Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,136
Najnowszy Użytkownik: Albert08
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zmiana orientacji seksualnej
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęwitam wszystkich Forumowiczów.
Opiszę świeżą sprawę, ale toczącą się dobre 2 lata. Nie wiedziałem, co tak naprawdę chcę napisać, ale próbuje sobie jakoś poradzić ze swoim problemem, a może ktoś znajdzie tu pewne podobieństwa do własnych problemów.
Moja dziewczyna po 13 latach związku zdradziła mnie z inną dziewczyną. Uważacie to za zdradę?
Zanim odpowiecie to dodam, że nie wiem (nie widziałem), czy to była zdrada fizyczna, chociaż jestem przekonany na 90%, że tak. Bardziej jednak chodzi o po prostu zakochanie się w kobiecie i przy okazji utracie jakichkolwiek uczuć do mnie (do tego się ostatecznie przyznała).
Wsparcia od swojej dziewczyny nie miałem już od dobrych paru miesięcy i myślę, że to już tyle trwa, może nawet 2 lata. Zmieniła podejście nawet do naszych rozmów, zrobiła się opryskliwa, zdenerwowana nawet o pierdoły, oczywiście o seksie zapomnij - wymówek 100. Przyklejona do telefonu.
Jak próbowałem wypytać o co chodzi to oczywiście moja wina, bo nie poświęcam tyle czasu ile powinienem (bardzo dużo pracowałem), ale ogólnie to wszystko jest ok. Próbowałem coś z tym zrobić. Praca (jak przypuszczałem) stała się lżejsza, miałem więcej czasu, ale... nic to nie dało. Stawałem na głowie żeby była zadowolona, ale zmieniało się tylko na gorsze. Cały czas w tle pisanie sms'ów, telefony i widoczna zawstydzenie, jak rozmawiała przy mnie (a to rzadko się zdarzało, zazwyczaj wtedy odrzucała i pisała sms).
Podejrzeń miałem już dużo, tym bardziej, że naszymi znajomymi były również pary les, więc styczność z tematem była. Sytuacja trwała długo, rozmowy nic nie dawały, jak już nawet wprost zapytałem o kochankę to zaprzeczyła i zapewniła, że nic się nie dzieje, tylko takie czasy, praca trudna itd. Jednak nasza sytuacja się nie poprawiała i zacząłem szukać... nasz router domowy rejestruje jakie adresy są otwierane, więc przepatrzyłem sobie i znalazłem jeden - forum dla kobiet, które okazało się forum dla lesbijek. Nawet znalazłem tam moją dziewczynę, nie było to trudne... to co tam pisała mnie zamurowało, wręcz flirtowała z kobietami, wysyłała połnagie fotki do jednej a do innej (może tej samej) chyba nawet pojechała (tłumacząc się, że jedzie do rodziny, którą rzeczywiście ma w pobliżu).
Nie przeciągając - oczywiście z rozmowy o tym forum nie wynikło nic, bo to tylko taka zabawa i każda kobieta jest taka, że ona potrzebuje się wyżalić, poradzić, pośmiać itd.
Nie uwierzyłem, za dużo zbiegów okoliczności mi się poskładało, zrobiła się awantura, zażądałem żeby odeszła (mieszkała u mnie). Zanim zaczniecie mnie oceniać, że pochopnie - doczytajcie do końca.
Następnego dnia przepraszała, nie pamiętam już czym się tłumacząc, a ja ... zaakceptowałem przeprosimy, byliśmy dalej razem... i jak myślicie - nic się nie zmieniło.
2019 - wyjechała na majówkę do koleżanki. Wszystko, ale to dosłownie wszystko wskazywało w jakim celu. Znowu wcześniej nie odrywała się od telefonu, znowu ten sam wyraz szczęścia na twarzy, kiedy przychodził sms, znowu rozmowy na klatce schodowej. Ja w tym czasie otwierałem firmę, w dwa pierwsze dni "długiego weekendu" nie miałem czasu, więc wtedy wyjechała. Spotkaliśmy razem w innym mieście 2.05.2019 żeby skorzystać z wolnego. Od początku spotkania była nieswoja, nieobecna, na moje żarty reagowała agresją.
W nocy zrobiłem to, z czego dumny nie jestem - sprawdziłem jej telefon. I już pewny byłem. Próbowała dalej kłamać, kręcić mając swoje smsy przed oczami, ale ostatecznie się przyznała, że kocha swoją koleżankę i ja tej miłości nie jestem w stanie zrozumieć. Wróciłem do domu sam najwcześniejszym pociągiem jaki był, ona przyjechała po paru godzinach. Przeprosiła (przytaczając standardowe pretensje do mnie), powiedziała, że się wyprowadzi.
Niby sprawa załatwiona, ale to już był drugi raz. Mieszkam z kobietą, którą kocham, ale nie chcę wybaczyć po tylu miesiącach oszukiwania i kłamstw, tym bardziej, że przy pierwszym razie powiedziałem jej, że jestem w stanie zrozumieć jej zmianę opcji seksualnej i jeśli tak jest to nie ma innej możliwości jak rozstanie i każdy zaczyna życie od nowa - nie chciała, zaprzeczyła, mieszkaliśmy dalej razem.
Rano, jak przygotowywała się do pracy traktowała mnie jak powietrze, gdzie wczoraj jeszcze rozmawialiśmy.

Krótko opiszę jeszcze samą zmianę - nie chodzi mi o to, że polubiła też kobiety (bo zaraz panowie się na mnie rzucą, że powinienem korzystać z dwóch :P ), ale chodzi o zmianę emocjonalną. Dla mnie w tym związku nie było już miejsca i dawała mi znać o tym codziennie (zaprzeczając przy okazji czy cokolwiek się dzieje). Po przyznaniu się też potwierdziła, że od dawna już nic do mnie nie czuje, bo się zmieniła. Zrozumiała, że to tylko ta inna kobieta ją rozumie. To, co wyczytałem na tym forum dla kobiet zaskoczyło mnie tak bardzo, że ciężko mi było się pozbierać po takiej lekturze, ale jedne co można przyznać - jak emocjonalne i uczuciowe zespolenie dwóch ludzi, jakby byli dla siebie stworzeni, szczerość do bólu, nawet ja takiej szczerości nie uświadczyłem.

Powiedziała, że do tygodnia się wyprowadzi, a ja ... chyba mam jakieś wyrzuty sumienia, czuje się jakbym wywalał dziewczynę z domu, a co gorsza - boję się, że będzie znowu chciała wybaczenia...
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
dirty dnia maj 05 2019 10:51:39
Kiedy jest zdrada?
Najprościej powiedzieć kiedy czujesz się zdradzony - płeć nie ma znaczenia, osoba, ba nawet przekroczenie granic nie ma znaczenia. Zdrada to poczucie, odtrącenia, oszukania, pozostawienia, oszukania, tego ze ktoś zastapił nasze miejsce, a druga strona wpuściła czy zaprosiła ta osobę.
Przyczyny zdrady - chyba gdzieś często są odbiciem jakiś braków w relacji. Nie określa to winnych lub mniej winnych - zwyczajnie deficyty powodują, poszukiwania i otwartość na zewnątrz. Jasne może być czysty hedonizm i okazja - ale z tego co piszesz to nie Wasza historia.
Czego jej brakowało ? Czytałeś na forum kobiecym ... co się zakończyło między Wami ?
Boisz się ze będzie chciała wybaczenia?
Czy tego ze jesteś gotowy wybaczyć?
Tyle, ze bez dojścia do sedna Waszych problemów to malowanie trawy na zielono.

Yorik dnia maj 05 2019 15:00:59
Cziken dżordż, dajesz relację na gorąco ?

Uważacie to za zdradę?
Zanim odpowiecie to dodam, że nie wiem (nie widziałem), czy to była zdrada fizyczna, chociaż jestem przekonany na 90%, że tak. Bardziej jednak chodzi o po prostu zakochanie się w kobiecie i przy okazji utracie jakichkolwiek uczuć do mnie (do tego się ostatecznie przyznała)
.
Naprawdę masz jeszcze jakieś wątpliwości?
Nie zabawiła się swoim ciałem tylko ewidentnie postawiła kogoś przed Tobą; znalazła dużo lepsze zastępstwo;

Nie przeciągając - oczywiście z rozmowy o tym forum nie wynikło nic, bo to tylko taka zabawa i każda kobieta jest taka, że ona potrzebuje się wyżalić, poradzić, pośmiać itd.

Jeszcze nie każda, ale coraz więcej samiczek zaczyna być całkowicie samowystarczalne. Jak tak dalej pójdzie, kto się będzie rozmnażał ? smiley

nie chodzi mi o to, że polubiła też kobiety (bo zaraz panowie się na mnie rzucą, że powinienem korzystać z dwóch smiley ), ale chodzi o zmianę emocjonalną. Dla mnie w tym związku nie było już miejsca i dawała mi znać o tym codziennie (zaprzeczając przy okazji czy cokolwiek się dzieje). Po przyznaniu się też potwierdziła, że od dawna już nic do mnie nie czuje, bo się zmieniła. Zrozumiała, że to tylko ta inna kobieta ją rozumie.

Opcja korzystania z obu, całkiem niezła, ale chyba nierealna, chyba, że jej kochankę odbijesz smiley

To, co wyczytałem na tym forum dla kobiet zaskoczyło mnie tak bardzo, że ciężko mi było się pozbierać po takiej lekturze, ale jedne co można przyznać - jak emocjonalne i uczuciowe zespolenie dwóch ludzi, jakby byli dla siebie stworzeni, szczerość do bólu, nawet ja takiej szczerości nie uświadczyłem.

No to chyba jednak kochanki nie odbijesz, konkurencja za duża smiley
Tylko kobieta kobietę zrozumie i prawdziwie pokocha i musisz się z tym pogodzić; liczą się uczucia a nie członek;

Powiedziała, że do tygodnia się wyprowadzi, a ja ... chyba mam jakieś wyrzuty sumienia, czuje się jakbym wywalał dziewczynę z domu, a co gorsza - boję się, że będzie znowu chciała wybaczenia...

Nie szukaj usprawiedliwień dla niej, perfidnie Cię zdradziła, wciąż nie jest z Tobą szczera, wykorzystała Cię; Wybacz jej, ale nie pozwól zadawać sobie cierpienia, ona już wybrała, koleżanki Ci nie przyprowadzi, bo chce ją mieć tylko dla siebie;

cziken dnia maj 05 2019 17:38:50
dirty,
Tyle, ze bez dojścia do sedna Waszych problemów to malowanie trawy na zielono.

To zdanie podsumowuje całe rozważania. Problemy były jak w każdym związku, ale oboje byliśmy uczciwi i szczerzy. Często rozmawialiśmy o problemach i razem próbowaliśmy coś zmienić. A przynajmniej tak mnie się wydawało.
I tak - boje się rozmowy o spróbowaniu jeszcze raz, bo już raz tak było. Zgodziłem się. Teraz jest identyczna sytuacja, ale z takim "plusem", że się przyznała do wielu rzeczy, bo pewnie i tak nie do wszystkiego.

Yorik,
Cziken dżordż, dajesz relację na gorąco ?

Tak, relacja prawie na żywo. Wczoraj czytając różne teksty znalazłem to forum i chociaż w ten sposób chciałem to z siebie wyrzucić.

Masz rację w każdym zdaniu, ale mętlik w głowie pozostaje. Wiem, że to powinno się już zakończyć, ale co chwilę mam myśli, że może te 13 lat coś znaczyło, że może ona tylko się zagubiła. Wiem, co mam zrobić, ale jest to trudne.

dirty dnia maj 05 2019 19:08:42
ale jakieś problemy definiujecie ? wyczytałeś na forum kobiecym.. dowiedziałeś się od niej?
Czyli raz jak wybaczyłeś niczego nie definiowaliście.. nie nazywaliście, szukaliście przyczyn powodów ?
Nic się nie zmieniło taki wniosek, niczego nie przepracowaliście, a znając realia pewnie doszło wiele emocjonalnych problemów Twoich wynikłych ze zdrady..
czyli ciągle poruszacie się bez sedna co jest między Wami nie tak... a sedna musicie szukać (może tylko Ty musisz szukać bo Ci bardziej dziś zależy) w ogniu boju i chwili próby... ale tylko wtedy ma sens kolejna próba ...

Yorik dnia maj 05 2019 19:33:46
Nie wiem czy jest się czego tu doszukiwać?
Mnie też chłopcy nie pociągają tak jak kobiety smiley
To, że się coś psuło pewnie z tego wynikało;

sanctus dnia maj 05 2019 20:04:15
cziken napiszę Ci tylko tyle was już nie ma odejdź ja po 12 latach rozstałem się z moją jak mi się zdawało wielką miłością. Nie dawaj jej już nic od siebie zabij tą miłość. Gdzieś słyszałem jak ktoś mówił ,, miłość nie jest ślepa jest niedorozwinięta". Zobaczysz poboli i przejdzie znajdź inną dziewczynę jest pełno dobrych a ta już jest zepsuta do cna. I gdyby mnie takie coś się stało jak Tobie to bym obił mordę jednej i drugiej. Dla mnie zdrada z kobietą jest gorsza niż z facetem. W tym przypadku mam takie zdanie. Nie dawaj jej szansy tym bardziej że ona dalej Cie zlewa. Wywal na zbity pysk z domu.

cziken dnia maj 05 2019 20:25:28
dirty,
wtedy ma sens kolejna próba ...

Nie ma sensu, tylko muszę sobie to często powtarzać smiley

dirty dnia maj 05 2019 21:50:57
Nasze wybory często są przewrotne pragniemy tak bardzo bliskości, relacji ze czasem strzępy wydają nam się pełnia szczęścia (choć wiemy ze to strzępy).
Czy ujawnianie się zainteresowania inna płcią to całe sedno problemu ? Może tak być ale może być ukrytym pragnieniem za zrozumieniem i o ironio za bliskością - stad ciagle dopytuje o to czy znasz to co drąży Wasza relacje.

amor dnia maj 05 2019 23:12:36
boję się, że będzie znowu chciała wybaczenia...

a co ma wybaczenie do dalszych kroków w swoim życiu? ;
chce wybaczenia, chcesz wybaczyć, to wybacz;

ale co to ma wspólnego z decyzją, by nie narażać się w dniu codziennym na jakieś chore jazdy? czy z decyzją jak chcesz żyć? i zdaniem sobie sprawy z prostej rzeczy, że nie z każdym i nie wszędzie, życie o jakim marzysz i jakiego chcesz dla siebie może być możliwe

Komentarz doklejony:
czego konkretnie się boisz? co stoi za tym lękiem przed wybaczeniem?

msz dnia maj 06 2019 10:44:12
Hmmm...cziken...nie chcę byś to co napiszę odebrał jako wadę, bo to nie nie o to chodzi...dlatego może użyję porównania...wydajesz się być jak trojański Parys...tylko Helena okazała się być lesbijką...czy tam bisexem...Na tym forum było sporo męzczyzn piszących tak jak Ty...wrażliwie...pamiętając i uwzględniając szczegóły...chronologicznie...żeby być dobrze zrozumianym: przeczytaj swój post zamieniając rodzaj męski na żeński i odwrotnie(w swoim przypadki i dziewczyny)...np:

Opiszę świeżą sprawę, ale toczącą się dobre 2 lata. Nie wiedziałam, co tak naprawdę chcę napisać, ale próbuje sobie jakoś poradzić ze swoim problemem, a może ktoś znajdzie tu pewne podobieństwa do własnych problemów.
Moj chłopak po 13 latach związku zdradził mnie z inną dziewczyną. Uważacie to za zdradę?
Zanim odpowiecie to dodam, że nie wiem (nie widziałam), czy to była zdrada fizyczna, chociaż jestem przekonana na 90%, że tak. Bardziej jednak chodzi o po prostu zakochanie się w kobiecie i przy okazji utracie jakichkolwiek uczuć do mnie (do tego się ostatecznie przyznał).
Wsparcia od swojego chłopaka nie miałam już od dobrych paru miesięcy i myślę, że to już tyle trwa, może nawet 2 lata. Zmienił podejście nawet do naszych rozmów, zrobił się opryskliwy, zdenerwowany nawet o pierdoły, oczywiście o seksie zapomnij - wymówek 100. Przyklejony do telefonu.
Jak próbowałam wypytać o co chodzi to oczywiście moja wina, bo nie poświęcam tyle czasu ile powinnam (bardzo dużo pracowałam), ale ogólnie to wszystko jest ok. Próbowałam coś z tym zrobić. Praca (jak przypuszczałam) stała się lżejsza, miałam więcej czasu, ale... nic to nie dało. Stawałam na głowie żeby był zadowolony, ale zmieniało się tylko na gorsze. Cały czas w tle pisanie sms'ów, telefony i widoczne zawstydzenie, jak rozmawiał przy mnie (a to rzadko się zdarzało, zazwyczaj wtedy odrzucał i pisał sms).

Nie chcę pisać, że jesteś zniewieściały...absolutnie...raczej mi chodzi o to, że ludzie są różni...kobiety są różne...wszyscy musimy być emocjonalnie połączeni...ale Ty ze swoją kobietą szczególnie...Tak na moje oko oczywiście.
Także Parysie!Oby następna Helena nie była les...Hej

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Jezus jest miłością
www.efcharisto.bulok.info
Gwałtowna zmiana po 10 latach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Intercyza,umowny pod...
Mąż zdradził i twier...
obupulne zdrady na w...
Moja smutna historia
Co dalej robic
Zdrada czy oszustwo,?
zmęczona walką
Sekrety mojego męża
Co dalej?
Zdrada z rehabilitantem
Historia mojego małż...
Zmiana orientacji se...
Prostytutki, klamstw...
Interesujące info - ...
Zdrada po 17 latach ...
Głupota
To już koniec małżeń...
Co dalej?
2 miesiace po, co ma...
Proszę o radę
Zdradzony z 5 faceta...
Zdrada emocjonalna a...
po 25 latach ...a je...
po 35 latach - mąż s...
10lat...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
24/05 19:38
Poczciwy, awaria bazy była, czytaj w komunikatach

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info