

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | ![]() |
jacksparrow | 00:50:15 |
Edek_2 | 00:57:15 |
Anetastp | 01:28:30 |
Landexpzglosy | 01:40:20 |

Po dwóch latach próby poradzenia sobie ze zdradą męża postanowiłam od niego odejść i boję się tego trudnego okresu, już mi oświadczył, że on nie będzie miły, że mnie nienawidzi i takie tam..., czyli krótko mówiąc czeka mnie piekło. Boję się tego, ale wiem że dalsze wspólne życie nie będzie niczym miłym, nie umię mu wybaczyć i nie czuję się przy nim szczęśliwa, chyba tylko zostałabym z nim ze strachu przed tym wszystkim.
Poradźcie coś, jak to przetrwać !
Boże dlaczego ludzie którzy "kochaja" czynią innym takie zło !!!
No masz dylemat strachu. Żyjesz, ze strachu z nim, i boisz się, żyć bez niego. Który strach jest silniejszy? A może on tylko trzyma Cię tym strachem? Nie wiem, ale myślę, że jak odejdziesz to:
1. Odpoczniesz psychicznie, bo: nie będziesz go widziała, słyszała, i wygasisz wspomnienia i myśli.
2. Tylko będąc dalej będziesz w stanie się obronić może nawet kontratakować - jak będziesz miała ochotę kopać się z gównem.
3. Jeśli Cię rzeczywiście straszył, to wtedy na pewno nabierzesz przekonania, że dobrze zrobiłaś odchodząc od tego typa.
I myśl przede wszystkim o sobie.
Zło czynią kiedy przestają kochać, gdyż tego co się kocha nigdy normalny człowiek nie zabije.
Komentarz doklejony:
A jego groźbami nie przejmuj się. patrz na niego z góry i pokaż mu, że nie boisz się jego pogróżek. A co tak się teraz broni przed pójściem do kochanki? Będzie się teraz zapierał przed nią rekami i nogami? A wcześniej, to kochanica taka fajna była, nawet od domu ją zapraszał A teraz co? Aż tak bardzo nie chce do niej pójść? Dziwny człowiek- powinien przeciez skakać z radości, że nie stoisz mu na drodze do szczęścia. Zuzanka, skoro temu facetowi nie udało się Ciebie odzyskać przez dwa lata, to wiesz kim on jest? Sama sobie pomyśl.
To fakt że potrzebuję odpocząć psychicznie bo jestem już wewnętrznie wykończona, nie umię się cieszyć z niczego tak jak kiedyś, uśmiecham się tylko przy innych brak mi uśmiechu dla siebie.
Finansowo sobie poradzę, mieszkanie mamy i jak je podzielimy coś tam się za to kupi, luksusu nie będzie ale dla mnie to nie istotne. Najgorsze jest to że on chodzi za mną, mnie przeprasza, prosi o wybaczenie, a ja już go nie kocham i nie chcę z nim być - chcę być teraz sama, odpocząć, pobyć ze sobą.
Obawiam się że ulegnę dla świętego spokoju, ale czuję że wtedy będę szukała kogoś kto mi pomoże się wydostać z tego związku. Jestem zbyt uległa, a on nie chce uwierzyć że już go nie kocham i nie chcę z nim być.
Muszę chyba jeszcze popracować nad swoją silną wolą.
Komentarz doklejony:
Zdarzaja się w życiu i takie przypadki, że facet przyprowadza do domu kochankę i wręcz z nią mieszka, zona w jednej części mieszkania czy domu, a on urzęduje z kochanką w drogiej części- sa takie brudy w życiu niektórych ludzi, że w głowie się nie mieści. Tamta kochanka, ta sprzed dwóch lat musiała dobrze go przyciskać, że aż do domu ją zaprosil, może żądała od niego dowodu na powazne jej traktowanie, może groziła mu, że go zostawi, jesli nie zrobi czegos, co ją przekona, jak bardzo ją kocha. Daj spokój dziewczyno, potrzebne ci takie problemy? Życie i tak daje nam w kość, to jeszcze na własne życzenie mamy sobie utrudniać? Idź za glosem rozsądku.
Komentarz doklejony:
drugiej a nie drogiej
Teraz pomysl o sobie , trzeba na nowo zbudowac własne zycie
I najgorszym nie jest to że przestałas męza kochac , najgorszy jest powód ktory spowodował utrate uczuc
poszukaj dobrego psychologa , masz nas tutaj i dasz radÄ™
Najgorsze co mogłabys zrobic to na nowo dac mu szanse
Taka dostał nie udało sie ...
Musisz wyjśc z tego inaczej zniszczysz sama siebie poprzez zadręczanie sie
Poszukaj w sobie siły , daj sobie szansę na nowe lepsze życie ...
:cacy:cacy:cacy:cacy:cacy