Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 62
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Historia jak z filmu....
Zdradzona przez partnera/chłopakaNawet trudno jest mi zacząć... to może łatwiej zacząć od wspólnie spędzonych lat ze sobą po mimo bólu to i tak uważam ,że najwspanialszych lat spędzonych z tym człowiekiem..."człowiekiem",jak to brzmi.. Od 2005r razem mój pierwszy partner, po 8 latach czas na najpiękniejszy moment dla Nas ślub w 2013r.Kochający,troskliwy,pomocny,opiekuńczy..Zawsze wszędzie razem imprezy ,wyjścia,itd.Związek oparty na głębokim zaufaniu,tak dawałam sobie nawet głowę obciąć... mam zaufanie do siebie mam zaufanie do osoby z którą chcę się zestarzeć.Wierność dla mnie to podstawa związku,ja dochowałam wierności nie jestem może miss świata ,ale nie ukrywam ,że w tym związku to ja mam większe powodzenie ;-) Tak gdybym chciała mogłabym również "cieszyć się życiem".. ,ale Mam zasady szanuje siebie i swoje ciało i wiem ,że Wy też je posiadacie ,ba nawet faceci !Tak cudownie jest żyć z czystym sumieniem .Często znajome wymieniały się opiniami nt.wielkości wacków... ja zawsze z uśmiechem sorry dziewczyny ,ja się w tym temacie nie wypowiem ,mój pierwszy partner i nie mam porównania nawet nie chce mieć bo jest mi dobrze. Teraz pluję w mordę ,że za wierność przyszło mi płacić.
Dobrze do sedna,jesteśmy po ślubie od 2013r,mąż bardzo chciał mieć dzidzię ,on kocha dzieci tak i zaczęlismy starania ,kolejny fantastyczny etap w naszym życiu to tak jak byśmy porównywali ten magiczny dzień ślubu takie same emocje,szczęścię ,że z 2 ciał stworzymy jedność...Tak udało się robię test 2 kreski szaleństwo radość,podskoki i snucie dalszych planów...Umówiłam się na wizytę oczywiście mąż na każdej wizycie chce być obecny...Wizyta u gina.... tak widać pęcherzyk i gratulacje...,ale podczas badania stwierdziła ,że mam wirusa hpv..ja oczy wielkości kermita ,ale jak to co to szoooook!!! tak wirus przenoszony drogą płciową ,mam tylko jakieś małe 2 kropeczki ledwo co widoczne i ,że mój ukł.odpornościowy dobrze z nim dał radę i nie ma zagrożenia dla dzidzi.uffff .Wróciliśmy do domu ...zaczęłam przedstawiać fakty ,wiedziałam kto jest winny właśnie za wierność otrzymałam w podzięce wirusa...I w ten oto sposób dowiedziałam się o zdradzie....Tak trudno było mu się przyznać bał się ,że mnie straci ,mówi ,że sumienie go gryzło chciał mi to powiedzieć ,ale cholernie bał się,że zostanie sam.Opwiedział mi ten dzien 2010rok był na wyjeździe z pracy napili się byli na baletach kolega ,który w tym mieście mieszka zaproponował im wyjście do innego klubu tak i o dziwo nie wiedzieli ,że jadą do burdelu ,bueheh namawiali go był pijany nie ważne dla mnie liczy się ,że to zrobił .Po przyjeździe chciał mi to powiedzieć,ale się cholernie bał,że mnie straci.Płakał ,mówi ,żebym go nie zostawiała bo sobie nie poradzi ,że sobie coś zrobi ,że jestem dla niego wszystkim.Moja reakcja: o dziwo nie płakałam tak jak on ,tylko wszystko mi się przewróciło do góry nogami.Zdaje sobie sprawę ,że jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma prawo popełniać błąd,ja tak strasznie go kochałam ,że mu to wybaczyłam ,ale no właśnie ,ale nie zapomniałam.Teraz liczy się dla mnie dzidzia i to najważniejsze chociaż widzę ,że on robi wszystko ,żeby było jak dawniej stara się,ale ja nie potrafię zapomnieć i może to nie była zdrada emocjonalna ,romans,skok w bok i to z kim bleeeee .....Mam ochotę coś zmienić... czuje ,że moja miłość do niego wygasa to tak jak z dominem posypało się...Ale pomimo tego co mi zrobił nie odpłacę tym samym.Czekam na takiego samego anioła..wierzę ,że gdzieś jest i czeka na mnie.Każda historia jest inna ,każda zdrada jest inna.[b]Wiernym pozostaje się do końca.[/b]
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia grudzień 17 2014 11:28:47
Nie jest moim zamiarem bronić Twojego męża (żebyś dobrze zrozumiała), ale Twoja historia jest dla mnie jedną z tych, kiedy warto się zastanowić nad daniem szansy. Warto, co nie oznacza, że potrafisz, że powinnaś. Myślę, że na to czy jesteś w stanie, potrzebujesz czasu i obserwacji, kim naprawdę jest Twój mąż i co jest dla Ciebie ważne, co mniej...

W pełni rozumiem to wszystko o czym piszesz, bo też byłam tą, która widziała świat w odcieniach jedynie biały i czarny. To też był mój pierwszy i jedyny facet pod względem seksualnym, też po wielu latach "chodzenia" pobraliśmy się i miałam nadzieję, że w pełni rozumiemy siebie i to, za co staliśmy się odpowiedzialni, mówiąc sobie "tak".
Nie dziwię się więc, że kiedy ten bajkowy świat poukładania runął, kiedy z białego zrobiło się czarno, nie zostało nic. No bo jak wierzyć w cokolwiek, kiedy ten idylliczny wizerunek drugiej osoby znikł, a on sam stał się pospolity, brudny etc.
Tylko widzisz...Tak naprawdę nikt z nas doskonały nie jest. Nikt nie jest nieomylny. Nikt nie dokonuje jedynie słusznych wyborów. Twój mąż popełnił być może największy w swoim życiu. Być może, ponieważ wiem tylko tyle, ile napisałaś. Nie wiem czy warto mu dać szansę, ale wiem, że warto przewartościować jednak swoje życie i zobaczyć, na czym zależy Ci najbardziej. Warto też przestać widzieć świat w tych czarno-białych odcieniach i to nie tylko, jeśli chodzi o wierność.

Do czego zmierzam...Są zdrady ciągnące się latami, podwójne życie, kłamstwa, czasem nieślubne dzieci. Są zdrady z przemocą psychofizyczną w tle. Są wynaturzenia i socjopatie, manipulowania etc. W takich przypadkach podziwiam tych, którzy potrafią zostać i dać szansę.
Są też zdrady po pijaku, jak Twoja, jednorazowe zaćmienia umysłu, kretyńskie wyskoki bez perfidii, bez celowego ranienia partnera...Tutaj zawsze imo warto zastanowić się nad sobą i popatrzeć raz jeszcze na osobę, która wcale nie musi być ostatnią kanalią, tylko dlatego, że rzeczywiście zabiła w nas tę idealistyczną wizję świata, w którą wierzyliśmy.
Popełniamy błędy, marta25, mylimy się, dokonujemy fatalnych czasem wyborów...
Może warto jednak spojrzeć na takiego ułomnego człowieka, z którym coś tam przeżyliśmy i zastanowić się czy naprawdę jest niewart by mu wybaczyć, jeśli dotychczas nas nie zawodził?
Może warto schować swoją urażoną dumę i przewartościować wszystko?
Może...Sama musisz to ocenić.
Rozumiem, że odkryłaś zdradę niedawno...Daj sobie czas na ochłonięcie, na okiełznanie emocji. Obserwuj gamonia. Rozmawiaj z nim. Zweryfikuj czy mówi całą prawdę o jednorazowym wyskoku, czy nie było ich więcej. Patrz, kim jest, co robi, by to, czego stał się sprawcą, jakoś poukładać na nowo...
Na decyzję będzie czas potem, kiedy będziesz potrafiła odpowiedzieć sobie na szereg pytań i zastanowisz się nad sobą. Na pewno nie teraz.
Anioł...Nie jest nim. Ale może jednak daleko mu do diabła smiley

Deleted_User dnia grudzień 17 2014 12:18:58
Racja to jest świeże,zdaje sobie sprawę ,że potrzebuje czasu.Zawsze mówiłam,że na zdradę nie ma przebacz tylko tzw.kopniak w pupę i ciao ciao..a jednak miłość wszystko wybacza...ale czasami przychodzą myśli:trzeba się zemścić,niech poczuje to samo co ja...

Z tym ,że przy tym myśleniu nie jestem ja to nie ta Marta smiley

Deleted_User dnia grudzień 17 2014 12:40:16
Życie przynosi wiele niespodzianek. Wystarczy powiedzieć panu Bogu o swoich planach a on się nieźle uśmieje. Na szczęście człowiek znosi co mu stanie na drodze. Poznajesz teraz siebie taką jakiej nie znałaś się. Wszystko co chodzi ci po głowie jest również naturalne. Zemsta i wybaczenie jednocześnie. Myślę że w sytuacji która cię spotkała nic nie jest przesądzone. Dużo rozmawiajcie. Nie omijajcie żadnego tematu. Teraz nie ma tabu. Jeśli dobrze podejdziecie do problemu to dobry terapeuta jest wam w stanie pomóc. Choć nic już nie będzie takie samo. Może lepsze?

rado dnia grudzień 17 2014 16:44:11
.....Mam ochotę coś zmienić...

Marta25 tu nie chodzi o ochotę, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto być z osobą, której mózg pod wpływem alkoholu spływa do jaj? Zawsze uważałem, że jednorazowy skok w bok i to pod wpływem alkoholu każdemu może się zdarzyć a do tego jest zdradą zupełnie innego kalibru niż wielomiesięczny romans z układaniem sobie planu dnia pod kochanka.
Możliwe, że Twój mąż w związku z zarażeniem Cię w HPV w końcu zacznie trzeźwo myśleć i przed kolejnym skokiem zastanowi się 100 razy.
Myślę, że powinnaś wydrukować z internetu zdjęcia narządów płciowych zainfekowanych różnymi syfami i powiesić mu nad łóżkiem i może jeszcze na lodówce, żeby każdego ranka wiedział czym to grozi smiley
Zemścić się zawsze możesz ale czy to nie będzie kolejny cios dla Ciebie?
Nie wszyscy przecież mamy qrewski charakter smiley
Pozdrawiam

Deleted_User dnia grudzień 18 2014 09:40:07
Zgadzam się co do zdrad innego kalibru,dzięki opinią innych forumowiczów mogę na sprawę spojrzeć trochę z innego punktusmiley

Zdrada za zdradę to nie jest moje oblicze wiernym pozostaje się do końca.....smiley
Dzięki za wasze opinie miłego dnia :*

B40 dnia grudzień 18 2014 21:41:36
Tak jak piszą inni zdrada z najmniejszego kalibru. Raczej powiedział bym szczeniacki wyskok. Patrząc co przyniósł do domu musiał być zalany w trupa.
Rado możliwe może też wytatuować mu narządy na klacie, te zainfekowane tylko PO CO?
Marta jest dobrym ojcem, miałaś wątpliwości że coś jest nie tak po ślubie? Jak dla mnie głupi, debilny nieprzemyślany wyskok. Jestem zwolennikiem dawania szansy i uwierz. Mogło być gorzej. Być może nigdy nie pogodzisz się z tym co Ciebie spotkało. Być może. Lub ... z czasem to co się wydarzylo będzie bladło w wyobraźni. Powtarzam głupi nieprzemyślany wyskok.

milord dnia grudzień 19 2014 00:53:09
Z tym wybaczaniem to jest tak, że zawsze powinniśmy być pewni co wybaczamysmiley Wcale nie był tak zalany skoro dał radę. Człowiek urżnięty w trupa nie nadaje się do miziania. Poza tym za usługi się płaci. No i co to było za miejsce, ze on coś wyniósł. W porządnym burdelu z catteringiem nie złapiesz niczego > czego sam nie przyniosłeś. Moja rada? Wybaczaj zawsze mądrze. Rób mężowi za karę co jakiś czas okresowe badania bo już nie jesteś sama. Jesteś Ty Marta, i dwie kreseczkismiley

andy74 dnia grudzień 19 2014 04:15:06
Ja bym poszedł troszkę w inną stronę.
Można wierzyć w reinkarnację, w kota i w to że jest się kochanym.
Można. Ale czy trzeba?
Wiesz tylko to co on Ci powiedział i w to wierzysz. To dobrze bo go kochasz i ani przez chwilę nie pomyślałaś że kłamie.
Większość ludzi tutaj już ślepo nie wierzy.
Wierzą tylko w to co widzą i mają potwierdzone. Ja też się do nich zaliczam.
Uważam, że nie jest najgorszym zbłądzić, najgorszym jest oszukiwać i grać rolę życia przed niczego nie świadomym partnerem.
Żeby wybaczać to trzeba wiedzieć co.
A czy ty wiesz co masz mu wybaczyć?
Czy to jest ten syf którym Cię zaraził, czy może kłamstwa którymi Cię darzył tyle czasu.
Czy tak ochoczo chciała byś tego dziecka gdybyś wiedziała?
Zmierzam do tego, że z tym wybaczaniem to ja bym poczekał.
Jaką masz pewność po tym co Ci zrobił, że teraz już Cię kocha i mówi prawdę?
Podpowiem ŻADNEJ !
Ja na twoim miejscu bym zaczął myśleć czy aby na pewno nie nakarmił Cię bajeczką w którą uwierzyłaś.
Jak to sprawdzić? właśnie jak?
I tu zaczyna się prawdziwe życie.
Żeby za 2-5 lat znowu Ci czegoś nie wyznał.
Musisz go obserwować i zacząć sobie przypominać przeszłość, czy wracał na noc do domu, może był okres że często wracał nad ranem, stroił się jak wychodził z domu, siłownia,solarka itp.
Te dwie kreseczki zmienią twoje życie, ale czy zmienią twojego partnera?
Prawdą jest że miłość jest ślepa.
Powodzenia.

Komentarz doklejony:
Dodam jeszcze to, że mi i pewnie wielu innym ludziom po przejściach teraz wydaje się to takie wszystko naiwne. Popełnialiśmy te same błędy co autorzy historii. Tak samo wierzyliśmy, tak samo czekaliśmy. I co?
Każde z nas przestało mieć tą beztroskość, tą taką wiarę w uczciwość innych.
Ty Marta25 właśnie dołączyłaś do nas. Od teraz zaczniesz się dystansować.
Może napiszę wprost.
Jaką masz pewność, że on nie ma albo nie miał kochanek???
On Ci tak mówi? Ha ha ha
Mi jest łatwiej nie wierzyć w to czym Cię karmi. Tobie trudniej.
Poczytaj trochę historii na tym portalu, to może twoje oczka otworzą się bardziej.
Tacy ludzie zrobią wszystko, żeby nas oszukać. Może to dziecko to on chciał po to żeby Cię zatrzymać w razie wpadki.
Bądź ostrożna. Lata lecą.

Deleted_User dnia grudzień 19 2014 07:49:40
Właśnie to stało się 3 lata przed ślubem..Nigdy tak jak pisałam nie było sytuacji ,że nie wracał na noc ,ale cóż jak ktoś chce to zawsze sytuacje znajdzie...oczywiście po takim kłamstwie każdy ma wątpliwości czy to było tylko 1 raz... przysięgał mi na wszystko nawet na te 2 kreseczki ,że to było tylko tam.....(i ten dzień faktycznie sprawdziłam w archiwum konta bankowego bo bidulek jadąc do "lepszego klubu"nie posiadał przy sobie takiej gotówki to dobry kolega zapłacił ,a potem trzeba było oczywiście oddać hajssmiley smiley i znalazłam transakcję......, myślałam nawet o wyjeździe za granicę i mówiłam mu o tym ,powiedział wtedy ,że rzuci swoją pracę i razem ze mną wyjedzie..
To nie jest dla mnie koniec świata,,,,z tego lekcję wyniosłam...

Życie różne scenariusze pisze ,a co ma dla mnie czas pokażesmiley

Deleted_User dnia grudzień 19 2014 08:29:45
Panowie piszą o wybaczeniu ze swojej perspektywy. Mężczyźni znacznie rzadziej wyłączają. Gdy dadzą szansę to nie przychodzi to łatwiej niż kobietom. Na swoim przykładzie wiem co znaczy ciągła niepewność wątpliwości. Kobiety kierują się w większym stopniu emocjami.
To co zabija związki po zdradzie i wybaczeniu to właśnie brak pewności dokonanego wyboru ograniczone zaufanie rozpamietywanie próby zamiecienia problemu pod dywan.
Teraz wwasz związek będzie obarczony dodatkowym ciężarem, którego przedtem nie było. Nie będzie łatwiej.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jak zerwać
www.zrywamy.com
niekończąca się historia
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
typowa historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Piekna bajka, straszna historia
Moja dziwna historia
Moja historia.
Taka moja mała historia
Historia jakich pewnie wiele
Niekończąca się historia przez 14 lat
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info