Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 65
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zdradziłam i się wydało
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansTak jak w temacie. Ale historia nie jest prosta, jest dość pogmatwana i głupia. Nie chcę się zbytnio wdawać w szczegóły bo to jednak zbyt bolesne, Zacznę od tego że zdradziłam męża po ponad 20 latach małżeństwa. Od kilku lat coś nam nie grało, trudności, rodzina, dzieci, moje coraz mniejsze zaangażowanie w seks... w każdym razie na początku roku trochę się pokłóciliśmy. Trochę - to mało powiedziane. Na noże nie poszło, ale stanęło na tym że chciałabym żeby mąż się wyprowadził. Seks w dalszym ciągu był od czasu do czasu, staraliśmy się utrzymywac pozory normalnego małżeństwa, ale wszystko trwało jakby w zawieszeniu. Na początku lata odezwałam się do starego przyjaciela, z którym miałam sporadyczne tylko kontakty, głównie dlatego że mąż go bardzo nie lubił. Dlaczego - teraz dopiero wiem. Ale o tym potem. Wymyśliłam, że skoro będę na wakacjach w jego okolicach, to mogę go odwiedzić, porozmawiać o starych czasach. Nic wielkiego. Zaczęliśmy pisać na komunikatorze. Od słowa do słowa robiło się coraz bardziej pikantnie, nigdy tak z nikim przedtem nie pisałam. Ale cóż, pisanie, słowa tylko, myślałam. Umowiliśmy się, pojechałam. Mąż wiedział gdzie jadę, nie wiedział tylko do kogo. Z początku było trochę niezręcznie, ale szybko znaleźliśmy wspólny język, tak jak kiedyś, dawno temu. I jakoś tak się stało że się przespaliśmy ze sobą. Naprawdę, robiąc to, nie wierzyłam że to robię, przecież on nie był w moim typie, tu nic nie mogło zadziałać! A jednak zadziałało, zrobił mi dobrze i wpadłam z kretesem. Zrobiliśmy to zaledwie kilka razy, ale byłam absolutnie oszołomiona, podniecona i zakochana. Po powrocie do domu kochałam się z mężem i było naprawdę fajnie. Zaczęłiśmy nawet rozmawiać o naszym problemie... W międzyczasie jednak z kochankiem (bo tak go nazwałam) pisaliśmy dalej, bardzo pikantne teksty, nawet wysyłaliśmy sobie nagie zdjęcia. Prowadziłam jakby podwójne życie - w domu z mężem, w internecie - z kochankiem. Podniecało mnie to bardzo. Czas mijał a ja coraz bardziej dogadywałam się z mężem. Podkusiło mnie jednak żeby spotkać się jeszcze raz z kochankiem, teraz nie wiem - przespać się z nim ten ostatni raz, porozmawiać? Nakłamałam męża że jadę w delegację a pojechałam do niego. Do niczego nie zdążyło dojść, bo dostałam serię straszliwych sms-ów od męża, z takimi wyzwiskami że włos zjeżył mi się na głowie. On wiedział. Okazało się, do dziś nie wiem jakim cudem, że wszedł na moje konto i zobaczył wszystko. Wszystko. Całą korespondencję, zdjęcia, nawet film. Nie wiem jak bo wszystko na bieżąco wykasowywałam, a na domowym komputerze nigdy się nie logowałam. Nikt nie wie jak to się stało, bo z technicznego punktu widzenia nie było to możliwe, a jednak. Ktoś gdzieś popełnił błąd. Może ja, może kochanek. Oczywiście powiedziałam kochankowi, a on pierwsze co zrobił to pousuwał mnie ze wszystkich kontaktów, po czym postawił sprawę jasno i wyraźnie że to moja wina i ja mam wszystko naprawić. A mąż rozpętął piekło. Najpierw się upił, potem porozsyłał fragmenty korespondencji ze zdjęciami (!) do jego (kochanka) dziewczyny (tak, tak, miał on dziewczynę, kochał ją a ona jego, planowali dzieci, byli ze sobą już kawał czasu), do jego rodziny, powiadomił (na szczęście nie ze szczegółami) moją rodzinę. Po czym spakował się i wyprowadził. Wróciłam do domu najszybciej jak tylko mogłam. Błagałam męża żeby chociaż wrócił ze mną porozmawiać, zgodził się. Został w domu na próbę. Wstyd, rozgoryczenie, nienawiść do samej siebie, jakie towarzyszyły mi w tych pierwszych dniach, były nie do zniesienia. Poczucie winy mnie zabijało fizycznie. Mąż zamieszkał w oddzielnym pokoju, błagałam go o to bo nie miał gdzie pójść tak od razu. Powoli zaczęliśmy rozmawiać, próbowałam mu wszystko wyjaśnić, ale co tu wyjaśniać? Poprosił mnie o rozwód, tzn. że złoży po świętach, a ja się zgodziłam z poczucia winy. I tak żyjemy sobie, minęły dopiero dwa tygodnie, jakoś pozbierałam się sama z sobą, mąż jednak nie. Niby jest każdego dnia lepiej, ale widzę że wszystko zniszczyłam. Po tym wszystkim widzę jaka byłam głupia, że przez chwilę zauroczenia zniszczyłam całe nasze małżeństwo, i to z człowiekiem z którym tak naprawdę mnie nic nie łączy. Kocham mojego męża, nie wyobrażam sobie życia z nikim innym, ale widzę że raczej to nie jest możliwe żebyśmy byli razem. Próbuję i będę próbowała wszystkiego żeby jednak nie odszedł, ale nie chcę żeby to wyglądało że robię to z poczucia winy, że pragnę się zrehabilitować.
Czy istnieje jakaś rehabilitacja? Czy mężczyzna jest w stanie przebaczyć kobiecie zdradę i to jeszcze taką? Czy da się odbudować zaufanie? Co mam robić żeby dać mu przez to przejść jak najbardziej łagodnie? Boję się go skrzywdzić jeszcze bardziej. Panowie, którzy przeżyliście zdradę małżonki, macie jakieś spostrzeżenia, uwagi?
Bardzo żałuję tego co zrobiłam i zapłacę za to zo zrobiłam, płacę każdego dnia. Ale widok męża który cierpi, choć może nie pokazuje tego otwarcie, boli mnie stokrotnie bardziej.
Komentarze
Strona 1 z 38 1 2 3 4 > >>
Blum28 dnia październik 02 2013 15:19:42
"Jak pomóc mężowi łagodnie przez to przejść?"tego nie można przejść łagodnie! Ja wyłam wariowałam chciałam żyły podciąć...tak łagodnie to znosiłam!nie wiesz co mu zrobiłaś i nie pisz że go kochasz Miłość nie włazi na innego faceta no nie mam słówsmiley

Deleted_User dnia październik 02 2013 15:30:24
Zgadzam sie z tobą. Miłość nie włazi na innego faceta. Ale wtedy gdy to zrobiłam, nie byłam pewna czy go kocham. Mieliśmy kryzys, chcieliśmy się rozstać, on nie chciał podjąc tematu, co tu zrobić, jak naprawić. Byłam tym załamana, on pewnie też. Dopiero teraz, po wszystkim, zaczęliśmy normalnie rozmawiać. Normalnie znaczy szczerze. Choć wiem że z mojej strony szczerość raczej głupio brzmi. Dlatego pytam panów, bo panie są jednak inne.

Nox dnia październik 02 2013 15:31:52
REWELACJA-zachowanie meza po zdradzie-bezcenne.

Blum28 dnia październik 02 2013 15:47:51
Tak samo boli czy to pan czy panismiley

rekonstrukcja dnia październik 02 2013 15:51:46
BarbaraF, tak szczerze mówiąc to nie doszukuj się jakiejś różnicy w cierpieniu po zdradzie u mężczyzn i kobiet, wszystko wygląda identycznie, te same objawy, te same myśli, te same odruchy. Tu będziesz miała liczone od sztuki , a nie od populacji. I reguły nie ma , bo jest kilka odłamów. Jeden będzie wolał, żebyś zniknęła z oczu i to może być największa pomoc z Twojej strony. Inny natomiast poczułby się powtórnie oszukany, jeśli zniknęłabyś bezszelestnie z horyzontu. No i to znowu spotęgowałoby ból.

Ja pragnę najpierw jedno uściślić : chcesz go próbować zatrzymać, czy chcesz spróbować mu pomóc ? Niestety czasem jedna opcja jest niemożliwa do pogodzenia z drugą .

Deleted_User dnia październik 02 2013 15:57:37
Oczywiście że boli tak samo, Ale nawet z tego forum wyczytać można że mężczyźni i kobiety reagują inaczej. Rozumiem blum że to ty byłaś tą zdradzoną. Znasz więc to doskonale z grugiej strony. Mąż mi powtarza że żyć beze mnie nie może, ale ze mną na razie też nie. Uczepiłam się więc tego "na razie". Bo inaczej byłoby gdyby odszedł i nie wrócił, gdyby nie chciał mnie widzieć na oczy, znać. A tak, mam nadzieję że jakoś da się cokolwiek załatać kiedyś tam, w przyszłości.

Komentarz doklejony:
Ja się powoli godzę z tym że go stracę. Ale tego nie chcę bo jest mi bardzo bliski. Najpierw chciałabym jednak żeby on pogodził się sam z sobą, żeby przestał się miotać, żeby znalazł w sobie to czego najbardziej pragnie. Najpierw to.

ed65 dnia październik 02 2013 16:10:13
Taka byłaś spryciula a tutaj zonk.
To mąż okazał się sprytniejszy od Ciebie.
Miałaś go po prostu za głupca,idiotę, który nie wiedział co się dzieje.
Okazał się jednak inteligentnym i bystrym facetem.
W dodatku udowodnił Tobie, że ma charakter, dumę i świat wartości.
Że jest facetem znającym swoją wartość i siebie szanującym.

Tutaj już nie ma czego ratować!
Co Ty do cholerki chcesz ratować?
Chcesz ratować coś, czego już nie ma?
Co sama zburzyłaś wraz z fundamentami- rozpieprzyłaś małżeństwo.

On już podjął decyzję, więc ją uszanuj i daj mu odejść.
Pozwól mu ułożyć sobie życie na nowo.

Zniszczyłaś człowieka, zniszczyłaś cały jego świat wartości.
Zabrałaś mu wszystko, co miał.
Nawet nie miej czelności się pytać, co czuje osoba zdradzona.
Tego uczucia nie życzę nawet najgorszemu wrogowi.
Usuń się z jego domu, idź tam gdzie Twoje miejsce.
Na ulicę!

I za przeproszeniem nie pieprz farmazonów o miłości bo mi się aż niedobrze robi, gdy osoba taka jak Ty mówi takie teksty:
Kocham mojego męża, nie wyobrażam sobie życia z nikim innym

Bo pokazałaś, że potrafiłaś żyć z kimś innym.I kochać innego
Mąż się połapał o co kaman, kochanek wypłacił Tobie kopa, ratując siebie i pokazał gdzie jest Twoje miejsce, mąż pokazał charakter i złożył papiery o rozwód z Twojej winy.
Ty widzisz, że za moment stracisz wszystko.
Nie ma już kochanka, nie ma już faceta który zapewniał wygodne i dostatnie życie.
I po prostu się boisz zostać z gołą d**ą. Bo taką masz przed sobą perspektywę.
Boisz się zostania samej do końca życia z piętnem lafiryndy.
Bo kto przy zdrowych zmysłach będzie się z kimś takim związać!
Powiem szczerze- gdyby Tobie wybaczył po czymś takim, po widokach jakie zobaczył- byłby kompletnym idiotą.

Żal mi Twojego męża.
Żal mi Waszych dzieci, że trafiły na taką osobę.No cóż, matki się nie wybiera.

Mężowi życzę konsekwencji w wyautowaniu Ciebie z jego życia.
A tobie myślenia mózgiem, zamiast tym, co masz między nogami.

Komentarz doklejony:
Z takimi materiałami jakie posiada rozwód z orzeczeniem o Twoje winie dostanie ekspresowo....

Komentarz doklejony:
I powiem szczerze- trafiłaś na ten portal niczym ślepy na karaoke.
Bo tutaj dla zdrajców a szczególnie tak wyrachowanych jak Ty litości i głaskania po główce raczej nie oczekuj.

Deleted_User dnia październik 02 2013 16:20:41
ed65, prawie we wszystkim masz rację, ale po pierwsze - to MÓJ dom, po drugie - dzieci już są dorosłe, po trzecie - z nikim nie ŻYŁAM i nie kochałam nikogo innego. Zarabiam też wystarczająco żeby mi wystarczyło na wszystko. Pojechałeś mi i dobrze. Myślisz że tego wszystkiego nie wiem? Ale poczytam sobie dokładniej twój wątek http://www.zdradzeni.info/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=2096, może mi się w głowie bardziej rozjaśni, bo op...ć może każdy, pomóc już nie.

Blum28 dnia październik 02 2013 16:42:36
Zdradzałaś męża było ci wtedy dobrze a teraz od nas zdradzonych chcesz pomocy?zrozumienia?chore...

ed65 dnia październik 02 2013 17:16:34
BarbaraF, tutaj piszą w zdecydowanej większości ludzie, którzy piekło zdrady przechodzą lub mają ją za sobą.
Uwierz, tego co zdradzony człowiek przechodzi lub przeszedł nie da się opisać.
Zdrada to jak podstępna egzekucja na partnerze bez sądu, prawa do obrony. To strzał w głowę z przyłożenia. Niektórzy przeżyli ale pamięć o tym zostaje na zawsze.

Uwierz mi, ciężko będzie pomóc.
To co on zobaczył, ta korespondencję, filmy, zdjęcia...(swoją drogą mądrością zbytnio się nie wykazałaś, dając się filmować)
Niejeden z nas po czymś takim wylądowałby na OJOMIE z zawałem serca i mógłby tego nie przeżyć.
Lub wylądowałby w psychiatryku.
Pokazał jednak, że jest silnym facetem.

Uwierz, Ty już nic nie możesz zrobić.
Musisz się na jakiś czas usunąć w cień, dać mu możliwość poukładania sobie tego wszystkiego w głowie.
Nie zadręczaj go swoją obecnością, nie narzucaj się. Bądź blisko a jednocześnie na tyle daleko, aby mu się nie rzucać w oczy.
To jest jedyne, co w tej chwili możesz dla niego zrobić.

Jakąkolwiek decyzję podejmie- uszanuj ją. Ale jej nie wymuszaj szantażem ani nie manipuluj jego uczuciami.
Bo tylko pogorszysz sprawę.

On ma teraz takie jazdy w głowie, przewijają mu się non stop widoki i teksty jakie zobaczył, że nie jest zdolny do czegokolwiek.
On tego nie zapomni do końca życia.

I nie mów jemu o tym, jak to bardzo kochasz, że jest wszystkim co masz, o Twojej miłości do niego.
Jaka ona jest, zobaczył na własne oczy!
Doskonale wie, że kłamiesz.
A tak na marginesie.
Jestem na 100% pewien, że brnęłabyś dalej w ten romans, gdyby mąż nie zrobił takiej jazdy.

Komentarz doklejony:
No jak to z tchórzami bywa- pani się ewakuowała...

Strona 1 z 38 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Mąż zdradził drugi raz
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Zdradziłam męża
Zdradził i żałuje
Mój chłopak zdradził...
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Zdradziłam po 2 tygodniach
Boże zdradziłam!
Czy on mnie zdradzi?
Zdradził 10 razy z prostytutkami- pomóżcie
Zdradził ja mu wybaczyłam, a on z nią
Zdradził bo nie wytrzymał nerwowo
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info