Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Nie wiem co robić
Zdradzony przez żonęWitam
Napiszę Wam jak to okazało się że mam poroże.
Na początku chciałem tylko powiedzieć, że zostałem zdradzony przez żonę jeszcze zanim wzięliśmy ślub, ale sprawa wyszła dopiero 8 lat po ślubie.
Zacznę od początku.
Z żoną znaliśmy się jeszcze ze szkoły a parą zostaliśmy 15 lat temu. Zarówno żona jak i ja byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. Spotykaliśmy się przez 7 lat zanim zawarliśmy związek małżeński. Wydawało mi się że to było pięknych 7 lat. widywaliśmy się prawie codziennie, zawsze podkreślałem jaka jest wspaniała zawsze mogła na mnie liczyć, kupowałem kwiaty bez powodu, po prostu cud, miód itp. Z mojej strony zawsze było serce na dłoni i całkowite zaufanie. Mogliśmy rozmawiać na każdy temat godzinami, bez tabu (tak mi się wydawało) Ona też to zawsze podkreślała że jestem dla niej wspaniały. Muszę przyznać że zawsze miałem wrażenie że to ja jestem po uszy zadurzony, ona była bardziej stonowana, ale twierdziła że taki typ ma charakteru. Oboje pochodzimy z rodzin wierzących i jeśli chodzi o seks to długo przed ślubem trzeba było ja namawiać, i kochaliśmy się rzadko i ona zawsze miała potem wyrzuty sumienia.
W pracy kręcili się koło niej rożne lovelasy ale zawsze ucinała jakieś zaczepki słowne itp. Szczególnie jeden sk..el zagiął na nią parol, udawał takiego z problemami w życiu, ale zawsze mi twierdziła że tylko się nad nim lituje i nic więcej.(sic!) Po 7 latach wzięliśmy ślub, na dzieci się nie zdecydowaliśmy, wybudowaliśmy dom, czegoś się dorobiliśmy. W związku wszystko nam się układało, ja kochałem ją jak szaleniec , co prawda z jej strony wielkiej namiętności nie było ale seks był bardzo dobry. Czasami tylko miała znikąd ogromnego doła psychicznego i popłakiwała mówiąc że na mnie nie zasługuje. Na moje pytania czy jest ktoś jeszcze miedzy nami zawsze zaprzeczała, ale prosiła żebym jej wybaczył jej zachowanie.
5 lat po ślubie przypadkowo odkryłem że ten lovelas "z problemami" z przed ślubu napisał do niej sms pisząc do niej zdrobniale , lecz sprawdziłem że ona odpowiedziała mu dosyć oschle. Oczywiście zrobiłem awanturę powiedziałem że dam sk...owi w mordę, ale mnie powstrzymała że nie chce robić sobie problemów w miejscu pracy, nic go z nim nie łączy i żebym dał spokój.
Na każdym kroku nadal dbaliśmy o nasze relacje, a nawet bym powiedział że od 2-3lat ona bardziej jeszcze się starała.
Aż niedawno bomba wybuchła.
W rozmowie przyznała się do zdrady.
Okazało się że 3 miesiące przed ślubem (a więc ponad 8 lat temu) ten lovelas tak ją zauroczył że jak twierdzi jeden jedyny raz przespała się nim. Jak to usłyszałem świat mi się zawalił.
Po płaczu z obu stron, szoku z mojej - wymusiłem szczegóły. Stwierdziła przysięgając że to był tylko raz, w dodatku jak stwierdziła bardzo kiepski. Mówiła mi że nigdy sama nie zrozumiała jak mogła coś takiego zrobić, że wie że zniszczyła nas. Że poczuła straszne obrzydzenie dla siebie itp. Stwierdziła że nie wie co ja opętało. Mówił że chciała mi się przyznać przed ślubem, ale po pierwsze bała się że ją zostawię, po drugie ksiądz do którego się zwróciła powiedział jej że ma tego nie robić bo to będzie koniec zarówno związku jak i mojego stanu psychicznego (to akurat prawda). Przepraszała mnie i prosiła ze łzami o wybaczenie. Na wszystkie moje pytania o szczegóły ze łzami odpowiedziała, powiedziała że dlatego miała przez tyle lat po ślubie wahania psychiki bo ciągle jej to ciążyło. Co do sms który przyszedł od tego sk..la kilka lat po ślubie, mówił że dlatego nie chciała robić awantury i nie chciała abym gościa opie...lił aby ten mi tego nie powiedział i ten jej jedyny błąd (jak twierdzi) nie wyszedł na jaw i nie zniszczył mnie - co i tak się teraz stało. Powiedziała że dlatego od paru lat stara się coraz bardziej, bo dopiero kilka lat temu uporała się tym balastem psychicznie i chciała nadrobić tą sytuację sprzed ślubu.
Nie wiem co o tym sądzić. Od kilku dni nie śpię, jestem przerażony. Szczególnie że nigdy absolutnie nigdy w czasie naszego związku po ślubie nie mieliśmy kryzysów. Naprawdę dbamy o nasze uczucie. Żyłem jak w bajce. Mimo że sytuacja wydarzyła się 8 lat temu dla mnie jest tak jakby to było wczoraj. Kochałem ją nad życie i myślę że nadal kocham, ale nie wiem co dalej. Czy mogę jeszcze zaufać. Czy dać nam jeszcze jedną szansę. I nie wiem co mnie bardziej boli to że zdradziła czy to że to zataiła.
Dałem nam trzy miesiące na uspokojenie i wyciszenie emocji i upewnienie się że nadal coś do niej czuję. Powiedział mi że będzie o nas walczyć jak o życie. Ze tylko mnie kocha i nigdy nie zrozumie tego co zrobiła przed ślubem.
Ja też tego nigdy nie zrozumiem.:(
Nie chcę przekreślać naszego małżeństwa za coś co wydarzyło się przed ślubem ale nie wiem czy dam radę.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Tulia dnia wrzesień 11 2013 17:37:34
dlaczego przyznala sie do zdrady po tylu latach?

Deleted_User dnia wrzesień 11 2013 18:03:07
kingsajz79 nie jest tak źle. Twoja żona sama z wlasnej nieprzymuszonej woli się przyznala. Można więc zalożyć że mówi prawdę. Każdy popelnia blędy.
Z tego co piszesz to bardzo tego żaluje. Nie wiem tylko po co Ci o tym powiedziala? To ona popelnila bląd wiec mogla oszczędzić Ci bólu.
Chyba że Ty mówileś że prawda przede wszystkim?

Ja osobiście powalczylabym o to malżeństwo. Ale wybór należy do Ciebie.

Nox dnia wrzesień 11 2013 18:12:45
jak ona po 8 latach ma cię przekonać do siebie?Sam zastanów się czy wasze życie spełnia twoje oczekiwania,czy jest dobrą żoną,czy jest twoim przyjacielem ,partnerem. Piszesz że... nigdy absolutnie nigdy w czasie naszego związku po ślubie nie mieliśmy kryzysów. Naprawdę dbamy o nasze uczucie. Żyłem jak w bajce..'-więc jeżeli to jest prawda to jak chcesz ją rozliczyć za to co się wydarzyło przed ślubem?pstrykniesz palcami i przestaniesz ją kochać/Wszystko jest w twojej głowie i od twojego nastawienia zależy wasz związek.

zatracony dnia wrzesień 11 2013 19:52:26
Prawda jest tak.
Gdyby nie przyszedł sms od tego kutafona i nie byłoby Twojej reakcji NIGDY byś sie o tym nie dowiedział.
Po prostu przestraszyła sie ze to wyjdzie jak sie z nim spotkasz i wolała Ci powiedziec pierwsza.
To jest jasne jak słonce.
Nie mówie ani nie radze Ci co robic....ale uwazaj.
Jest tez pozytyw.
Wiesz juz do czego jest zdolna.

Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno...
Pogadałbym z tym śmieciem.

pozdradzie dnia wrzesień 11 2013 21:47:34
bo właśnie tak jest ... zdrada boli szczególnie dotkliwie jeżeli nic na nią nie wskazywało ! Ja żyłem też jak w bajce ! i nagle wybiła godzina 0 jak w kopciuszku ...
masz trudna sytuację ,bo to dość stara historia ... ale skłaniam się do pomysłu aby wysłuchać tego kretyna , napewno dołoży swej wyobraźni ale trzeba wiedzieć że w każdej bajce coś prawdy jest a ona może wiele pomoc w podjęciu decyzji ...
i pamiętaj że żaden zdradzacz nie powie 100% prawdy !

Sheridan dnia wrzesień 12 2013 07:12:53
A mi coś w tej historii nie pasuje. Bo skoro to była tylko jednorazowa przygoda sprzed ślubu to jakoś nie bardzo pasuja mi te smsy po 5 latach. Według mnie nie znasz calej prawdy. Do zdrady doszło już dużo później po ślubie, ale też trwała znacznie dłużej niż sądzisz.
Wątpie żeby koleś raz sobie pobzykał, potem dał spokój Twojej żonie i nagle po 5 latach znów sobie o nie przypomniał.
Według mnie nie znasz całej prawdy, a żona bojąc się że się wszystko wyda powiedziała Ci najlżejszą wersje.
Macie dzieci?

B52 dnia wrzesień 12 2013 07:23:32
"I jeszcze jedno...
Pogadałbym z tym śmieciem."- a na jaki temat? Koleś zupełnie dobrowolnie z obu stron poszedłdo łóżka z dziewczyną.Coś nie tak?

Deleted_User dnia wrzesień 12 2013 07:24:27
Dzięki za rady.
Informację o zdradzie wyjawiła bo mocno nacisnąłem, obiecałem że nie ważne co sobie wyjawimy nic się nie zmieni (nie przypuszczałem że się czegoś takiego dowiemsmileysmiley a okoliczności rozmowy były takie że trzeba było wyjawić już wszystko. Nie stało się to podczas kłótnismiley
Co do tego czy małżeństwo spełnia moje oczekiwania - odpowiem tak: nikt nigdy w życiu nie był mi tak bliski zarówno fizycznie jak i mentalnie. Zawsze była mi przyjacielem i kochanką jednocześnie.
I myślę że dlatego boli to podwójnie. Wiem że to siedzi w głowie ale nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Co do sk..iela - mam zamiar się z nim spotkać i .....powiedzieć kilka słówsmiley

Komentarz doklejony:
Odpowiadając Sheridanowi.
Koleś zniknął na pewien czas z naszego terenu (tak to ujmę). Wiem że laski zmienia dość często. Powiem szczerze że wiem że uznacie mnie za idiotę ale wierzę żonie że było to tylko raz. Akurat pracuje w takiej działce że mogę to sprawdzić, a poza tym nie ma w niej warunków. Od początku małżeństwa jesteśmy ze sobą praktycznie nierozłączni - dzień w dzień. A koleś po pięciu latach może robił jakieś powtórki z rozrywki po poznanych laskach i chciał jeszcze coś więcej ale żona go uwaliła równo (sprawdziłem to dokładnie).
Dzieci nie mamy.

lagos dnia wrzesień 12 2013 07:47:13
kingsajz 79
Gdyby to wszystko co mówi Twoja żona było prawdą, to ją osobiście bym odpuścił, bo każdy popełnia błędy, a tu to już prawie przedawnienie, ale...może być tak, że romans trwał także po ślubie, do czasu tego smsa, kiedy się wystraszyla i nastąpiła w niej wyraźna zmiana. Może dostałeś tylko wersję łatwiejsza do strawienia, jak to z reguły u zdradzaczy bywa. Spotykając się z gościem nastawilbym się na Twoim miejscu na wyciągnięcie informacji, a nie konfrontację. Życzę Ci żebyś pozostał w swojej bajce z mała ryską, a nie wypadł z niej przez wielką szczelinę.

binka dnia wrzesień 12 2013 07:54:41
Kinggsajz79 jeżeli nie masz zastrzeżeń do żony to daj sobie spokój, nie zatruwaj życia sobie i jej.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Straż pożarna Bełchatów
www.ospbelchow.bulok.info
Nie wiem co robić
co robić dalej?
nie wiem co robić pomocy
Tata zdradza mamę- co robić?!
Pozwoliłam wrócić, ale nie wiem czy dobrze robię
I co robić?
Nie wiem, co mam o tym mysleć
Nie wiem o co chodzi...
nie wiem jak ratować swój zwiazek
Smsy. Nie wiem co o tym myśeć /mondayx/
Nie wiem jak żyć dalej
co robić?
Dziwna relacja, co robić, co sądzicie?
Sama nie wiem czemu pisze
Nie wiem co myśleć
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Mąż zdradził i twier...
Zdrada po 10 latach ...
Zdrada
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info