na początku było super, dzień śluby był najpiękniejszym dniem mojego życia. Potem coraz więcej nieporozumień, rutyna, dwoje małych dzieci... Maj 2010 r, wyciąg z banku, zakup u jubilera na kwotę 315 zł. Nic nie dostałam, szok, płacz, błaganie o wyjaśnienie. Dostałam je - kumpel poprosił go o zakup dla kochanki. Nigdy w to nie uwierzyłam ale jakoś zapomniałam. Wrzesień 2010 poznaliśmy pewne małżeństwo R. Maż tą panią już wcześniej znał, pracują w jednym budynku. Następnie kilka wspólnych spotkań i wspólny sylwester. Poszliśmy na dużą imprezę w trzy pary. Mąż od Pani B oczu oderwać nie mógł, co chwilę na nią zerkał, tańczyli. Pokłóciliśmy się, wróciłam do domu sama. Rano,kiedy spał, sprawdziłam komórkę. Z panią R kontaktował się zdecydowanie za często, co więcej miał ją zapisaną w kontaktach pod angielskim, męskim imieniem !. Ze zgrozą odkryłam, że prócz R, częsty kontakt ma też z koleżanką z pracy. A do R na sylwestra wysyłał sms - "czas na nasz taniec". Zabolało to wszystko jak cholera. Zrobiłam awanturę, wydało się, że przeglądam komórkę. Był oburzony. Zaczął ją wyłączać. Na szczęście znalazłam pin. Ale rejestry były puste. Jakoś w tamtym czasie zaczął bardziej o siebie dbać, telefon ciągle przy d..., z toalety nie wychodził długo. W lutym, w nocy po walentynkach, znowu przeglądałam rejestr w telefonie. Pusto. Wszystko wykasowane na bieżąco. Ale, przez przypadek, ruch przyciskiem w prawo i ukazał się cały nie skasowany rejestr sms, połączeń. Doznałam szoku, tyle tego było. Głównie R, ale i koleżanka z pracy. Kontaktował się z nimi, jak tylko straciłam go z oczu. Ja do łazienki kąpać dzieci, on za telefon. Ja w sobotę pobuleczki, on za telefon. Na przystanku o 7.00 już dzwonił. Znowu awantury, on, że to tylko flirty, że do łóżka nie poszedł, że żałuje. Ja do psychoterapeuty, parę miesięcy z tego wychodziłam. O rozstaniu nie myślałam na poważnie, zadzwoniłam do adwokata,ale na spotkanie nie poszłam. Zaufania do niego nie odzyskałam, ale straciłam czujność i kontroli nad nim nie miałam już. Zminił hasłodo maila (wcześniej w mailach nie było śladu po kontaktach z R - czy kochankowie nie kontaktują się przez maila?),smartnon na hasło, wyciągi z banku przestały przychodzić- nie życzył sobie, abym przeglądała jego korespondencję. Nie wiedziałam na co wydaje kasę.
Pożycie nam się nie układało, mnóstwo kłótni i nieporozumień. Nawet seks raz na dwa miesiące nie wychodził, choć on twierdził, że w takiej atmosferze nie to nie ma ochoty, poz tym brał leki psychotropowe,po których podobno nie ma się ochoty na seks i są z nim problemy.
Zaczął studia podyplomowe. Ludzie z całej Polski. Zjazd raz w miesiącu. Miał zjazd po wakacjach 7-8 września. Zabrał samochód i pojechał. Ja z dziećmi, bez samochodu, sprzątanie, wycieczka z nimi, niedziela z rodzicami. Wrócił taki ładny, że pamiętam patrzyłam na niego i mówiłam sobie jakiego to ja mam przystojnego męża. W poniedziałek rano wsiadam do samochodu, standard dzieci do przedszkola, ja do pracy. Z boku siedzenia jakieś pojedyncze świstki papieru. Oglądam je, serce mi stanęło. Fragment paragonu na zakup złota za 600 zl. Byłam w amoku. Wieczorem, pytam go jaka to kobieta zasługuje na to, aby od mojego męża dostać złoto. Wcześniej przeszukałam szuflady i znalazłam złote serduszko. On się śmieje i przynosi mi to serce, że dla mnie kupił - nastepnego dnia mieliśmy 8 rocznicę ślubu. Ale przy serduszku brakuje certyfikatu - wcześniej,w szufladzie był. Dał mi bez. Prosiłam aby dał mi ten certyfikat, ale nie chciał. Wykorzystałam jego chwilę nieuwagi i znalazłam go w portfelu. Nr paragonu z certyfikatu nie zgadzał się z numerem ze fragmentu paragonu, który znalazlam w samochodzie. On się nie przyznaje. W czwartek dzwonię na uczelnię i okazuje się, ze żadnego zjazdu nie było. Miałam więc już pewność. Od początku zresztą ten wyjazd mi się nie podobał, mam do siebie wielki żal, ze w porę nie zareagowałam. Powninnam była wynająć adwokata. Twierdził, ze ludzie ze studiów,którzy nie wracają na noc zostają na imprezie i on też chce. Na pytanie, gdzie będzie spał, powiedział, że "u takiego Adama w hotelu". Bardzo mnie to dziwiło i pytam się dlaczego jestem taka głupia !!!! Wyprowadził się do rodziców, nie było go 4 dni. Cały czas zaprzeczał, ze nikogo nie ma, że wyjechał z domu bo chciał odpocząć a ja bym się nie zgodziła i że serca kupił dwa bo pierwsze zgubił. Wrócił i dalej zaprzeczał. Ale po dwóch dniach przyznał, że mnie zdradził. Przyznanie sie wymusiłam swoim histerycznym zachowaniem. Wyłam jak jakieś zranione zwierze. Powiedział, ze chce wiedzieć od jak dawna to trwa i kto to jest. Nie chcial powiedzieć. Znowu histeria. Twierdzi, że mam obsesję i po co chcę to wiedzieć. W koncu wymienił nazwisko R - ja je cały czas powtarzałąm - więc jakby powiedział to co chciałam usłysześ. I że nie trwa długo, a niedługo to 3 miesiące. Wyjechał służbowo na 5 dni, ja przez telefon awantury. Wcześniej powiedział, że chce być tylko ze mną, ze to był bład,którego strasznie załuje. Zapisał nas na terapię małżeńską. Poszłam z ciekawości. Ale terapeutki stwierdziły, że dla mnie za wcześnie na terapię. Sama żółć ze mnie płyneła. Czemu one się nie dziwiły. Po jedo powrocie z tego wyajzdu, dalej to samo: z kim, jak długo, jak często. Chodziłąm za nim, blagałam, nękałam, dręczyłam. Powiedział, ze to R, ale ja czuję że to jego kolejne kłamstwo. Na kolejnym kłamstwie on chce budować małżeństwo od nowa. końcu po 5 dniach znowu się wyprowadził do rodziców, że niby ja mam ochłonąć i nie histeryzować, bo pewnie cały blok już wie. Nie jestem dumna ze swojego zachowania, ale to boli jak cholera i nie chce sie z tym pogodzić. Chcę aby to się nigdy nie stało. Nie ma go od soboty i nie wiem co dalej. Będzie chciał wrócić, ale ja dalej będę pytać. Choć wiele osób mówi mi abym przestała, ze on już się przyznał i drugi raz tego nie zrobi.
Nie wiem co myśleć, co robić. Nigdy nie byłam szczególnie zdecydowana, a teraz to nie wiem. Wiem, że go kocham, ale wiem też że nie zasługuje na zaufanie, jest kłamczuchem a tacy ludzi zawsze kłamią. Boję się też, że taki typ zawsze będzie zdradzał. Boję się, że mnie nie kocha i chce być ze mną dla dzieci i żeby nie było wstydu. Ja mu nie wierzę, myślę, ze już dawno przestał mnie kochać. Może się po prostu nie dałam kochać...
Choć wydaje się, że on naprawdę żałuje. Na jak długo starczy mu skruchy... Czy faceci po zdradzie nie są w stanie wyznać żonie całej prawdy. On powiedział, ze nie chce już na ten temat rozmawiać, dla niego to zamknięty rozdział, zrobił błąd, żałuje strasznie to się więcej nie powtórzy. A ja chcę o tym rozmawiać. Czy ja jestem dziwna, przecież sama się zadręczam...
Margot36
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia październik 08 2013 22:31:27
Twój mąż zamknął temat, ukrócił niewygodne dla niego dyskusje i teraz wymaga Twojego posłuszeństwa i pelnej akceptacji. A za Twoimi plecami jego drugie życie kwitnie. Jeżeli Ty myslisz , że ta sprawa jest skończona to grubo się mylisz. Romans rozwija się aż furczy, a Ty mam wrażenie szukasz potwierdzenia , że on sie zmieni. Nie zmieni się jeżeli będziesz traktowała go jak delikatne jajeczko, Ty masz go potraktować tak jak na to zasługuje. Manipulator i kłamca- toksyczna mieszanka. Dziwne tajemnice, hasła, brak dostępu do konta- a gdzie Ty w tym wszystkim? Masz pracę?= to spakuj jaśniepana i pożegnaj czułym kopniakiem. Może otrzeźwieje. Trwając w takim układzie jaki masz dzisiaj skazujesz się na ciągłe szpiegowanie i poniżanie
Usunąłem dublecik - Betrayed40

Deleted_User dnia październik 08 2013 22:40:44
Zostaw tego debila, niech pływa w swoim bagnie.
Wystąp już teraz o alimenty na dzieci i z tym nie czekaj ani minuty.
Z nim już nie będziesz mieć życia, ani nie będziesz szczęśliwa.
Oszukuje Ciebie, dzieci i zszedł do podziemia.

binka dnia październik 08 2013 23:02:39
Margot a co Ci ma powiedzieć? Doskonale zdajesz sobie sprawę jak było, tylko szukasz zaprzeczenia. Więc była niedobra żona , znalazła się poczciwa koleżanka, która wysłuchała ,współczuła,pocieszała, no prawdziwy kompan niedoli, a to zbliża.Żona ma humory, jest zmęczona za często, a ta koleżanka w pracy zawsze uśmiechnięta, pachnąca, prowokująca ,pomocna ,no i jak odmówić. Więc sama widzisz Margot skoro były wyjazdy,hotele, podarunki, to i wiadomo seks był także. Były wyznania miłości ,tęsknoty,niecierpliwości,wyrzut adrenaliny. No jak ma ci o tym powiedzieć? Tak ot? Po co ma pogarszać i tak nie najlepszą sytuację.Nie katuj się tylko zastanów się co dalej.

Kasia321 dnia październik 08 2013 23:27:19
Doskonale cię rozumiem. I współczuje tego bólu przez który teraz przechodzisz. Piekło na ziemi. Wiem jak to jest zadręczać się i chcieć usłyszeć i dostać dowody na to ze to nieprawda co mąż nawyprawiał. tak się niestety nie stanie. Ja mam zdjęcia a mój mąż zaprzecza. Pewnie jakbym ich przyłapała razem w łóżku nago, to cisnął by mi kit ,że się na niego przewróciła, a ubrania wiatr zdmuchnął, a ja chciałabym w to uwierzyć. Daj sobie kochana spokój. Tacy ludzie jak mój mąż czy Twój się nie zmieniają. Terapie nie pomogą. Pomyśl o dzieciach. one na to patrzą. ma rozhisteryzowaną mamę i tatę który stara się z przymusu. Daj sobie czas i przemyśl wszystko.Poczytaj inne historie a otworzą Ci się oczy. Takich facetów jest wiele więcej.
Trzymaj się mocno i zachowaj resztki godności dla samej siebie. nie proś, nie błagaj... smiley

Komentarz doklejony:
Przepraszam za straszne błędy, ale pośpiech i późna porasmiley

Kasia poprawiłem literówki - Betrayed40

ivi dnia październik 09 2013 08:25:40
Margot....co mam ci napisać.Od tygodnia przeżywam dokładnie to samo.Doskonale wiem co czujesz, wiem że nie możesz uwierzyć.Wiem że mimo wszystko go kochasz.Postaraj się skontaktować z tą całą R.Piszesz że byliście razem na sylwestra.Czyli ona wtedy też kogoś miała. Jeśli ma męża to skontaktuj się z nim.
Te kłamstwa twojego męża ....znam to doskonale.Mój też zaprzecza mimo że mam dowody, bilingi. Tak ciężko jest im przyznać się do błędu. Nie daj się zwieść.Mój mąż też nie chce wcale o tym rozmawiać, uważa że temat jest wyczerpany.Kiedy on smacznie sobie śpi, ja płacze po nocach.Wiem już wszystko.Musisz wyjaśnić mężowi że nie będziesz w stanie się pogodzić z tym wszystkim dopóki nie dowiesz się całej prawdy.Prawda może bardzo boleć ale niewiedza boli znacznie bardziej.Życzę Ci powodzenia.Trafiłaś w dobre miejsce.Jest tu wielu fantastycznych ludzi bez których nie przeżyłabym tego cholernego tygodnia.

Deleted_User dnia październik 09 2013 09:47:56
Kasia321, Ivi prawdy każdy z nas nigdy się nie dowie.

Deleted_User dnia październik 09 2013 10:48:46
Łał jakie to wszystko schematyczne. Waćpan podobny do mojego męża.
Z własnego doświadczenia powiem Ci że on nadal ma na boku kochanicę plus kandydatki na następne. Po co ma się starać o Ciebie skoro ma to z innymi babami. Żyje w swoim świecie, myśli że jest super facetem. To co Ty dostajesz od niego to nędzne ochłapy.
Chce ratować małzeństwo bo po co ma rezygnować z wiktu, opierunku i wizerunku dobrego ojca i męża. A jak na boku chwilowo nikogo nie będzie miał to nawet łaskawie spędzi z Tobą trochę romantycznych chwil, zaspokoi potrzeby łóżkowe. Po co ma rezygnować z takiego fantastycznego wyjścia awaryjnego. Ale za to jak już będzie stary, brzydki i mu nie stanie to wtedy będziesz miała go wreszcie tylko dla siebie.

Boli to strasznie bo przecież w naszej ocenie facet który zdradził żonę, przybiega, błaga o wybaczenie, robi wszystko żeby naprawić małżeństwo. A tu lipa. Nie dość że zdradził to jeszcze jesteśmy podwójnie przybici bo się nie stara.

Margot36 z opisu wynika że on cały czas kłamie, wciska jakąś głupotę. Z ciebie robi jakąś rozhisteryzowaną wariatkę. Bierze Cię na przeczekanie. Powie Ci to co chcesz usłyszeć.
Czy masz jakieś dowody na to że Cię zdradził?

Czytając tu wszystkie historie to jedynym ratunkiem dla Ciebie jest stanowczość, wywalenie go ze swojego życia. Nie tak jak teraz że robi sobie urlop u rodziców aż Ty się wypłaczesz i wycierpisz i wtedy on powróci do spokojnego domu. Może Twój mąż się opamięta i zmieni o 180 stopni, a może nie i się rozstaniecie na zawsze. Ale chyba najważniejsze to nie starcić szacunku do samego siebie. Bo w życie dla Ciebie najważniejszą osobą powinnaś być TY.
Terapia małżeńska to dobra sprawa, ale po pierwsze z dobrym terapeutą, a po drugie w atmosferze szczerości i chęci zmian, a tego u Ciebie na razie niewidać.
Jeśli chcesz to możesz sama się przespacerować do psychologa i wylać całą żółć jak piszesz.
I nie daj sobie wmówić pod żadnym pozorem że cokolwiek jesli chodzi o zdradę to Twoja wina. Prawda jest taka że szanowny Pan tak był zajęty jakimiś szmatami że nie starczało mu czasu aby zadbać o Wasze małżeństwo. Więc proszę Cię porzuć myśli typu że nie dałaś się kochać. Jakby tak było to by sie z Tobą nie ożenił.

Komentarz doklejony:
Aaaa miało być że u niego nie widać

" po drugie w atmosferze szczerości i chęci zmian, a tego u Ciebie na razie niewidać."

Eda69 dnia październik 09 2013 12:39:43
Zgadzam się z Dorotka 123, STANOWCZOŚĆ to podstawa. Margot 36, w tym momencie to chyba najlepiej by było jakbyście na jakiś czas zamieszkali osobno, bo Ty musisz się chociaż trochę wyciszyć. Nie zrobisz tego jak on będzie Ci się cały czas kręcił pod nogami. Ale to, że on się wyprowadzi nie zwalnia go od obowiązku opieki nad dziecmi. Nie wiem w jakim wieku macie dzieci, ale rób wszystko żeby np. zawoził je do szkoły, odbierał itd, żeby się od nich nie odzwyczaił. A TY jak już się chociaz trochę wyciszysz, zastanów się czy warto i czy chcesz ratować to małżeństwo. MOże Twojemu mężowi potrzebny jest taki brutalny wstrząs, żeby zobaczył, że Ty nie żartujesz i jak trzeba będzie to od niego odejdziesz. Pamiętaj STANOWCZOŚĆ i dodałabym jeszcze konsekwencje w działaniu. Powodzenia.

Deleted_User dnia październik 09 2013 14:23:03
margot, masz prawo pytać, tyle razy ile będziesz chciała, masz prawo zadawać pytania, masz prawo drążyć temat tak długo aż uznasz że masz dość.
Czy on będzie chciał odpowiadać? wątpię, czy powie prawdę? może, ale jak ty tego potrzebujesz to pytaj i gadaj o tym, musisz to przetrawić na swój sposób inaczej wróci to do Ciebie za jakiś czas. Każdy ma inny sposób na zdradę, jedni się odcinają inni drążą temat, ja pytałam bez końca, a jak nie odpowiadał to mówiłam, że widocznie znów coś ukrywa i nie chce mi pomóc z tym dojść do ładu. Ja poznałam praktycznie każdy ich spędzony wspólny dzień, czy mówił szczerze nie wiem, pewnie nie, ale musiałam pytać, było mi to potrzebne. A teraz nie liczy się on, liczysz się Ty i myśl o sobie, rób tak żebyś poczuła się lepiej, nie rób czegoś tylko dlatego, że ktoś ci mówi, że się przyznał to daj spokój i nie drąż tematu.
Jesteś teraz najważniejszą osobą, to on ma się postarać żebyś mu ufała, a Ty zaufasz albo nie. Nie ma prawa niczego od Ciebie wymagać, ani naciskać, musisz przejść przez wszystko takim tempem jakim potrzebujesz. Potrzebujesz dużo czasu na zastanowienie się czego chcesz, czy chcesz z nim być i nie musisz żadnej decyzji podejmować teraz, zrobisz to kiedy będziesz chciała. Dasz radę, tylko pamiętaj, ty decydujesz o wszystkim teraz, jak on tego nie zrozumie, to jego strata, niech idzie w cholerę, nie zatrzymuj, nie warto ..

margot36 dnia październik 09 2013 19:11:26
Dziękuję wszystkim za rady. Jego tu nie ma, od 4 dni z nami nie mieszka, ale pobyt u mamy to jakby wakacje...
ivi skontaktowałam się z mężem R. On nie potwierdził, ze ten weekend wrześniowy jej nie było. Więc nabrałam podejrzeń, że wymieniając jej nazwisko skłamał. Powiedział, że to ona, bo ja o niej mówiłam i ją podejrzewałam. Teraz jak go pytam, kto to i ze skłamał, to on nie mówi - no przecież mówiłem, że R. Nie mówi, że to ona, nic nie mówi. Czyżby byłby na tyle głupi, żeby oskarżyć niewinną osobę. Albo to mąż R ma wszystko w d....

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Jak nie rozpamiętywać, jak ponownie zaufać?
Nie umiem zaufać
Nie umiem zaufać nowemu partnerowi
jak zaufać po zdradzie /klakow/
czy można znów zaufać?
Uwierzyć i zaufać...?
czy mogę jeszcze komuś zaufać?
zaufać czy nie
jak zaufać mężowi po tym wszystkim
nie potrafie zaufać dotknąć zapomnieć
Nie potrafie zaufać
Jak mam zaufać po czymś takim?
Zaufać?
Jak sobie poradzić jak zaufać
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Gdy zaczyna pojawiać...
Niby nowy rozdział, ...
Proszę o opinię
Zdrada z rehabilitan...
Złe decyzje
Potrzebuje porozmawi...
Jak nie rozpamiętywa...
głupia ja
Kolejny uszczęśliwio...
Zdradzony po 20latach
Dylemat moralny.
zdradziła, nie wyjaś...
Udręka na trzy serca...
Zdrada emocjonalna
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Kolejna zdrada męża
Co robic
Mąż kocha byla
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info