Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 69
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,728
Najnowszy Użytkownik: Porannakawa
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradzona
Zdradzona przez partnera/chłopakaByliśmy w związku prawie trzy lata. Oboje jesteśmy po czterdziestce, z bagażem doświadczeń, po różnych przejściach. Wszystko było ok, mieszkaliśmy razem, wyjeżdżaliśmy razem, mieliśmy wspólne pasje. Każde z nas ma dziecko i one akceptowały nas wzajemnie, spędzaliśmy razem czas. Ostatnio układało się różnie, zaczął nadmiernie popijać, zaniedbywał mnie, swoją córkę, tłumaczył, że nie radzi sobie emocjonalnie, że to kryzys wieku średniego. Zaczęłam czytać na ten temat, szukać rozwiązań, wszędzie wielkimi literami było romans, zdrada, a ja ślepa i głucha. W walentynkowy wieczór napisała do mnie kobieta, że jest z moim partnerem w związku od dwóch miesięcy i chce sobie układać z nim życie i mają poważne plany na przyszłość. Zaczęłam do niego pisać, dzwonić, miał być w pracy na nocną zmianę a wtedy niestety jest ograniczony kontakt. Dałam się kobiecie potwornie zmanipulować, zaczęła do mnie dzwonić a ja odebrałam i słuchałam, i mimo że momentami docierało do mnie, że mówi kłamstwa to i tak chłonęłam wszystko jak gąbka. Przyjaciółki jednocześnie pisały mi nie słuchaj, nie rozmawiaj, co ona robi, ale ja już byłam w takich emocjach, że słuchałam tylko jej. Ponieważ on się nie odzywał pisałam tylko do niego i pisałam, najpierw przeczyłam wszystkiemu z czasem wszystko co złe i najgorsze. Mamy dwa domy. Dni robocze spędzaliśmy u mnie, a weekendy u niego. Teraz on mieszka u siebie a ja u siebie. Zabrałam klucze, rzeczy odwiozłam mu jego rzeczy bo już byłam w takiej euforii. Przyznał się do wszystkiego, okazało się że flirtowali trzy tygodnie, pisali i dzwonili, spotkali się dwa razy, no i był sex. Ponieważ darzyłam go potężnym zaufaniem to nic nie podejrzewałam, chociaż z czasem zaczęło do mnie docierać, że było coś nie tak, wychodził z domu ze śmieciami i nie było go długo, bo z nią rozmawiał, raz sprawdziłam telefon, ale wszystko usunął. Czułam coś, a to wypierałam. Teraz przeprasza, prosi o wybaczenie, chce być razem, mówi że nigdy nikogo tak nie kochał. Nie potrafi powiedzieć dlaczego to zrobił. Kobieta jest trochę młodsza, ale dość pulchna i mało atrakcyjna, to już opinia znajomych którzy ją widzieli znają, bo ja widziałam tylko zdjęcie. Do tego mimo trzydziestu kilku lat dopiero chodzi do liceum, my oboje jesteśmy po studiach i mamy dobre stanowiska. Nie wiem co robić, bardzo go kocham, ale strasznie się boję. Po tygodniu pozwoliłam mu przyjechać, żeby porozmawiać ponieważ pisanie to takie sobie pisanie, inaczej rozmowa gdy patrzysz na człowieka. Obiecał, że zrobi wszystko co w jego mocy, że będzie się starał, próbował żeby było normalnie, zrobił obiad, jedliśmy rozmawialiśmy, spacerowaliśmy, patrzyliśmy w tv. Bardzo za nim tęskniłam, za rozmową za dotykiem, czymkolwiek. Nie zamieszkamy razem, będziemy się spotykać na weekend, czasem po pracy czy przed pracą. Ale nie wiem czy sobie poradzę. Ciągle patrzę w telefon czy coś napisał, czy tęskni, czy jeszcze w ogóle mnie kocha. Nic nie wiem, staram się być twarda. Przechorowałam już dwoje, trzy dni nie chodziłam do pracy, prawie nie jadłam, nie robiłam nic, moja córka bardzo się denerwowała, jest już dorosła i ona nie chce go znać. On to też bardzo przeżywa, bo nazywał nas rodziną, spędzaliśmy razem święta, żyliśmy, a teraz wszystko pękło jak bańka mydlana. Nie wiem co robić.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
poczciwy dnia luty 22 2021 14:22:19
Tęsknisz, ale nie za nim, bo tamtego człowieka już nie ma, Ciebie też już nie ma i Was już nie ma takich jakimi byliście;
Skoro obiecał, że zrobi wszystko to daj mu się wykazać; odsuń się trochę i daj mu przestrzeń do realizacji swoich obietnic;
jednocześnie zaznaczając, że Ty w tej chwili już nic nie musisz, bo zwyczajnie zwolnił Cie z tego obowiązku;
Takie uczucia jak żal utraty czegoś, strach przed nieznanym,a czasem i poczucie winy są naturalne; ale to nie one powinny być powodem dania Wam jeszcze jednej szansy; emocje są złym doradcą, dlatego daj sobie czas i jemu tym samym tez;

Deleted_User dnia luty 22 2021 15:01:48
Ja wiem. Nic nie robię. Nie piszę nic sama, chyba że on coś napisze, zapyta to odpowiem.
Starałam się z nim rozmawiać o wszystkim co się stało, nawet wyciągając najbardziej intymne szczegóły, jak bym chciała sama się ukarać. Wcześniej pisząc, potem już rozmawiając. Czasem miałam wrażenie, że aż jest na mnie zły, mówił stało się, wiem co narobiłem, już się tego nie cofnie. Czułam się sfrustrowana, pytałam po co w ogóle przyjechał, żeby sobie jechał, byłam zła.

Wcześniej powiedziałam przyjaciółkom i rodzeństwu co narobił, i najbliższym wspólnym znajomym, ale to tylko dlatego, że ta kobieta zaczęła mi mówić, że wszystkich poznała, zaprzyjaźniała się, wszędzie ją przedstawiał, co okazało się nieprawdą.
Chciał żebym podjęła decyzję. Nie umiem. Mówią mi, zrobił raz zrobi znowu, zostaw go. Znajdziesz innego. Tylko ja nie chcę, z nim też nie chciałam się wiązać, spotykaliśmy się, przyjaźniliśmy i tak potem się jakoś ułożyło. Wspólne zainteresowania, pasje, to samo lubiliśmy jeść, oglądać, czytać.
Po poprzednich przejściach 10 lat byłam sama, i żyłam, wszystko miałam poukładane i wszedł do mojego życia i tak je teraz podeptał.

poczciwy dnia luty 22 2021 15:26:11
Chciał żebym podjęła decyzję. Nie umiem. Mówią mi, zrobił raz zrobi znowu, zostaw go. Znajdziesz innego.

Od doradców też się teraz odseparuj na jakiś czas; nikt za Ciebie życia nie przeżyje, nikt tez nie będzie ponosił konsekwencji twoich decyzji; łatwo jest kogoś wepchnąć w rolę ofiary nie mając świadomości nawet jaką krzywdę się ludziom robi; Tym bardziej, że teraz jesteś chłonna jak gąbka; dobry przyjaciel wesprze, zmusi do myślenia, niekoniecznie daje złote rady;
Ważne jest to co Ty czujesz i czego chcesz;
W aktualnym stanie nie możesz tego wiedzieć bo targają Tobą silne i głównie negatywne emocje;
W jednym chłop ma rację - stało się i nie da się cofnąć czasu, ale powinien zdawać sobie sprawę, że nie przejdziesz nad tym do porządku dziennego;
chyba nie ma świadomości jak bardzo Cię skrzywdził;
Jak ta relacja wyglądała wcześniej?
Ile czasu trwała?
Jak wyglądały poprzednie relacje, z których owocem są dzieci?

Deleted_User dnia luty 22 2021 15:55:40
Parą jesteśmy prawie trzy lata, wcześniej chodziliśmy razem z grupami,ze znajomymi lub sami po górach. Znaliśmy swoje charaktery, bolączki, różne wybryki no bo jak się chodzi to się gada i gada. Różnie się układało, było idealnie ale też się kłóciliśmy, jak to w życiu. Początkowo cały wolny czas spędzaliśmy razem, potem zaczęliśmy trochę luzować. Mieliśmy wspólnych znajomych i własnych. Czasem niektóre weekendy zaczęliśmy spędzać osobno. Ale w tygodniu byliśmy razem, żyliśmy razem. Więc jak w styczniu chciał jechać sam na weekend to nic mnie nie zdziwiło.
Ja nigdy nie byłam mężatką, córkę miałam w trakcie studiów, związek był burzliwy, potem okazało się, że miał w tym czasie drugą partnerkę i pól roku przed moja córką urodził mu się syn. Dowiedziałam się o tym dopiero na sprawie w sądzie. On jest po rozwodzie, córka jest z mamą, jeszcze jest w szkole podstawowej, u niego na weekendy lub jak się umówią. Mamy bardzo dobry kontakt, czasem był aż zazdrosny o to że ona więcej mi powie niż jemu, ale bardzo jest za nim. Zazdrosny też był o kolegów, mieli takie swoje spotkania paczki 7 osobowej, wspólna pasja ludzi z różnych kręgów, lubili jak czasem przychodzę z nim i nie mogli się nagadać, czasem mówił wolą jak ty przychodzisz niż ja, albo ciągle gadają co tam u ciebie.
Ale ogólnie to było aż idealnie, może ostatnio brakowało nam bliskości, intymności, dzieciaki, praca, różne kłopoty, łącznie z jego zdrowiem.

Romanos dnia luty 22 2021 17:39:53
Z tego co i jak piszesz, mozna odnieac wrazenie, ze bardziej liczysz sie ze zdaniem innyxh ludzi niz ze swoim wlasnym. To niedobrze, bo jak pisze Poczciwy: "doradcy zycia za Ciebie nie przezyja". Oczywiscie, nie oznacza to zeby zupelnie ignorowac opinie innych, a jedynie, by nie kierowac sie nimi bardziej niz swoja ocena. To moze byc teudne jeali ma sie niskie lub mocno nadszarpniete przez zdrade poczucie wlasnwj wartosci no ale i nad tym da sie zapanowac.
Twoj partner za wszelka cene stara sie uniknac odpowiedzialnosci za to co zrobil. Zobacz czego on od Ciebie oczekuje: to Ty masz wybrac. Blad. To niech on wybiera.
Z ta kobieta zerwij jakikolwiek kontakt. Slicznie Ciebie zmanipulowala no ale coz... Ona gra w swoja gre.
Ty musisz w swoja.

Deleted_User dnia luty 22 2021 20:34:35
Chyba na wszystkie strony starałam się znaleźć jakieś wsparcie. Chciała żeby wszyscy mówili jaka jestem biedna a jaki on zły. Też niepotrzebnie wszędzie to mówiłam, ale jak usłyszałam, że tu była tam była, tych zna tamtych zna, to myślałam jak oni wszyscy mogli, jak mogli nic mi nie powiedzieć.
On wybrał, zerwał z nią kontakt, poblokował, jak już ona do mnie pisała i wysyłała screeny była zablokowana. Powiedział jej, że nie chce z nią się spotykać i utrzymywać kontaktu, bo tęskni za mną i właśnie wtedy zaczęła do mnie pisać i dzwonić. Chociaż od początku rozmowy ze mną twierdziła, że nie wiedziała, że istnieję, a jednak doskonale wiedziała.
Ja zerwałam też z nią kontakt, za dużo było kłamstwa i oszustwa z jej strony, żeby to jakoś jeszcze analizować.
On przyznaje się do winy, przeprasza, itp. A ja nie mogę mu pozwolić podejmować decyzji za mnie, bo wiem, że będzie chciał nadal utrzymać związek, a to ja sama nie wiem czego chcę.
Teraz prosi żebym spędziła z nimi weekend, z nim i jego córką, a ja z jednej strony bardzo chcę a z drugiej bardzo się boję, bo nie da się tak szybko tego zapomnieć i wrócić do choćby ograniczonej normalności.

Romanos dnia luty 22 2021 21:15:38
Zapomniec? Zapomnij o tym, ze zapomnisz.
Nawet jesli z czasem przestanie Ci sie to co chwile przypominac, nawet jesli bedziesz z kims innym nie z nim to zwykla, niewinna, nic nieznaczaca aytuacja moze Ci to przypomniec.
Praca nad soba, ktora Cie czeka tak czy siak nie sprawi, ze zapomnisz, ale moze sprawic, ze bedziesz potrafila wiesc szczesliwe zycie pomimo tego co sie stalo.

aster dnia luty 23 2021 08:26:37
Wasz związek opierał się przede wszystkim na partnerstwie z dużą dozą luzu, co nie znaczy że nie było żadnych granic. Mimo wszystko Ty za bardzo weszłaś emocjonalnie, stąd Twój ogromny ból. Nie zostawiłaś przestrzeni dla siebie, zresztą on świetnie grał na Twoich emocjach
bo nazywał nas rodziną

jeśli nie chcesz cierpieć przez niego a będzie wam dane być razem to
trzeba Ci zmienić zasady waszego funkcjonowania jako związku, przede wszystkim powinnaś dać sobie dużo więcej przestrzeni i dystansu, wtedy zobaczysz czy jemu zależy ale i Tobie też; nie dawaj wciągać się emocjonalnie przez jego, być może nieświadome, manipulacje.

poczciwy dnia luty 23 2021 12:22:17
Chyba na wszystkie strony starałam się znaleźć jakieś wsparcie. Chciała żeby wszyscy mówili jaka jestem biedna a jaki on zły.

To nie jest chęć otrzymania wsparcia tylko chęć otrzymania głaskania po główce; to próba wejścia w tak niebezpieczną na dłuższą metę rolę ofiary; która uzasadniona może być poprzez pewną początkowa fazę; później działa już destrukcyjnie dla nas samych;
To, że Twojego faceta omamiła taka nierozgarnięta emocjonalnie kobieta też niezbyt dobrze o nim świadczy;
On przyznaje się do winy, przeprasza, itp.

"Po owocach ich poznacie"
A ja nie mogę mu pozwolić podejmować decyzji za mnie, bo wiem, że będzie chciał nadal utrzymać związek, a to ja sama nie wiem czego chcę.

I to jest klucz; w pierwszej kolejności Ty musisz wiedzieć czego chcesz, potrzebujesz i oczekujesz od życia; analiza może chwilkę potrwać, ale się nie spiesz
Teraz prosi żebym spędziła z nimi weekend, z nim i jego córką, a ja z jednej strony bardzo chcę a z drugiej bardzo się boję, bo nie da się tak szybko tego zapomnieć i wrócić do choćby ograniczonej normalności.

To tez bardzo symptomatyczne zachowanie; oni chcieliby żeby zapomnieć o wszystkim i zacząć na nowo; najlepiej już; tu i teraz; to świadczy o ich oderwaniu od rzeczywistości;
A czy jego interesują Twoje uczucia? Bo widzę, że skupia się na sobie cały czas; on tęskni, on by chciał, on prosi; a gdzie Ty w tym wszystkim jesteś?

Deleted_User dnia luty 23 2021 18:00:20
No cóż, macie wszyscy świętą rację, zawsze taki był. Niby zakochany, a mocno skupiony na sobie. Zresztą znajomi mówili na niego narcyz. Zawsze dużo mówił, a mało słuchał, ale ja lubiłam słuchać.
Jak próbowałam postawić na swoim, coś wymusić to się zaraz denerwował, ale z czasem wypracowaliśmy kompromisy i się układało.
Później mało chciał ze mną wyjeżdżać, śmiał się, że nie mogę wysiedzieć, a on potrzebuje odpoczynku, ale ja zawsze taka była, w tygodniu intensywnie pracowałam, ale umysłowo i weekend musiał być dla mnie aktywny i z dala od miasta.
Teraz ciągle pisze, choć kilka słów, sama słodycz, kwiatuszku, skarbie, jest mi miło, ale już mnie tak nie rusza. Nie będę oszukiwać, że nie czekam czasem aż się odezwie, ale sama się nie odzywam, odpisuję też bardzo oszczędnie.

A weekend spędzę bardzo aktywnie, tak jak lubię, biegając po górach. A on, no cóż, poczekam jak bardzo się będzie starał, niech pokaże na co go stać, bo słowa jak widać niewiele znaczą.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Taka zdradzona ja
Zdradzona
Zdradzona przez facebooka /Anamar/
Zdradzona
Zdradzona
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdradzona
Zdradzona mężatka
Zdradzona z opiekunką
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Zdradzona
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Drugi (ostatni) raz
Błagam poradzcie
Czy można szczęśliwi...
Praca magisterska na...
Zdrada po 14 latach ...
Nie rozumiem...
zdradzony przez kobi...
Kolejny uszczęśliwio...
Zycie w trojkacie
💔
najgorsza swinia ze ...
Zdradzony i okradziony
18 lat razem
Pogubiona
Co myślicie
Zdradzam i on zdradza
zdrada i przebaczenie
Zdrada po wypadku
Zdrada emocjonalna
Taka zdradzona ja
zdrada w ciąży
Trudno w to uwierzyć
DZIEŃ W KTÓRYM ZOSTA...
miało być pięknie a ...
Dziwna sytuacja i br...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/04 12:21
Baran138 jak co roku, 105Lat Bliźniak

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info