

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:25:09 |
Landexpzglosy | 00:39:58 |
soighlah | 02:23:11 |
Sfinks | 03:36:27 |
Julianaempat... | 04:13:18 |

Wczoraj będąc z małym pierwszy raz u lekarza na wizycie lekarka dała mnie jako przykład młodej dziewczynie która 8 tygodni temu urodziła dziecko.Była strasznie blada zmęczona i miała anemie na pytanie lekarki czy ma jakieś problemy w domu ta odpowiedziała że ma problemy z teściową na co lekarka stwierdziła że nie może się załamywać że jest po porodzie i jak tak dalej pójdzie to wpadnie w depresję.I że na każdy problem jest rozwiązanie.Popatrzyła na mnie i powiedziała do niej że ja to mam dopiero kłopoty że gdyby opowiedziała jej moją historie to dopiero by osiwiała a ja co stoję i się śmieję.wtedy zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie jestem twarda a może przez swoją głupotę już tak zahartowana że pewne rzeczy już tak na mnie nie działają ale z drugiej strony jednak zdarza mi się że coś mnie zatyka i czuje łzy w oczach.Wtedy staram się myśleć o czymś innym żeby tylko nie płakać.Sama boję się żeby nie wpaść w depresję poporodową w końcu muszę zajmować się dziećmi bo tak naprawdę mają tylko mnie i może to mnie trzyma w pionie i nie pozwala mi się rozkleić Ale czy to oznaka siły i bycia twardym ?? Sama nie wiem