Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 58
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Czy dam radę?
Zdradzona przez mężaWitam wszystkich ciepło.
Niestety i ja trafiłam do zacnego grona zdradzonych. Zaczęłam pisać wszystko od początku małżeństwa, ale to byłaby chyba nowela. Ograniczę się więc do sedna problemu.
Jesteśmy razem od ponad 20 lat, 17 lat w małżeństwie, dwie córki 16 i 9 lat. Bywało różnie, jak to w związku, wytrzymałam różne rzeczy, przez co stawałam się silniejsza. Byliśmy postrzegani jako małżeństwo doskonałe, które nie wstydzi się okazywać uczuć i bliskości po takim stażu. Wszysko przezwyciężaliśmy miłością, ale chyba tak mi się tylko zdawało. Bo zarówno ja, jak i mój mąż wiele w sobie dusiliśmy, żeby się nie ranić, żeby nie wywoływać kłótni. Pracowaliśmy nad naszymi wadami, ale mieliśmy do siebie jakieś. Tyle razy ile zastanawiałam się nad zdradą, zawsze myślałam, że bym to przeżyła, że faceci nieraz tak mają, że ulegają, że byłby to tylko epizod. A tu bach.
Małżonek pracował za granicą, przyjeżdzał, kiedy tylko mógł, codzienne rozmowy na skype, było ok. Niestety któregoś piątku się nieodezwał, sobota również, komórki milczały. Zaczęłam myśleć, bardzo intensywnie. Szybko przypomniałam sobie ostatni świąteczny pobyt, był ciepły jak zwykle, ale milczący. Potem skojarzyłam nowe konto pocztowe, którego podobno nie używał bo zapomniał hasła. Weszłam i znalazłam, konto skype i GG, oczywiście też weszłam. Najpierw skype, poczytałam rozmowy z kobietą w moim wieku, przesycone miłością z jego strony, z jej wyraźny dystans. Zadzwoniłam z jego konta i pytam o wyjaśnienie, a ona że to tylko wygłupy, że też jest mężatką, że mąż o tym wie. Potem dzwonie do mego lubego, żądam wyjaśnień, potwierdza jej wersję i obiecuje że przestanie. Jakieś głupie wykręty przy tym, że on nic takiego nie robi, to tylko tak wygląda, to tylko słowa. Nie pamiętam czy od razu czy później weszłam na GG, tam rozmowy z jakąś siksą, 15 lat młodsza od niego. Rozmowa już inna, delikatna, niby koleżeńska, ale coś mi nie pasowało. Zrozumiałam, ze mój mąż bawi się w casanowę. Powiedziałam mu o tym, a on, że tylko pomaga tym kobietom, że ta była skrzywdzona i takie tam dyrdymały. Ale obiecał, że z tym skończy. Był za granicą, nie miałam pełnych możliwości sprawdzania, tylko intuicję, która mówiła mi że nie przestał. Tknęło mnie żeby sprawdzić znowu, miałam rację, nie skończył, a znajomość z panienką rozwijała się. Zaczął panikować i zakładać kolejne konta GG. A mi wpierać paranoję. Wiecie, po czym poznawałam, że kłamie i rozmawia dalej. Kiedy mówiłam, wiem że znowu rozmawiasz, zawsze ta sama odpowiedź: a czemu tak sądzisz. Potem odkryłam, że rozmawiał z nią kiedy był w domu, nad moją głową, kiedy spałam. Potem przyjechał do polski, to był chyba koniec maja. Naprawdę chciałam wierzyź, że jest ok, że zrozumiał co zrobił, ale nie zrozumiał i nie przestał. Pojechał na ryby, a ja spokojnie siadłam na mój komputer, a tu jakieś konto GG, nie znałam tego numeru i nawet nie wiem skąd miałam hasło, nie znam sztuczek hakerskich, nie potrafię włamywać się na konta, poprostu mam dobrą pamięć i szybko kojarzę, może gdzieś coś kiedyś widziałam. Na bierząco czytałam ich rozmowę, ich wzajemne wyznania miłosne. Nie wiem co się stało wtedy ze mną, czy pękło serce czy umysł. Nie wiem kto wezwał pogotowie, bo w domu były tylko córki. Pamiętam, że rzeczy spakowałam mu do samochodu i nie kazałam dziewczynom wpuszczać do domu. Nie pamiętam, następnego miesiąca, nie chodziłam do pracy, nie wiem co się ze mną działo. Miesiąc wyjęty z życiorysu. Było pogotowie, był psychiatra. I był on, rozmawiający z nią nadal. Nawet po tym co widział, do czego mnie doprowadził rozmawiał z nią nadal. Nie pamiętam jak to się skończyło i kiedy, jak wróciłam do pracy, nie pamiętam nic. Potem powiedział, że nie doszłoby do tego, że to ja go tak nakręciłam, bo szukałam sprawdzałam, to były zwykłe rozmowy, a przezemnie się rozkręciło. Nie wiem jak to się stało że z rezygnował z pracy za granicą, cały czas twierdzi że zawsze mnie kochał i nadal kocha i chce to wszystko naprawić, żeby było jak dawniej albo jeszcze lepiej. Tylko że ja nie potrafię w to uwierzyć, bo jak można tak poprostu mówić komuś kocham dla zabawy, mówi że to były tylko słowa. A skoro tylko słowa, to skąd wiem że do mnie są prawdziwe, jeśli przychodzi mu to tak łatwo. Bardzo szkoda mi tych 20 lat razem i tej miłości, która nadal jest we mnie. Tylko czy dam rade? Czy uda mi się kiedyś wybaczyć i nie mieć przed oczami tych słów które pisał do niej? Teraz pracuje niby w Polsce, ale w transporcie międzynarodowym, więc znowu częściej poza domem. Nieraz jest dobrze, myślę pozytywnie, czuję się dobrze, ale niekiedy, jeśli tylko nie odpisze lub nie ma go na GG wpadam w szał i od razu myślę, że znowu z nią rozmawia, jak nie znią to z inną. Niby jako tako daję radę, ale nie jestem już tym samym człowiekiem. Nic mnie już nie cieszy, ogród który był dla mnie ucieczką od samotności, poprostu umarł wraz ze mną. Czy jest szansa, że uda się to małżeństwo poskładać, są chwile a nawet dodziny czy dni, że zachowuję się jak wariatka, nie panuję nad sobą, piszę albo dzwonię do niej, choć pewnie zmieniła już numer. I niestety nie wierzę, nie potrafię mu zaufać, choć staram się. Czy komuś z Was udało się to? Udało się stworzyć związek na nowo? Czy może moje wysiłki, tylko bardziej mnie pogrążą i dobiją? Boję się, bo zawsze uważałam, że jeśli ma się dzieci, to samobójstwo jest tchórzostwem i chamstwem wobec nich, a teraz nieraz myślę, niby mniej, ale myślę, że tego nie wytrzymam, że nie dam rady i ucieknę w taką błogość jak śmierć. Niestety, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo jestem samotna, dopiero psychoterapeutka mi to uświadomiła. Na przestrzeni t ych lat straciłam przyjaciół i znajomych, i nie mam się komu wygadać. Nie myślałam, że ktoś jest mi potrzebny, bo mam rodzinę. Niestety, pomyliłam się, bardzo. Jeśli jest ktoś równie samotny i chętny pogadać, albo doradzić, będę wdzięczna.
Pozdrawiam. Lat37
Komentarze
Nox dnia kwiecień 17 2016 17:56:14
Vera jak żyjesz ?zniknęły komentarze, ale widzę że pojawiasz się.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
Proszę o radę
Prosze o pomoc. rade
Prosze o rade
Proszę o radę
skomplikowana sprawa proszę o radę
Zdrada , Bardzo proszę o szybką radę
Dam rade? Nie dam rady?
Muszę dac radę, ale jak?
Proszę o radę
Daję radę:)
prośba o radę
CZY ZDRADZA CZY NIE? proszę was bardzo o radę...
nie wiem jak dać sobie rade z przeszłośćią:(
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info