Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 55
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,544
Najnowszy Użytkownik: na_rozdrozu
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jak nie rozpamiętywać, jak ponownie zaufać?
Zdradzona przez mężaWitam, opiszę moją historię i proszę o radę jak w tytule.
Jesteśmy małżeństwem, mamy dzieci, dom, psa, własną firmę itd. Znamy się praktycznie od dziecka, a parą jesteśmy prawie już 30 lat. Zawsze mi się wydawało, że znamy się jak łyse konie, można powiedzieć że praktycznie się nie kłóciliśmy bo zazwyczaj mieliśmy to samo zdanie na różne tematy, choć nie twierdzę, że było idealnie.
Okazało się pewnego dnia, że mąż pisze z naszą koleżanką o wszystkim, o problemach jej i naszych, o tym jakie mają marzenia i co lubią, tak się rozpisali, że w tej wspólnocie poczuli do siebie taką bliskość, że jak się zdarzyła okazja to szukali też kontaktu fizycznego (przypadkowy dotyk, przytulenie, pocałunek (choć podobno raz po alkoholu). Sprawa została wykryta szybko i nigdy wg męża nie miała charakteru seksualności, a dotyk po kryjomu, itd (nie było tego dużo) wg niego był jakby w celu okazania sobie wspólnoty i zrozumienia.
Bolało bo wg mnie to była zdrada emocjonalna, wiedziała wszystko o naszych problemach, o jego problemach o marzeniach i pragnieniach. Bolało bo okazało się, że mój mąż nagle miał przede mną tajemnice, musiał oszukiwać aby to ukryć. Była długa rozmowa, ustalenia, wydawało się że doszliśmy do porozumienia, zrozumieliśmy iż mamy problemy z komunikacją. Nam się wydawało, że znamy się aż tak dobrze, że wiemy co kto myśli, co powie i jak zareaguje w danej sytuacji.
W naszym i ich małżeństwie poprawiło się sporo, na wielu płaszczyznach. Mogę śmiało powiedzieć, że u nas tak dobrze chyba nie było.
Kontakt z nią nie został zerwany bo zbyt wiele spraw nas łączy. Skończyło się jednak ukrywanie telefonu, usuwanie wiadomości itd.
I nagle odkryłam, że się po kryjomu trzymają za ręce. Żadne z nich nie umiało tego wytłumaczyć i zarzekali się, że to się zdarzyło pierwszy raz od tamtego czasu (minęło kilka miesięcy).
Cała wcześniejsza sprawa wróciła ze wzmocniona siłą, nie było już miejsca na naiwność, były rozmowy, płacz. Wiem, że mąż teraz rozumie czym jest zdrada emocjonalna i że robiąc to co robił było złe i mnie krzywdziło, że źle interpretował lub tłumaczył sobie swoje zachowanie.
Jesteśmy razem, pozornie jest dobrze. Mają zakaz kontaktów bezpośrednich pomiędzy sobą, osobisty czy też internetowy.
Spędzamy z mężem ze sobą każdą wolną chwilę, bliskość między nami jest większa. Rozmawiamy czasem o tym co się wydarzyło. Rozmawiamy też o tym co było nie tak z nami wcześniej i jak chcielibyśmy aby było.
Ja jednak nie umiem zapomnieć, nie umiem wybaczyć, nie umiem przestać o tym myśleć, nie umiem zaufać choć znowu minęło kilka miesięcy.
Komentarze
Strona 4 z 4 < 1 2 3 4
poczciwy dnia wrzesień 16 2020 12:23:43
Powiedz mi proszę tak z innej beczki czy można po tym jak mąż przeprasza, kaja się, przyznaje do błędu i chce ratować związek- przedstawić warunki na jakich to jest możliwe?

To Ty masz podjąć ostateczną decyzję co dalej, ale nie na podstawie jego słów bo powiedzieć można wszystko zwłaszcza gdy grunt się osuwa spod nóg.
On powinien na to zapracować swoją postawą w dłuższej perspektywie czasu.
Trzeba rozróżnić ziarno od plew a o to w początkowym stadium bardzo ciężko bo chce się ratować za wszelką cenę. To błąd.
Przecież po czasie łatwo jest ocenić tym bardziej jeśli kogoś dobrze znasz czy tworzy tylko pozory czy jest autentyczny i faktycznie się zaangażował w zmianę swoich zachowań, nawyków,postrzegania. Efektem będzie realna zmiana zauważalna dla Ciebie gołym okiem.
Będziesz widzieć czy zapału wystarczy mu na chwilkę czy na dłużej, czy za słowami idą czyny, czy będzie się przejmował Twoim samopoczuciem, czy będzie wychodził z inicjatywą jak naprawić Wasze małżeństwo. To wszystko jest namacalne i łatwe do weryfikacji, tylko na chłodno i realnie a nie życzeniowo.

Romanos dnia wrzesień 16 2020 22:27:09
Nostalgia,
Maz deklaeuje chec naprawy zwiazku? To dobrze. Teraz "tylko" niech za tymi deklaracjami ida czyny.
Slowa nic nie kosztuja, zaangazowanie i dzialanie juz tak. Co dla niego w praktyce oznacza ta "chec naprawy zwiazku"?
Z pewnoscia musicie duzo rozmawiac i bardziej otwarcie o swoich potrzebach i oczekiwaniach. Nie mozna tak wielu rzeczy zamiatac pod dywan jak dotychczas.

Nostalgia dnia wrzesień 17 2020 11:38:32
poczciwy mimo, że minęło kilka miesięcy i tak uważam, że jesteśmy na początku. Jaka to jest dłuższa perspektywa czasu? Rok, dwa, reszta życia ?

Romanos deklaruje chęć ratowania związku, wie że musi mnie przekonać, że to co się wydarzyło nigdy więcej się nie zdarzy i to nie tylko słowami. Stara się tylko, że ja sama nie wiem co by mnie przekonało. Chyba tylko czas i wytrwałość w tych staraniach. Naprawiać musimy oboje, na szczęście rozmawiamy dużo i nie ma z tym problemu ale trochę mi przeszkadza, że zawsze ja zaczynam.

poczciwy dnia wrzesień 17 2020 11:55:36
Czujna już zapewne będziesz musiała zostać do końca; zresztą zawsze należy być w jakimś stopniu czujnym bo w przeciwnym razie często budzimy się jak już jest po wszystkim.
Kilka miesięcy? To jest nic. Realnie to bardziej mówimy o latach. Niestety.
Parę uniesień a koszty ogromne...

Romanos dnia wrzesień 17 2020 15:58:27
Ty nie musisz dzis wiedziec co Cie kiedys przekona.
Z drugiej strony zastanow sie. Co Ciebie kiedys do niego przekonalo, dlaczego kiedys uznalas ze "to wlasnie ten"? Moze warto sie wspolnie zastanowic, a nawet cos mu podpowiedziec jesli zauwazysz, ze stara sie "nie w tym kierunku"? Jego starania moga byc bowiem (od technicznej strony) podobne do owczesnych co przeciez niekoniecznie dzis bedzie Tobie odpowiadalo...
I blagam smiley Tylko nie funkcjonuj wedlug wzorca: "domysl sie!". Jesli jest normalnym facetem to na szczescie sie nie domysli (choc moze przypadkiem trafic).

msz dnia wrzesień 17 2020 17:20:08
Zastanów się Autorko, jak często zaufanie ma gigantyczne znaczenie??Sama świadomość, że ktoś rozsądnie korzysta z naszego zaufania oczywiście jest wspaniała, ale kiedy to ma gigantyczne znaczenie...masz np zamiar przepisać na niego majątek?? Jedyną rzeczą bardzo ważną i chyba niezbędną w jakiej możesz/musisz mu zaufać jest mówienie tego co czujesz...nie musisz mówić jeżeli sądzisz, że on to wykorzysta...ale sądząc po tym co piszesz to chyba tak nie jest...
większość naszej codzienności opera się na zaufaniu...że ktoś nie wysypał bułek w sklepie na podłogę, że umył ręce po wizycie w toalecie przed przywitaniem się z Tobą...a nawet, że ziemia jest okrągła...ile osób badało kąty badania słońca w tym samym czasie w różnym miejscu, czy tam ile osób sprawdzało efekt Coriolisa...ufamy że wiedza jaką Nam przekazano jest prawdą, bo nie zależy od tego nasze samopoczucie, stabilizacja, bułki w chlebaku i wędlina w lodówce itp...Na razie nie musisz mu ufać w kwestiach, które mają gigantyczne znaczenie....ba! On też nie musi ufać Tobie...krok po kroczku może Cię przekona....Kto wie czy Ty nie musisz przekonać jego...
Zastanów się np nad tym zdaniem:
praktycznie się nie kłóciliśmy bo zazwyczaj mieliśmy to samo zdanie na różne tematy

równie dobrze mógł bać się przedstawić swoje myśli...Może wykreował siebie w twoich oczach i sam bał się przestawić...oczywiście to tylko gdybanie...ale wiem jedno...wasza przyszłość zależy i od niego i od ciebie...równie dobrze on może powiedzieć...ciężko mi ...narozrabiał...dobrze, że chce sprzątać, czy wtrwa??nie wiem... błędem było, że dopuścił ją za blisko Siebie...jak już dopuścił dlaczego tego nie przeciął...a czy chciał zranić Ciebie - nie wiem....teraz konsekwencje będziecie ponosić oboje...Na razie kontroluj swoje granice tak by mógł cię "zranić/dotknąć" tylko prawdą...

Strona 4 z 4 < 1 2 3 4
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Nie umiem zaufać
zrobiła to po latach ponownie
Nie umiem zaufać nowemu partnerowi
jak zaufać po zdradzie /klakow/
Ponownie...
Zdradzona ponownie
czy można znów zaufać?
Uwierzyć i zaufać...?
Zdradzona ponownie-ostatni raz
Witam ponownie
czy mogę jeszcze komuś zaufać?
zaufać czy nie
jak zaufać mężowi po tym wszystkim
nie potrafie zaufać dotknąć zapomnieć
jak zaufać
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Gdy zaczyna pojawiać...
Niby nowy rozdział, ...
Proszę o opinię
Zdrada z rehabilitan...
Złe decyzje
Potrzebuje porozmawi...
Jak nie rozpamiętywa...
głupia ja
Kolejny uszczęśliwio...
Zdradzony po 20latach
Dylemat moralny.
zdradziła, nie wyjaś...
Udręka na trzy serca...
Zdrada emocjonalna
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Kolejna zdrada męża
Co robic
Mąż kocha byla
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info