NieOddycham | 01:42:35 |
Urzekajaca444 | 01:52:05 |
Crusoe | 02:13:59 |
Jess | 02:16:46 |
#
poczciwy | 03:30:38 |

Jestem , troszkę to trwało ale byłam w strasznym stanie psychicznym .I nadal jestem choć czuję że doszłam już do ściany i dalej po prostu się nie da tak cierpieć . Kochanki oczywiście nie mogę namierzyć , wczoraj nagrała się mi na skrzynkę że powinnam udać się już do trupiarni jakiejś umieralni położyć się do trumny tylko żeby jej nie otwierali bo straszę ludzi swoim wyglądem oraz że mam rozstępy na tyłku hehe akurat się pomyliła ani jednego mi synuś nie zrobił . Więc popisałam sobie z nią wczoraj , to jest dno .
Małżonek oczywiście często znikał na noc , i po jednej z jego wypraw rozmawiałam z nim ze chcę żeby się wyprowadził to stwierdził że chce być ze mną ale żebym mu dała ostatnią noc z nią . No kuźwa szlag ale został w domu i tak na tydzień znowu niby spokój a wczoraj telefonicznie mi oświadczył że nie wraca na noc i żebym nie komplikowała bo on jedzie załatwiać sprawy . I oczywiście nie odbierał telefonu tylko pisał co godź żebym nie robiła głupot że będzie rano . Spakowałam go i torby czekają na niego w przedpokoju .Tylko co dalej ?Tak strasznie się boję być sama bez faceta . No to jest tragiczne że potrzebuję obok siebie mieć FACETA , szkoda że go nie zdradzałam może teraz by był ktoś przy mnie jakaś przyjazna dusza . Ten strach mnie paraliżuje , boję się wszystkiego , będe musiała sprzedać mieszkanie za odstepne i boję się że mnie oszukają co gorsza ost źle się czuję nie mogę chodzić i całe nogi mnie bolą . Boże niech to się już skonczy bo naprawdę nie mam sił , wiem że za bardzo uzalam się nad sobą ale nie umiem inaczej .