NieOddycham | 01:40:27 |
Urzekajaca444 | 01:49:57 |
Crusoe | 02:11:51 |
Jess | 02:14:38 |
#
poczciwy | 03:28:30 |

witam serdecznie
kiedyś jakieś 3 lata temu już pisałam o tym co się zdarzyło w moim małżeństwie - tak dla przypomnienia -mąż jak mi się wydawało wspaniały człowiek zdradził mnie emocjonalnie z inna kobieta - nie było seksu zblizenia fizycznego ale długi okres uwielbienia tje kobiety przez mojego męża, zachwyty, maile, gadu gadu, my na tej samej imprezie co ona po imprezie wiele zachwytów nad nią na gadu gadu dla mnie nic, bardzo się oddaliliśmy wtedy ....... on gdybym nie znalazła zapisów rozmów na gg pewnie by tego uwielbienie nie skonczył a pewnie romans przeszedłyby w inne stadium
gdy się dowiedziałam wiele płaczu , żalu zapewnienia o miłośći itd i decyzja chcemy walczyć o nasz związek przecież nie da się tak po prostu wyrzucić do kosza 12 lat zycia a jak bardzo go kochałam i kocham choć chyba teraz już inaczej
ale powiedziałam sobie że nie będę wracać do tematu że nie będę schizować anlizować tej sytuacji wypominać mu tego co sie stało i tak było choć było mi cieżko ustaliliśmy nowe zasady życia w naszej rodzinie - było raz lepiej raz gorzej ale częściej dobrze
i dziś znalazłam jego korespondecję z jakąś dziewczyna na portalu miejskim na którym mój mąż lub się bardzo udzielać, i niby nic tam strasznego nie było w tych wiadomościach dodam jeszcze że mąż wspierał ją wraz z grupą ludzi zalogowanych na tym portalu bo miała depresję po porodową i była w bardzo ciężkim stanie praktycznie chciała się zabić ale poszła do lekarza bierze lekki i jest ok , ona dziękowała mu za wsparcie , pisali taż o hazradzistach bo jej mąż ma z tym problemy a kolega mojego meża też i niby chcial się jej poradzić
oczywiście się sobie przedstawili żeby mówić do siebie po imieniu ( dodam tylko że to było raptem 6 wiadomości w przeciągu tego tygodnia) gadali o tym hazardzie , plus mój maż zapytał czy może do niej mówić zdrobniale, ona ma w avatarze sowje oko wieć gdzies tak po drodze napisał że to intrgujące że jej prawdziwe oko na niego zagląda że jak była w tej depresji to bardzo się o nią martwił i że mnie nic nie mówił bo mogłabym się dziwnie na to zapatrywać
i do tego " jesteś pełna zagadek i to oko :)" no i wysłał jej swój numer gg
ja jak to przeczytałam to tak się wściekłam że najpierw płacz a później znów krzyki nawrzeszczłam na niego że znów zaczyna bo to od pisania takich głupot się zaczyna, nawet go pobiłam, i powiedziałam wiele wiele nieprzyjemnych rzeczy na temat jego ,jego rodziny naszego związku i wogóle, najwiekszy żal mam do niego że mi nie powiedział że pisze do kogoś te 3 lata temu umówiliśmy sie że jak będzie się coś takiego działo to mi powie
on tłumaczy że nic złego nie miał na myśli, że niczego nie kombinuje ale ja jestem znów na skraju załamania
sama nie wiem co mam myśleć co robić , znów wszystkie wspomnienia wrociły a było już tak dobrze , czułam miłość z jego strony, troskę codzienne sms bardzo pomaga w domu jest dla mnie ogromnym wsparciem w domu , dużo czasu spędzał z dzieckiem
co mam robić chyba nie mam siły do tego